piątek, 2 listopada 2012

Stan






Witajcie w piątek.
Cieszę się,że dziś nowy dzień,bo wczorajszy dzień mocno mnie zmęczył.
Każdego roku jest tak samo,budzę się w dobrym humorze,jestem wesoła,zadowolona ale kiedy tylko zaczyna robić się szaro za oknem,dopada mnie jakaś melancholia,zaduma i wpadam w totalny dołek.
Staję się płaczliwa,małomówna...czuję się beznadziejnie.
Oglądając wczoraj trzy filmy pod rząd,na każdym płakałam,choć w sumie nie było tam nic wzruszającego.
Moja rodzina patrzyła na mnie jak na totalną wariatkę ale to silniejsze ode mnie.
Nie radzę sobie z tym i tyle.
Cieszę się niesamowicie,że dziś normalny dzień i wracam na swój codzienny tor.









Dziękuję Wam za liczną wczoraj wizytę. Fajnie,ze znalazłyście w Ikea coś dla siebie :))
No to teraz byle do świąt!!



Mam dziś jakieś techniczne problemy z blogiem i nie wiem o co chodzi.
Zdjęcia mi się powielają,tekst wyskakuje jak chce,ech...
szkoda gadać.








Miłego piątku!
Trzymajcie się cieplutko :*








17 komentarzy:

  1. no i masz babo placek znowu fajne swieczniki widze:P
    a wies ze ja wczoraj poszlam do smietnika i tez mojej gazetki nie znalalam,przapadla jak kamien w wode buuuuuuuuuuziaczki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahahaha nie mogę,jesteś niesamowita Ewela. A może mężuś Ci schował,żebyś nie oglądała i nie marudziła,że coś chcesz ;P
      No chyba,że ktoś sobie wziął ;D
      I jak się z tym czujesz? ;P

      Usuń
    2. kurcze smutnio mi tesknie za ta gazetka hiiiii,zartuje ide pobuszowac na ich stronie przeciez maja tam swiateczne duperele:P

      Usuń
  2. A wszystko zapewne przez ta pogode ;))) Jak sie robi tak "buro" na zewnatrz to czarne mysli nadchodza. U mnie pogoda dosc laskawa, chociaz ma sie pogorszyc :(
    Buzki:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj to raczej dzień wszystkich świętych tak na mnie wpłynął a pogoda dołożyła tylko do pieca

      Usuń
    2. Tutaj wszystkich swietych to normalny dzien. Ja wogole nie odczulam tego swieta, owszem gdzies myslami bylam przy mojej rodzinie, ale to juz nie jest to samo :***

      Usuń
  3. a to Ty nie wiesz, że dziś jest Dzień zaduszny i dusze zmarłych wychodzą na świat szukając modlitwy? - tak naprawdę to dziś jest ważniejszy dzień niż wczoraj...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem,wiem,mam jednak nadzieję,że już dziś ten stan mnie nie złapie.Jak na razie zajęłam się moimi wszystkimi zaległymi pracami,więc nie mam czasu na myślenie :)

      Usuń
  4. życzę polepszenia nastroju. też tak wczoraj miałam, jeszcze zostałam sama w domu a w tv trafiałam na same wyciskacze. nie mogę też jakoś dojść do siebie po śmierci chustki.
    na szczęście dziś u nas słońce, a syn z uśmiechem na ustach podaje mi do łóżka a to herbatkę a to umilacze. życie jest piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie,że dziś i u Ciebie lepszy nastrój :)Ja wzięłam się za ostatnie tarasowe porządki,bo kwiaty,które pozostały po lecie już pomarzły więc trzeba było je usunąć :)Dziś i u mnie świeci słonko więc i bardziej wesoło :)

      Usuń
  5. Kochana dużo dużo pozytywnej energii przesyłam, choć i mi jej brak, problemy, pogoda, bezradność, brak czasu niestety nie mają litości;(
    Nie daj sie walcz!!! trzymam mocno kciuki, bardziej niż za siebie (już taka jestem)
    Mimo wszystko miłego dnia Kochana;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko kochana u mnie ten stan to chwilowa słabostka była a dziś już wszystko ok. Każdego roku 1-y listopada tak na mnie działa i nie umiem sobie z tym poradzić.
      Skoro u Ciebie źle to i ja będę trzymała kciuki,by wszystko szło jak po maśle,byś zadowolona i szczęsliwa była. Zdrówka i duuużo pozytywnej energii!! Tulam :***

      Usuń
  6. Uwielbiam ten twój domek z płotkiem z drewna :-)
    Jak mnie taka chandra dopada, to myślę sobie o przyjemnych rzeczach i staram się na nich koncentrować. Pogoda nie sprzyja poprawianiu humoru, ja chcę już świąt ze śniegiem, lampkami i ślicznymi dekoracjami. A potem byle do wiosny, bo ze wszystkich pór roku to właśnie tą lubię najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wpadłam w taki dół,że nie było szans się wygrzebać,dlatego najlepiej przespać to i tyle :)
      Tez mam nadzieję,że te święta będą wyjątkowe,pełne śniegu,moich bliskich i wspaniałych prezentów hihi :) a domek mój uwielbiam i ja,do tego stopnia,że jak znajdę taki to kupię jeszcze jeden :)

      Usuń
  7. Ja też tak czasami mam i wcale nie potrzebuję do tego 1 listopada... Wtedy najlepiej jak najszybciej przetrwać ten dzień a rano jest już zawsze lepiej:)
    No i ta pogoda...
    Ale za to jak zapalisz świeczki to masz ślicznie i nastrojowo;)

    Ściskam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak mówisz,trzeba jak najszybciej zapomnieć o tym dniu i kolejny przywitać z uśmiechem na ustach :)

      Usuń
  8. Ja też czasami mam tak, że nawet byle reklama w tv mnie rozczuli ;)
    Buziaki
    K.

    OdpowiedzUsuń