środa, 4 marca 2015

ŚRODA NA LUZIE

 
 
 
 
Bardzo dziękuję za rady pod ostatnim postem. Wiem, że te półki wiszą dość niefortunnie ale nie za bardzo chcę je ruszać, bo trzeba będzie szpachlować dziury i malować ścianę a nie wiem czy po tylu warstwach farby nie odejdzie wszystko ze ściany ;P 
Wolałabym by półki wisiały nad biurkiem, niekoniecznie akurat te ale muszę to dokładnie jeszcze przemyśleć, by znów nie wiercić bez sensu kolejnych dziur.
 
 
Dziś mam taki luźny dzień. Żadnych planów, wyjazdów, zakupów. Rano w spożywczym kupiłam kilka gazet więc będę mogła w spokoju oddać się czytaniu. Czeka na mnie też kilka nieprzeczytanych książek od zeszłego roku, które wciąż odkładam na później. Może dziś jest ten dzień?
Na początek kawa z mężowego ekspresu. Zwykle takiej nie piję ale od czasu do czasu jakaś odmiana się przyda. Przyznaję, taka kawa ma zupełnie inny smak.
 
 
 
 
Mój ostatni niezaplanowany nabytek, szklana deska z Pepco. U mnie bardziej pełni rolę dekoracyjną, jakoś nie mogę przyzwyczaić się do tego dźwięku noża na szkle.
Fajnie wyglądają też na niej poustawiane świece, bo kto powiedział, że taka deska może mieć tylko jedno zastosowanie :)
 
 
 
 
 
 
 
Za miesiąc będą święta. To niesamowite jak ten czas zasuwa! Nie będę pisała o tym, że ucieka między palcami, bo wszyscy to czujemy.
Myśleliście już o świątecznych dekoracjach?  Ja nie mogę się zdecydować czy ma być w czarnobiałej tonacji czy może zaszaleć i pójść w pastele. W końcu jak wiosna to wiosna a jak wiadomo kojarzy nam się ona ze świeżymi kolorami :)
W kolejnym poście zaserwuję Wam kilka wielkanocnych inspiracji, myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Tymczasem żegnam się z Wami i do następnego :)
Paaaa
 
 
 


 
 

24 komentarze:

  1. Czas leci ja szalony, wstałam o 7, a już zaraz 12, a tu nic nie zrobione:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam w ręku tą deseczkę.. ale jakoś nie znalazłabym dla niej zastosowania praktycznego..to chyba, że funkcja estetyczna :)
    widze płaszczyki...ja dziś jadę na poszukiwania czegoś na grzbiet i za pupę :)
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  3. Szklana deska !!!!! NIEEEEEEEEEEEEEEE widziałam !!!!!!!!!!!!!! Dzisiaj pędzę , przez śnieg , ha , bo u nas śnieg nas powitał !!!!
    Ja dopijam kawkę i siedzę, a tyle w planach , buziol !!!! Wreszcie wczoraj stolarz zamontował nowe cokoły, barek podniesiony o dwa cm i półki. Zapomniałam pomalować szafkę, witrynkę w środku i czeka mnie malowanie i jeszcze blatu nad barkiem a już następne trzeczy leżą do roboty, decha nad kuchenkę, tablica do pokoju synka i skrzynia w jego pokoju, to na teraz, a i regal muszę złożyć do mojej pracowni, tam zaczyna się coś dziać / zamówiłam wczoraj blat i koziołki z Ikei i szafki Isala ! , hura !/. Tak więc jak widzisz kupa roboty a ja tu na pogaduchach , ech, zazdroszczę trochę Ci tego spokoju. I obiad muszę sklecić a tu już południe, a i prasowanie leży, cała sterta, ot , i ja się trochę pożaliłam, a co tam , wielki buziol Beti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I kupiłam i patrzę, że i ten sam wzorek, dzięki Kochana za info !

      Usuń
  4. WOW! Zazdroszczę, ja jeszcze przed śniadaniem :(
    Uściski :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem fajnie mieć taki luźny dzień ;-)...ja za takimi tęsknię ;-). A ta szklana deska, którą masz też mi się szalenie podobała ale nie kupiłam z powodu, o którym piszesz ;-). Dobrego dnia dla Ciebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przydał by mi się dziś taki luźny dzień dla poprawy humoru. Chyba oleje obiad i zamówię pizzę.
    A jutro ruszam do Pepco. Może coś dla mnie jeszcze zostało ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tęsknię strasznie za takimi leniwymi porankami...Udanego dnia Kochana ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ Ci zazdroszczę, takie dni to jak na lekarstwo:-) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też mam dziś luzik :) Fajnie mieć taki wolny dzień w tygodniu.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio wszystkie pokazujecie takie piękne rzeczy z pepco. Mój sklep chyba jakiś wybrakowany, albo zapomniany, bo u mnie nie ma takich cudów :(
    Deseczka piękna, ale tak jak mówisz- do dekoracji, Ja też jakoś nie umiem się przekonać do krojenia na szkle-Te odgłosy-brrrrr!
    Chyba jutro popędzę do pepco- może już uzupełnili asortyment???
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W tym roku,to jakoś czas mi mega szybko ucieka:( z drugiej strony mamy bliżej do urlopu. Co do kawy,to bym się takiej napiła,pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  12. ja tez mam luzik... E. znowu chora w domu bałagan na kółkach jak przy malowaniu ...ale luzik zawsze mogłby być gorzej :P

    buźki

    OdpowiedzUsuń
  13. taki dzien to marzenie!!!!! kawusia ,gazety lub ksiazka i zero gonitwy!!korzystaj na maxa:) ja rowniez deseczki szklane lub ceramiczne uzywam do dekoracji, jakos do mnie nie przemawiaja.czekam na twoje wiosenne dekoracje :))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. W Niemczech to juz jajca wisza na krzakach w ogrodach ;))) taki tutaj mamy zwyczaj ;))) Ja rowniez juz mysle o Wielkanocy i dekoracjach,a Ty leniuchuj poki mozesz :)))
    Buzka

    OdpowiedzUsuń
  15. mam nadzieję, że środa cała minęła luzacko! adeska jest świetna. ja swoje szklane częto używam jako podkładki, tace, też nie lubię na nich kroić.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam to samo z książkami, cały stos na mnie czeka... Muszę się w końcu zmobilizować bo chęci są, ale organizacja czasu słaba ;)
    Oj szukałam tej szklanej deski, i to w dwóch sklepach, widocznie ktoś juz był przede mną... i bardzo jej pragnął... Piękna jest :) I tak jak piszesz, niekoniecznie jako deska ale fajna dekoracja.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kawusia, LUBIĘ! Kurcze, a dopiero co było Boże Narodzenie... a tu już króliczki itp... dekoracje trzeba szukać. Mało czasu zostało, miesiąc zleci jak z bicza strzelił;) Bzi

    OdpowiedzUsuń
  18. To ja sobie teraz pobuszuję u Ciebie bo mam straszne zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  19. N akawusie sie nie wrosze, bo nie pijam, ale jedno ciasteczko z przyjemnoscia podkradne :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ależ aromat czuję z tej kawy, zazdroszczę ekspresu (ja jakoś zbieram i ciągle wydaję na coś innego ;) A podkładka u Ciebie pięknie się prezentuje, miłej lektury. aga

    OdpowiedzUsuń
  21. Zazdroszczę luzu , obyś ich miała jak najwięcej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Doskonale wiem o czym mowisz takie luzne dni,gdy sie pracuje i ciagle jest w biegu to zbawienie. Trzeba z nich korzystac i zwolnic nieco tempo dzialan. Jak najwiecej takich momentow:)

    OdpowiedzUsuń