sobota, 14 kwietnia 2012

SEZON BALKONOWY CZAS ZACZĄĆ

Witaj blogowy świecie.
Po kilkudniowej nieobecności wracam do Was,pełna nadziei na lepsze jutro...i na lepszą pogodę. Jest połowa kwietnia a na dworze dość zimno...strasznie mi się to nie podoba,bo mam dość noszenia kurtek,szali i długich rękawów. Ale nie o tym miałam dziś pisać :)
Wczoraj postanowiłam pojechać do Leroy Merlin pooglądać jakieś chwasty,jak to mój M. mówi...  

Niby wszystkiego dużo ale jak człowiek chce coś fajnego i niedrogiego kupić,to nic nie ma. No ale,że ja z tych kobiet,co z pustymi rękami do domu nie wracają,przytargałam pelargonie...jasnoróżowe :)
W tym roku na moim tarasie zagości biel,róż i błękit.
Niestety nie mogłam zbytnio zaszaleć,bo miałam tylko dwie donice po zmarzniętej trzmielinie ale jak tylko dokupię nowe donice...będzie się działo :)))



Pelargonie jeszcze nie rozkwitły ale za góra dwa dni pokażą się jasnoróżowe kwiatuszki,bo pączków mają mnóstwo :)

Stokrotki przesadziłam do skrzynki,bo ciepło w domu nie specjalnie im służyło i żółkły :( ale teraz będą miały raj...na moim tarasie


Nadszedł już chyba też czas,by na taras wrócił stół i krzesła,które zostały wywiezione na zimę do M. do firmy.Muszę kupić olej do konserwowania drewna i przemalować je jeszcze,by zmienne warunki atmosferyczne im nie dokuczały.
Najbardziej brakuje mi słońca,które późną jesienią,calutką zimą i wczesną wiosną nie zagląda w moje okna.Za to latem,kiedy jest bardzo gorąco do godziny 13.00 można posiedzieć sobie w przyjemnym cieniu,poczytać książkę i wypić kawę...Strasznie za tym tęsknie...nawet nie wiecie jak bardzo...
No ale bliżej mi do tych słonecznych,ciepłych i cudownych chwil niż dalej :))))
I tym optymistycznym akcentem żegnam się z Wami i zapraszam jutro,bo jutro pokażę Wam moją kuchnię a w zasadzie aneks kuchenny :)

                                               Cudownej soboty kochani!!!!
                                                                      Beti


2 komentarze:

  1. Cześć Kochana! Już kupiłaś pelargonie? Ja jeszcze czekam. Bardzo chciałabym dostać białe, ale chyba będzie z tym problem. Bladoróżowe też bardzo mi się podobają, ale póki co takich też nie widziałam. Za to na pewno nie chcę czerwonych! ;) Trzmielina Ci zmarzła? A ja słyszałam, że jest dosyć odporna na zimno?! Też mam 2 krzaczki na balkonie.. Tak w ogóle, muszę je w końcu wsadzić do porządnej doniczki..
    Czekam na zdjęcia kuchni! :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety trochę roślin mi pomarzło i to nie w największe mrozy ale już w zasadzie po nich.Całą zimę miałam przykryte wszystkie rośliny,później zrobiło się ciepło i odkryłam.W nocy przyszedł przymrozek i szlag je trafił.Najbardziej żal mi clematisów,bo były piękne :(

      Usuń