WITAJCIE!
Jak ja kocham wiosnę, choć ta w tym tygodniu raczej wiosny nie przypomina. Wczoraj lało cały dzień jakby ktoś się uparł, że trzeba lać wodę i już. Dziś dużo lepiej, jest słońce i cieplej i zdecydowanie przyjemniej. Jeśli nawet pogoda pozostawia wiele do życzenia to czuć na każdym kroku najpiękniejszą porę roku.
Koło mojego bloku jest stary sad, taki z jabłoniami, śliwami i wiśniami. Każdego dnia widzę jak się zmienia, jak rozkwita, jak się zieleni i powiem Wam, że to wspaniały widok. W tym starym sadzie stoją dwie ławki i czasem będąc tam z psem siadam na którejś z nich i patrzę na te drzewa i bywa, że zupełnie zapominam, że ten sad jest w centrum miasta, że wokół blokowisko, potrafię tam odpłynąć myślami :) Fajnie, że jest, lubię go!
A co w moich skromnych progach? Na tarasie wciąż dostawiam kolejne doniczki, sadzę kolejne kwiaty. Umyłam stolik i krzesełka i kiedy tylko mam czas i temperatura na dworze pozwala, zasiadam tam i delektuję się moim małym rajem na ziemi.
Pierwsza kawa zaliczona i wiecie co? Wreszcie słońce zaczyna do mnie zaglądać!! Ci co nie wtajemniczeni, pewnie nie wiedzą ale mój taras jest od północy i od jesieni do wiosny nie ma tu słońca. Kiedy ostatnio tu usiadłam i słońce weszło na mój kawałek "ziemi" myślałam, że zacznę krzyczeć z radości. Nareszcie jest!!
Teraz czekam na ten dzień, kiedy będę mogła rozłożyć całą resztę i czerpać radość z bywania tutaj.
Czeka mnie wiele pracy jeszcze i pewnie nie raz będę tu sadzić kwiaty ale to jest to co lubię i co daje mi radość i satysfakcję. Mam kilka pomysłów i nie mogę doczekać się realizacji :)
A jak tam Wasze balkony, działacie??
Słońca kochani i jeszcze raz słońca!
Beti







