czwartek, 27 czerwca 2013

Nieciekawa taca

Witajcie.

Dziś wreszcie nie pada więc jest nadzieja na poprawę pogody i całe szczęście...
i to tyle w tym temacie ;P

_______________________________________

W zeszłym tygodniu szwendając się po sklepach rzuciła mi się w (moje śliczne zielone ;P) oczka taca.
Owalna z rattanu,taca zwykła byle jaka,mało zachwycająca.
Popatrzyłam,popatrzyłam i poszłam dalej ale coś nie pozwalało mi przestać o niej myśleć więc wróciłam na następny dzień i kupiłam.
Cena 25zł...przy kasie 15 jupiii!!
Wiadomo,radość wielka :)
Wiedziałam,że nie pozostanie w tej wersji i że koniecznie muszę nadać jej nowy "look"
Jak wiadomo,biała farba ważna w domu rzecz więc poszła pod pędzel i prezentuje się teraz tak







Przeważnie "robi" za tacę na tarasie ale w obecnej chwili i w trakcie opadów deszczu stoi dumnie na komodzie i cieszy moje oczy.
A tak brzydula wyglądała na początku 



Różnica spora,prawda? Teraz z niej prawdziwa dama z klasą a nie byle jaka panienka ;P

I na koniec moje niebo...jeszcze z chmurami ale wierzę,że idzie ku lepszemu :)




Na dziś to tyle,znikam szykować obiadek dla mojej rodzinki a Wam życzę pogody ducha i samych radości na resztę tygodnia :)

Buuuuuziaczki!



wtorek, 25 czerwca 2013

A za oknem jakby jesiennie



Witajcie kochani :)

Za oknem zimno,pada deszcz...nawet leje bym powiedziała i niemiłosiernie wieje watr,do tego stopnia,że postanowiłam nie puszczać dziś córki do szkoły.
Pogoda zrobiła się iście jesienna a nie tak wyobrażałam sobie to lato.
Dziś kalosze,parasolka to numer jeden,choć nie ukrywam,że utrzymanie jej przy tym wietrze to nie lada wyzwanie. Wolałabym płaszcz przeciwdeszczowy ale nie mam...
i właśnie dziś uświadomiłam sobie,że muszę sobie taki kupić,bo z parasolką nie zawsze się da iść w takim wietrze.

Ten dzień zapewne spędzę w domu,to doskonały czas na dokończenie prasowania
na samą myśl już mi się nie chce :/




Na tarasie wszystko pływa i wszystko ocieka wodą,nawet kwiaty toną w tej ilości wody jaka spadła od godzin nocnych. Z ranka musiałam ratować moją oliwkę,której doniczka przepełniała się wodą i zaczynała wylewać się od góry.Jeśli nic się nie zmieni do obiadu trzeba będzie ratować całą resztę przed "powodzią"
Ponoć jutro ma być jeszcze gorzej!
Nie podoba mi się to,chcę znów słońce i moje upały a Wy?
Co u Was,też pada?





W domu ciepło i przytulnie,pachnie kawą i drugim śniadaniem...nic nie przypomina tego co za oknem






Trzymajcie się ciepło i głowa do góry,przecież wiecznie lać nie będzie a zresztą prognozy głoszą,że od czwartku znów prawdziwe lato :))
I tego się trzymamy,tak?

Buuuuuziaczki słonka moje! I do następnego :)








sobota, 22 czerwca 2013

Zawieszona



Witajcie w sobotę...letnią sobotę!

Uff dziś troszkę lżejsze powietrze,pewnie dlatego,że powiewa wiaterek i niech tak zostanie proszę!
Wczorajsze prasowanie w upale wykończyło mnie,pomimo tego,że rozebrałam się do majtek ;P
Stałam twardo przy desce i wmawiałam sobie,że żaden tam upał nie jest w stanie mnie złamać
I wiecie co? Udało się! :)

____________________________________________


Będąc ostatnio w Ikea zakupiłam sobie półeczkę na zdjęcia. Po ostatnim malowaniu ściana nad kanapą została taka nudna i goła a ta półka wydała mi się idealna.
Dekoracje na niej można zmieniać często,w zależności od nastroju,pory roku i własnego widzimisię :)

Na razie jest skromnie,bo nie znalazłam w rozsądnej cenie ramek,takiej wielkości jak chcę.
Poczekam,aż tak mi się nie pali
Najważniejsze,że półka wisi i nie jest już tak smutno :)

W pierwszej mojej wizji miały wisieć dwie...jedna nad drugą lub złączone razem ale po przymiarkach jakoś nie za bardzo mi się to spodobało. Nie pasuje mi i już. Może kiedyś ją dowieszę...na razie leży w kącie i czeka na swój czas.

Wkład do czarnych ramek to podzielone na pół zdjęcie z tegorocznego kalendarza i powiem Wam,że bardzo mi się podoba,nawet kolorystycznie wpasowało się do szarości...a reszta to chwilowe "szaleństwo" hihi




Pastele nadal rozłożone i bardzo je lubię,choć czasem myślę,że przydałoby się coś z pazurem.
Ogólnie jest jak jest i mało się zmienia,bo lubię stan obecny,jedynie kwiaty zmieniają się w wazonie...
goździki,róże a ostatnio polne kwiaty...





Wczoraj obiecałam sobie,że dziś będzie taki dzień,kiedy robi się tylko to,na co przyjdzie ochota...
taki totalny spontan i mam zamiar się tego trzymać.
Nastawiam się na wiele przyjemności dla ciała i ducha
Muzyka,kremiki,balsamiki...coś słodkiego i dobrego

Takiego luźnego i dobrego dnia i Wam życzę kochani.

Do następnego :)







środa, 19 czerwca 2013

I wszystko już wiadomo :)

DZIEŃ DOBRY!!

Ależ upał...u Was też?
No nie ma czym oddychać ale nie przeszkadza mi to nic a nic. Jestem dzieckiem lata i lubię kiedy jest tak ekstremalnie gorąco ;)

Wczoraj był taki dzień,kiedy to człowiek nawet palcem nie kiwnie. Cały dzień leżałam na tarasie,nawet zaliczyłam niekontrolowaną drzemkę i mało brakowało a spaliłby mi się garnek,bo zupa się wygotowała.
Obiadu nie było...były truskawki,lody i arbuz...i też dało się przeżyć.
Wieczorkiem piwko w szlafroku...no żyć nie umierać :)))))

Dziś z kolei mam wenę na sprzątanie,będę nawet myła okna,bo nie mogę na nie patrzeć,takie jakieś okurzone.Czeka też prasowanie ale wiecie jak ja to "lubię",nie?


Wracając do tematu tego kartonu to informuję,że część z Was sprytnie zauważyła co tam jest ;P
Tak,tak! Nie mylicie się,to ogrodowy pomocnik.
Widziałam takie na szwedzkich blogach,później u Asi z Green Canoe i wiedziałam,że jeśli tylko trafię na taki,to bez niego nie wyjdę.
Potrzebował małego podrasowania i w sumie miał być biały ale po zaimpregnowaniu Altaxem spodobał mi się taki ciemny. Na razie zostanie w takiej wersji,no może półki pobielę a jak mi się znudzi,to pomaluję na biało :)
I ot cała zagadka


Sprawdza się idealnie,brał już udział w grillowaniu jako stolik pod naszego elektrycznego grilla i jest ok.
Z boku ma wieszaczki na ręczniki,ściereczki czy grillowe sztućce.
Gdyby ktoś chciał to znajdziecie go w Juli,w kolorze naturalnego drewna.





W takim był kolorze,do własnej inwencji twórczej :)






Znikam myć okna a wieczorkiem obiecuję,że do Was zawitam.
Bawcie się dobrze!










niedziela, 16 czerwca 2013

Paczka i pled od Armaniego


Hello kochani!!

Ostatnio czas leci jak opętany,pewnie dlatego,że wciąż coś kombinuję...
wiercę,skręcam,maluję...trochę grilluję z przyjaciółmi i tak czas leci :)
Wczoraj pół dnia spędziłam w Ikea i powiem Wam,że nic tak nie relaksuje jak pobyt w tym sklepie 
taki żarcik ;P

Uprzejmie informuję,że kontrola z urzędu zakończona i efekt końcowy dobry...bez szału ale najważniejsze,że   bez kar finansowych ufff
Z racji tego,w piątek nadarzyła się okazja do świętowania,trochę pogrillowaliśmy i spędziliśmy fajny czas z przyjaciółmi. Było wesoło...sąsiadom trochę mniej,bo spać nie mogli ;P 
niektórzy pozazdrościli i wczoraj zrobili swoją imprezę :)
U nich też było wesoło,spać nie mogłam ja...

