Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stół. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stół. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 grudnia 2014

ŚWIĄTECZNY STÓŁ I CHOINKA W PEŁNI



Kochani, już za chwilkę, za chwileczkę zasiądziemy do Wigilijnego stołu z naszymi bliskimi.
Dziś przymiarki do tego wydarzenia. W roli głównej obrus firmy Tercja, który wygrałam u naszej Sylwii z Velour Home. Bieżnik z Pepco, talerzyki i miseczki w gwiazdki z Netto.
Z założenie miało być delikatnie.









Jest też choinka. Tym razem niewielka ale mnie się podoba.
Teraz zauważyłam, że krzywo stoi ;)










Kochani, chciałabym Wam również życzyć zdrowych, wesołych Świąt Bożego Narodzenia. Świąt wypełnionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek od codzienności...
i by pod choinką zieloną, każdy znalazł to, o czym marzy!

Merry Christmas!!











piątek, 31 października 2014

STÓŁ W JESIEŃ UBRANY


Witajcie!


Dziś Halloween więc postanowiłam pokazać Wam stół w jesień ubrany,wykorzystując nowy obrus,który testuję dzięki SYLWII Z VELOUR HOME i sponsorowi-firmie TERCJA

Niby nic wielkiego...kilka świec,dyni,gałązek ale klimat jest.






Obrus piękny,elegancki,bardzo starannie wykonany z beżową lamówką wokół.
Bardzo obawiałam się prasowania,bo jest dość spory (150x260) ale zupełnie niepotrzebnie,bo obrus prasuje się bardzo łatwo i lekko. Co więcej nie gniecie się!

Jestem bardzo zadowolona i z czystym sumieniem Wam go polecam.










Bardzo dziękuję Sylwii za to,że mogłam wziąć udział w tym przedsięwzięciu a firmie Tercja,że dała mi szansę na testowanie swojego wyrobu.

DZIĘKUJĘ!!

Już nie mogę doczekać się świątecznego wydania stołu :)





Chciałam również podziękować wszystkim za to,że tu zaglądacie i powitać nowych podczytywaczy i obserwatorów.
Każda nowa osoba,komentarz bardzo cieszą,bo to dzięki Wam ten blog w ogóle istnieje :)



Ściskam mocno

Beti







poniedziałek, 15 września 2014

Teraz mamy już wszystko białe!

Witajcie w poniedziałek!

Jak dobrze wiecie jakiś czas temu zmieniłam stół. I niby wszystko było dobrze ale nie dla mnie. Strasznie drażniły mnie krzesła...w sumie z wielu powodów. Po pierwsze przestały być ładne (w moim mniemaniu), po drugie chciałam coś wygodniejszego a  po trzecie i najważniejsze nie były białe...ani czarne!
Postanowiłam to zmienić. 
Wspomniałam coś tam mężowi ale on tylko popukał się w głowę i na tym temat się skończył. 
Nie dla mnie!!
Uparta jestem i jak sobie coś w tej swojej głowie ubzduram to nie ma bata. MUSI BYĆ I JUŻ!!

Problem był ogromny z pozbyciem się starych krzeseł,bo na ogłoszenie nikt nie odpowiedział a upchnąć gdzieś 6 krzeseł to nie lada sztuka,zwłaszcza jak piwnica ma metraż ledwo 1m2. 
Ale i to mnie nie zniechęciło,bo łatwo się nie poddaję!

Krzesła kupione,stare zapakowane i upchnięte w tej mini piwnicy jedno na drugim.
Teraz tam lepiej drzwi w kasku otwierać,bo nigdy nie wiadomo co na łeb człowiekowi poleci ;))))

Małż jak zawsze w przypadku wszelkich zmian wzięty z zaskoczenia...
dziewczyny to zawsze skutkuje!! POLECAM ;P
Był tak zaskoczony,że nawet wniósł mi je do domu  i słowem nie pisnął
Później jak ochłonął,głową pokręcił i mówi do mnie tak :
"teraz to już mamy wszystko białe więc będzie spokój na wieki"

I tu Cię kochanie zmartwię! Nie wszystko :D

Na razie cicho sza. Dowie się w swoim czasie hihi :))))




Krzesło Ikea Henriksdal. Bardzo żałuję,że nie ma czarnych obić. Nie wiem czy kiedyś były czy nie ale pewnie szły by jak świeże bułeczki.
Na zmianę mam zamiar kupić jeszcze szare obicie.
Pewnie jak zauważyłyście krzeseł jest 5 a nie 6, ponieważ wzięłam ostatnie sztuki. Czeka mnie dokupienie jeszcze jednego,brakującego krzesła.

Teraz mogę śmiało stwierdzić,że jestem zadowolona :)






Dla przypomnienia kiedyś było tak :



i z nowym stołem tak:



Czyż nie jest lepiej?
Mnie się wydaje,że tak :)


Pogoda cudowna,mam nadzieję,że jeszcze październik taki będzie...w sensie,że taki słoneczny i ciepły. Ogólnie żyć nie umierać!

I tym optymistycznym akcentem się żegnam.

Dziękuję za wszystkie opinie,komentarze a przede wszystkim za życzenia :)))

Pięknego tygodnia!

Beti





czwartek, 17 kwietnia 2014

Spełniam kolejne swoje marzenie :)



Witajcie kochani!

Oj,trochę tu zarosło i pajęczyn pełno ale to rezultat mojej małej bytności na blogu. Czas na świąteczne porządki i przewietrzenie tej przestrzeni.
A tak poważnie,to temat wszystkim znajomy...brak czasu i na tym zakończę,bo wszyscy to znamy :)


Żeby nie było,że zniknęłam,na dowód mojego istnienia pokazuję nowy nabytek,moje małe marzenie...
kolejne spełnione :)

Długo to trwało,bo najpierw marzyłam o zmianie a później długo szukałam odpowiedniego.
Miał być w cenie,która mnie nie zabije i koniecznie rozkładany.
Łatwo nie było i jak zawsze z pomocną dłonią przyszła moja ukochana ikea.
Nie obyło się też bez problemów,bo okazało się po przyjeździe do sklepu,że tym autem co przyjechaliśmy nie zabierzemy takich szerokich kartonów i wróciłam z niczym. Na dodatek dostało mi się od męża,że jak mogłam nie wymierzyć i takie tam...w każdym razie cytować nie będę ;P

Czekałam kolejne dwa dni,bo nie miał czasu(mąż oczywiście), aż wreszcie pojechaliśmy i...mam go!
Jest u nas tydzień i cieszy,najbardziej mnie,bo mąż już widzi wady. Szklany nie miał poprzeczek więc było między krzesłem a stołem dużo miejsca.Tu nawet ja mam problem założyć nogę na nogę.
Na całe szczęście to jedna jedyna wada,no może jeszcze widać na nim sierść mojego psa,która ostatnio jest wszędzie za sprawą linienia(tak to się zwie?) :))))





Teraz mam ochotę coś zrobić z krzesłami.Zapewne zakończy się na pokrowcach bo to najmniejszy koszt ale czas pokaże ;P



Na koniec szklany stół...sprzedał się ekspresowo,czego się nawet nie spodziewałam i jak tak sobie patrzę to mi się łezka w oku kręci,bo bardzo go lubiłam....



Jak myślicie,dobrze zrobiłam z tą zamianą,bo ja czasem myślę,że chyba nie...



Nie macie wrażenia,że zdjęcia w blogerze są ostatnio gorszej jakości?? W komputerze mam ładne a jak wrzucam do posta to jakieś takie rozmazane.Okropne są :(



Pozdrawiam Was i wlecę w sobotę z kolejnym postem ;)