niedziela, 25 maja 2014

Kącik relaksu


To tutaj ostatnio najwięcej się działo,to tutaj najwięcej wylałam potu...czasem i łez ze zmęczenia...
ale jestem dumna z tego co udało mi się zrobić

Jest tak jak sobie zaplanowałam,jak chciałam
Zapraszam do kącika,z którego teraz do Was "nadaję"















Wiem,mnóstwo zdjęć ale nie mogłam się zdecydować ;P

Zagościł nowy biały pawilon ogrodowy,wielkie donice i białe meble,które już pokazywałam
a reszta metodą prób i błędów :)

I co myślicie?


Niestety już znikam bo rodzina chce jeść :)


Kolorowych snów wszystkim życzę!









poniedziałek, 19 maja 2014

Black & White



To był bardzo intensywny dla mnie tydzień. Praca,praca a po pracy jeździłam i szukałam.
Wiedziałam tylko,że ma być na kółkach i najlepiej biały.
Różne opcje wchodziły w grę ale niestety wciąż szło jak po grudzie.Jak nie wymiary to cena,która w ogóle nie wchodziła w grę.
Totalnie zmęczona spasowałam i wybrałam się do Ikei,bo tam zawsze człowiek znajdzie coś dla siebie.
Byłam ponad trzy godziny i dokładnie przeglądnęłam cały asortyment. Ostatecznie padło na Malm,bo w mojej głowie zakiełkował pewien pomysł.

Stolik kawowy,bo o nim mowa miał być na kółkach a Malm ich nie posiadał ale sprzątając ostatnio piwnicę,w kartonie po butach odkryłam cztery czarne kółka i już wiedziałam co zrobię.

Zapakowałam stolik na wózek i resztę majdanu i pędem do kasy,by zdążyć wszystko ogarnąć nim małż wróci z pracy. 
Skręcanie poszło migiem,bo za wiele go nie było,rozkręciłam stary,posprzątałam i czekałam na wyrok :)

Mąż jak zobaczył,to pierwsze co wymamrotał pod nosem "kto to będzie dźwigał?" ale jak zobaczył kółka,stwierdził,że to świetny pomysł.
Ostatecznie stolik bardzo przypadł mu do gustu :))







Musiałam obrócić dywan,bo dwie nogi wystawały poza niego.Teraz też nie wygląda to dobrze,bo mam wrażenie,że jest za mały? A może tylko ja sobie tam wmawiam.




Przed chwilą wyszło słońce!!! Nareszcie,bo ostatnio go jak na lekarstwo :)




I to tyle z przeglądu tygodnia.


Przepraszam tych,do których jeszcze nie dotarłam ale ostatnio mam mało czasu na życie blogowe. 
Postaram się poprawić :)


Cudownego,słonecznego tygodnia!!



P.S.  W Ikea są oliwki! 180 cm za 99 zł,gdyby któraś chciała i małe w promocji za 29 zł :)
Dużą początkowo wzięłam ale na koniec stwierdziłam,że nie mam gdzie jej postawić więc zrezygnowałam.
Bardzo żałuję,bo cena przystępna :(

Paaaaa




Dziewczyny mam wielki problem z jakością zdjęć. W komputerze mam bardzo ładne,w zasadzie idealne a jak wrzucam do pasta to wychodzi jakaś masakra!!! 
Może któraś z Was miała podobny problem i sobie  z nim poradziła?
Proszę pomóżcie!!


poniedziałek, 12 maja 2014

Nowe wcielenie




Od ostatniego postu trochę wody w rzece upłynęło ale nic na to nie poradzę,że z czasem wciąż beznadziejnie a i w domu niewiele się dzieje.
W domu zmieniają się tylko kwiaty,kolory poduszek i mój nastrój. A ten ostatnio nie jest za dobry i nie wiem czy wynika to z pogody,problemów w pracy czy ogólnego zmęczenia.




Aura za oknem jest okropna,wieje,leje,do tego zimno a i najbliższe prognozy mało optymistyczne.
Człowiek wraca z pracy chciałby posiedzieć na tarasie,nacieszyć się słońcem a tu lipa.

Obiecałam Wam,że pokażę przemianę moich mebli tarasowych i z ręką na sercu czekałam na poprawę pogody,by z jakąś aranżacją wyskoczyć ale się nie da.
Gdy robiłam zdjęcie,jakieś 10 minut temu, padał deszcz a w tej chwili świeci słońce ale niebo całe spowite granatową płachtą.

W tym roku postanowiłam pomalować meble na biało i co się przy nich nagimnastykowałam to moje.
Poszły trzy puszki farby,wylałam litry potu a i mięśnie przez kilka dni nie dawały o sobie zapomnieć.
Efekt końcowy...zadowalający.
Niestety nie miałam jeszcze okazji posiedzieć na nich,bo albo jestem w pracy albo pada. Czekam na lepszy czas,zapewne do czerwca,bo maj ponoć ma być do końca deszczowy i zimny.





Z racji tego,że płot jest ciemny i meble były ciemne jakoś nie do końca mi to pasowało więc postanowiłam zmienić ten stan.


Małż mnie ostatnio zapytał czy nie mam czasem ochoty pomalować jeszcze płotu...w sumie nie myślałam o tym :)))

Ogólnie jestem gotowa na nadejście lata ale takiego prawdziwego. Jest jeszcze jedna rzecz jaką czeka wymiana ale to w późniejszym terminie.Wtedy już będzie tak jak sobie założyłam jeszcze zimą :)

I to tyle.Następnym razem postaram się zrobić więcej zdjęć i wyjść z domu,teraz się nie dało.

P.S.   Znów leje :(


Uściski kochani paaaa