piątek, 12 czerwca 2015

FRIDAY

 
Dzień dobry!
 
Piątek. Dzień, który każdy lubi i każdego cieszy, prawda? Ja niestety jeszcze jutro idę do pracy ale cóż, ktoś musi pracować, by odpoczywać mógł ktoś :) Za oknem upał, zero wiatru...idealnie jak dla mnie! Niech ten czas wiecznie trwa. Tak bardzo kocham to moje lato, choć jeszcze nie kalendarzowe.
 
Tak sobie dzisiaj siedziałam przy stole, popijając kawę i tak sobie rozmyślałam, że bardzo lubię to moje mieszkanko, choć małe i brak mu sypialni, to lubię w nim każdy kąt...no może prawie każdy :)
Lubię te moje kurzołapy, kolory, zapach a ten jest od środy bardzo intensywny za sprawą lilii. Uwielbiam te kwiaty za ich wygląd, kolor i zapach, choć mój mąż twierdzi, że śmierdzą jak diabli.
 
 
Dzięki uprzejmości KAMILI udało mi się kupić kosz w Lidlu za grosze. Będzie idealny nie tylko na plażę ale i na zakupy.
 
 
 
Na oku miałam ten poniżej ale jak zobaczyłam go w realu, to się szybko wyleczyłam, bo rączka i cała reszta pozostawiała dużo do życzenia.
 
 
 
 
Ładnie wygląda ale jak dla mnie to kosz do postawienia na podłodze i włożenia do niego koca lub gazet, bo bałabym się w nim nieść zakupy.
 
 
Co poza tym? W kuchni zawisła czarna tablica, która jest bardzo przydatna do zawieszenia moich karteczek pamięci :)  Muszę tylko skrócić jej sznureczek by była na równi z płytkami.
 
 
 
 
Z wieści kanapowych.
Zamówiłam... ale zupełnie inną niż chciałam i w zupełnie innym obiciu niż chciałam. Trzy tygodnie burzy mózgu...jaki kolor, jaki fason i czy będzie pasowała i jak pojechałam do sklepu złożyć zamówienie wszystko uległo zmianie o 360 stopni.
Powiem Wam, że bardzo się boję i spać nie mogę, bo rozmyślam czy dobrze zrobiłam. Zaufałam intuicji i mojemu wewnętrznemu "ja" i będę żyła w tej niepewności do około 10 lipca. Dopiero wtedy sofa będzie gotowa i zobaczę ją w TYM obiciu na żywo a uwierzcie, że nie było łatwo ją sobie wyobrazić na podstawie kawałka próbnika. Ryzyk fizyk jak mawia mój mąż.
Wspomnę tylko, że po wyjściu ze sklepu dopadła mnie taka amnezja, że nawet w wyobraźni nie widzę tego kawałka materiału, zero, jakby mi ktoś wymazał z pamięci tą godzinę w sklepie. Nawet mojej drugiej połowie nie umiałam powiedzieć co i jak.
Zatem co ma być to będzie :))))
 
D o b r e g o   d n i a !!
 
 
 
 
 
 

48 komentarzy:

  1. Torba jest świetna, idealna na lato:)
    Mam nadzieję, że sofa okarze się Twoją wymarzoną!

    Miłego dnia, Ania!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna torba, mam nadzieję, ze kanapa spełni wszystkie Twoje oczekiwania.
    Ja również uwielbiam taką pogodę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bardzo jestem ciekawa jak wyjdzie ostatecznie ta moja kanapa :)
      Pozdrawiam i ja!

      Usuń
  3. Ojeju, ja tez tak mam czasami, amnezja i koniec !!!!! Tak silne emocje i burza mózgu ale będzie dobrze. Na pewno wybrałaś dobrze, juz nie mogę się doczekać kiedy nam ją zaprezentujesz !!!!
    Mówisz , ze biały koszyk jest do niczego ? hm, jakoś nie mogę wybrać się do Lidla a chciałam kupić młynki do soli i pieprzu , podobno były. Twój koszyk fajny no i najważniejsze , że praktyczny.
    Tytułem posta zasugerowałaś mi , że może pokażesz jak się wylegujesz na tarasie, popijając lemoniadę, błogość, lenistwo a tu niestety nie, i jeszcze o pracy piszesz, buuuuu. Ale i ja nie maam czasu na leżenie, buziol wielki !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, może nie uwierzysz ale każdego dnia zastanawiam się jak to wyjdzie i czy będzie pasować, czy nie będzie za mdło, nudno i nijako i dlaczego jeszcze tak długo hihi W pierwszej kolejności miało być praktyczne a później wygodne, do siedzenia a przede wszystkim do spania :) Młynki faktycznie były, bo widziałam w gazetce i żałuję, że nie pojechałam sobie kupić czarnego.
      Bardzo chciałabym się powylegiwać ale ostatnio nie za bardzo mam na to czas, sama widzisz, że posty pojawiają się w wielkim bólu a w domu czuć zapach nudy, bo oprócz kwiatów nic ostatnio się tu nie zmienia, bo nie ma kiedy.
      Gdyby można tak było zatrzymać czas...choć na jeden dzień...na chwilę :)

