Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gwiazdki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gwiazdki. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 grudnia 2015

ŚWIĄTECZNE STROJENIE


DZIEŃ DOBRY!

Jestem...choć myślałam, że w tym roku świąt nie będzie, przynajmniej dla mojej rodziny.  Na samym początku grudnia wylądowałyśmy z marszu, po rutynowych badaniach w szpitalu.  Miało być zwykłe USG jamy brzusznej a usłyszałam...torbiel w nerce i w jajniku... chyba chłoniak. Słabo mi się zrobiło i nogi same się ugięły. Nie potrafiłam zahamować płaczu i wciąż przed oczami mam wzrok mojej córki, oczy przerażonego dziecka.
Nie chcę zanudzać Was szczegółami ale torbiel na nerce faktycznie jest a po owym "chłoniaku" nie ma już śladu, najprawdopodobniej to też była torbiel, która pękła i znikła :)
 4 stycznia mamy tomografię odnośnie nerki, która ma dać szerszy obraz.
Lekarze w szpitalu dziwili się tylko, jakim prawem pani doktor od usg mówiła mi o chłoniaku, skoro nie miała żadnej pewności. Nie straszy się pacjenta bez 100% pewności. 
Przez ten cały czas przybyło mi tysiące siwych włosów, nerwica, może i wrzody. Do dziś próbuję wyciszyć mój organizm i wciąż mam senne koszmary.
Powinnam pójść do tej baby i dać jej z przysłowiowego liścia, by poczuć się lepiej i może nauczyć ją, że tak się nie robi. I to tyle w tym temacie

***

W poniedziałek wreszcie zabrałam się za strojenie w domu, chcę poczuć  magię. Na razie dostało się pokojowi trochę bieli i czerwieni. Resztą mieszkania zajmę się w sobotę, bo mam wolny weekend.
Będę szaleć :)))

Zdjęcia rozmazane ale uwierzcie, że przy aurze za oknem nie da się zrobić lepszych, przynajmniej nie moim aparatem.








W tym roku, tak jak wspomniałam w poprzednim poście będzie z czerwienią w tle. Za oknem jest tak szaro i buro, że czerwień doskonale ożywia i nadaje charakteru wnętrzu. No ale i tak biel rządzi :)
Nie umiem, nie potrafię przejść obok niej obojętnie, na co dowodem są bombki, które zobaczyłam na sklepowej półce. Zauroczyły mnie od pierwszego wejrzenia.




Czyż nie są cudne?? Piękne, prawda?


Mój mąż jak zobaczył, to zapytał "znów białe a czarnych nie było?"
  A były! I nawet chciałam mu później kupić tak dla śmiechu :)
Zrezygnowałam jednak z tego zamysłu, bo choinka będzie biała z czerwienią i to już w najbliższą sobotę :)


Teraz się już z wami żegnam.
Buziole



poniedziałek, 17 listopada 2014

WRACAM I CZUJĘ ZAPACH ŚWIĄT



Od miesiąca siedzę w domu na zwolnieniu lekarskim a mimo tego żaden nowy post nie pojawił się w ostatnim czasie.Chyba nigdy nie miałam tak długiej przerwy w blogowaniu. Niestety moje zdrowie a w zasadzie stan psychiczny nie pozwalały mi pisać. Rozstałam się z firmą w której pracowałam,ponieważ miałam dość tego wyścigu szczurów,wiecznego udowadniania,że jestem lojalna,że potrafię pociągnąć za sobą rzesze ludzi,że mogę być najlepsza.
Zmęczyłam się...rozchorowałam...
Oprócz siwych włosów,nerwicy,dorobiłam się depresji,która podstępnie niszczyła mój organizm.
Biorę leki,spotykam się z lekarzem na pogawędki i odpoczywam.
Wierzę,że będzie lepiej,że gdzieś tam,czeka na mnie coś lepszego,nowego :)

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ ten blog to cząstka mnie,powstaje dla Was i czuję,że muszę...
muszę być szczera.

Ale żeby nie było,że przyszłam się wyspowiadać,pożalić to pokażę co u mnie.
Nieubłaganie zbliżają się święta,co widać u Was na blogach i w całej przestrzeni kosmicznej. W telewizji reklamy,w sklepach ozdoby świąteczne więc i mnie naszło na święta...bo jak to mówi moja córka "kto bogatemu zabroni" :)))
Nie,choinki jeszcze nie ma,światełek i ozdób też nie ale wyciągnęłam w sobotę z piwnicy jelenie,ze spaceru przyniosłam gałązki modrzewia,których igły są wszędzie i mąż się wścieka,bo mu się do skarpetek przyczepiają :)
Ogólnie nic specjalnego ale poczułam i nabrałam ochoty na zmiany w moim domu.Mąż mówi,że widać,że mi od "tyłka odeszło" :)

Pojawiły się też skorupy w gwiazdki,uwielbiam je!







Powoli zaczynam też myśleć o stroiku adwentowym i wypiekaniu pierników,by tak na maksa poczuć smak świąt :)
Później zostanie tylko czarna robota,czyli sprzątanie,szukanie prezentów i gotowanie ale i to ma w sobie jakiś urok.

Tyle na dziś z mojego domu. Ściskam Was mocno i dziękuję,że jesteście!