środa, 28 listopada 2012

W zeszłym roku w grudniu


Witajcie wieczorową porą!

Zaległa cisza...uwielbiam ten stan,kiedy wszystko mam ogarnięte,Paula poszła spać, 
M. udaje,że ogląda tv a dobrze wiem,że śpi ;))) i popijam sobie moją zieloną herbatkę z opuncją.
Od czasu do czasu podjadam łyżeczką miód i wdycham zapach świeczki z goździkiem
  (taki mój nowy patent,który wczoraj wymyśliłam)
Lubię wieczory...palą się wszędzie świece i jest tak ciepło i bezpiecznie.
I siedząc tak sobie totalnie wyluzowana i przeglądając moje zdjęcia z poprzednich lat wpadłam na folder ze zdjęciami z grudnia  zeszłego roku i nie tylko. Nawet nie miałam pojęcia ile się rzeczy u mnie zmieniło!
Fajnie tak powspominać i jak można się pośmiać z kolorów na ścianach,z dodatków i innych moich pomysłów,nie zawsze dobrych :)

Tak było w zeszłym roku...oczywiście czerwień i srebro,to już tak standardowo u mnie :)











I mój fotel,jeszcze z białym obiciem...myślę,że wkrótce i fotel czeka kolejna metamorfoza






Teraz marzy mi się żywa,pachnąca choinka w wiklinowym koszu...oczywiście białym...
i tak bardzo chcę,by na wigilię był śnieg,taki trzeszczący pod butami...
i zapach pierników i radość i kolędy...
i moja rodzina,którą kocham najbardziej na świecie...



Dobrej nocy i kolorowych snów :****





wtorek, 27 listopada 2012

ZAZDROŚĆ

Hej dziewczynki!
Nie wiem jak u Was ale u mnie dziś pogoda do bani i ciemność,która denerwuje coraz bardziej.
Ale ja nie o tym...
Wczoraj siedząc sobie z moim M. cały dzień(!!!) w domku wieczorową porą usłyszeliśmy jakieś hałasy...
i nie były to "normalne hałasy"...
Ja wiem,że ludzie różnie to okazują ale aż tak??? :)))
I przypomniało mi się,że mam idealną fotkę,pasującą do tej sytuacji jak ulał...





Czy byłam zazdrosna?? Raczej ubawiona po pachy tymi odgłosami :))))

Pozdrawiam sąsiadów...i Was również!!

niedziela, 25 listopada 2012

Pomoc dla Antosi pilnie potrzebna!



Witajcie!!

Dziewczynki kochane dziś będzie z innej beczki.
Zwrócono się do mnie z prośbą o publikację posta z apelem o pomoc dla malutkiej,chorej dziewczynki Antosi.
Wiem,że wiele z Was jest matkami,ciociami,babciami i że zrozumiecie ból rodziców,którzy za wszelką cenę chcą ratować swoje dziecko.
Niestety nie jest to proste,bo trzeba gigantycznej sumy a rodzice nie są w stanie sami ich zebrać.
Zresztą co ja Wam tu pisała...wrzucam skopiowany list od cioci Antosi

Witam serdecznie,
 
Piszę w imieniu rodziców mojej 7 miesięcznej bratanicy Antosi Wieczorek. Urodziła się ona z obustronnym brakiem kości strzałkowych oraz poważnymi ubytkami i deformacjami stóp. (wada, z którą urodził się Oscar Pistorius) Ma też problem z lewą rączką.
 
Schorzenia z jakimi zmaga się Antosia są bardzo rzadkie, a najlepsi lekarze specjaliści w Polsce stwierdzali, że mieli bardzo mało podobnych przypadków w swojej karierze i że przypadek Antosi jest bardzo trudny. Rokowania są niepewne (amputacja nóg). Walczymy o to żeby tak właśnie się nie stało.
 
