czwartek, 31 maja 2012

Na pocieszenie


Dzień dobry bardzo!!!

Wczorajszy dzień był dla mnie bardzo ciężki...wręcz koszmarny!!
Im bardziej nakręcałam się,że nie jem słodyczy tym bardziej mi się ich chciało.
Do tego stopnia,że widziałam je wszędzie...(zwariowałam!!)

Niestety mam słabą wolę i bez wtopy się nie obyło :(
ZJADŁAM CAŁY PUCHAREK LODÓW :(
ale ponoć lody nie tuczą hihi ;P

Wymyślałam różne zajęcia,nawet te których nie znoszę ale i one na krótko pomagały...
Jedno jest pewne: JESTEM UZALEŻNIONA!!

Mam nadzieję,że z każdym dniem będzie lepiej...musi,bo inaczej przykuję się do kaloryfera,by tymi swoimi łapkami nie sięgnąć "magicznej" szafeczki.

Dziś wstałam wyspana,zadowolona i w dobrym humorze :)))
Wybrałam się na małe zakupy i w ramach pocieszenia i pobudzenia się do dalszej walki z "narzędziem szatana" jak to Alicja mówi hihi kupiłam sobie:



Chlebaczek biały,bo "zawsze chciałam mieć takie coś" :))) lalalala
i nie ja jedna,bo pewna kobieta chciała mi go z łapek wyrwać,jak zobaczyła,że mam ostatnią białą sztukę
i łaziła za mną i chodziła i przy kasie mówi do mnie tak:
"a nie chce się Pani zamienić na czarny?"
no kurde blade!! jak bym chciała czarny to bym sobie wzięła z półki czarny!!
uśmiechnęłam się i zadowolona wyszłam ze sklepu :)))


I słoiczek dość duży 3L ale nie,nieeee,nie na ciasteczka ;P
bo ciasteczkom mówię STOP

I teraz wcinam sobie bezstresowo śniadanko,popijam herbatkę z cytrynką i myślę jak spędzić ten śliczny słoneczny dzień.
A Wy kochane,jakie macie plany na dziś??

Ściskam Was mocno a w szczególności Alę,z którą łączę się w bólu odchudzania :)))

NIECH MOC SILNEJ WOLI BĘDZIE Z NAMI ALUŚ!!!

środa, 30 maja 2012

Czas się pożegnać :(

To bardzo smutny dzień...ale wiedziałam,że musi do tego dojść...
Ciągle się migałam...że jutro,że później...
ale nieeee!!! Czas z tym skończyć!!
ŻEGNAM SIĘ...
bo muszę...dłużej tak nie mogę...
BĘDZIE MI WAS STRASZNIE BRAK!!!
MOJE KOCHANE SŁODYCZE!!! :)))))

Do lata coraz bliżej a ja z każdym dniem,słodyczy jem coraz więcej :(
Przeraża mnie to,bo nie po to zrzuciłam w pół roku 15kg by wrócić do tamtej siebie.
NIE,NIE,NIE!!!
Sama siebie pytam "Beciu czy nie cudownie,kiedy tak wszyscy zaskoczeni patrzą na Ciebie i mówią: Ale schudłaś!","Jak to zrobiłaś?"
CUDOWNIE!!!!
 no to rusz tyłek,odstaw to paskudztwo i ...czekaj na efekty!!!

Od dziś słodycze jem raz w tygodniu i mówię to publicznie.
Ala dołączam do Ciebie i pilnuję się  :)) bo ponoć w grupie raźniej :)
Żegnam też kolacyjki po 20.00 i piwko...


I NIECH MI KTOŚ POWIE,ŻE FACET NIE MA LEPIEJ!!!



Noooo ,to trzymajcie za mnie kciuki a jak będę podjadała to dajcie w dupsko :)))))

Cmokasy dziubaski

a propo's dziubaska :) polecam filmik


wtorek, 29 maja 2012

Szarlotka... pychotka :)


Hallo dziewczyny!!
Wczoraj obiecałam Wam przepis na szarlotkę z pianką,pyszną,łatwą i szybką.
Niestety wczoraj tak potwornie rozbolała mnie głowa,ze nie byłam w stanie nawet ruszyć palcem.
W związku z tym,czynię to dziś.

Przepis jest bardzo prosty, a wiem co mówię,bo w sprawach pieczenia ciasta jestem totalnym beztalenciem.
Niby wszystko robię jak trzeba a wychodzi...yyyy...przemilczmy to :)))
Jednak najważniejsze jest to,że się nie poddaję hihi
No więc tak:
UWAGA!!

