piątek, 31 października 2014

STÓŁ W JESIEŃ UBRANY


Witajcie!


Dziś Halloween więc postanowiłam pokazać Wam stół w jesień ubrany,wykorzystując nowy obrus,który testuję dzięki SYLWII Z VELOUR HOME i sponsorowi-firmie TERCJA

Niby nic wielkiego...kilka świec,dyni,gałązek ale klimat jest.






Obrus piękny,elegancki,bardzo starannie wykonany z beżową lamówką wokół.
Bardzo obawiałam się prasowania,bo jest dość spory (150x260) ale zupełnie niepotrzebnie,bo obrus prasuje się bardzo łatwo i lekko. Co więcej nie gniecie się!

Jestem bardzo zadowolona i z czystym sumieniem Wam go polecam.










Bardzo dziękuję Sylwii za to,że mogłam wziąć udział w tym przedsięwzięciu a firmie Tercja,że dała mi szansę na testowanie swojego wyrobu.

DZIĘKUJĘ!!

Już nie mogę doczekać się świątecznego wydania stołu :)





Chciałam również podziękować wszystkim za to,że tu zaglądacie i powitać nowych podczytywaczy i obserwatorów.
Każda nowa osoba,komentarz bardzo cieszą,bo to dzięki Wam ten blog w ogóle istnieje :)



Ściskam mocno

Beti







poniedziałek, 27 października 2014

DYNIA W ROLI GŁÓWNEJ



Skoro mamy jesień to musi być dynia a jak dynia to i dekoracje.
Dziś kilka inspiracji z pinterest. Na większości zdjęć mała biała dynia ale i kolor też się pojawi.








Jak patrzę na to zdjęcie to mam ochotę pobiec do kwiaciarni po chryzantemy i dynie...
i przemalować drzwi na czarno :)

















Zostałabym dłużej ale właśnie kurier przyniósł coś,na co czekałam :)))


No to znikam, paaaaa!










wtorek, 21 października 2014

Wtorkowa odsłona



Ech,co za pogoda! Zimno,ciemno i pada,to oblicze jesieni,której nie znoszę.
Wczoraj definitywnie zamknęłam sezon tarasowy,zniknął pawilon ogrodowy,bujak i reszta letniego towarzystwa. Zrobiło się tak pusto i smutno ale jakoś trzeba to przetrwać.

W domu ciemno,zdjęć nie idzie zrobić...zimno też,bo wciąż odkładam włączenie ogrzewania na później,jakbym miała nadzieję,że to chwilowe ochłodzenie.
Umilam sobie czas na różne sposoby,w dzień aromatycznymi herbatami, słodkościami,gazetkami a wieczorem świeczkami,od których jestem chyba uzależniona.
Na szczęście to nic groźnego :))




Obiecałam,że pokażę co zamówiłam w sieci. Otóż od bardzo dawna podobają mi się szklane klosze. Jest to fajny gadżet,który można wykorzystać na wiele sposobów.
Przeglądając sklepik naszej Lilli, KOKON HOME , zobaczyłam go i to jeszcze w bardzo dobrej cenie. Kupiłam i jestem bardzo zadowolona!
Jest bardzo duży,do tego stopnia,że jak otworzyłam paczkę to aż zaniemówiłam :)

Fakt,początkowo brakowało mu czegoś ale i z tym sobie poradziłam.




 Wymierzyłam podstawę i w sklepie dokupiłam mu najzwyklejszą okrągłą deskę do krojenia.
Pomalowałam czarną farbą akrylową dwa razy i...




i tak wygląda po tuningu. Teraz jest tak jak powinno,można zmieniać i wymieniać zawartość wnętrza,bawić się nim.




Teraz i ja mam swój klosz :)


Trzymajcie się ciepło!!

Beti




wtorek, 14 października 2014

Zwierzyniec





Za oknem deszcz dzwoni o parapet...a może to lato płacze, że musi odejść?
Popadam w jakąś melancholię jak patrzę na dzisiejszą aurę.
Szkoda, że trzeba będzie czekać tak długo na wiosnę...

Wszystko się zmienia...na dworze i w domu. Kolorystyka, temperatura...nastrój...

W domu mam nowe zwierzęta...









Zrobiło się szaro, buro ale ostatnio tak lubię. Jedynym kolorowym akcentem będą dynie i kwiaty.
Reszta pozostaje bez zmian.


Miałam pokazać zawartość paczki...ale pokażę w następnym poście ;)
Nie wszystko naraz!


Trzymajcie się ciepło :)
Beti














sobota, 11 października 2014

Szkło i metal






Dziś nie będę dużo pisała,bo w zasadzie nie ma o czym pisać. 
Znów spontanicznie,bez zastanowienia czy będzie na to miejsce.Kupiłam i wracałam do domu jak na skrzydłach a później okazało się,że przyszła już paczka...z zamówieniem z sieci. Co to jest,pokażę w kolejnym poście :)


Metal i szkło...wieczorem ogień...
idealnie na jesienne wieczory








Jest dość spora i czeka na większą ilość świeczek





A jak Wam się podoba?


Życzę wam pięknej,spokojnej niedzieli...ja odpoczywam na urlopie!!

Dziś po raz pierwszy od wielu miesięcy...(lat?) leżałam w łóżku do 13-stej...
Nic nie musiałam,nie panikowałam,nie pędziłam...byłam spokojna,wyluzowana,zadowolona...po prostu szczęśliwa :))

CHWILO TRWAJ!










czwartek, 2 października 2014

I po lecie


Mamy październik!
Choć w moim kalendarzu wciąż wrzesień nie wiem dlaczego :)

Pogoda za oknem woła o pomstę do nieba,choć nie...dzisiaj wyszło wreszcie słońce.
Ostatnie dwa dni padało,było ciemno i ogólnie miałam ochotę zakopać się pod kołdrą i nie wychodzić wcale.
Kawa nic nie pomagała a świdrujący ból głowy doprowadzał mnie do szału.
Wciąż sobie powtarzałam,że wiecznie trwać nie będzie :)

I tak siedząc wczoraj w domu wzięłam się za porządki,by jakoś pozytywnie ten czas wykorzystać.
W moje ręce wpadł również taras,który ostatnio wyglądał jakby wszyscy o nim zapomnieli.
Kwiaty przekwitły,czerwone liście winobluszczu rozpanoszyły się,tworząc czerwony dywan a pająki zadomowiły się na dobre.
Postanowiłam wyprosić nieproszonych gości i zabrać się za porządki.
Pelargonie,petunie,surfinie i inne cuda wylądowały w śmietniku a zastąpiły je wrzosy.
Miały być białe ale tak szaro za oknem,że chociaż na tarasie niech będzie kolorowo :)












Jeszcze trochę trzeba będzie pochować wszystko do piwnicy a później tylko czekać....
na wiosnę!


Ściskam Was ciepło...
Beti