Witajcie wieczorową porą!
Zaległa cisza...uwielbiam ten stan,kiedy wszystko mam ogarnięte,Paula poszła spać,
M. udaje,że ogląda tv a dobrze wiem,że śpi ;))) i popijam sobie moją zieloną herbatkę z opuncją.
Od czasu do czasu podjadam łyżeczką miód i wdycham zapach świeczki z goździkiem
(taki mój nowy patent,który wczoraj wymyśliłam)
(taki mój nowy patent,który wczoraj wymyśliłam)
Lubię wieczory...palą się wszędzie świece i jest tak ciepło i bezpiecznie.
I siedząc tak sobie totalnie wyluzowana i przeglądając moje zdjęcia z poprzednich lat wpadłam na folder ze zdjęciami z grudnia zeszłego roku i nie tylko. Nawet nie miałam pojęcia ile się rzeczy u mnie zmieniło!
Fajnie tak powspominać i jak można się pośmiać z kolorów na ścianach,z dodatków i innych moich pomysłów,nie zawsze dobrych :)
Tak było w zeszłym roku...oczywiście czerwień i srebro,to już tak standardowo u mnie :)
I mój fotel,jeszcze z białym obiciem...myślę,że wkrótce i fotel czeka kolejna metamorfoza
Teraz marzy mi się żywa,pachnąca choinka w wiklinowym koszu...oczywiście białym...
i tak bardzo chcę,by na wigilię był śnieg,taki trzeszczący pod butami...
i zapach pierników i radość i kolędy...
i moja rodzina,którą kocham najbardziej na świecie...
Dobrej nocy i kolorowych snów :****






.jpg)












.jpg)







