czwartek, 26 kwietnia 2012

PROJEKT


Cześć dziewczyny!
W ostatnich dniach pracowałam nad pewnym projektem...tajnym projektem :)
Dlaczego tajny? Bo nikomu nie powiedziałam w domku o moich zamiarach.
Córka dowiedziała się w dzień wykonania planu a M. jak wpadł w czasie pracy na wcześniejszy obiadek.
Upssss!!!

Długo zwlekałam z tym malowaniem...tak,tak z malowaniem!!
Pokój mojej córki był fioletowy,niestety z czasem zaczął być męczący i ciemny.
Postanowiłam przemalować go na biało.
Wiele jeszcze brakuje,zwłaszcza dodatków ale pokażę wam kilka migawek :)

lampion zrobiony ze słoika hihi




Resztę pokażę wam innym razem,jak dokupię to i owo :)
Trzymajcie się!! Paaaaaa
Beti


środa, 25 kwietnia 2012

MOJE SPA

Witajcie wszyscy!!

Wiem,długo się nie pokazywałam,nie pisałam i nie zaglądałam do was ale...
No właśnie...W ostatnim czasie pracowałam nad pewnym projektem...
Długo się do tego zbierałam,bo takie prace odwleka się hihi...
co to było i jak się prezentuje pokażę wam później :)

Dziś chcę wam pokazać kawałek mojego domowego SPA...To tu zaczynam dzień codziennie rano i to tu kończę mój dzień. To właśnie tu,przez ostatnie dni odpoczywałam po ciężkiej pracy...
Kiedyś jej nie lubiłam,bo nie jest moim ideałem :( Ktoś,kto ją projektował ustawiając wc na środku łazienki,powinien wrócić do szkoły. Bo nawet ja,laik,wiem,że ustawienie to wygląda po pierwsze idiotycznie a po drugie jest niepraktyczne...
A może poprzedni właściciele wkurzyli pana od remontów i zrobił to złośliwie??
W każdym razie jest jak jest,to każdy widzi...a co najgorsze musi w najbliższym czasie tak zostać :(




Wciąż szukam odpowiedniego koloru dodatków.Był brąz,pomarańcz,potem zieleń i fiolet...Jednak wciąż jest coś nie tak! Zastanawiam się nad czernią ale sama nie wiem...
Jedno jest pewne...mój M. długo tego nie wytrzyma...
Po ostatnim tygodniu i po tym co się działo w mieszkaniu,chyba muszę lekko odpuścić...ale tylko lekko hihi :))

Pozdrawiam i do później!!
Beti


niedziela, 15 kwietnia 2012

KUCHNIA


Witajcie.
Jak się macie dziewczyny,wyspałyście się? Mam nadzieję,że ten niedzielny poranek spędzacie na luzie,bez stresu...

No ale do rzeczy! Obiecałam Wam wczoraj,że pokażę moją kuchnię...w zasadzie aneks kuchenny, odziedziczony po poprzednich właścicielach.Nie jest to szczyt moich marzeń ale widziałam gorsze ;P
Nie wiem czy to widać ale meble mają kolor bladożółty,taki trochę wyblakły...
Kuchnia nie jest duża i co najgorsze wciąż brakuje mi w niej miejsca na kolejne gadżety,które nagminnie znoszę ze sklepu...to chyba już choroba...ale głośno tego nie mówię hihi :))))





Zdaję sobie sprawę z tego,że mam nie małą wystawkę na meblach ale najkrócej mówiąc,nie mam gdzie tego upchnąć.
Marzą mi się nowe meble,jak pewnie milionom kobiet na całym świecie ale finanse na to nie pozwalają.
Chciałabym białe mebelki z praktyczną,pojemną wyspą...ale jak to mówią,jak się nie ma co się lubi,to się... bla,bla...bla...