      Usuń
  4. Znam ten ból zamawiania kanapy z maleńkiego kawalątka tkaniny. Naszą rogówkę po niecałym roku użytkowania zgłosiliśmy do reklamacji bo materiał strasznie się zmechacił. Wybierając nawą tkaninę objeździłam pół województwa, żeby zobaczyć wybrany kolor na gotowym meblu :) Ale teraz jestem zadowolona bo nowa tkanina jest idealna- nie plami się, nie mechaci po trzech latach nadal wygląda jak nowa ( chociaż teraz zamówiłabym szarą) :))) Pozdrawiam. Ps. też uwielbiam ciepło, taką pogodę mogłabym mieć cały rok :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się najeździłam i naszukałam i jak zawsze wylądowałam ostatecznie w pierwszym sklepie hehe :) Jak będzie z użytkowaniem to się dopiero okaże, jak sofa do mnie dotrze. Osobiście mam wrażenie, że teraz wszystko robi się aby tylko sztuka była, jak w chińskiej fabryce i to jest przykre. Mam nadzieję, że moja sofa nie będzie jednym z takich mebli.
      P.S. Też jestem za bezgranicznym ciepłem :)

      Usuń
  5. Betuś, jeżeli zawierzyłaś intuicji - to będzie BARDZO DOBRZE!
    ps. lilie kocham i kocham ich zapach
    Miłego weekendu!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby Sylwia, oby! Bardzo się boję jak to wyjdzie finalnie.
      Buźka

      Usuń
  6. I to jest najwazniejsze, abyś lubiła przebywać w swoim własnym domku, nie wazne jak dużym, jak bogatym itd. Grunt to dobra atmosfera, która sprawia, że dom to "dom" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać, nic ująć :) Dziękuję Marysiu!

      Usuń
  7. Oj tak zamawanie i wybór mebli to z jenej strony super frajda,a z drugiej duży stres . Będzie dobrze 10 lipca to fajna data ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. pięknie u Cebie, i ja tę uwielbiam zapach lillii.
    a co do kanapy i amnezji, cóż, będziesz miała niespodziankę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niespodzianka z całą pewnością, byleby dobra!

      Usuń
  9. No to czekam na tę kanapową niespodziankę, bo napięcie zbudowałaś maksymalne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo cykora mam takiego, że głowa mała :)

      Usuń
  10. będzie dobrze!czasem intuicja jest najlepsza!!!!Lilie kocham a szczególnie zapach, mój mąż tez nie przepada ,kojarzy mu się z ....cmentarzem:( miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć tak mówią i mam nadzieję, ze moja mnie nie zawiodła :) Hahaha mój mówi dokładnie tak samo!! Może oni mają jakieś inne powonienie? :)))
      Buziaki

      Usuń
  11. :-) będzie fantastyczna. Intuicja to pełnia sukcesu Szaleńcze!:-) a koszyk świetny, buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak mnie zawiedzie ta intuicja? To pozostanie mi tylko uwiązać sobie kamień do szyi i rzucić się do Warty :)))))))))

      Usuń
  12. Ty to jesteś udana :-) nie wiem jak wytrzymasz w tej niepewności do lipca, ja bym nie wytrzymała :-)
    Dzisiaj też sobie przytaszczyłam kwiatki - biało -różowe róże , o taaakie ładne ;-)
    Dużo wypoczynku zatem Tobie życzę - mimo pracującej soboty. Buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wiem, taka katorga przez tyle dni :)))) Lekko nie będzie!
      Wszystkie kwiatki sa ładne i każde mają swój urok, przynajmniej dla mnie.
      I Tobie udanego nadchodzącego weekendu!

