Bardzo dziękuję za rady pod ostatnim postem. Wiem, że te półki wiszą dość niefortunnie ale nie za bardzo chcę je ruszać, bo trzeba będzie szpachlować dziury i malować ścianę a nie wiem czy po tylu warstwach farby nie odejdzie wszystko ze ściany ;P
Wolałabym by półki wisiały nad biurkiem, niekoniecznie akurat te ale muszę to dokładnie jeszcze przemyśleć, by znów nie wiercić bez sensu kolejnych dziur.
Dziś mam taki luźny dzień. Żadnych planów, wyjazdów, zakupów. Rano w spożywczym kupiłam kilka gazet więc będę mogła w spokoju oddać się czytaniu. Czeka na mnie też kilka nieprzeczytanych książek od zeszłego roku, które wciąż odkładam na później. Może dziś jest ten dzień?
Na początek kawa z mężowego ekspresu. Zwykle takiej nie piję ale od czasu do czasu jakaś odmiana się przyda. Przyznaję, taka kawa ma zupełnie inny smak.
Mój ostatni niezaplanowany nabytek, szklana deska z Pepco. U mnie bardziej pełni rolę dekoracyjną, jakoś nie mogę przyzwyczaić się do tego dźwięku noża na szkle.
Fajnie wyglądają też na niej poustawiane świece, bo kto powiedział, że taka deska może mieć tylko jedno zastosowanie :)
Za miesiąc będą święta. To niesamowite jak ten czas zasuwa! Nie będę pisała o tym, że ucieka między palcami, bo wszyscy to czujemy.
Myśleliście już o świątecznych dekoracjach? Ja nie mogę się zdecydować czy ma być w czarnobiałej tonacji czy może zaszaleć i pójść w pastele. W końcu jak wiosna to wiosna a jak wiadomo kojarzy nam się ona ze świeżymi kolorami :)
W kolejnym poście zaserwuję Wam kilka wielkanocnych inspiracji, myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Tymczasem żegnam się z Wami i do następnego :)
Paaaa





