Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 stycznia 2015

GENY DAROWANE W PREZENCIE

 
 
Dzisiaj usłyszałam w jednym z porannych programów śniadaniowych, że to jacy jesteśmy i co się dzieje w naszym życiu, to zasługa naszego podejścia do świata, życia i w dużej mierze genów. I tu moje ogromne zdziwienie, bo co mają geny rodziców, dziadków do tego, co mnie w życiu spotyka.
Zaczęłam o tym rozmyślać i sama nie wiem. Mój tata, gość całkiem spoko. Szczęściarz pod każdym względem! Znalazł tyle końskich podków, że obdzieliłby kilka osób. Pracowity i dąży do swoich marzeń, facet w gorącej wodzie kąpany.  Wesoły, zabawny, rodzinny błazen. To on zawsze sprawia, że na każdej rodzinnej imprezie kładziemy się ze śmiechu. I wiecie co? Mój dziadek był taki sam.
Natomiast mama, choć bardzo ją kocham, to wieczna pesymistka. Kobieta wciąż narzekająca i mam wrażenie, że im więcej i lepiej ma, tym bardziej narzeka. Boi się nowości, strofuje tatę. Panikara i nerwus, przejmuje się błahostkami. Babcia moja była taka sama.
A ja?
A ja... choć wciąż mam pod górkę, bo życie moje nie jest usłane różami i nigdy nie było, jestem pozytywnie nastawiona do życia.
Ponoć w czepku urodzona, życiowa szczęściara. Wesoła, choć by to stwierdzić trzeba mnie dobrze poznać.
Lubię imprezować, być tam gdzie coś się dzieje. Mam charyzmę, potrafię pociągnąć za sobą rzeszę ludzi. Jestem powściągliwa i ostrożna w podejmowaniu ważnych decyzji. Zdarza się, że działam na spontanie i nie lubię czekać. Muszę mieć już i teraz.
Często kieruję się uczuciami, co nie zawsze wychodzi mi na korzyść. Najgorsze jest to, że jestem naiwna i nigdy nie podejrzewam nikogo o złe intencje, co sprawia, że wciąż się parzę.
To w skrócie o mnie.
I o czym to świadczy? Że w dużej mierze mam charakterek tatusia ale i zdarza mi się pesymizm mamy.
Co by nie mówić, genów się nie wyrzekniemy. Każdy z nas idzie swoją drogą ale to one pokazują nam, którą drogą mamy iść.
 
A Wy widzicie u siebie geny swoich rodziców?
 
Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca i nikt nie umarł z nudów ;P
 
 
 
 
Zegnam się zatem z Wami dobrą energią, odziedziczoną po tacie :)
 
Czy u Was też tak pięknie świeci słońce?
Jest cudownie, po prostu cudownie!