Rodzice dla swojej córeczki znaleźli lekarza ze Stanów Zjednoczonych – dr Paley’a (http://www.paleyinstitute.org/ ), który miał 1200 przypadków i z powodzeniem leczy takie schorzenia jakie ma Antosia. Jest to dla niej wielka szansa – dr Paley uważa, że postawi Antosię na nogi i że będzie mogła nawet rekreacyjnie uprawiać sport. Konieczna jest operacja, której koszty nas przerażają. Po konsultacji w Monachium dr Paley określił koszty na ok. 300 000 $.
 
Czynnikiem ograniczającym jest też czas. Na zebranie w/w kwoty mamy niecały rok. Dla młodego małżeństwa są to niewyobrażalne koszty, dlatego zwracam się z dużą prośbą.
 
Zależy nam aby dotrzeć z historią tej cudownej dziewczynki do jak największej liczby ludzi, stąd prośba o JEDEN POST na blogu. To tak niewiele, a może pomóc. Wierzymy w to, że jeśli wiele osób wspomogłoby nas, nawet niewielką kwotą to uda się nam uratować Antosię przed amputacją.
 
Więcej informacji o Antosi na stronie: www.AntoninaWieczorek.pl (nowa akcja dla Antosi z okazji Mikołaja - www.facebook.com/events/439444842778257/ )
 
 
Z poważaniem
Monika Wieczorek, ciocia Antosi 
 
Oni już zdecydowali się na pomoc:
http://www.youtube.com/watch?v=lz9hCmI9lFM&feature=youtu.be – łowcy.b
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=bNmOPr7mL-s – hardkorowy koksu
http://gornikzabrze.pl/aktualnosci/wydarzenia/061112-pomozmy-antosi-stanac-na-nogi
https://www.facebook.com/fundacja.dkms - post na osi czasu 30.10.2012
http://ladygugu.pl/opowiem-wam-pewna-historie/
http://www.zwyklybohater.pl/ratujemy-nozki-antosi?fb_action_ids=3377511535244&fb_action_types=og.likes&fb_source=aggregation&fb_aggregation_id=288381481237582
http://mksflota.swinoujscie.pl/
http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/684639,dz-apeluje-pomozmy-malej-antosi-z-knurowa,id,t.html?cookie=1
https://www.facebook.com/wnaszychrekach - post na osi czasu 07.10.2012
http://lozoi.szczecin.pl/o/index.php/8-news/38-pomoz-antosi - akcja LO ze Szczecina
https://www.facebook.com/liceum.knurow?ref=stream – post 12.11.2012
http://www.youtube.com/watch?v=M2tWIb21LAg – filmik dla Antosi
http://bluzniercze-plotki.bloog.pl/id,332391844,title,Zdazyc-z-pomoca,index.html?ticaid=6f864
http://miastoknurow.pl/8367,lowcy-b-pomagaja-antosi-a-wy,czytaj,artykul.html
http://miastoknurow.pl/8411,robert-burneika-czyli-hardcorowy-koksu-rowniez-pomaga-antosi-material-wideo,czytaj,artykul.html
http://majanaboxing.blox.pl/2012/11/Pomoc-dla-malej-Antosi.html
http://magdawkuchni.blox.pl/2012/11/Pomozmy-Antosi.html
http://filciinnebozeny.blogspot.com/2012/11/prosba-o-pomoc-dla-antosi.html
http://goyarose.blogspot.com/2012/11/prosba-o-pomoc-dla-maej-antosi.html#comment-form
http://majanaboxing.blox.pl/2012/11/Pomoc-dla-malej-Antosi.htmlhttp://www.irg.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=24%3Aproba-o-pomoc-dla-maej-antosi-&catid=17%3Aknurow&Itemid=12







Mam cichą nadzieję,że zajrzycie na stronę www.AntoninaWieczorek.pl i że wspomożecie Antosię,choćby najmniejszą kwotą pieniędzy.


POMÓŻMY,PROSZĘ!!


