Jesteśmy w Darłówku,pogoda w kratkę ale mi pasuje.Nie jestem typem plażowicza...całymi dniami nie leżę plackiem na piasku,dużo spaceruję,zwiedzam,łapię chwile,czyste powietrze pachnące morzem i wiatrem.
Taki czas mógłby trwać i trwać...no może gdybym miała mój domek blisko siebie...tęsknię za nim,za moim łóżkiem,prysznicem...za zapachem domu.
Ale jeszcze dwa dni i pora wracać do rzeczywistości...z jednej strony bardzo się cieszę a z drugiej smucę,bo będę czekała znów rok...na kolejne wakacje.
Kilka migawek z plaży i kilka ze spaceru. Przeważnie jak gdzieś wychodzimy zapominam aparatu,później żałuję,bo tyle fajnych kadrów mi ucieka. Trudno! :)
Na dziś to tyle,znikam z psem pochodzić po plaży :))
Trzymajcie się!!