Składniki na ciasto:
3 szkl.mąki
5 łyżek cukru
3/4 kg jabłek(dałam na oko 5 dużych)
kostka margaryny
5 żółtek
3 łyżki śmietany lub mleka
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Składniki na piankę:
2 torebki budyniu waniliowego lub śmietankowego
5 białek
cukier waniliowy
1 szkl.cukru

Mąkę wymieszać z proszkiem.Żółtka oddzielić od białek i wstawić białka do lodówki.Do mąki dodać cukier,posiekaną margarynę i śmietanę lub mleko.Wyrobić ciasto,dodając stopniowo żółtka.
Z gotowego ciasta,oddzielić 1/3 i włożyć do lodówki.
Resztę ciasta rozwałkować i wyłożyć formę(tradycyjna,prostokątna).
Obrane jabłka zetrzeć,równomiernie rozłożyć na rozwałkowanym cieście.
Z białek ubić pianę,dodając stopniowo cukier oraz budyń.
Masę wyłożyć delikatnie na warstwę jabłek.Ciasto z lodówki zetrzeć na tarce na wyłożone   białko.
Piec 50 minut w temp.200 stopni
Po upieczeniu posypać cukrem pudrem :)

SMACZNEGO!!

I NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI :)))

poniedziałek, 28 maja 2012

Jest taki dzień...czas?

Witam straaaaasznie leniwieeeee (ziewa)

Dopadł mnie kryzys i to nie finansowy,o którym cały świat mówi...
JA PO PROSTU MAM LEEEENIAAAA!!!!|
NIC MI SIĘ NIE "KCE"
Jestem śpiąca...


nawet bardzo...

ale znalazłam rozwiązanie,bo nic tak nie pobudza jak kawa...


                                                                 Buziole dla wszystkich



Wlecę później,bo mam super przepis na szarlotkę z pianką...po prostu pychotka :)))
Do później!!!

niedziela, 27 maja 2012

Wczoraj i dziś



Dzień dobry w niedzielę :)

Wreszcie się ogarnęłam po wczorajszej sobocie...
więc skrobnę o zaległym Dniu matki,mogę??

Niestety wczoraj nie dałam rady,bo byliśmy na chrzcinach w Ostrowie Wielkopolskim.
Ogólnie było fajnie,wesoło i zabawnie...
Jeszcze śmieszniej było w czasie jazdy,kiedy to mojego M. poniosło zbyt mocno i stał się celem TVN Turbo
"Uwaga pirat" ;P
Ale się ubawiłam hehehe :))

No więc wracając do Dnia mamusi to moja córcia bardzo mnie zaskoczyła...
wręczając mi ze łzami w oczach pakunek i kwiaty...
"Jesteś najlepszą mamą na świecie!!!" wydukała przez łzy...
i za chwilkę płakałyśmy obie...
im starsza jestem,tym więcej "ryczę"

A to co znajdowało się w paczuszce:
podusia dla mamuni :)



Dziś po ciężkiej i nie przespanej nocy leżę i czytam gazetki...musiałam wstać,bo strasznie mnie spanko muliło...
Zaliczyłam już spacerek z Summer'kiem a wieczorem...
dłuuuga kąpiel w ogromnej ilości piany,lampka winka i dobra muzyczka a potem...
hmmm (kaszelek,nieeeee,nie, tego napisać nie mogę)...Dobranoc ;P



Dobrego i spokojnego wieczorku dziewczyny!!


czwartek, 24 maja 2012

Wciąż mnie zaskakuje


Hello!!!!!
Dziewczyny kochane,jestem taka...szczęśliwa?? Chyba mogę tak powiedzieć.
Z całą pewnością jestem bardzo ale to bardzo zadowolona.
Dziś dostałam telefon..."zejdź pod garaż"...
ale po co? co ja nogi na loterii wygrałam by biegać z góry na dół?
Ale poszłam...świnią nie będę ;P

Podchodzę do auta a tam ...rower!!!
Dostałam śliczny rower,o którym od zeszłej jesieni marzyłam.
Nie mam dziś urodzin,imienin ani żadnej rocznicy. Dostałam tak bez okazji...z miłości...

Wreszcie będę mogła wypuścić się na wycieczkę i poczuć wiatr we włosach :)))

Mój M. po tylu latach wciąż mnie zaskakuje a w ostatnim czasie to już drugi raz :)
Czasem potwornie mnie wkurza aż mi się ciśnienie podnosi i mam ochotę go zamordować ale jedno wiem na 100%...bardzo go kocham...za wszystko...
za dobre serce,za miłość bezinteresowną i za to,że po prostu jest :)

Ale się rozczuliłam...wybaczcie!!

