wtorek, 26 maja 2015

KUBEK W KUBEK


Jestem!


Ostatnio bywanie tutaj idzie mi jak po grudzie. Nie dlatego, że czasu mam mało, to już pomijam, raczej dlatego, że nie mam chęci do pisania. Dopadła mnie jakaś blogowa pustka, brak weny, chociaż nie wiem czy to jej brak, bo mam kilka postów w zanadrzu. Jakoś tak wychodzi i już :)

Na tarasie nie dzieje się nic, płotów jak nie było tak nie ma, choć mąż mnie "straszy", że dzisiaj pojedziemy kupić. Zobaczymy!! Ogólnie jakoś zimno, nieprzyjemnie...zimny jakiś ten maj.
U Was też taka pogoda?  Żal mi bardzo tego maja, bo tak jak szybko się zaczął, tak szybko się  kończy a nie miałam nawet okazji wygrzać moich przemarzniętych kości, nie pierwszej młodości 
Nawet mi się zrymowało :)))

Jakiś czas temu przyszła do mnie paczuszka od firmy Rossi.pl z kubeczkami, które wygrałam u Agnieszki o TU.
Kubeczki od razu wpadły mi w oko, po pierwsze ze względu na kolorystykę a po drugie na wzorki i jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że nie mają uszek!






W sumie dobrze się stało, bo ostatnio służą mi jako doniczki, wazoniki, pojemniczki na ołówki i różne inne.  Fantastyczne są i pięknie się prezentują :) Krótko mówiąc spadły mi jak z nieba!





Śliczne są, prawda? 

Agnieszko, bardzo dziękuję Tobie i firmie Rossi!!

Jak już mamy fotkę z sofą, to wspomnę, że szukam nowej sofy, to znaczy znalazłam ją, taki model jak chciałam, tylko mam dylemat...jaki kolor obicia?
Najbardziej pasowałby mi biały ale przy dwójce moich dzieci (córce i mężu) :))) i do tego czarnym psie po tygodniu byłaby zajechana a obicie jest na stałe. Od tygodnia dumam, przeglądam setki zdjęć i kiedy mi się wydaje, że już wiem, nagle pojawia się lęk czy aby na pewno będzie ten kolor pasował do dywanu (ten nie jest do zmiany) Może Wy macie jakieś sugestie? Będę wdzięczna za każdą podpowiedź, bo od tego myślenia normalnie zwariuję a chcę ją zamówić jak najszybciej, bo czas oczekiwania na realizację to od 4 do 6 tygodni!! Helloł, kto tyle wytrzyma, jak ja w gorącej wodzie kąpana?
Będzie ciężko, powiem więcej...będzie koszmarnie ciężko :)




I tu foto z dywanem, gdyby ktoś chciał mi pomóc z wyborem koloru sofy.
Mam swój typ (chyba, bo koncepcja każdego dnia inna, mąż mówi, że szurnięta jestem) ale nie chciałabym Wam nic sugerować :)
Dywan nie jest czarny, tylko grafitowo-szary!




Pomożecie? ;)


I na dziś tyle, w kolejnym poście będzie o tarasie...jeśli go wreszcie dopieszczę.





środa, 20 maja 2015

COTTONOVE LOVE

DZIEŃ DOBRY!
 
Jakiś czas temu wzięłam udział w konkursie u Magdy, o  TU. Do zgarnięcia były cotton ball light, których sponsorem była Agnieszka z Cottonovelove.pl. Jak pisałam w poprzednim poście szczęście mi dopisało i udało mi się wygrać, komplet 10 kulek. Wybrałam kolor szary, biały i pastelowy róż, by pasowały do pokoju córki. Powiem Wam, że kolorystyką jestem oczarowana i chyba się skuszę na taką samą kolorystykę do swojego salonu :) Bardzo serdecznie chcę podziękować dziewczynom!!
Sprawiłyście radość mnie i mojej córce :)
 
Kulki zawisły na karniszu i prezentują się tak:
 
 
 
 
 
Nie wiem co te kulki mają w sobie ale jak człowiek sobie raz je kupi, to później myśli o następnych.
Mamy w domu zatem dwa komplety i na pewno nie ostatni.
 
 
Mamy maj a jak wiadomo w maju są konwalie. Ostatnio mam bzika na ich punkcie i kiedy tylko je zobaczę od razu kupuję. Zapach jest obłędny i te drobne kwiatuszki, czyż nie są piękne i takie delikatne?
Szkoda, że wkrótce się skończą, tak jak bzy.
 
 
 
Co jeszcze? Wczoraj działałam na tarasie, trochę posadziłam kwiecia, rozłożyłam bujak, rzuciłam poduchy i miałam nadzieję, że dziś po pracy sobie tam posiedzę, niestety deszcz popsuł wszystkie moje plany. Życie!
 
Szykują się zmiany, z którymi długo czekałam. Postanowiłam ogrodzić cały taras płotami lamelowymi, by stworzyć większą intymność. Zatem czeka mnie malowanie tego ustrojstwa ale to zapewne w przyszłym tygodniu, jak mój mąż się zlituje, znajdzie czas i mi je przywiezie.
Cierpliwie czekam...żartuję, nie mogę się już doczekać hihi :))))
Jak wyglądał taras w zeszłym roku, możecie zobaczyć TUTAJ. Nie wiele w tym roku się zmieniło, bo zeszłoroczna wersja jak najbardziej mi pasuje.
 
