wtorek, 31 lipca 2012

Wyróżnienie



Hallo,hallo!!

Jak się macie,humorki dopisują??
Od rana jestem zestresowana...mam na 11.00 wizytę u stomatologa.
Niby nic wielkiego,bo mam niewielki ubytek ale takie wizyty napawają mnie strachem.
No ale do rzeczy,bo dziś nie o tym...
wczoraj Bea z bloga nic nie wiem przyznała mi wyróżnienie za co bardzo,bardzo dziękuję!!

Dziś i ja chciałabym przyznać takie innym. 
Będzie to 5 osób,których blogi bardzo lubię i chętnie czytam i oglądam.
Niestety nie mogę przyznać wyróżnienia wszystkim,bardzo żałuję!


1. Misia z misiaa photography
2. Żółwinka z babskie trajkotanie
3.Lilla z kokon lilli
4.Dita z my home my love
5. Dagi z house of ideas

Mam nadzieję,że i osoby wyróżnione wytypują na swoich blogach swoich ulubionych

Bea jeszcze raz bardzo dziękuję cmok

Teraz znikam do "szczękologa",mam nadzieję,że wytrwam :)))


MIŁEGO WTORKU KOCHANI!!!

niedziela, 29 lipca 2012

WEEKEND PEŁEN EMOCJI



WITAJCIE W NIEDZIELĘ!

Ten weekend jest dla nas jakiś pechowy.Od piątku jest jakoś nerwowo...jakby wisiało coś w powietrzu.
Temperatura na dworze sięga zenitu a powietrze dosłownie stoi w miejscu.

W czwartek mój M. wymyślił,że w piątek robimy grilla na tarasie...myślę ok...ale zaraz,zaraz,przecież nie wolno u nas rozpalać grilli,bo sąsiedzi się skarżą,że śmierdzi i ogólnie jest ZAKAZ

No to sobie wymyślił,że kupimy elektrycznego,by zapach palonego węgla nie doprowadzał sąsiadów do furii.
Rano  w piątek wyruszyłam...jeszcze nie zdążyłam dobrze wyjechać a już o mało jakiś "genialny kierowca" nie rozwalił mi auta. Zdążyłam w porę skręcić,by się z nim nie zderzyć.
Potem rozdygotana wjeżdżam na na stację benzynową zatankować a tam jakieś babsko rzuca się na mnie,bo  niby jej wjechałam pod dystrybutor,kiedy ona chciała.
Może i chciała ale skąd miałam to wiedzieć jeśli stała w takiej odległości od niego,że myślałam,że czeka pod stacją na kogoś.
Pan z obsługi stacji był poskładany ze śmiechu,bo w kaszę to ja sobie dmuchać nie dam.
Przedstawienie było nieziemskie.

Grill zakupiony,wracam do domu,przyszykować jedzonko. 
Znajomi wpadają,jest fajnie...siedzimy,rozmawiamy,śmiejemy się.
W sobotę widzę moją sąsiadkę a ona do mnie z taką papą,że jak tak można,że do 1.00 w nocy rozmowy,że trzoda i bydło,że robię co chcę...
w mordę jakby mnie ktoś strzelił,bo było kameralnie i grzecznie
Tym bardziej zrobiło mi się przykro i mało mnie krew nie zalała bo to sąsiadka którą wszędzie wożę, zakupy zrobię jak trzeba,naprawię jak coś się zepsuje bo córka tej pani ma dwie lewe ręce i ogólnie wszystko w dupie.
Całą sobotę przeżywałam,bo ja nigdy nawet jak jej wnuczka jak dzicz drze się na tarasie uwagi nie zwracam.
Trudno,przeżyję ale pomocnej reki już nie podam!
Wieczorem M. wraca do domu z opuchniętą szyją,bo coś go ugryzło. Ludzie jakie to histerie były,bo on jest chory!! I zaczyna się...przynieś,podaj...jakby przynajmniej ręce i nogi urwało...
Uzbrajam się w cierpliwość...i w duchu sobie mówię PRZEMILCZ

Dziś rano cisza,spokój,po prostu sielanka...
sąsiadowi spada skrzynka z kwiatami,huk jak cholera...mój pies ze strachu potyka się na schodach...
krew się leje a ja nie wiem o co "kaman"
Okazuje się,że wyrwał sobie pazura!
Leży nie rusza się i jest osowiały...strasznie mi go żal...
wpada M. z pracy...łapa zabandażowana...wbił sobie jakąś blachę w rękę...
O DŻIZAS,ZWARIUJE!!!
Najchętniej bym się gdzieś ulotniła ale od wczoraj leje deszcz :(

Mam nadzieję,że to już koniec wszelakich zdarzeń,bo mam psychicznie dość



Mam nadzieję,że Was nie zanudziłam :)))

TRZYMAJCIE SIĘ I UWAŻAJCIE NA SIEBIE!


czwartek, 26 lipca 2012

KUCHNIA I WSPOMINKI



DZIEŃ DOBRY BLOGOWICZKI!!

Bardzo Wam dziękuję za przemiłe komentarze pod ostatnim postem.Nie spodziewałam się,że mój fotel będzie Wam się aż tak podobał...że docenicie mój trud.
BARDZO BARDZO DZIĘKUJĘ! JESTEŚCIE KOCHANE :)

Chciałabym również serdecznie powitać nowych obserwatorów,czytelników i "podczytywaczy".
Bez Was moje pisanie nie miałoby sensu.


Dziś kilka migawek z kuchni,pachnącej bazylią...owocami,warzywami.
Kocham lato za różnorodność tych wszystkich dobrodziejstw.
A propos lata...czy u Was też takie upały??
U mnie jest bosko!! Niebo bez chmur,cieplutko...chce się żyć :)
Właśnie takie powinno być LATO,upalne i słoneczne!

Wracając do kuchni...
bazylia tak mnie zauroczyła swoim zapachem,że wciąż chodzę i ją wącham
Cudownie pachnie,oj cudownie
Chyba na stałe wpisze się w moją kuchnię,choć nie ukrywam,że wolałabym by wisiała w doniczce na relingu,który marzy mi się od dłuższego czasu ale jakoś zawsze są ważniejsze rzeczy do kupienia i M. się miga od wiercenia dziur w ścianie





Zakupiłam sobie cyferkę,bo w sklepie miałam wizję,że będzie stała na widoku jako ozdoba...
niestety trójka ma w nosie stanie,ona woli leżeć na pleckach lub na boku
Strasznie mi się to nie podoba i szukam pomysłu na jej "postawę na baczność "
A może Wy dziewczyny macie jakieś pomysły?? Wy zawsze macie jakieś dobre pomysły :)))



Będąc ostatnio z M. na zakupach zauważyłam wafle i od razu przypomniało mi się dzieciństwo,kiedy to moja mama przekładała nam takie wafle dżemem lub czekoladą. Mmmm pychaa!!

Macie jakieś potrawy,desery lub napoje,które kojarzą Wam się typowo z dzieciństwem??
Ja pamiętam oranżadę w woreczkach,którą można było kupić w warzywniaku w czasie przerwy w szkole...jejku jakie to były czasy...wspaniałe...bezstresowe...cudowne!!





ŚCISKAM WAS MOCNO I ŻYCZĘ CUDOWNEGO DNIA!!




piątek, 20 lipca 2012

Fotel niezgody


                               WITAJ WEEKENDZIE!!

                 Od rana jestem w transie...sprzątam,piorę,myję okna,przestawiam,dostawiam i wywalam.
                                  Ostatnio rzadko się zdarza by coś mi się chciało :)
                  Nie wiem czy to wina pogody,która w ostatnim czasie bywa męcząca czy po prostu ja stałam się tak leniwa.

Dziś chciałam Wam napisać o moim fotelu,na który bardzo długo chorowałam a kiedy podjęłam decyzję o jego zakupie...stał się on kością niezgody.



Pewnego dnia zakupiłam fotel...Ludwika...był bardzo brzydki i zniszczony ale w myślach miałam jego lepszą wersję. I pewnie byłoby wszystko dobrze,gdyby nie to,że nie powiedziałam mojemu M o jego zakupie. Wiedziałam,że nie zrozumie,że powie,że jestem nienormalna...postanowiłam,że nie pisnę ani słowa dopóki nie odnowię fotela. Czekałam na kuriera i modliłam się,by tylko nie wparował jak mój M będzie w domu...no i stało się...kurier wpadł przed 23...I się zaczęło...Najpierw wrzeszczał jak najęty,potem mnie wyśmiał a potem zarzucił się fochem i poszedł spać do pokoju córki...Cierpiałam...strasznie...Dlaczego nie chciał mnie zrozumieć?? Tego akurat nie mogłam pojąć.
Odnowiony własnymi rękoma fotel stanął w salonie...dostojny...wspaniały...Widziałam w oczach M. niedowierzanie,dumę z tego co "wyczarowałam"... 




A tak wyglądał mój fotel,kiedy go kupiłam.Dziś już nikt jego brzydkiej wersji nie pamięta...
i całe szczęście!
U mnie dostał nowe,wspaniałe życie i każdego dnia cieszy moje oczy :)






WSPANIAŁEGO DNIA!!



środa, 18 lipca 2012

Detale



DZIEŃ DOBRY WSZYSTKIM!!

Co słychać,wszystko ok? Wczorajszy dzień był tak beznadziejny pod względem pogody,że mój organizm odmówił współpracy. Byłam śpiąca i zmęczona i wszystko było na "nie"
Cały dzień przeleżałam na kanapie,wywalona jak foka z tonami czasopism i kawą.
Od czasu do czasu robiłam tylko przerwę by poczytać Wasze nowe posty.
Wieczorem postanowiłam przerwać to totalne lenistwo i wybrałam się z córką i psem na spacer.
Było zimno,pochmurno ale bardzo fajnie :)

Dziś pogoda bardzo podobna...jednak nie pada i słoneczko próbuje się przebić przez grubą warstwę chmur.
LATO MAMY BEZNADZIEJNE  i to tyle w tym temacie

Mam w domku kule...szkoda,że nie czarodziejskie,bo bardzo by się przydały :))))







Ostatnio wykombinowałam sobie ramkę w ramce



Niestety teraz już znikam,muszę pędzić do fotografa by zrobił Pauli zdjęcia do paszportu.
A jutro od rana koszmar kolejkowy...biuro paszportowe czeka!
Mam tylko nadzieję,że nie spędzę tam całego dnia i uda się wszystko załatwić,bo po 15 sierpnia lecimy na dwa tygodnie do Chorwacji :)


POZDRAWIAM WAS CIEPŁO I DUŻO SŁONKA KOCHANI









poniedziałek, 16 lipca 2012

Kolorowa niedziela


WITAJCIE W NOWYM TYGODNIU!

Wczoraj spędziliśmy wspaniałe popołudnie...tylko we dwoje :)
Byliśmy w kawiarni na kawce,lodach i gofrach.
Potem wpadliśmy w zakupowy szał...dziki szał (co niektórzy)
Oczywiście mój M. jak zwykle nakupował więcej "szmat" niż ja...
Chciał kupić tylko buty ale jak zawsze go poniosło...nie to co ja...
Ja muszę się zastanowić chwilkę,popatrzeć a on mnie wciąż poganiał
"Długo jeszcze??" Dlatego wolę ciuchy kupować sama ;P
 za to w butikach z męskimi ciuchami spędzaliśmy duuuuużo czasu
ON JEST GORSZY NIŻ BABA!

Ja kupiłam sobie spodnie.Nigdy w życiu nie podejrzewałabym siebie,że dam się namówić na takie kolory.
Ale są tak kolorowe i letnie,że dlaczego nie :)
Już dawno nie kupiłam sobie tak dobrze skrojonych i wygodnych spodni jak te...
są super!!!

Jednak najbardziej zaskoczył mnie mój M. co chwile przybiegał z jakimiś nowymi kolorami i innymi fasonami
SAM!!!CAŁKIEM SAM!! bez proszenia!
Normalnie byłam w szoku! ;P
Z racji tego,że są bardzo wygodne wzięłam dwie pary
zielone i różowe,chciałam łososiowe ale rozmiar 38 okazał się tak chodliwy,że mogłam tylko pomarzyć






Wieczorem zjedliśmy sałatkę z kurczakiem,wypiliśmy winko i...
poszliśmy spać (kaszelek) :)))




POZDRAWIAM PONIEDZIAŁKOWO :)





niedziela, 15 lipca 2012

MIEĆ TAKIE COŚ



DZIEŃ DOBRY W NIEDZIELĘ!!

Jak się macie,wyspani?

Wczoraj znalazłam taką fotkę w internecie i tak sobie pomyślałam,że cudownie by było mieć codziennie taki widok z okna.Czy nie jest wspaniały??
Detale sprawiają,że to wnętrze daje ukojenie,spokój i wyciszenie.
Jest tak romantycznie!!!

