sobota, 11 sierpnia 2012

Kataklizm idzie?

DZIEŃ DOBRY BABECZKI!!
Jest sobota a zwykle w sobotę wpadam w trans porządków.
Dziś jest inaczej,bo nic nie robię...totalnie nic.
Aaaa nieee,przepraszam byłam na zakupach i ugotowałam zupę pomidorową na życzenie mojej córki.
Gdy weszłam dziś do marketu oczom uwierzyć nie mogłam...
ludzi tyle,jakby jakiś kataklizm miał być i trzeba było zrobić zapasy.
U rzeźnika stałam w kolejce ok. 30 minut,kupowałam 5 minut??
Nie znoszę takich tabunów,męczą mnie kolejki i niezdecydowanie ludzkie.
Ja wchodząc do sklepu dokładnie wiem czego chcę,no pod warunkiem,że to sklep spożywczy. Natomiast w sklepach z odzieżą i butami bywa gorzej ;P
No więc przepychając się pomiędzy "ludziami" uderzam do kasy...O NIE!!! Na usta cisną się wulgaryzmy.
Kolejka jeszcze większa niż po mięso...ciśnienie buzuje mi i mam już wnerwienie w oczach...
W końcu nie wytrzymuję i pytam pani na kasie czy ktoś raczy jeszcze do niej dołączyć by rozładować ten tłum
A ona podnosi głowę i patrzy na mnie przez okulary wielce zdziwiona, o co mi chodzi?
No o to,że nie zamierzam tracić pół dnia na stanie w kolejce!
Łaskawie wyciąga swą wiotką rękę i wciska dzwonek,przywołujący posiłki.

Znów wyszłam na zołzę,która wiecznie się czepia ale cóż ja na to poradzę,że ludzie pod nosem "mięsem rzucają" a głośno nikt się nie odezwie. Ja nie z tych,jak mi się coś nie podoba głośno mówię.
Kiedyś nawet jeden pan w sklepie do mnie rzucił: "nie dość,że pani ładna to jeszcze wie czego chce,żeby moja stara taka była" :))
Uśmiałam się jak nie wiem,zabawne to było.
Nooo i taka jędza ze mnie ;P

Małe ujęcie z gotowania





Wczoraj wieczorem przytargałam jakieś żółte badyle,mnie się spodobały...
pan domu oczywiście skrytykował,że znoszę jakieś chwasty
No ja pierdziu!! To już mi nawet zielska do domu znosić nie można??
Rzuciłam spojrzenie Bazyliszka i chyba zrozumiał...że lepiej tego tematu nie ciągnąć dalej :)))





Lecę dziewczyny na spacerek z psem a nie za bardzo mam ochotę bo pada ale jak mus to mus.

Potem kawka i może dostanę natchnienie na delikatne sprzątanko??
Jak nie dostanę to się świat nie zawali,no nieee? :)


Trzymajcie się ciepło i nie przepracowujcie się!
jak mówi sąsiadka mojej mamy jutro też jest dzień :)

14 komentarzy:

  1. Jak ja Cię rozumiem! Też nienawidzę zakupów w takich warunkach, kolejek i tabunów ludzi, dla których zakupy to rozrywka! Ale cóż... moja rada- wysyłaj po zakupy Męża:))))Ja tak robię;)
    Słoneczka Ci życzę, u nas się w końcu pokazało:)

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana gdybym w te kolejki wpuściła mojego M. to uwierz mi,że wtedy nie jedlibyśmy wcale,bo on jak jest zbyt długa kolejka przy kasie rzuca koszykiem z zakupami i wychodzi.A kiedy wraca wyżywa się na mnie...bo ja go wysłałam! Cmok

      Usuń
  2. haaaa udalas sie mamie:***
    co ja widze domowy obiadek mniam:)
    a u nas slonce zaswiecilo,szkoda ze dopiero teraz bo zostaly nam juz tylko dwa dni i do domu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz...zawsze mogłam się udać bardziej hihi :))))
      Pogoda faktycznie do bani,więc łapcie każdy promyk słońca!!

      Usuń
  3. Pochwała za kwiatki! Też takie przygarnęłam jak byłam z Bostonem na spacerze, ale to w kolejnym poście. Po całym tygodniu należy nam się sobotnie lenistwo, brawo. Dobrze,że umiesz się oszczędzać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie nie za bardzo umiem ale jak ogarnia mnie totalne lenistwo,to nie ma siły,która by mnie do pracy zmusiła ;P

      Usuń
  4. Skąd ja to znam:-) zakupy (brrr...u nas to już od jakiegoś czasu działka mojego M, bo ja się nie nadaję) spacery z psem w deszcz itd...sprzątanie:-) Dużo słońca życzę!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola toż to wielki skarb nie mąż :)) Mój to typowy samiec więc domowe obowiązki sprawiają mu ból :(

      Usuń
  5. Nie cierpie spozywczych zakupow!!!!!!!! Nie cierpie! A kwiatki fajne, co on chce? :) Lepiej nie ciagnac tematu. :)

    Sciskam!

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daguś ja też nie znoszę,bo żadnej przyjemności z tego nie czerpię ;P

      Usuń
  6. Całkowicie podzielam Twoje obawy o kataklizm:P ludzie jakby w życiu nic nie jedli i nie pili...nie znoszę spożywczych zakupów!!!
    Pogoda faktycznie iście jesienne;-/ słoneczka życzę, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj dotarło do mnie,ze w środę święto więc ludzie zapasy robią.No przecież to święto będzie trwało caaaaały miesiąc nie jeden dzień :)))) U mnie dziś słoneczko świeci huraaa!!

      Usuń
  7. :) też tak miałam dziś w sklepie :) buziaki, mam nadzieje ze z pieskiem okej ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu Summer czuje się bardzo dobrze i znów rozrabia :)
      buziaczki

      Usuń