środa, 3 grudnia 2014

DLACZEGO JEDEN SKORO MOGĘ MIEĆ TRZY?

 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnio zaszalałam! I to potrójnie :) Kupiłam sobie na allegro trzy zegary roczniaki.
Mąż jak zobaczył to za głowę się chwycił i pyta po co?
Z powagą w głosie i na twarzy patrzę na niego i mówię:
- bo zawsze mi się marzyło, że niezależnie gdzie nie spojrzę wszędzie będę widziała, która jest godzina
Spojrzał na mnie jak na wariatkę i mówi...
- brałaś dzisiaj leki?
I wtedy nie wytrzymałam i wybuchłam śmiechem.
"Kochanie czy ty myślisz, że ja tak poważnie?
Mam co do nich pewien plan i obiecuję, nie będzie jak u zegarmistrza" :)
Facet odetchnął z ulgą i wcale mu się nie dziwię haha
W każdym bądź razie było wesoło, przynajmniej dla mnie!
 
 
 
 
 
 
Kupiłam je, bo miałam zamiar wykorzystać ich podstawy i szklane kopułki. Zdemontowałam cały mechanizm, pomalowałam czarnym sprayem i tak sobie stoją. Myślę co w nich wyeksponować.
Jednak jeden zegar uchowałam od moich "niszczycielskich" rąk i stoi w witrynie :) Póki co podoba mi się więc dam mu szansę. Jakby co dołączy do grona kolegów.
 
Niestety nie pokażę na razie efektu po, bo nie ma co pokazywać. Jak je "zagospodaruję" obiecuję będą zdjęcia :)
 
 
 
Chciałam się również pochwalić wyróżnieniem Liebster Blog Award, które dostałam od Magdy z Simply about home, za co bardzo dziękuję!!
 
Nominowana osoba zobowiązana jest do udzielenia 11 odpowiedzi na pytania oraz stworzeniu swoich 11 pytań i nominacji 11 blogów.
Magda zapytała więc mnie...
 
1. Które miejsce lubisz najbardziej w swoim mieszkaniu?
 
Ogólnie lubię całe moje mieszkanie ale najwięcej czasu spędzam w moim centrum dowodzenia, czyli przy stole a wieczorami najlepiej siedzi mi się w moim ukochanym fotelu.
 
 
2. Długa kąpiel w wannie czy szybki prysznic?
 
Wanny nie posiadam więc pozostaje mi szybki prysznic :)
 
3. Który dzień tygodnia lubisz najbardziej?
 
Najbardziej lubię poniedziałek, po niedzieli, której nie cierpię! ;P
Niedziela to taki potwornie nudny dzień tygodnia.
 
4. Błogi odpoczynek na własnej werandzie czy w kawiarni przy urokliwej ale gwarnej ulicy?
 
Jedno i drugie ma swój urok, wszystko zależy od tego na co w danej chwili mam ochotę.
 
5. Wymyśl własne pytanie.
 
Z racji tego, że mam zupełną pustkę w głowie, pomijam to pytanie. Sorry! ;P
 
6. Czego brakowałoby Ci najbardziej, gdybyś wylądowała sama na bezludnej wyspie?
 
Mam nadzieję, że nigdy taka sytuacja nie będzie miała miejsca ale gdyby...
Najbardziej brakowałoby mi mojej rodziny, samotność jest okropna. Brakowałoby mi też komputera.
 
7. Ile czasu spędzasz na przeglądaniu innych blogów? 
 
Dużo, czasem myślę, że zbyt dużo :)
 
8. Czy masz jakiegoś ulubionego malarza lub artystę, którego cenisz?
 
Szczerze powiem, że nie znam się na malarstwie i jakoś nie bardzo mnie ono interesuje.
 
9.  Gdybyś mogła i chciała zmienić zawód, jaki byś wybrała?
 
Ogólnie wiele rzeczy zrobiłabym inaczej i poszła inną drogą. Chciałabym pójść w stronę aranżacji wnętrz, może chciałabym być weterynarzem? Sama nie wiem.
 
10. Co najbardziej szalonego zrobiłaś w swoim życiu?
 
Było parę głupot ale był taki czas w moim życiu, że zostawiłam wszystko, całe moje dotychczasowe życie i z jedną walizką w ręce zaczęłam wszystko od nowa.
 
11. Masz jakieś życiowe motto, którym się kierujesz?
 
Nie mam. Słucham mojego wewnętrznego "ja", bo tylko ode mnie samej zależy którą drogą pójdę i jakim człowiekiem będę.
 
 
Dobrnęłam do końca :)
 
Nie będę wymyślała nowych pytań, za to chciałabym by inni napisali coś o sobie, odpowiadając na powyższe pytania.
 