Pozdrawiam Was serdecznie i nie bądźmy obojętni.






czwartek, 22 listopada 2012

Coś srebrnego i coś...




Dzień dobry kochani!!


Na samym początku napiszę,że jesteście wspaniałe!! ale o tym wiecie,prawda?
Bardzo Wam dziękuję za opinie co do malowania frontów.
Chciałabym zacząć jutro ale nie wiem jeszcze jak sytuacja się rozwinie...to znaczy zastanawiam się czy uświadomić mojego M. czy jak zawsze wziąć go za zaskoczenia ;P


Obiecałam,że pokażę resztę moich zakupów.W sumie dużo tego nie ma,bo gdzie to wszystko ulokować jak dom z gumy nie jest :)

Długo,oj bardzo długo szukałam takiej roślinki...takiej srebrnej,która w rzeczywistości wygląda jak sztuczna ale uwierzcie,że jest żywa!
Jak ją tylko zobaczyłam w kwiaciarni wiedziałam,że ona i ja wrócimy do domku razem!
Dowiedziałam się,że im więcej ma światła,tym bardziej srebrna jest.


Znalazłam też domek...i też go przytachałam do domku :)
Chciałam go na biało ale się rozmyśliłam,jak mi się znudzi to go pomaluję.







Pojawiła się też kolejna odrobina koloru...
bardzo lubię patrzeć jak rozkwitają kolejne kwiatki :)








I na koniec! 
Dokupiłam jeszcze jeden gwiazdkowy świecznik,jakoś dwa wyglądały słabo haha








Obiecałam sobie,że już nic z dekoracji do końca roku nie kupię ale jak będzie to nie wiem.
W porywie euforii różnie u mnie bywa hahaha


Trzymajcie się kobietki!

Buziole :****




środa, 21 listopada 2012

A może by tak...?



Hallo hallo!! 
Nie będę pisała dziś o pogodzie,bo jaka jest,każdy widzi :/

Dziś będzie krótko,zwięźle i na temat.A temat dla mnie trudny do ogarnięcia.
Chodzi bowiem o fronty od komody.Tak sobie ostatnio pomyślałam czyt.wymyśliłam w tej mojej cudnej główce hahaha,co by było gdybym sobie tak te ciemne fronty,zastąpiła białymi? 
Chodziłam,oglądałam,myślałam,kombinowałam i żeby mieć lepszy podgląd na to co chcę uczynić,wyjęłam szuflady od komody z przedpokoju.
I od razu wszystko jasne i widać co i jak.
Nim swoje zdanie wyrażę,chciałabym byście Wy mi napisały,co na ten temat sądzicie.
Czy malować,czy może zaczekać do wiosny jak przemaluję ściany na szaro i wtedy zdecydować.

I???
Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii :)







Jutro pokażę Wam co udało mi się jeszcze fajnego zakupić :)


Na dziś to chyba tyle.
Ściskam Was cieplutko i życzę pomimo tego co za oknem pozytywnej energii :)

wtorek, 20 listopada 2012

Gwiazdy,jelonki i inne przydasie






Witajcie kochane!!

Wiem,trochę mnie tu ostatnio mało ale jestem i to z ogromną siłą i wiarą w lepsze jutro :)

Ogarnęłam się i od razu wyszło słońce hihi...dziś,pierwszy raz od kilku dni a może i nawet od dwóch tygodni zaświeciło słońce!! Czy Wam też go tak bardzo brakuje??
Jest pięknie,humor doskonały i chce się wreszcie żyć!

