czwartek, 16 sierpnia 2012

Wakacje nadchodzę!!!



Hallo wakacje!!

Dziewczynki moje kochane wpadam tylko na chwilkę,by się z Wami pożegnać.
Wciąż jestem w biegu i szczerze mówiąc nie ogarniam tego wszystkiego,co trzeba załatwić i zrobić przed wyjazdem.
Właśnie parę minut temu wróciłam z Zielonej Góry,gdzie na wakacje wywiozłam mojego Summerka...
niestety on nie może jechać z nami :(
Strasznie było mi przykro,że go zostawiam ale wiem,że krzywdy u mojej mamy nie będzie miał :))
Zresztą te dwa tygodnie zlecą w oka mgnieniu.(tak się pocieszam)

Walizka spakowana ale to nie koniec,bo mam jeszcze jedną do spakowania.
Reszta rodzinki pakuje się sama i całe szczęście,bo nie lubię tego robić.

Jutro wyjeżdżamy...nie będę pisała...musimy odpocząć od siebie...ja i komputer ;P
Jak wrócę zamęczę Was zdjęciami  hihi...żartuje! :)) ale coś tam Wam pokażę.


ŚCISKAM WAS MOCNO I WIEM,ŻE Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ BĘDZIE MI WAS BRAK!

DO ZOBACZENIA WE WRZEŚNIU :)

niedziela, 12 sierpnia 2012



WITAJCIE W NIEDZIELĘ!!

Nie jestem dziś w dobrej formie a to za sprawą zbyt dużej ilości wypitych wczoraj drinków,które serwował nam nasz przyjaciel Kuba.Były pyszne i ponoć słabe.
Ech,głowa jakaś taka ciężka i sił jakby brak.
Własnie popijam kawę,która mam nadzieję postawi mnie na nogi i dam radę wrócić do siebie.
Po południu wpadają do nas znajomi,z którymi jedziemy na wakacje.

Wczoraj wyciągnęłam z szafki świecznik,który swego czasu przywiozłam od M. wujka.
Świecznik przeszedł gruntowne odnowienie, był pierwotnie czarny i lekko zardzewiały.
W tej wersji bardzo mi się podoba i chyba nie tylko mnie,bo wiele osób pyta gdzie go kupiłam :)

W piwnicy mam jeszcze lustro do kompletu ale jak do tej pory nie znalazłam dla niego odpowiedniego miejsca.




W tygodniu przeglądając blogi natchnęłam się na czarne małe serduszka i zapragnęłam też takich.
Niestety nie bardzo wiedziałam,gdzie takie dostać więc postanowiłam zrobić sobie sama.
Wycięłam je z kartonu,córka w ramach nudów pomalowała czarną farbką,po wyschnięciu nawlekłam na jutowe sznureczki i woala!
Mam ich więcej niż dwa,reszta wisi przy kalendarzu.Chciałam Wam pokazać ale zdjęcia wyszły dość rozmazane.Może innym razem się uda :)






Uciekam. Czas przestać straszyć i zrobić się na bóstwo hihi ;P

MIŁEGO DZIONKA. BYE BYE!!




sobota, 11 sierpnia 2012

Kataklizm idzie?

DZIEŃ DOBRY BABECZKI!!
Jest sobota a zwykle w sobotę wpadam w trans porządków.
Dziś jest inaczej,bo nic nie robię...totalnie nic.
Aaaa nieee,przepraszam byłam na zakupach i ugotowałam zupę pomidorową na życzenie mojej córki.
Gdy weszłam dziś do marketu oczom uwierzyć nie mogłam...
ludzi tyle,jakby jakiś kataklizm miał być i trzeba było zrobić zapasy.
U rzeźnika stałam w kolejce ok. 30 minut,kupowałam 5 minut??
Nie znoszę takich tabunów,męczą mnie kolejki i niezdecydowanie ludzkie.
Ja wchodząc do sklepu dokładnie wiem czego chcę,no pod warunkiem,że to sklep spożywczy. Natomiast w sklepach z odzieżą i butami bywa gorzej ;P
No więc przepychając się pomiędzy "ludziami" uderzam do kasy...O NIE!!! Na usta cisną się wulgaryzmy.
Kolejka jeszcze większa niż po mięso...ciśnienie buzuje mi i mam już wnerwienie w oczach...
W końcu nie wytrzymuję i pytam pani na kasie czy ktoś raczy jeszcze do niej dołączyć by rozładować ten tłum
A ona podnosi głowę i patrzy na mnie przez okulary wielce zdziwiona, o co mi chodzi?
No o to,że nie zamierzam tracić pół dnia na stanie w kolejce!
Łaskawie wyciąga swą wiotką rękę i wciska dzwonek,przywołujący posiłki.