Bawcie się dobrze,ja pędzę testować :))))

Byeeeeeeee


środa, 23 maja 2012

Istny Meksyk


Internet

Chciałam się przewietrzyć...ale jak można się przewietrzyć w taki upał??
Noooo,nie można ale ja sobie ubzdurałam,że się przejdę...
i poszłam...na zakupy...pieszo...W TEN UPAŁ!!

Zawsze jeżdżę autem ale nieeeee...dziś babsko będzie szło...
A idź!!! Tylko się nie roztop!!
I poszłam...
Ja cież pierdzielę,toż to istny Meksyk mamy na dworze.
Gorąco,duszno i parno...zero wiatru...32 stopnie...W CIENIU!!!

Wracałam jak koń obładowana spożywką...miałam ochotę rzucić te zakupy i doczołgać się jakoś resztę drogi...
I się doczołgałam...ledwo co... ( a dobrze Ci babo,chciałaś to masz!!!)

Wpadłam do domu,w zasadzie się wtoczyłam...
i jedyne co mnie trzymało na nogach to LODY!!!

Wlekąc za sobą tak nogi przez drogę,by nie myśleć o tym upale,myślałam o lodach...bo je uwielbiam w każdej postaci,pod warunkiem,że nie czuć w nich mleka w proszku i tony cukru
I zjadłam,kilka kulek...a co se będę żałować?? Takie cierpienie po drodze to mi się należą,nie?? :))))

I chciałam Wam zrobić zdjęcia ale mi bateria w aparacie siadła...
No cóż i tak bywa...



Internet
                                               A Wy lubicie lody?? A może macie jakieś inne uzależnienia??

                              Teraz dokończę czytać moją książkę a później poszpieguje co u Was :)

wtorek, 22 maja 2012

Relax :)






































                               Dziś tak na szybko...bo za godzinkę pędzę do mojej fryzjerki...
                                        Coraz bliżej do lata więc czas zmienić fryzurę :)))
                        Myślę,że skrócę dość sporo długość i oczywiście "rzucę" nowy kolor, bo     poprzedni w ostatnim czasie zrobił się jakiś spłowiały...
ale to pewnie od słońca...i... znalazłam kilka siwych włosów...
                                                             
                                    

                                             Przy okazji odwiedzę kosmetyczkę i kilka sklepów...
                                                      JAK SZALEĆ TO NA MAKSA!!
                       

                                           Dobrego miłego dnia kochani
                                               Cmokasyyyyy


                                                                                   Beti

poniedziałek, 21 maja 2012

Śniadanie


Witajcie w nowym tygodniu!!

                                       Jak samopoczucie w poniedziałek?? Moje świetne :)) 
              Uwielbiam takie dni,kiedy się człowiek budzi a za oknem słońce,które zalewa wszystko wokół, w cieniu 18 stopni a jest dopiero 7 rano.Czyż to nie cudowne????
                                                WŁAŚNIE ZA TO KOCHAM LATO!!!!
               Należę do tych ludzi,którym upał nie przeszkadza i takie ciepłe,wspaniałe dni mogłyby trwać cały  rok ale niestety tak kolorowo nie jest :(((

                     Właśnie "wsuwam" śniadanko...tak spokojnie,bezstresowo...a Wy co teraz robicie???
                                          Macie jakieś plany na kolejny słoneczny dzień?
                                                        Ja jeszcze nie wiem co będę robiła...

              Życzę Wam samych radości w nadchodzącym tygodniu,bo słońca nam raczej nie   zabraknie :)
                                                      
                                                                  Paaaaa dziewczyny!!!
                                                                            Beti

sobota, 19 maja 2012

Dmuchawce latawce...


Witam Was w piękną słoneczną sobotę!!
Dziś bardzo krótko,bo jest tak pięknie na dworze,że szkoda siedzieć przed komputerem :)
Przez przypadek robiąc zakupy natchnęłam się na śliczne poszewki na poduszkę. Szczerze mówiąc nie przemyślałam nawet czy będą mi pasowały...zakupiłam :))

Są takie letnie...jak niebo latem i te dmuchawce...