Po Waszych wszystkich komentarzach pod ostatnim postem dostałam skrzydeł i ogromnego powera. 
Za co z całego serca Wam dziękuję!!
Obiecałam sobie,że czas zrobić na przekór pogodzie,wziąć się w garść i ruszyć w świat...
no teraz to mnie poniosło trochę...ruszyć z inwazją na sklepy,ooo ;P

Zrobiłam sobie taką objazdówkę po Poznaniu w poszukiwaniu szczęścia...taaaa...mój M. nazywa to inaczej...szastaniem pieniędzmi...a przecież kryzys jest grrrrr
Czy na Was słowo "kryzys" też działa jak płachta na byka? No mnie wkurza strasznie!!
Jakiś "mądry" wymyślił sobie jakąś głupotę i wszyscy jak mantrę powtarzają.
Nie od dziś wiadomo,że w tym kraju jest do bani i lepiej raczej nie będzie a kryzys trwa od wiek wieków,tylko nasze potrzeby zrobiły się większe i więcej sianka na to idzie.
Ale do brzegu,bom nie dopłyniem ;P

Zrobiłam kilka małych zakupów w tym czasie,pomalowałam kilka zaległych dupereli i zachodzę w głowę czy przemalować fronty od komód na biało czy nie.
Zrobiłam nawet małą przymiarkę z szuflad z przedpokoju ale o tym będzie jutro :D


Od zeszłego roku poszukiwałam pana jelenia dla mojej jeleniej rodzinki i wczoraj przez przypadek go zobaczyłam. Jest idealny i pani jeleniowej chyba też wpadł w oko :)))









Jak już przy oknie jesteśmy to zakupiłam szare zasłonki,takie jak mgiełka,bo w związku z tym,że u mnie mało światła w sezonie jesienno-zimowym,nie mogę zasłonić się pięknym grubymi materiałami.
Pokażę Wam dopiero na święta,jak umyję okna,bo teraz nie widzę sensu wieszania ich na brudne okno a mycia ich na miesiąc przed świętami też nie.








Z pokoju córki przywędrowała lampka,bo tam również zaszły niewielkie zmiany a tu wpasowała się idealnie i powiem Wam,że z tym czarnym kloszem bardzo mi się widzi.
No i będąc wczoraj w Leroy Merlin wpadła mi w oko lampa wisząca z czarnym kloszem z materiału,taka prosta,bez udziwnień.
Widywałam takie na blogach u dziewczyn z Norwegi i Szwecji i niesamowiecie mi się podoba
Muszę ją mieć,tylko wiecie...muszę mojego Szanownego na to jakoś przygotować,bo trzeba będzie wiercić dziurę w suficie na hak a ostatnie wiercenie dziur na półki skończyło się rzuceniem wiertarką i musiałam resztę wiercić sama :/
Jacy Ci faceci to nerwusy,aż strach pomyśleć co by było,gdyby mieli rodzić dzieci hehe










Znalazłam też gwiazdkowe świeczniki na podgrzewacze.
Są super...uwielbiam na nie patrzeć :)







To nie koniec,bo przygarnęłam jeszcze kilka rzeczy ale musicie uzbroić się w cierpliwość.
Jak wiadomo,co za dużo to nie zdrowo ;P



Pozdrawiam i do jutra :)


czwartek, 15 listopada 2012

Lek na wszystkie problemy?

Dziś będzie nudno i marudno więc jak ktoś nie chce się zdołować bardziej niż jest zdołowany to proszę o opuszczenie tego bloga !



Od jakiegoś tygodnia stan w jakim się znajduję przeraża mnie coraz bardziej.
Nic nie robię,ciągle tylko ziewam...by nie zasnąć wlewam w siebie kolejną kawę i tak dzień się kręci,
od kawy do kawy.
Trochę pooglądam czasopisma,pokręcę pilotem od tv,poczytam Wasze blogi,potem idę spać i od rana kolejna kawa itd. ...i tak dzień za dniem.
Nic mnie ostatnio nie cieszy,miałam tyle planów...że zrobię,że pojadę...i co? I nic!!!

Pogoda doprowadza mnie do szału,bóle głowy również .
Mam nadzieję,że to się szybko zmieni,bo sama ze sobą już nie wytrzymuję.
Szkoda mi czasu,który biegnie nieubłaganie...chcę wrócić na właściwy tor ale nie mogę,bo sił jakoś brak.