Znów wyszłam na zołzę,która wiecznie się czepia ale cóż ja na to poradzę,że ludzie pod nosem "mięsem rzucają" a głośno nikt się nie odezwie. Ja nie z tych,jak mi się coś nie podoba głośno mówię.
Kiedyś nawet jeden pan w sklepie do mnie rzucił: "nie dość,że pani ładna to jeszcze wie czego chce,żeby moja stara taka była" :))
Uśmiałam się jak nie wiem,zabawne to było.
Nooo i taka jędza ze mnie ;P

Małe ujęcie z gotowania





Wczoraj wieczorem przytargałam jakieś żółte badyle,mnie się spodobały...
pan domu oczywiście skrytykował,że znoszę jakieś chwasty
No ja pierdziu!! To już mi nawet zielska do domu znosić nie można??
Rzuciłam spojrzenie Bazyliszka i chyba zrozumiał...że lepiej tego tematu nie ciągnąć dalej :)))





Lecę dziewczyny na spacerek z psem a nie za bardzo mam ochotę bo pada ale jak mus to mus.

Potem kawka i może dostanę natchnienie na delikatne sprzątanko??
Jak nie dostanę to się świat nie zawali,no nieee? :)


Trzymajcie się ciepło i nie przepracowujcie się!
jak mówi sąsiadka mojej mamy jutro też jest dzień :)

piątek, 10 sierpnia 2012

Jaki piątek taki świątek!



HALLO WSPANIAŁY WEEKENDZIE!!

No i mamy piątek.Czas leci jak szalony,dopiero był początek tygodnia a tu już weekend :)

Mam nadzieję,że cały weekend będzie dla mnie taki jak do tej pory piątek.
Z samego rana byłam z Summerem na zdjęciu opatrunku.Przemiły pan doktor stwierdził,że goi się dobrze ale trzeba jeszcze przez trzy dni podawać antybiotyk.
Ok,damy radę!! Najgorsze mamy za sobą :)

Po śniadanku mała wycieczka do  centrum Poznania ale nie w celu zwiedzania,choć nie ukrywam,że wciąż się coś zmienia. Byliśmy odebrać paszport.
Moja córcia krótko skomentowała... ale strasznie wyszłam na tym zdjęciu...hehe ma to po mnie :))
Ja wiecznie niezadowolona z siebie na fotkach,dlatego zwykle pcham się by je robić.

Wielka niespodzianka spotkała mnie tutaj. Moja radość ogromna,bo pierwszy raz w życiu udało mi się coś wygrać i to jeszcze takie cudo.
Kochana bardzo bardzo dziękuję!!!

To nie koniec,chwalę się dalej ;P

Dostałam kolejne wyróżnienie od kolejnej wspaniałej dziewczyny.Od kogo?? A od Ani z gadki szmatki
Jestem niesamowicie zdziwiona,bo nie wiem czym sobie na to zasłużyłam.
W każdym razie to wyróżnienie i poprzednie daje mi siłę by pisać dalej,że moje "wywody" chce się komuś czytać.

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM I KAŻDEJ Z WAS Z OSOBNA,ŻE DO MNIE PRZYCHODZICIE I ZOSTAWIACIE TYLE CIEPŁYCH SŁÓW.
JESTEŚCIE WSPANIAŁE!!!




W związku z wyróżnieniem muszę napisać 7 prawd o sobie,co łatwe nie jest,bo kto by się chciał chwalić swoimi wadami :)
Nie będę taka i napiszę jakie to ziółko ze mnie...no więc tak:

1. Jestem mega nerwusem ;P
2. Jestem okropną beksą,do tego stopnia,że wzruszają mnie nawet niektóre reklamy hihi
ale najbardziej ryczę jak widzę krzywdę zwierząt
3. Jestem w gorącej wodzie kąpana i źle znoszę fakt,że nie mogę mieć czegoś "teraz"
4. Wkurzają mnie niedzielni kierowcy na drodze,do tego stopnia,że potrafię strąbić i wyzwać ;P
5. Uwielbiam szybką jazdę autem...mandaty już mniej :)
6. Lubię ciszę ale i spontaniczne wariactwo.
7. W nadmiarze kupuję durnostojki,które po czasie upycham do szafy.

Poszłam jak burza aż się zdziwiłam,że już koniec hihi

Teraz część druga.
Muszę wyróżnić 10 blogów ale to nie łatwe jak jest tyle wspaniałych dziewczyn i każda z Was jest niesamowicie uzdolniona.
(czy nie zauważyłyście,że w nadmiarze używam słowa "niesamowicie"? A może mi się tylko zdaje,hmm...)
Kolejność jest przypadkowa więc nie sugerujcie się proszę.