Ale do rzeczy! 
Będąc ostatnio z moją połową w Juli i tak spacerując tu i tam,kątem oka zobaczyłam go!!
Moje serce mocniej zabiło i wiedziałam,że muszę go mieć.
M. kręcił nosem,że po co nam to,że nie potrzebne,że drogie...jak to facet ;P
W końcu udało mi się go przekonać i jest!
Niestety dziś Wam go nie pokażę...wiem okrutna jestem ale muszę go dopieścić,bo wymagał małego podrasowania :)
Proszę o cierpliwość!










Za to pokażę Wam śliczny pled od "Armaniego" jaki ostatnio zakupiłam za całe 6zł :)))
Uwielbiam takie zakupy,człowiek szczęśliwy bo ma fajną rzecz i pełen portfel  i uśmiech od ucha do ucha





W kolejnym poście pokażę Wam co kryła tajemnicza paczka i jak jej losy potoczyły się dalej :)

Na dziś to tyle więc znikam zrobić sobie kawę

Całuję i ściskam







wtorek, 11 czerwca 2013

Wieczór z Kamilem



Dzień dobry!

Dziś będzie trochę muzycznie,bo jak wiadomo muzyka ważna rzecz.

Ostatnio wspominałam Wam,że wybieram się na koncert Kamila Bednarka.
Dziewczyny było super!!
Choć spóźnił się ponad godzinę a pogoda dawała wiele do życzenia i komary gryzły gdzie się dało,to już dawno tak dobrze się nie bawiłam.
Chłopak ma niesamowite podejście do publiczności,skacze,gada jak najęty pomiędzy kolejnymi utworami i właśnie za to ludzie go kochają.
Nie jest to gwiazda światowego rankingu,niektórzy powiedzą,że żadna gwiazda,bo i z takimi opiniami się już spotkałam ale jedno jest pewne...zajdzie bardzo,bardzo daleko,bo ma talent i kocha śpiewać.
Trzymam za to kciuki :)
Ja się zakochałam!! Tak,tak...zakochałam się w tekstach piosenek,bardzo prawdziwych,nie przesłodzonych...
dla mnie jest wielki i na pewno kupię jego płytę :)

Choć zrobiłam 60 zdjęć(telefonem) niewiele na nich widać,bo dość daleko stałam ale pamiątkę mam niewątpliwie.
Najważniejsze,że poskakałam,popiszczałam wkręciłam się maksymalnie i zadowolona po północy wróciłam do domu.

Jeśli będziecie miały okazję to serdecznie polecam Kamila.
Na prawdę warto!!




A tu już zdjęcia z tego koncertu,które udało mi się znaleźć w sieci. Tu widać lepiej :)

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło

Źródło



Ściskam Was mocno i dużo,dużo słonka życzę!

Ja dziś tylko odpoczywam i zero stresu(co nie będzie łatwe),bo znów moje serce daje mi znak,że przesadzam ostatnio.
Muszę się wyciszyć,innego wyjścia nie ma :)
Buziaki :*


niedziela, 9 czerwca 2013

Gałki



Witajcie gwiazdy moje!!

Miałam Wam wczoraj pokazać gałki,jakie udało mi się(!) wygrać u Lilli w Kokonie ale jakoś tak mi dzień śmignął,że nie zdążyłam nawet zdjęć zrobić. 
Gałki są piękne,jeszcze ładniejsze niż na zdjęciach więc moja radość tym większa :)

Lilli bardzo ale to bardzo dziękuję!!

Gałki miały ozdobić szafki w łazience ale ostatnio zmieniła mi się trochę koncepcja i już sama nie wiem...
to jedyne miejsce w domu,które spędza mi sen z powiek
Zobaczymy,na razie cieszą moje oczy w szklanym świeczniku na ławie i są piękną ozdobą ;)
Już dawno nie czułam takiej radości,jak wtedy,kiedy dostałam wiadomość,że wygrałam!

Oj co ja Wam będę tu pisała,zobaczcie same :)





Po wczorajszej burzy i porannym deszczu,zapowiada się piękna,słoneczna niedziela więc pewnie czas spędzę na świeżym powietrzu a Wy? 
Jakie macie plany?

A wieczorem idę na koncert Kamila Bednarka :)
  to ten z telewizji,jakby ktoś nie wiedział ;P


Wspaniałej niedzieli!






piątek, 7 czerwca 2013

Ciut pastelowo




No i mamy czerwiec!
Nie uważacie,że zbyt szybko te dni lecą? Jakoś ten czas ucieka między palcami...

