czwartek, 17 maja 2012

Ważny dzień i długi tydzień


Witajcie koleżanki.
W ostatnim tygodniu miałam bardzo dużo pracy,planowania,myślenia,aranżowania a wszystko za sprawą
I Komunii Świętej mojej córki.
Był to dość nerwowy tydzień i całe szczęście,że już mam to za sobą...Zostało nam tylko dokończenie białego tygodnia i wszystko od przyszłego poniedziałku wróci do normy :))
Dopiero wczoraj udało mnie się ogarnąć do końca mieszkanie,uporządkować lodówkę i znaleźć chwilkę dla siebie...

Mam nadzieję,że teraz nadrobię moje blogowanie i będę z Wami częściej :))Czego sobie bardzo życzę.
Przepraszam również tych,do których dawno nie zaglądałam ale obiecuję nadrobić wszystkie zaległe Wasze posty :)






Najgorsze jest to,że w tym całym ferworze przygotowań,nie zrobiłam ani jednego zdjęcia wspaniale przystrojonego i przygotowanego stołu
NIE MOGĘ TEGO PRZEŻYĆ!!!
Nie ma też zdjęcia tortu :((( Czy można być bardziej roztargnionym(czyt. zestresowanym)???

CHYBA NIE!!!
Nie popisałam się,oj nie...




Trzymajcie się ciepło,bo pogoda bardziej wczesno jesienna niż wiosenna ale nie martwcie się będzie cieplej...musi!!!
Beti

2 komentarze:

  1. Witaj Beti Kochana!! Niby zdjęć nie zrobiłaś, a jednak są! ;) Przepiękne bukiety! Można sobie wyobrazić, jak cudnie przystroiłaś dom na tę ważną okoliczość :) A to, że miałaś nerwówkę, to przecież całkiem naturalne! ;)) Mam nadzieję, że teraz bedziesz tu częściej :)) Buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinko zdjęcia robiłam na szybko wczoraj,to pozostałości po bukietach ze stołu i kwiaty,które moja córcia dostała od gości :)
      Tak sobie myślę,ze kolejna taka stresująca impreza czeka mnie dopiero jak moja "mała córeczka" będzie wychodziła za mąż :)))
      Z doświadczenia wiem,że czeka mnie to szybciej niż mi się wydaje...bo ten czas tak szybko leci,zbyt szybko :(((

      Usuń