1.http://trzepot-motylich-skrzydel.blogspot.com/
2.http://aleja57blog.blogspot.com/
3.http://nicniewiem-bea.blogspot.com/
10. http://fusionhouse.blogspot.com/

Uff,udało się :) 
Wszystkim gratuluję,bo tworzycie wspaniałe blogi. Nigdy o tym nie zapominajcie!




Pięknego i radosnego piątku dziewczynki kochane!!
Kiss kiss


czwartek, 9 sierpnia 2012

Czy to już koniec lata?



GOOD MORNING !!

Temperatura na dworze znacząco spadła,jest ledwo 20 stopni w dzień więc jak dla mnie zbyt mało.
Wczoraj wieczorem było na tyle zimno,że pozapalałam świece,wyciągnęłam koc i zrobiłam sobie herbatkę z miodem.
Jestem z tych ciepłolubnych więc jak tylko temperatura  spada czuję wielkie niezadowolenie.
Dziewczyny czy macie świadomość tego,że za chwilkę będzie po lecie??
Nie wiem jak Wy ale ja czuję się bardzo rozczarowana,bo oczekiwałam,że będzie go więcej a tu klops.
Zimno,pada,wichury,tornada,grad...aż wierzyć się nie chce,że to polskie lato.
Wczoraj złożyłam zamówienie urodzinowe...bo zbliżają się nieubłaganie.
Które?? Yyyyyy...18 ;P
Co to będzie,napiszę jak dostanę :))
Ale to musicie poczekać do 7 września




Bardzo lubię mój przedpokój wieczorową porą,wtedy podoba mi się bardziej niż w dzień.
Nad malowaniem jeszcze myślę ale bardzo dziękuję za Wasze rady i sugestie.
Upewniałam się,że szary to dobry pomysł :)





Zapomniałabym!!
Dostaliśmy wczoraj potwierdzenie z niemieckiego biura,że pokoje w Chorwacji na nas czekają a dziś że paszport Pauliny jest do odbioru.
No to cóż...jeszcze tydzień i witajcie dwu tygodniowe wakacje.
Bardzo się cieszę,że będę mogła pobyć z moją rodziną i znajomymi w fajnym miejscu :)


CUDOWNEGO CZWARTKU A JUTRO JUŻ WEEKEND!!




wtorek, 7 sierpnia 2012

Bezwarunkowa miłość



W zeszłym tygodniu Summer potknął się na schodach na taras.Niby nic wielkiego a jednak okazało się,że potrzebna jest interwencja chirurgiczna w narkozie. Od wczorajszego wieczora byliśmy bez jedzenia...byliśmy,bo nie jadłam razem z nim. Na 11.00 mieliśmy zabieg.Wszystko poszło ok i jesteśmy w domu.
Patrząc na niego,moje serce przeżywa straszne katusze i chce mi się płakać.
Od zawsze jest kimś ważnym...członkiem naszej rodziny ale to właśnie dziś uświadomiłam sobie,że jest dla mnie jak dziecko,że kiedy on jest szczęśliwy i ja jestem szczęśliwa a kiedy cierpi,cierpię razem z nim.
Pewnie uznacie mnie za wariatkę ale ja kocham mojego psa,mojego najwierniejszego przyjaciela i towarzysza.
Odkąd wróciliśmy cały czas leży,wcale nie wstaje tylko co jakiś czas popiskując woła mnie,by czuć mą bliskość.Leżę na podłodze razem z nim i mówię do niego jak do dziecka.
Nie chce pić o jedzeniu już nie wspomnę,mam nadzieję,że to szybko się zmieni.

Uciekam,bo wciąż mnie woła.




DOBREGO DNIA!

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Zakupy i sąsiedzkiej wojny ciąg dalszy!



WITAJCIE W PONIEDZIAŁEK!!

Jak nastroje?? Oj mój dzisiaj wojenny a wszystko za sprawą mojej "wspaniałej sąsiadki",której ostatnio przeszkadzało,że siedzimy ze znajomymi na tarasie. Miałyśmy dzisiaj delikatnie mówiąc spięcie.
Powiem Wam,że ja choć coraz starsza jestem to niczego się nie uczę i wciąż taka głupia i naiwna.
Mój M. od samego początku mówił,że ta sąsiadka ma z deklem coś nie tak...nie słuchałam.
Dziś jednak do mnie dotarło,że lepiej znajomości sąsiedzkie zakończyć na "dzień dobry"
Tego się teraz mam zamiar trzymać i sąsiadów omijać szerokim łukiem.