Niestety nie wszystkim jest dane mieć okno na wodę.Zawsze zazdroszczę tym ludziom,którzy mają coś ładnego za oknem.Mnie dane jest oglądanie bloku na przeciwko ze znienawidzonym sąsiadem,który rzucał petardami w mojego psa,tylko po to by go wystraszyć.

Dziś jesteśmy z M. sami,bo mała wybywa. Rzadko jest nam dane być we dwoje...
Co będziemy robić?? Tego jeszcze nie wiem ale mam nadzieję,że będzie fajnie :)

Kochanie niech moc będzie z Tobą hihi :))))
Oh yeah!!!! ;P


DUŻO SŁOŃCA WAM ŻYCZĘ 

sobota, 14 lipca 2012

BLACK & WHITE


Hellooooo!!

Dziś będzie krótko,bez zbędnej gadaniny.
Nastąpiło kilka zmian w pokoju Pauli...
Zrobiło się bardziej "wyraźnie"

Zakupiłam nową narzutę i wymieniłam dywan z różowego na szary.
I ot tyle a jednak dużo :)

Czeka nas zakup dodatkowej komody,bo mała panna zaczyna się nie mieścić w swojej szafce,szukamy również lampy i sofy! Niby wszystkiego dużo ale jakoś nie znalazłam jeszcze takiej co by mnie zainteresowała.






FANTASTYCZNEGO DNIA!!

piątek, 13 lipca 2012

Masz babo placek!



HEJ,HEJ KOCHANI!!

Co u Was,bo u mnie jakiś natłok spraw...lekarze,księgowe itp. 
Wczoraj cały dzień biegałam,gdy już wreszcie zasiadłam do kompa,by odpocząć i się zrelaksować,dostałam telefon..."brak dokumentów a klient czeka!"
I właśnie wtedy mi się przypomniało,że zostawiłam je w ksero ;P
a M. sprawdzał,czy wszystko jest...ech,faceci hihi
No to w te pędy wsiadam w auto i gnam przez las w burzy...
Pioruny tak waliły,że mało zawału nie dostałam i do tego ten ulewny deszcz.
Jakoś się udało szczęśliwie dojechać :)

Dzień zleciał w oka mgnieniu i kiedy wreszcie dotarłam do domu,byłam przeszczęśliwa!
Też tak macie,że jak wchodzicie do domu to czujecie taki spokój i radość?
Uwielbiam ten stan...zapaliłam świece,włączyłam cichutko muzyczkę,zrobiłam sobie kąpiel z pianką i wypiłam lampkę winka...szkoda,że sama,bo mój "pan zapominalski" jeszcze nie dotarł...
I nagle czar prysł!! "Mamo kolację,bo jestem bardzo głodna!"
No masz! Aż się zagotowałam,grrr!
Zapomniałam o dziecięciu mym hihi,które było u koleżanki ;P
I tyle było z mojego relaksu...bywa.


Dziś chcę Wam pokazać ten kąt na przedpokoju,który wciąż przeżywa rozterki.
Zmieniłam kolor ramki i włożyłam "nowego motyla" ale jakoś mi się nie widzi,bo zlał się on z ramą.
Znów muszę nad tym popracować!
Jedno cieszy mnie niezmiernie...nie widzę skrzynki z bezpiecznikami.Huraaaaa!!!!




Właśnie zrobiłam sobie kawusię,oczywiście z mlekiem :)
Piję i biorę się za prasowanie,którego nie znoszę jak niczego innego w pracach domowych.
Ale jak się szafa nie domyka to znak,że wyjścia już nie ma i nie ma to tamto ;P




Kochane moje dziewczynki,życzę Wam wspaniałego dnia i pamiętajcie,że mamy już
WEEKEND!!!
Cmokasy!



środa, 11 lipca 2012

Dzień dobry środo!



Dzień dobry!!


Co tam słychać w szerokim świecie?? U mnie dziś luz,blues i totalne lenistwo :))

Od rana rządzimy na tarasie,tak,tak rządzimy...ja,moja córcia i pies.
Było śniadanko w piżamie,kawka,gazetki,gry planszowe potem lody...za chwilkę obiad.
Niestety chyba nie dane nam będzie zjeść go na powietrzu,bo pogoda z każdą godziną robi się coraz brzydsza :(
Zerwał się wiatr i słońce schowało się za chmurami a niebo robi się ciemne.
No cóż,przeżyjemy :)))
Ponoć od jutra drastyczne ochłodzenie...z tym już gorzej,bo zimna to ja nie znoszę!