Miłego wieczoru życzę!
Beti
 
 

poniedziałek, 18 maja 2015

MAJOWE SZCZĘŚCIE :)

 
 
Witajcie moi mili :)
 
Długo mnie nie było ale od początku maja tyle się u mnie dzieje, że blogowanie odeszło w odstawkę.
Jak dobrze pamiętacie byłam na L4, niestety pół roku minęło szybko i trzeba było pomyśleć o pracy. Powrót do poprzedniej firmy nie wchodził w ogóle w rachubę więc musiałam poszukać czegoś innego. Z dnia na dzień, bez psychicznego nastawienia, bez załatwienia tego i owego podjęłam nowy etat. Praca zmianowa, średnio mi się widzi ale na razie musi być, byle by się gdzieś zaczepić, bo rachunki same się nie płacą. Także mój dzień znacząco się skrócił, odzwyczaiłam się też od szybkiej organizacji w domu, bo kompletnie nie panuję nad tym co się w nim dzieje i co trzeba zrobić.
Co poza tym? Po miesiącach ciemności w domu, bo rolety spuszczone prawie na maksa były, wreszcie odzyskałam taras!!! Tak, tak, wreszcie mogę na nim coś działać :) Niestety poza posprzątaniem z grubsza i postawieniu stelaża od pawilonu ogrodowego prace tarasowe stoją w miejscu.
Muszę się poprawić, bo wstyd, by o tej porze taki stan rzeczy panował.
Może jutro kiedy będę miała dzień wolnego coś tam porobię.
 
W domu w sumie bez zmian, dodałam tylko trochę różu i turkusu.
 
 
 
 
Maj w tym roku jest dla mnie bardzo szczęśliwy jeśli chodzi o wygrane candy. Mam na swoim koncie trzy zgarnięte nagrody!!! Ja, chodzący pech, wygrałam trzy razy candy!!!
Pierwsza wygrana u BEATY :)
Ta dziewczyna to chodząca dobra duszyczka i wspaniały człowiek, o czym nie raz miałam okazję się przekonać. Beatko bardzo Ci dziękuję!!!
 
Przyjechały do mnie w wielkiej paczce...
domek dla ptaszków
 
 
turkusowa świeczka...
 
 
 
szmaciane ptaszki, które od razu zwinęła moja córka :)
 
 
i dwa żywe kwiatki, duma Beaty :))
Niestety nie zdążyłam jeszcze ich wsadzić, jutro to uczynię!
 
 
Aaaa i jeszcze żabka dla mojej córki i ławeczka, stojak na doniczkę ale zapomniałam zrobić zdjęcia.
Pokażę przy poście z tarasu :)
 
Co wygrałam w dwóch kolejnych candy pokażę w kolejnym poście!
W każdym razie działo się a miesiąc się jeszcze nie skończył :))))
Mama kazała mi zagrać w lotto...może ma kobieta rację. Nie wiem tylko czy możliwe jest jeszcze większe szczęście.
 
Na dziś to tyle, mam nadzieję, że kolejny post ukaże się szybciej niż ostatnio
Ściskam Was wszystkich!!!
 
 
 
 
 
 
 

piątek, 1 maja 2015

WIWAT 1 MAJ!

 
 
 
 
1 MAJ!
 
 
Kiedy byłam dzieckiem, ten dzień był wyjątkowy, można by rzec nawet uroczysty. Zaraz po śniadaniu mama ubierała nas w odświętne ubrania i szliśmy z białoczerwonymi papierowymi flagami na marsz. Patrząc za okno, zwłaszcza dzisiaj aż trudno uwierzyć ale kiedyś o tej porze zawsze było ciepło i słonecznie. Po marszu ludzie całymi rodzinami rozsiadali się na ławkach, na kocach w parkach i świętowali. Było jedzonko, oranżada, lody i cukrowa wata. Muszę Wam powiedzieć, że było super! Dziś ten dzień wygląda zupełnie inaczej. Każdy robi to co chce, jedni grillują inni malują, koszą trawę i co kto lubi :)
Ja dziś leniwie, pod kocykiem z kawą w ręce, bo tak mi dobrze. Może później, kiedy pogoda się zdecyduje czy ma nadal padać a może trochę odpuścić, wyjdę na spacer. Ogólnie nastawiona jestem na odpoczynek ale nigdy nic nie wiadomo.
 
 
 
 
 
W sumie mieliśmy wyskoczyć na jeden dzień nad morze, tak na rybkę i powdychać jodu ale jak rano otworzyłam rolety i zobaczyłam deszcz, wskoczyłam znów pod kołderkę i stwierdziłam, że to bez sensu. Innym razem :)
 
A Wy, macie jakieś plany na dziś? Odpoczynek czy zaległe prace?
 
To niesamowite ale właśnie przestało padać i wyszło słońce...na parę sekund. Może się rozpogodzi?
Oby, byłoby fajnie :)
 
 
Jakkolwiek będziecie dziś świętowali, życzę Wam miłego dnia!
 
Beti