Czy jest jakiś złoty środek na jesienny "dół"??
Z całą pewnością nie są to słodycze...próbowałam!!
Skutki raczej odwrotne do zamierzonych.
Wino?
Pomaga tylko na chwilę.
Zakupy?
Nie chce mi się chodzić ;P

I tak to wygląda...
beznadziejnie!!












Trzymajcie się i nie dawajcie jesiennej depresji!!

Buziole



poniedziałek, 12 listopada 2012

Po weekendowo




Witajcie w nowym tygodniu.

Dziś wreszcie po kilku dniach deszczu i totalnego zaciemnienia, słoneczko próbuje przebić się przez warstwę chmur.
I całe szczęście,bo ta szaruga doprowadza mnie do szału.
Niech ta okropna jesień wreszcie się skończy,niech nasypie pięknego,białego śniegu i od razu zrobi się czyściej i przede wszystkim jaśniej.
Sama nie wierzę,że to piszę ale tak,chcę zimy,takiej prawdziwej!!


W weekend pojawił się u mnie konik ...bardzo mi się podoba i mam nadzieję,że wkrótce pojawi się jego większy przyjaciel...przynajmniej mam takie założenie :)










Z racji tego,że jestem z Poznania a jak pewnie wiecie 11 listopada to u nas święto św. Marcina.
Zatem nie mogło zabraknąć Rogali Świętomarcińskich,które są ogromną bombą kaloryczną...ale jaką pyszną bombą kaloryczną! :)))
Taki rogal,jeden,może mieć nawet 1000 kalorii ale w ten dzień,nikt o kaloriach nie myśli i zjada tyle,ile tylko zmieści.









Uciekam,dziś w planach małe malowanie...oczywiście na biało...



Ściskam Was ciepło i do zobaczenia!!



piątek, 9 listopada 2012

Gwiazdkomania





Witajcie w piątek!
A jak piątek to weekendu początek :))


Czy zauważyłyście,że światem zaczynają rządzić gwiazdki??
Wszędzie ich pełno,na kubkach,talerzykach,miseczkach,poduszkach,szalikach,kocykach i tysiącach innych rzeczy.
Gwiazdki tu,gwiazdki tam i ja swoje gwiazdki mam :)

Wczoraj do mojej domowej kolekcji gwiazdkowej,dołączyły lampki.
Latałam jak opętana z tymi światełkami...gdzie,gdzie mam je powiesić??
Po wielu przymiarkach,kombinacjach i akrobacjach znalazły swoje miejsce w kuchni nad blatem.
Pewnie długo tam nie powiszą,bo ja z tych kobiet jestem,co owsiki w dupsku mają i wciąż coś zmieniają.
ale dziś rymuje,o cię Florek :))

Mój szanowny M. jak zobaczył to ryknął śmiechem. "No to mamy gwiazdkę w listopadzie"
A mamy i to nie jedną ;P







Wczoraj umówiłam się z kumpelą,tą samą co te 5 tysięcy w sklepie zostawiła na coli,że w przyszłym tygodniu jedziemy na giełdę na Franowo,po jakieś cuda świąteczne.
Trochę boję się tam jechać,bo to bardzo niebezpieczne miejsce...
bardzo wciągające...można tam wszystko stracić...
Za każdym razem co tam jestem wracam z pustym portfelem i nie ważne czy mam 100 czy 500 złotych.
Wszystko przepuszczam,co do grosza...za to mam same cuda i nikt nie jest w stanie przebić mojego szczęścia...no chyba,że ci co wygrali po 17 milionów w ostatnim totku ;P

Kurde kupiłabym sobie całe to Franowo na własność za te miliony hahahaha :)))
a że nie gram to nie mam




Dostałam jeszcze jedno wyróżnienie od Martusika więc zgodnie z zasadami odpowiem na pytania:


1. czarny czy biały?  BIAŁY
2. Pies czy kot?  PIES
3. blondyn czy brunet? BRUNET
4. Kryminał czy komedia? KRYMINAŁ
5. Prowadzenie auta czy miejsce pasażera? WIADOMO,ŻE KIEROWCA
6. Dom czy mieszkanie? DOM
7. Kawa czy herbata? HERBATA
8. Słodkie czy słone? SŁODKIE!!
9. wiosna czy jesień? WIOSNA
10. Ulubiony serial w tv? PRZYJACIÓŁKI
11. Opalanie czy zwiedzanie? ZWIEDZANIE


Dziewczynki moje kochane jeszcze raz bardzo Wam dziękuję. 

Witam serdecznie nowe osóbki,nowych podglądaczy i cichych "zaglądaczy".
Dziewczyny piszcie komentarze,bo ja o wielu z Was nie miałam nawet pojęcia a bardzo chcę Was poznawać!!

Pamiętajcie,że zawsze możecie napisać do mnie maila,jeśli nie chcecie publicznie :))
W każdym razie DZIĘKUJĘ!!! Bez Was to moje pisanie nie miało by sensu.










Wspaniałego weekendu moje gwiazdeczki :***


czwartek, 8 listopada 2012

Zostałam...

                                                       

                                                          Witajcie dziewczynki kochane!

W ciągu ostatnich trzech dni,dostało mi się od Was wyróżnienia,za co z całego serca dziękuję!!











                                                   Jako pierwsza obdarowała mnie Oaza

Zasady są takie,że trzeba odpowiedzieć na 11 pytań,potem wymyślić swoje 11 pytań i nominować 11 blogów.
Łatwe? No łatwe :)


Pytania od Oazy:

1. Jak masz na imię?   BEATA
2 Ulubiona potrawa?  NIE MA TAKIEJ,BO JEM WSZYSTKO
3. Kim chciałaś być będąc dzieckiem  NAUCZYCIELKĄ
4. Gdzie chciałabyś pojechać na urlop?  NA MALEDIWY
5. Bałaganiara czy pedantka?  PEDANTKA
6. Mieszkanie czy dom?   DOM
7. Ulubiony polski serial   OSTATNIO "PRZYJACIÓŁKI"
8. Książka , którą polecasz.  "ANIOŁ" CARLY NEGGERS
9. Brunetka, blondynka czy ruda?  BRUNETKA
10. Podobna jesteś do mamy czy do taty?  Z WYGLĄDU DO MAMY A Z CHARAKTERU DO TATY
11. Co Ci daje blogosfera?  WIELE RADOŚCI,INSPIRACJI I FANTASTYCZNYCH ZNAJOMOŚCI



Drugą osobą,która uraczyła mnie tym wyróżnieniem była LittleKa 

Pytania brzmią tak:

  1. Słone czy słodkie?   OCZYWIŚCIE,ŻE SŁODKIE!!
  2. Wschód czy zachód? ZACHÓD,BO PRZY WSCHODZIE JESZCZE ŚPIĘ ;P
  3. Weekend w mieście czy na wsi? NA WSI
  4. Owoce czy warzywa?  OWOCE
  5. Boże Narodzenie czy Wielkanoc?  BOŻE NARODZENIE
  6. Morze czy góry?  MORZE
  7. Praca siedząca czy w ruchu? W RUCHU
  8. Prezent robiony czy zakupiony? ZAKUPIONY
  9. Szarlotka czy sernik? SZARLOTKA
  10. Wiosna czy jesień?  WIADOMO,ŻE WIOSNA!!
  11. Kino czy teatr? KINO



Trzecia blogiem,który mnie wyróżnił jest Gliniany Garnek

Pytania następujące:



1. Gotowanie czy pieczenie  GOTOWANIE
2. Rower czy rolki  ROWER
3. Firanka czy puste okno PUSTE OKNO
4. Łąka czy las LAS
5. Kwiaty czy krzewy  KWIATY
6. Film czy książka KSIĄŻKA
7. Kakao czy mleko  KAKAO
8. Leżak czy hamak  HAMAK
9. Schody czy winda SCHODY
10. Pomidor czy ogórek  POMIDOR
11. Filiżanka czy kubek  KUBEK




JESZCZE RAZ BARDZO WAM DZIĘKUJĘ ZA TE WYRÓŻNIENIA.



