wtorek, 29 września 2015

NASTRÓJ SIĘ NA JESIEŃ

 
Jesień mamy na całego. Temperatura dość mocno spadła, zrobiło się zimno ale na szczęście jest słonecznie. Jak nigdy poczułam zew natury i naszło mnie na niewielkie dekoracje w tym klimacie.
Zakupiłam wrzosy, kilka dyń, z jednej nawet powstała zupa dyniowa z curry...ech, jaka pyszna była :) Z całą pewnością to nie ostatnia zupa w tym sezonie. Umilam sobie życie jak mogę. Popijam gorące herbatki, otulam się ciepłym kocem i łapię każdą wolną chwilę z radością, że mogę spędzić czas w domu :) Nigdy nie doceniałam tak domowego ogniska jak teraz...może się starzeję a może po prostu czuję się w domu dobrze? To moje miejsce na ziemi, mój azyl i mój szczęśliwy zakątek.
 
 
 
 
 
 
 
W kolejnym poście pokażę Wam jesienny taras, bo i tu szaleją wrzosy :) Muszę tylko męża namówić byśmy pojechali po duuuuże dyniowe okazy! Jak szaleć to szaleć, prawda?
 
 
A tu już kilka inspiracji z sieci :)
 
 
 

 




 
 
 
I na koniec ogłoszenie "parafialne"
 
Dziewczyny, postanowiłam rozstać się z moim fotelem ludwikiem. Po ostatnich zmianach w salonie, nie ma dla niego już miejsca w moim domu więc gdyby któraś była zainteresowana kupnem, to proszę o kontakt na maila betiisu@gmail.com
 
 
 
 
Trzymajcie się ciepło i uśmiechu na każdy nowy dzień! :)
 




 
 
 
 
 

czwartek, 17 września 2015

KUCHNIA, SERCEM DOMU

Witajcie!
 
Kuchnia, serce mojego domu. To tu zaczynam każdy dzień od zrobienia sobie aromatycznej kawy, od śniadania jedzonego w biegu, bo spieszę się do pracy...ale bywają też takie dni jak dziś, kiedy w spokoju celebruję każdy łyk i każdy kęs. Choć moja kuchnia nie jest tą z moich marzeń, to bardzo ją lubię i doskonale się w niej czuję. To właśnie stąd piszę do Was posty, komentuję... To tu toczy się życie rodzinne i spotkania z przyjaciółmi. Dzięki temu, że kuchnia połączona jest z salonem, mogę podczas gotowania brać udział w rozmowach z rodziną i niczego nie tracę.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Jest wiele rzeczy, które bym chciała zmienić, zrewolucjonizować, polepszyć ale jak wiadomo nie od razu Rzym zbudowano. Pomału, wolnym krokiem i w swoim tempie działam, może kiedyś dojdę do etapu, kiedy powiem "wreszcie jest idealnie", chociaż nie wiem czy to w ogóle możliwe ;))
 
 
Dziś pogoda bajka! Ciepło, słonecznie, idealnie ale nie da się ukryć, że czuć jesień w powietrzu. Rano ciemno, wieczorem szybko szaro i chłodno. Jeszcze chwilkę i trzeba będzie nastrajać się optymistycznie. Wczoraj stwierdziłam, że i jesień ma swój urok. Ciepłe pledy, migoczące świece, gorąca, aromatyczna herbata z imbirem i miodem i to poczucie bezpieczeństwa, którego w lecie nie doświadczam, tak jak w sezonie jesienno-zimowym... Najważniejsze to polubić każdą z pór, dopiero teraz to zrozumiałam więc może łatwiej będzie mi przetrwać?
 
 
 
Żegnam się z Wami wciąż w letnim klimacie
 
Pa pa kobietki :)