Melduję,że jestem i żyję,tylko jakoś wena mnie opuściła w pisaniu i tonę w papierach za ostatnie 5 lat.
Mamy kontrolę z pewnego urzędu na "S".
Mówię Wam,że jak to się prędko nie skończy to osiwieję do końca :(
A tak ostatnio spędzam czas do późnej nocy...bez wina nie mogę tego ogarnąć ;P







W domu niewiele w ostatnim czasie się dzieje,chyba się wypaliłam po tym malowaniu.
Teraz tylko kwiaty się zmieniają i pastele rozgościły się na kanapie.
W dalszym ciągu nie ma półki na zdjęcia nad łóżkiem...ale będzie wkrótce :)






Od wczoraj mamy piękną słoneczną pogodę więc przesiaduję na świeżym powietrzu i łapię tyle słońca ile się tylko da,bo nie wiadomo ile ten stan potrwa.
A swoją drogą szkoda,że nie da się tak tego słońca nałapać do wiaderka albo do słoików i otwierać kiedy pada deszcz...byłoby cudownie!





Aż wstyd mi się przyznać ale w maju yhym dostałam dwa wyróżnienia i ani słowem o nich nie wspomniałam.
Dziewczyny bardzo przepraszam!!!

Dziś nadrabiam zaległości i informuję,że wyróżnieniami obdarowała mnie Ewcia z Shabby-shop.



Kochana bardzo Ci dziękuję :*

Zasady:
1. podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu,
2. pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu,
3. ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie,
4. nominować 7 blogów, które Twoim zdaniem na to zasługują,
5. poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów


No dobra,to lecimy :D

1. Jestem straszną marudą ostatnio ;)
2. Notorycznie podjadam słodycze
3. Uzależniona jestem od kupowania pierdół do domu 
4. I tu się zaczynają schody,bo nie wiem co napisać hihi
Jestem strasznym nerwusem
5. Wciąż coś kombinuję,na wszystkich płaszczyznach mojego życia
6. Jak miałam kiedyś delikatną stłuczkę autem,to by mój M. nie zauważył,w garażu sama,samiusieńka naprawiałam szkody i pewnie by się udało,gdybym nie zapomniała odciąć niepotrzebnej końcówki od opaski zaciskowej potocznie zwanej trytką ;)))))
Do dziś się z tego nabija!
7. Lubię lody bakaliowe,które w ostatnim czasie podjadam każdego dnia

Ufff,jejku aż się zmęczyłam ;P



Drugie wyróżnienie przyleciało od przesympatycznej i niesamowicie zabawnej Pati z bloga
Meine Kleine Welt

Pati wiesz,że Cię uwielbiam :***


Zasady ;)


Nominację otrzymuje blogger od innego bloggera. Nagrody zazwyczaj otrzymują blogi o małej ilości obserwujących (do 200), co pozwala na ich dalsze promowanie. Blogger odpowiada na 11 pytań otrzymanych od osoby nominującej. Następnie ma za zadanie nominować 11 osób i podać nowe pytania.




  1. Sex w windzie czy w aucie ?  Heheh za stara jestem na takie piruety ;P
  2. Ulubiona piżama ?  Nie sypiam w piżamach,wolę koszulki
  3. Szukajaca czy znajdujaca ? Wiecznie czegoś szukająca 
  4. Najskrytsze marzenie ?  Dom z ogródkiem albo większe mieszkanie
  5. Karta kredytowa czy gotówka ?  Gotówka!! Często zapominam PIN-u ;P
  6. Piwo czy wino ?  Ostatnio wino
  7. Najglubsza idea życiowa ?  Yyyyyy nie wiem :/
  8. Nie lubię .......... ? Chamstwa i cwaniaków
  9. Uwielbiam.......... ? Uwielbiam moją rodzinę :***
  10. Jestem.......:) Jestem trochę świrnięta i pewnie dlatego ludzie mnie lubią ;P
  11. Ulubiony ser ?  Nie ma takiego,wolę mięso ;P

No więc postanowiłam nie kontynuować dalej tej zabawy.
Czujcie się wszyscy wyróżnieni,bo wszyscy jesteście dla mnie ważni!!
Każdą osobę za coś podziwiam,za coś lubię i niesamowicie się cieszę,że do mnie zaglądacie.
Nie chcę sprawiać przykrości tym,którzy nie będą widnieli na "liście" wyróżnionych.


Jutro pokażę Wam moje zegary,które wygrałam u Lilli w Cocoonie ;)
Dziś przyszły i są przepiękne!


Teraz znikam robić naleśniczki a później jedziemy do weterynarza z Karmelkiem,bo jest chory...

Wspaniałej pogody Wam życzę :)