Moje pytania brzmią:

1.Wakacje czy poważny zakup?
2. Pies czy kot?
3.Na nóżkach czy samochodem?
4.Wiejski domek czy apartament w mieście?
5.Słońce czy deszcz?
6. Komputer stacjonarny czy laptop?
7. Zabawa czy leżenie na kanapie?
8. Taniec czy strzelanie z łuku?
9. Napój gazowany czy sok?
10. Wersja elegancka czy sportowa?
11. Kierowca czy pasażer?


Do nagrody nominuję blogi,które nigdy ode mnie wyróżnienia nie dostały :)



To było bardzo trudne wytypować tylko 11 blogów,mam nadzieję,że żadna z Was nie poczuje się urazona.



Mój bezprzewodowy internet chodzi dzisiaj tak beznadziejnie,ze mam ochotę rzucić laptopem.
No wkurza mnie i tyle!!
W takim razie żegnam się na razie z Wami i do później...może się jakoś łaskawie ogarnie...on,nie ja :)))


P.S.   Wczoraj prasowałam i żyję ;P


Buziaki babeczki


wtorek, 6 listopada 2012

Wtorkowe przemyślenia


Witajcie w ten paskudny dzień.

Pogoda dziś nie rozpieszcza,jest pochmurno,od czasu do czasu pada deszcz i wieje bardzo zimny wiatr.
Nic mi się dziś nie chce a obiecałam sobie,że dziś wezmę się za prasowanie,którego unikam jak ognia.
No kurcze nienawidzę tego i już.

Czas leci a ja nawet deski nie wyjęłam i odwlekam to co nieuniknione.
Ale wezmę się...chyba haha







Tak siedząc i popijając kawkę...a właśnie,powiem Wam jaka niedorajda ze mnie.
Robiąc sobie kawę,po zasypaniu chciałam włożyć ją do szuflady i jakoś mi się smykła i pierdykło pół słoika kawy na podłogę. Bałagan taki się zrobił,że ho ho a ile szkła.
I robota dodatkowa rzecz jasna.

Właśnie wyszło słoneczko :)))

No ale wracając do tego,co chciałam Wam powiedzieć...
tak sobie siedząc i popijając ów kawę,pomyślałam,że może zakupię pokrowce na krzesła z myślą o tym,że zrobi się jaśniej.
Tylko nie wiem czy to dobry pomysł,biorąc pod uwagę,że mam w domu trójkę dzieci
(córka,mąż i pies)
i pewnie co dwa dni będę musiała te pokrowce prać a tak biorę wilgotną ściereczkę i przecieram moją "dermoszpankę" :)))
I wymyśliłam,nie?? hahaha 
Przemyślę jeszcze tę kwestię i zobaczę co z tego wyjdzie.





Kurka wodna czas leci a ja własnie sobie przypomniałam,że mam zakupy do zrobienia i muszę ogarnąć ten temat nim w sklepach zrobi się tłoczno i nim moje dziecię wróci ze szkoły.
W takim razie znikam pod prysznic,robię się na bóstwo i w drogę.
Tylko jeszcze nie wiem czy na nóżkach czy autkiem.
Ostatnio staram się więcej ruszać więc samochód chwilowo poszedł w odstawkę.






Ściskam Was ciepło i do później :)

właśnie zaczął lać deszcz!! Super,nie ma co :(