Zwijam moje manatki,bo chyba lunie deszcz!
Pomocy,kto to wszystko posprząta teraz??










POZDRAWIAM WAS
a ja znikam sprzątać ten cały majdan wywleczony z domu :/
i radź sobie człowieku sam...bo córcia właśnie dała nogę do koleżanki
Grrrrr...




niedziela, 8 lipca 2012

Drapieżnie

Hallo niedzielo!!

 Wyspani,zrelaksowani?
Ja dziś dość wcześnie wstałam ale to pewnie dlatego,że wczoraj padłam nawet nie wiem kiedy.


Dziś wybieramy się do rodzinki na garden party.Mam nadzieję,że będzie świetna zabawa i żadna burza nie zepsuje nam tego dnia.

Postanowiłam,że postawie dziś na luz i wygodę ale nie chcę żeby było nudno.
Obowiązkowo okulary,które dostałam w zeszłym roku od M.


Przemierzając ulicami miasta,zauważyłam ją!
Kupiłam,bo mnie kusiła...jakoś te wzory mnie przyciągają...
dziś będzie mój debiut w tym :))
Zastanawiam się nad butami...
chyba włożę koturny,by nie ugrzęznąć w trawie ;P





Odwiedziłam też moją ulubioną kwiaciarnię. Dziewczyny mogłabym tam zamieszkać!! 
Uwielbiam ten zapach,te kolory,różnorodność...
Nie mogłam się zdecydować...oj bardzo długo nie mogłam...
I w ostateczności padło na nie.Czyż nie są piękne???




Odpoczywajcie,cieszcie się słońcem i bliskimi.

MIŁEJ NIEDZIELI BABECZKI!!




sobota, 7 lipca 2012

Upalna sobota



Witajcie ludziska!!

Jak się macie,upał doskwiera??
U mnie jak w Afryce.Gorąco i nie ma czym oddychać.
W nocy przeszła burza i szalał wiatr...
teraz po woli znów zaczyna się chmurzyć...
czyżby powtórka??

Ostatnio pogoda doprowadza mnie do nerwicy.(poważnie!)
Kocham lato ale te burze??
Summer strasznie się ich boi,więc jego strach przenosi się i na mnie a ja...?
Ja modlę się by nie przyszedł huraganowy wiatr,który porwie mój tarasowy namiot...
Od dziecka panicznie boję się wiatru...

Taką mam dziś temperaturę w cieniu...a to dopiero 13.00 aż strach pomyśleć co będzie dalej



Wprowadziły się do nas nowe motyle...





Miłego dnia dziewczęta,do jutra!!

Ja śmigam gotować kapuśniak,który zażyczyła sobie moja córcia...
 a później czekają na mnie ogórki,które muszę zaprawić w słoiki.
Oj,a miałam leżeć i czytać gazetki.

 No cóż,samo się nie zrobi :)






czwartek, 5 lipca 2012

Good morning !



Witajcie w czwartek!! 

Pogoda dziś bardzo niezdecydowana,raz świeci słońce a za chwilkę już nie.
Najważniejsze,że jest ciepło :)

Mam nowego sąsiada...nasza znajomość nie zaczęła się dość miło...
Pan zajechał mi drogę jak odjeżdżałam  spod bloku i nie chciał się wycofać.
Delikatnie dawałam mu do zrozumienia,że ma odjechać...nie chciał...tylko się głupkowato uśmiechał...
nie wytrzymałam...ZJECHAŁAM GO JAK PSA...
a on wciąż miał na twarzy ten głupi uśmieszek...
pomyślałam,że jakiś wariat

Dziś rano wychodzę na taras...w mojej nocnej koszulce...
zobaczyć pogodę i czy ciepło
a tu nagle...
DZIEŃ DOBRY!
Jak nie podskoczę...patrzę i co widzę?
O nie!! To niemożliwe!!
Zrobiłam się czerwona jak burak a on do mnie z tekstem:
ŁADNA KOSZULKA!

Wydukałam tylko "dzięki" i dałam nogę :)

Wiedziałam,że mam niewyparzony pysk ale taka wtopa?

Zaszyłam się w kuchni...strach teraz wyjść na taras by nie trafić na sąsiada :)





Ściskam Was mocno babeczki :)
P.S. Zanim kogoś zjedziecie dobrze się zastanówcie,bo nigdy nie wiadomo co będzie dalej hihi