Nawet nie wiecie,jak ja się cieszę,że już po świętach. To były najdłuższe dwa dni od bardzo dawna...byłam jakaś zestresowana,nastawiona negatywnie na wszystko,mało tego...bardzo wybuchowa :(
Krótko mówiąc,moi bliscy lekko nie mieli,oj nieeee...Nawet pies bał się wchodzić mi w drogę...
Całe szczęście dziś jest wtorek,zwykły wtorek,nie muszę już pochłaniać tony jedzenia i na siłę siedzieć przy stole!!Juuuuuupi!!!!! :)))) A jak tam Wasze święta,mam nadzieję,że dużo lepsze niż moje :)
Postanowiłam nadrobić stracony czas i wziąć się za robotę,za cokolwiek,by tylko zabić NUDĘ :)))
W każdym razie nic nie poprawia nam,kobietom tak humoru i samopoczucia jak kupienie sobie czegoś fajnego :) Zakup był przypadkowy,po prostu zobaczyłam tą apaszkę i musiałam mieć.Te kolory pasują idealnie do wiosennej pory,czyż nie?
Kolory są bardziej intensywne,niestety mój staruszek aparat nie daje rady :(
Szukałam też etui do telefonu,bo wiecznie gdzieś go porysuję i znalazłam takie,które idealnie mi pasuje...czarne ale nie zupełnie nudne.
Przeżyjcie ten dzień jak chcecie,oby tylko bezstresowo i co najważniejsze przyjemnie.Tego właśnie Wam życzę z całego serca :))
W takim razie MIŁEGO DNIA!!
Beti
W takim razie MIŁEGO DNIA!!
Beti



Beti dziekuje za odwiedziny:)a z dietka mozemy sobie poradzic jakos wspolnymi silamy ...wsparciem haha:))Szaliczek ma sliczne kolory....:)ja nalogowo kupuje....nawet wiem jak to sie fachowo nazywa to moje kupowanie...ale glosno nie wymawiam tego slowa zeby za bardzo nie uswiadomic samej sobie kim jestem:)Pozdrawiam cieplo :)Dodalam Twoj blog do swojej listy i zapraszam do siebie...bedzie mi bardzo milo:)))Ala
OdpowiedzUsuńNajlepsza dieta i zawsze działająca to MŻ (czyt.mniej żreć):)
UsuńJa na szczęście nie mam problemu z kupowaniem szmatek,bo jakoś taki zakup mało mnie cieszy,jednak nic mi tak nie poprawia humoru,jak zakup jakiejś pierdoły małej lub dużej do domu.To jest TO!! :))Buziaki
Ale masz super fotel!pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDziękuję Oleńko...mnie się też podoba ;P
OdpowiedzUsuń