niedziela, 24 stycznia 2016

PROSTO Z ŁAZIENKI


ŁAZIENKA...

pomieszczenie w naszym domu, które najmniej lubię i o tym pisałam już nie raz. I choćbym nie wiem jak kombinowała, to i tak nigdy nie jest tak jak bym chciała. 
Płytki w kolorze beż i kilka dodatków w czerni i bieli a marzy mi się black & white w pełnym wydaniu. 








Myślałam, by przemalować płytki farbą ale mąż jak usłyszał, to kazał mi to sobie wybić z głowy. W sumie to nawet się trochę boję, bo jak nie wyjdzie, to zostanie mi tylko skucie tego...i rozwód ;)
Wiem, wiem, nie jedna z Was już malowała ale...no właśnie ALE!

Póki co wiosną postaram się ją trochę zmodernizować, ulepszyć. Może nowe oświetlenie? Przydałoby się, bo to które mamy, woła o pomstę do nieba. Chciałabym by zawisła tu lampa hektar z ikei, jakoś wciąż o niej myślę, że byłaby tu idealna.

Trzeba odnowić ramę lustra, bo ta się odbarwiła. I zapewne jeszcze znajdzie się kilka innych rzeczy.
Na razie jest jak jest i póki co lepiej nie będzie.









Pożyjemy, zobaczymy! A nuż wygram w lotto i zamiast reanimacji będzie duży dom z ogrodem za miastem?  :)
NIGDY NIC NIE WIADOMO!


I tym optymistycznym akcentem żegnam się z Wami, moi mili.
Miłej i spokojnej niedzieli!











wtorek, 19 stycznia 2016

ZAPACH KAWY, HIACYNTÓW I MIODU




Trzy razy próbowałam coś napisać, niestety to chyba nie jest mój dzień :)) Zatem dziś post mało pisany, za to kilka kuchennych zdjęć z zapachem miodu, imbiru, kawy, hiacyntów i szafirków.












Kawa...uwielbiam!! Mogłabym pić bez przerwy gdyby nie mój żołądek, który się czasem buntuje.



Lubię takie wieczory, kiedy za oknem zima w pełni, z mrozem i śniegiem a w domu ciepło i przyjemnie, tylko kominka brak. Biorę moją kawę i znikam pod kocyk...


Ciepłe uściski przesyłam!!








niedziela, 10 stycznia 2016

W FORMIE DOPRACOWANA DO PERFEKCJI



DZIEŃ DOBRY!


Mój niedzielny poranek dopracowany do perfekcji. Spokojny, leniwy, szczęśliwy. Taki rzadko się zdarza, bo zwykle w niedzielę jestem w pracy. Dziś jest inaczej, tak jak lubię :)

Jeśli myślicie, że właśnie wstałam, to jesteście w błędzie! Po ósmej rano byłam już na spacerze z psem i po świeże bułki w sklepie. Powdychałam mroźnego powietrza i chłonęłam niedzielną ciszę. To fascynujące jak różni się na moim osiedlu niedziela od zwykłego dnia. Dziś nic się nie dzieje, tylko "psiarze" idą swoimi ścieżkami. 
Później śniadanko, niespieszna kawka z mlekiem, bo bez niej nie wyobrażam sobie dnia i ulubione magazyny, których nie mam ostatnio czasu czytać. Kupuję, zbieram i leżą...dopóki nie nadejdzie taki dzień jak dziś. Chłonę całą sobą te chwile i chcę by trwały wiecznie.










Jakie plany na dziś?  W sumie żadne, stawiam na odpoczynek, relaks i rodzinę a Wy, co dziś planujecie? Warto wybrać się na spacer, bo jest w miarę ciepło i nie pada :)

UŚCISKI ŚLĘ NIEDZIELNE!










piątek, 1 stycznia 2016

POMIĘDZY ŚWIĘTAMI A NOWYM ROKIEM




WITAJCIE W NOWYM ROKU!


To był dobry czas...czas dla rodziny, złapania oddechu, nacieszenia się domem. Czas, który zbyt krótko trwał ale cieszę się z tego,co dane mi było. Od jutra wracam do rzeczywistości, do dnia powszedniego, tym czasem zapraszam was na kilka świątecznych kadrów.
Pewnie to ostatnie, bo ileż można o choince, zresztą i ta powoli się sypie  i zabiera zbyt wiele przestrzeni domowej.










Kolejne Święta za nami. Minęły tak szybko a przygotowań było co niemiara. Najważniejsze, że były udane, radosne i rodzinne. Mikołaj był hojny i nie marudził jak co roku. Zwykle mówię na niego świąteczny faszysta, bo jęczy i bręczy  :)))) W tym roku raczej mnie dopadło marudzenie i stękanie...na kolejki w sklepach, korki na mieście, agresję ludzi. Później totalnie się wyluzowałam i wpadłam w tak świąteczny nastrój, że nic nie mogło mi go zepsuć :)

Natomiast Sylwestra spędziliśmy w gronie rodzinnym, było wesoło i radośnie. Tak dobrze się bawiłam, że zapomniałam zrobić zdjęcia stołu, który nakryła moja córka, bo ja byłam w pracy do późna a później to już w ogóle poszło ekspresowo :)

Dziś natomiast czekała na mnie niespodzianka za oknem...ŚNIEG!!!
gęsto padający śnieg, który przykrył wszystko swoim białym puchem. Radości było mnóstwo, cieszyli się duzi i mali!
Mam nadzieję, że trochę ten śnieg poleży i zdążę się nim nacieszyć :)




Kochani,
w tym Nowym Roku życzę Wam wszystkiego najlepszego, aby Wasze marzenia te małe i duże się spełniły, byście smutki i łzy zostawili w poprzednim roku, no chyba, że to łzy szczęścia, to co innego. Życzę Wam zdrowia, bo jak ono jest, to jest wszystko inne i radości każdego nowego dnia.






Bye, bye!!