Tak sobie myślę,że świetnie wyglądałyby w towarzystwie pastelowego różu więc będę szukała pasteli :)

Cudownego dnia Wam życzę i dużo,dużo słońca :)

Beti


czwartek, 17 maja 2012

Ważny dzień i długi tydzień


Witajcie koleżanki.
W ostatnim tygodniu miałam bardzo dużo pracy,planowania,myślenia,aranżowania a wszystko za sprawą
I Komunii Świętej mojej córki.
Był to dość nerwowy tydzień i całe szczęście,że już mam to za sobą...Zostało nam tylko dokończenie białego tygodnia i wszystko od przyszłego poniedziałku wróci do normy :))
Dopiero wczoraj udało mnie się ogarnąć do końca mieszkanie,uporządkować lodówkę i znaleźć chwilkę dla siebie...

Mam nadzieję,że teraz nadrobię moje blogowanie i będę z Wami częściej :))Czego sobie bardzo życzę.
Przepraszam również tych,do których dawno nie zaglądałam ale obiecuję nadrobić wszystkie zaległe Wasze posty :)






Najgorsze jest to,że w tym całym ferworze przygotowań,nie zrobiłam ani jednego zdjęcia wspaniale przystrojonego i przygotowanego stołu
NIE MOGĘ TEGO PRZEŻYĆ!!!
Nie ma też zdjęcia tortu :((( Czy można być bardziej roztargnionym(czyt. zestresowanym)???

CHYBA NIE!!!
Nie popisałam się,oj nie...




Trzymajcie się ciepło,bo pogoda bardziej wczesno jesienna niż wiosenna ale nie martwcie się będzie cieplej...musi!!!
Beti

czwartek, 3 maja 2012

WSPOMNIEŃ CZAS

Trzęsacz



Zostałam zaproszona do zabawy przez Malinkę w Wakacyjne Wspomnienia więc zapraszam Was w długą drogę,bo cofniemy się do przeszłości,nawet do 2004 roku :) Zatem zaczynamy!!

Rok 2004,Łeba
To było tak dawno ale fajnie się wspomina.Nie sugerujcie się moim wyglądem...teraz mam ciemne włosy i parę kilo mniej :)))

Moja córcia w wieku 1,5 roczku...
  Nie mogłam się powstrzymać,by Wam tego nie pokazać.Czyż nie jest słodkie to zdjęcie???



Pies znajomych,którzy byli z nami na wakacjach. Wyglądem siał postrach,w rzeczywistości łagodny jak baranek :)))

Ustronie Morskie 2009

Plażowe zawody w kopaniu dołków w piasku. Walka była nierówna,Summer zakopywał dołki reszcie hihi :))
                                            A teraz przeniesiemy się do Sarbinowa i Gąsek.

Widok z latarni morskiej w Gąskach
Ten widok też z latarni :)
                 A na koniec to co mój pies kocha najbardziej na świecie...po mnie oczywiście     (bo ja jestem numer 1) hihi
                                                                    PŁYWANIE!!!
Jak już wejdzie do wody a robi to z ogromną przyjemnością, to ciężko go z niej wyciągnąć,czasem do tego stopnia,że trzeba po niego wejść :)))

Beti Hous

 Całą drogę płynął a my szliśmy brzegiem morza :))

Dziękuję,że byliście ze mną :) Miłego dnia!!!

środa, 2 maja 2012

MAJOWE LEŻAKOWANIE



Hej,hej!! Jest tam kto? Czy ktoś tu jeszcze zagląda??
Na dworze jest tak cudownie,że aż żal siedzieć w domu,dlatego ostatnio rzadko do Was zaglądam,bo cały wolny czas spędzam na moim tarasie.
Majówkę mieliśmy spędzić jak każdego roku nad morzem,niestety mój M. ma mnóstwo pracy i nie ma szans na wyjazd :((( Jak na kobietę przystało "rzuciłam" ogromny grymas niezadowolenia na twarz...bo przecież fajnie by było posiedzieć na plaży i zanurkować w ciepłym od słońca piasku,czyż nie?
W ramach rekompensaty zabrał mnie na zakupy,co nam się wspólnie zdarza od wielkiego dzwonu a szkoda...
Żeby poprawić sobie samopoczucie nakupiłam trochę kwiatów...i w sumie zmęczona upałem chciałam już do domu,kiedy mój M. zapytał czy tylko to chcę...a cóż ja mogę więcej chcieć spytałam.
"A huśtawki na taras nie chcesz?" Jak nie chcę?!!! CHCĘ!!!!!!!
No i w ten oto sposób mam bujak na tarasie,z którego wstaję tylko wtedy jak mi się piffo w szklance skończy hihihi
Oby tylko pogoda była a będzie cudownieeeeeee










I to tyle z mojego miejsca na ziemi.Udanej reszty dłuuugiego weekendu!!
Beti