Stół to prawdziwe centrum dowodzenia.To przy nim piszę do Was,tu jemy posiłki,gramy w gry planszowe,pracujemy...Bardzo go lubię,choć nie ukrywam,że rozkładany byłby bardziej praktyczny i wygodny podczas imprez rodzinnych :)

I to na tyle z mojej mini kuchni...Pozdrawiam Was serdecznie i cieszcie się z wolnej,leniwej niedzieli :))
Beti

sobota, 14 kwietnia 2012

SEZON BALKONOWY CZAS ZACZĄĆ

Witaj blogowy świecie.
Po kilkudniowej nieobecności wracam do Was,pełna nadziei na lepsze jutro...i na lepszą pogodę. Jest połowa kwietnia a na dworze dość zimno...strasznie mi się to nie podoba,bo mam dość noszenia kurtek,szali i długich rękawów. Ale nie o tym miałam dziś pisać :)
Wczoraj postanowiłam pojechać do Leroy Merlin pooglądać jakieś chwasty,jak to mój M. mówi...  

Niby wszystkiego dużo ale jak człowiek chce coś fajnego i niedrogiego kupić,to nic nie ma. No ale,że ja z tych kobiet,co z pustymi rękami do domu nie wracają,przytargałam pelargonie...jasnoróżowe :)
W tym roku na moim tarasie zagości biel,róż i błękit.
Niestety nie mogłam zbytnio zaszaleć,bo miałam tylko dwie donice po zmarzniętej trzmielinie ale jak tylko dokupię nowe donice...będzie się działo :)))



Pelargonie jeszcze nie rozkwitły ale za góra dwa dni pokażą się jasnoróżowe kwiatuszki,bo pączków mają mnóstwo :)

Stokrotki przesadziłam do skrzynki,bo ciepło w domu nie specjalnie im służyło i żółkły :( ale teraz będą miały raj...na moim tarasie


Nadszedł już chyba też czas,by na taras wrócił stół i krzesła,które zostały wywiezione na zimę do M. do firmy.Muszę kupić olej do konserwowania drewna i przemalować je jeszcze,by zmienne warunki atmosferyczne im nie dokuczały.
Najbardziej brakuje mi słońca,które późną jesienią,calutką zimą i wczesną wiosną nie zagląda w moje okna.Za to latem,kiedy jest bardzo gorąco do godziny 13.00 można posiedzieć sobie w przyjemnym cieniu,poczytać książkę i wypić kawę...Strasznie za tym tęsknie...nawet nie wiecie jak bardzo...
No ale bliżej mi do tych słonecznych,ciepłych i cudownych chwil niż dalej :))))
I tym optymistycznym akcentem żegnam się z Wami i zapraszam jutro,bo jutro pokażę Wam moją kuchnię a w zasadzie aneks kuchenny :)

                                               Cudownej soboty kochani!!!!
                                                                      Beti


wtorek, 10 kwietnia 2012

ŚWIĘTA,ŚWIĘTA...I CAŁE SZCZĘŚCIE,ŻE PO ŚWIĘTACH

                         Witajcie poświątecznie.

Nawet nie wiecie,jak ja się cieszę,że już po świętach. To były najdłuższe dwa dni od bardzo dawna...byłam jakaś zestresowana,nastawiona negatywnie na wszystko,mało tego...bardzo wybuchowa :(

Krótko mówiąc,moi bliscy lekko nie mieli,oj nieeee...Nawet pies bał się wchodzić mi w drogę...
Całe szczęście dziś jest wtorek,zwykły wtorek,nie muszę już pochłaniać tony jedzenia i na siłę siedzieć przy stole!!Juuuuuupi!!!!! :)))) A jak tam Wasze święta,mam nadzieję,że dużo lepsze niż moje :)
Postanowiłam nadrobić stracony czas i wziąć się za robotę,za cokolwiek,by tylko zabić NUDĘ :)))

W każdym razie nic nie poprawia nam,kobietom tak humoru i samopoczucia jak kupienie sobie czegoś fajnego :) Zakup był przypadkowy,po prostu zobaczyłam tą apaszkę i musiałam mieć.Te kolory pasują idealnie do wiosennej pory,czyż nie?