Dobra koniec z tymi wywodami,bo post nie o tym miał być.
Wczoraj byliśmy na delikatnych zakupach,bo wyjazd coraz bliżej a pewne rzeczy trzeba kupić.
Łaziliśmy,snuliśmy się po butikach...mój M. jak zawsze obkupiony a ja...w czarnej dupie.
Chciałam kupić jakieś sukienki...miały być jasne i przewiewne i co najważniejsze dobrze na mnie leżeć.
Przymierzałam,wymyślałam i żadnej nie kupiłam ;P
W każdym razie z pustymi łapkami nie wróciłam,bo kupiłam sobie kolejną parę butów,jasne spodnie cygaretki,chustę,która mnie urzekła jak tylko ją zobaczyłam i tunikę.
Jakby nie było wróciłam zadowolona :)

Buty są baaardzo wygodne i ładnie na nóżce leżą





Spodnie i tunikę pokażę Wam innym razem,jak zdjęcia zrobię,bo dziś nie dałam rady tak mi się z nerwów ręce trzęsły po wymianie zdań z panią sąsiadką.
Nawet zaczęłam się zastanawiać czy chcę tu jeszcze mieszkać...ale czy mam jak szczur uciec z mojego statku i dać jej satysfakcję??
To nie w moim stylu...


POZDRAWIAM 



piątek, 3 sierpnia 2012

Weekendowe dylematy



WITAJCIE W TEN DESZCZOWY DZIEŃ!!


Weekend zaczął się niezbyt ładnie...to znaczy ładnie było do 11.00,świeciło słonko,było bardzo ciepło...
niestety teraz pada deszcz i troszkę się ochłodziło ale nie ma co narzekać,bo deszcz jest też potrzebny :)
Jedyny minus taki,że w mieszkaniu jest ciemno...ale z tym sobie też poradziłam...zapalając świece o zapachu magnolii
ależ one pachną...cudownie!

Od rana biegałam tu i tam więc teraz przyszła kolej na odrobinkę relaksu
zrobiłam sobie kawkę,wyciągnęłam książkę...oczywiście kryminał
jak ja uwielbiam kryminały!!ubóstwiam...kocham je!!!
Jak już zacznę czytać,tak koniec. Wyłączam się z rzeczywistości,po prostu odpływam
Też tak macie??

Dziś Carla Neggers "Zbrodnia na klifie"
Polecam,bo wszystkie książki  z tej serii były fajne i baaardzo wciągające :)





Ostatnio doszłam do wniosku,że czas na zmianę koloru w przedpokoju
Bardzo podoba mi się szary ale nie wiem czy będzie on pasował do reszty,czyli beżu w salonie
o żesz!!...salon...koń by się uśmiał hehe
Jak sobie pomyślę,że mam malować oprócz przedpokoju i pokój to słabo mi się robi ;P
I te drzwi...patrzeć na nie nie mogę,ohyda
 
Co myślicie babeczki?? Będzie szary pasował do beżu,czy mam machnąć całą chatkę?
Mąż mnie normalnie wypisze z rodziny jak się dowie hihi :)))
ale cóż ja na to mogę,że lubię zmiany




Obecnie czekam na urlop bo w tym roku,jak nigdy,jeszcze nigdzie nie byliśmy.
Ale mam nadzieję,że te dwa tygodnie mi to wszystko wynagrodzą :)


POZDRAWIAM WAS I MIŁEGO WEEKENDU

CIAOOOO !!



czwartek, 2 sierpnia 2012

Turkusowy sen

Źródło: Internet


WITAJCIE WIECZOROWĄ PORĄ!!

Przeglądając mój folder z inspiracjami natchnęłam się na sypialnię...
nie wiem jak Wam ale mnie się bardzo podoba.
Jest jasno a turkus to taka wisienka na torcie.

Wspaniałe łóżko,największe wrażenie robi pikowany zagłówek i przecudnej urody narzuta...
do tego detale,które tworzą niepowtarzalny klimat.
W takiej sypialni ma się zapewne tylko kolorowe sny.


Właśnie popijam winko...pyszne...i tak się jakoś rozmarzyłam...
i sobie myślę,że fajnie by było obudzić się jutro w takim łóżku, z ukochanym mężczyzną u boku...
i jeszcze jakby ktoś śniadanie do niego podał...do łóżka oczywiście...

Noooo....to marzenia marzeniami a życie życiem
Znikam spać,bo z ranka pobudka

Śpijcie dobrze, do jutra :)