      Usuń
  13. I ja czekam na kanapę, czyżbyś totalnie poleciała po bandzie z kolorem?
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieeeee no co Ty?! Aż tak mnie nie nawiedziło hahaha :)))))))))

      Usuń
  14. Beti kochana, na pewno wybrałaś najlepszą kanapę w całym sklepie, ba w całej sieci !!! jestem o tym przekonana.
    Twoje mieszkano, kadry które pokazujesz zachwycają- wydaje się przytulnym schronieniem.
    A co do koszyka- kiedyś miałam taki superowy- chodziłam z nim wszędzie - wszystko mogłam w nim trzymać- istny skarb.
    Uroczego łikendu Ci życzę- buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra, dobra nie pocieszaj Beatko hahaha Moim zdaniem najładniejszą w tym sklepie ale widziałam ładniejsze w sieci, niestety nie na moją kieszeń :( Fajnie, że nie tylko ja odbieram moją chatkę pozytywnie :) Miałaś? I pewnie od tego chodzenia wszędzie się wykończył hahaha ale to zabrzmiało :)))))
      I Tobie udanego weekendu!

      Usuń
  15. he he czekam na kanapę:) Co do amnezji to u mnie zadomowiła sie na stałe i ani myśli wyprowadzić sie:)
    Całuję Beatko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha to czekamy razem :) a amnezja to u mnie też ostatnio chleb powszedni...chyba się starzeję ;P
      I ja całuję :)

      Usuń
  16. Lilie,piękne kwiaty.A koszyk bardzo wpadł mi w oko,pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kwiaty cudne
    a koszyczek Bomba!

    OdpowiedzUsuń
  18. To wspaniałe uczucie czuć się w swoim domku, mieszkanku dobrze i swobodnie i je zwyczajnie lubić. W końcu to miejsce ważne dla nas. Oczekuję z niecierpliwością na sofę, no teraz i mi udzielają się emocje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każdy powinien tak się czuć w swoim domu.
      Moje emocje doprowadzą mnie chyba bo zawału hihihi

      Usuń
  19. Bardzo jestem ciekawa Twojego wyboru, aż się nie mogę doczekać, kiedy będzie można zobaczyć zakup :)))
    Lilie to moje kwiaty nr 1, uwielbiam je . Już za kilka dni zakwitną pierwsze w ogródku :)) Twój bukiet piękny :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie mogę się doczekać, chyba bardziej niż wszyscy razem wzięci :))) Te ogródkowe lilie mają zupełnie inny rapach niż te sztucznie "pędzone" wiem bo moja teściowa ma w ogrodzie.
      I ja pozdrawiam

      Usuń
  20. no nieobliczalna jesteś :-)......mąż bardzo była zaskoczony taką zmianą decyzji?Co do koszyków to ja będę miała ten turkusowy, ale ponieważ jego przeznaczeniem będzie, albo pełnienie funkcji osłonki dla kwiatów ,albo pojemnika na drobiazgi dla mojej córci, więc strach o wytrzymałośc uszu koszyka jest mi obcy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście on mi daje wolną rękę w tym temacie i nie dyskutuje nadmiernie. Dla niego najważniejsze, by była wygodna :) Co do koszyka, to szkoda, że komuś się nie chciało zrobić mocniejszych uchwytów, bo koszyk sam w sobie piękny!
      Buziaki

      Usuń
  21. szalona! jestem niezwykle ciekawa co wymyśliłaś! czekam z niecierpliwością na foty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalona wariatka :)))) Też czekam jak na szpilkach!

      Usuń
  22. Kochan!
    Niespodzianka dla Ciebie u mnie na blogu :)))

    Całusy!

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie u Ciebie:) I też tak mam, że uwielbiam to moje gniazdko i cudownie is w nim czuje, a to jest niezwykle ważne:) Pozdrawiam Cię słonecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! O to właśnie chodzi, by dom był ostoją i schronieniem :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  24. A ja lilii strasznie nie lubie, to chyba ostanie kwiatki jakie bym kupila, sama nie wiem czemu. Moze przez to ze zawsze mialam ich pewlno w ogrodku i takie pospolite mi sie wydaja...

    OdpowiedzUsuń
  25. This is the precise weblog for anybody who needs to seek out out about this topic. You notice so much its almost arduous to argue with you. You positively put a brand new spin on a subject that's been written about for years. Nice stuff, simply nice!

    OdpowiedzUsuń