Kolory są bardziej intensywne,niestety mój staruszek aparat nie daje rady :(

Szukałam też etui do telefonu,bo wiecznie gdzieś go porysuję i znalazłam takie,które idealnie mi pasuje...czarne ale nie zupełnie nudne.



Przeżyjcie ten dzień jak chcecie,oby tylko bezstresowo i co najważniejsze przyjemnie.Tego właśnie Wam życzę z całego serca :))
W takim razie MIŁEGO DNIA!!
Beti

sobota, 7 kwietnia 2012

ŚWIĘTOWAĆ CZAS ZACZĄĆ

                                                                         Witajcie.



Wpadam na chwilkę,by złożyć Wam życzenia. Wreszcie zakończyłam sprzątanie i gotowanie,wszystko dopięte na ostatni guzik.Zapach ciasta unosi się w całym domu :)) Uwielbiam go...Teraz tylko usiąść,wyciszyć się po wszelkich nerwach (a było ich co nie miara)i świętować. A jak u Was? Odpoczywacie już i cieszycie świętami :)))),czy jeszcze krzątacie się w kuchni?




Życzę Wam zdrowych,wesołych,spokojnych Świąt spędzonych w gronie przyjaciół i rodziny.Mokrego dyngusa ale bez przesady i nie z nieba.

Do niedługo!! I nie przejedzcie się za bardzo :))
Beti

wtorek, 3 kwietnia 2012

MÓJ KAWAŁEK RAJU

                                         

                                                           Dzień dobry świecie blogowy!!

Wiosna wypięła się na mnie...na nas wszystkich...Miało być pięknie,ciepłe święta i temperatura ponad 20 stopni. Wyszło jak zawsze...ale nadzieja umiera ostatnia :)
Ale ja dziś nie o pogodzie.Podglądając Wasze blogi natchnęłam się na blog Malinki Tutaj ,która w ostatnich dwóch postach pisze o swoim balkonie.Postanowiłam i obiecałam,że i ja pokażę swój taras. Zdjęcia pochodzą z zeszłego roku,bo w tym,sezonu tarasowego jeszcze nie otwarłam :( ale to wszystko wina pogody,która jest bardzo kapryśna i robi różne dziwne niespodzianki jak w niedzielę np.śnieg ;

Taras jest dość spory,8 metrów długi i 6 szeroki :) ale miejsca wciąż brak na moją huśtawkę :(((


Pasiaste ścianki w tym roku idą w zapomnienie na rzecz drewnianych płotów,które  stanęły jesienią.





Jesienią wreszcie stanął drewniany płot,który daje trochę intymności :))


Teraz nadszedł czas na nowy sezon i nowe pomysły,którymi będę się z Wami dzieliła :)

                                             Pozdrawiam Was ciepło i do jutra
                                                                Beti

niedziela, 1 kwietnia 2012

NIEDZIELNA NIESPODZIANKA

                                                               Halooooo!!!
Jak spaliście?? Ja bardzo dobrze. Już dawno tak dobrze i długo nie spałam.Pewnie pospałabym dłużej,gdyby nie Summer,który położył swój pysk na mojej ręce i cichutko wzdychał." Halo paniusiu,ja chciałbym wyjść na dwór!!" Otworzyłam jedno oko i doszłam do wniosku,że nie mam ochoty wstawać. Chciałam obudzić mojego M. ale jego nie było.No tak,przecież on w pracy...O zgrozo,trzeba ruszyć leniwy tyłek :))
Ale co tam wstawanie. Gdy otworzyłam rolety uwierzyć nie mogłam. 

                                                   ŚNIEG!!!PADA ŚNIEG!!
Lekko nie było wystawić nos w tą pogodę. Ale jak mus to mus.

Wczoraj przytargałam ze spaceru gałązki a dziś mam białe drzewko :)))





Teraz pora wypić kawkę i zabrać się za obiadek.



Życzę Wam miłej niedzieli i jak najmniej padającego śniegu.
Za tydzień ma być lepiej...ponoć :))

Beti