Kolejność przypadkowa więc proszę się tym nie sugerować w żadnym wypadku! 
O przyłączenie się do zabawy zapraszam:
 
 
Nie chcę by była to dla Was kara, dlatego kto ma ochotę to zapraszam!
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam, zatem znikam do swoich obowiązków.
 
Uściski
 
 
 

35 komentarzy:

  1. dialog z mężem mnie rozbawił! :D jestem ciekawa jakie będą efekty zegarowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny pomysł z tymi kopułkami!
    fajnie Cię lepiej poznać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym kiedyś wydała swoją biografię ludzie by nie uwierzyli... :)

      Usuń
  3. Ja jeden zegar pewnie bym zostawiła … :))
    Ale mnie rozbawiłaś Beti tekstem hahah :))
    Uściski kochana :)) kisss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zostawiłam Alu, nie miałam serca go rozkręcić bo chodzi :) Mówisz, że rozbawiłam? Zawsze byłam towarzyskim błaznem ;P

      Usuń
  4. Twój mąż to ma z Toba ubaw po pachy:-) Uwielbiam Cię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że on to widzi inaczej hahaha :)))) Zawsze jak chce mnie wkurzyć to mówi, że jestem kulą u nogi :/

      Usuń
  5. Świetny pomysł z zegarami, jestem ciekawa jak je ustroisz.
    Ale wystraszyłaś swojego ukochanego, chciałabym zobaczyć tę minę, ściskam 1!!!!!! pa pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciąż szukam pomysłu na nie, ogólnie co by w nie, nie włożyć wygląda dobrze. Oj tak, minę miał jakby na skazanie szedł. Ostatnio zauważyłam, że przestał się złościć na te moje "genialne" pomysły :)))

      Usuń
  6. Nieźle to sobie wykombinowałaś z tymi zegarami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śmiechowo masz z tym mężem ;) ale ostatecznie zgadza się na Twoje pomysły i rewolucje, a to jest miłe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On już nie ma siły walczyć z moimi pomysłami :)

      Usuń
  8. Zegary są obłędne ! Z mężem mam tak samo :))) wczoraj się pytał skąd pałki cynamonu w słoiku a z gwiazdą drewnianą z Lidla przyleciał do łazienki jak siedziałam w wannie :) moja córka już mnie kryje i mu krzyknęła : " Gwiazdę DOSTAŁA !!!" . Mało ze śmiechu się nie posikałam :) teraz znowu kupiłam parę rzeczy i nie wiem jak je znowu wdrożę do salonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, ze mamy podobnie, mnie też córka kryje :)))) Jak kupię coś nowego na święta to zawsze mu mówię, że to z zeszłego roku z przeceny poświątecznej ;P Trzeba sobie jakoś radzić hihi

      Usuń
  9. na pytanie odpowiedzialam. ja jak zobaczylam fotki a jeszcze nie czytalam..to tez pomyslalam , ze fajne by byly kopulki;I))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mamy te same pomysły :) Widziałam, czytałam i zostałam rozbrojona hehe

      Usuń
  10. cotton Balls w rogu - piękne i klimatyczne :)
    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. twój mąż musi mieć anielską cierpliwość przy twoich szalonych pomysłach, hihi.
    poniedziałek powiadasz? to tylko potwierdza, że daleko ci do normalności... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest zakładnikiem moich pomysłów i przestał ze mną walczyć, bo wie, że to bez sensu ;P
      Hahaha nic na to nie poradzę, że lubię poniedziałki :)

      Usuń
  12. Ha, ha ha... pamietam jak ja swój upolowałam i jak sie zmagałam z jego przemianą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej było pomalować, nie umiem obsługiwać sprayu ;P

      Usuń
    2. Ja z pędzla uderzyłam:)

      Usuń
  13. Świetny pomysł wykorzystania zegarów. Jesteśmy ciekawi efektów! Będziemy zaglądać. Pozdrawiamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ha ha ale uśmiałam, ach ci faceci. Komentarz Zoyki też mnie rozbroił :-D
    dziękuję za nominację do zabawy
    pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prościej by im było żyć, gdyby wszystkie te nasze dobre i mało dobre pomysły zaakceptowali :) To prawda, ma też dziewczyna wesoło hihi

      Usuń
  15. Fajny pomysł, oj będziesz miała pole do popisu. Twój mąż ma z Tobą wesoło ;-)
    Pozdrawiam-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twierdzę, że ma przerąbane hahaha
      Działam już z tymi kopułkami

      Usuń
  16. Ciekawe co wymyśliłaś z tymi zegarami. W końcu szczęśliwi to czasu nie liczą, wiec może faktycznie lepiej je poprzerabiać:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ach, facetom zawsze trzeba wszystko tłumaczyć ;))) Super dialog :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  18. Super pomysł z tymi zgarami, ale fajnie, że ocaliłaś jeden, bo są niebrzydkie... Nie ma to jak hurtowe zakupy.... :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń