sobota, 25 lutego 2012

Sobota :)

Helloooo!!
Jest sobota a jak to w sobotę mam wiele planów...zwłaszcza tych "pracowitych". Mam zamiar dokończyć przegląd szafy,bo miejsca coraz mniej :( Musiałabym posprzątać taras ale ta pogoda...Pogoda jak na razie nie rozpieszcza i wciąż wieje ten okropny wiatr,którego od dzieciństwa się boję. Jest  tylko jeden plus...nie pada...

Niedługo święta wielkanocne,aż uwierzyć nie mogę,bo przecież niedawno były Bożego Narodzenia i  Nowy Rok.Strasznie szybko leci dzień za dniem,za szybko :(





tak było późną jesienią




Najmniej tym wszystkim przejmuje się Summer.Leży wywalony jak foka na swoim łożu i tylko od czasu do czasu zerka w moim kierunku.


















Kiedyś opowiem Wam historię Summer'a o niezbyt szczęśliwym jego początku życia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz