Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relingi kuchenne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relingi kuchenne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 kwietnia 2015

KUCHNIA POPRAWIONA I CO CZUJĘ PO WIZYCIE W IKEA


DZIEŃ DOBRY!

Jakoś ostatnio ciężko mi się zebrać do pisania postów, może dlatego, że niewiele się u mnie dzieje a może po prostu weny brak? Sama nie wiem. Pogoda nie rozpieszcza,  może to i lepiej bo zaczęto u nas remonty balkonów i panowie mają zamiar na moim tarasie postawić sobie rusztowania! Choć wszystko się we mnie gotuje, cierpliwie czekam. Dałam im czas do końca maja, jak nie zdążą do mnie wejść, sorry macie problem!! Nie wpuszczę, bo to mój taras i chcę z niego korzystać a nie przez dwa miesiące gapić się przez okno na rusztowania  i nie móc wyjść nawet na niego. Chcę rozłożyć mój pawilon ogrodowy, stolik, krzesełka i czerpać radość z siedzenia na nim. Zresztą z tego co wiem, nie ja jedna mam zamiar panów "roboli" nie wpuścić. Takie rzeczy robi się poza sezonem a nie w czasie jego trwania.
Trochę nie w temacie ale tak mnie to drażni, bo robotnicy tacy, że najchętniej bym pomordowała. Nieroby i tyle! Od razu widać, że mają płacone na godziny. Pięciu facetów trzy dni stawiało rusztowanie na trzy piętra jednego segmentu balkonów i jak to zwykle bywa, jeden pracuje a czterech opartych o płot. W dwa dni skuli płytki z jednego balkonu raptem dwóch metrów kwadratowych. Takim tempem to do zimy nie skończą całego bloku.

Wracając do kuchni, mam wreszcie relingi. Wszystko wisi i cieszy, zwłaszcza ta część nad zlewem.
Tak wygląda to kiedy zmywam. Muszę Wam powiedzieć, że staram się maksymalnie wykorzystać suszarkę i nie boję się, że poleci, bo pan Wojtek, który mi to montował, wbił takie kołki, że nawet ja bym się mogła na tym powiesić :)))





A tak zwykle wygląda przez cały dzień, kiedy suszarka jest mi nie potrzebna. Mam o wiele więcej miejsca i wreszcie mogę korzystać z ociekacza na zlewie, który zwykle był zakryty stojącą suszarką. Jest fajnie, mnie się podoba i tak miało być :)




Z drugiej strony blatu jest już gorzej hahaha. Powiesiliśmy sobie kubki, które bardzo lubimy i z nich korzystamy. Jest poręczniej ale zrobiło się też tłoczniej ;P
Ale, ale, żeby nie było pochowałam kilka rzeczy do szafki i opracowuję dalszą strategię :)))))




I tak to ze mną jest, sama siebie ściemniam :)


Będąc ostatnio w ikea i mając wiele czasu na szczegółowe oglądnięcie tego i owego, bo zwykle robię to w biegu, czuję wielkie rozczarowanie. Wiele rzeczy, które wydawały się fajne i interesujące, do tego szły jak świeże bułeczki zostało wycofanych ze sprzedaży. Ich miejsce zastępują rzeczy proste, plastikowe i tandetne. Wszystko to, czego szukałam już nie ma i powiem Wam, że wciąż mnie to "boli", bo nie każdy lubi styl surowy i prosty, ja z całą pewnością nie!
Miałam wiele planów zakupowych na ten rok z ikea i raczej nic z tego nie wyjdzie, bo po prostu tego asortymentu już nie ma. Teraz tylko się modlić, by coś się nie zepsuło i nie rozpadło, bo już nie dokupicie obicia, pokrycia czy frontu, bo ich już nie ma.

Też macie takie odczucia jak ja, czy tylko mnie się tak wydaje?


Żegnam się już z Wami i życzę wiele słońca na dziś i na cały nadchodzący tydzień :)
Pa, pa