środa, 30 maja 2012

Czas się pożegnać :(

To bardzo smutny dzień...ale wiedziałam,że musi do tego dojść...
Ciągle się migałam...że jutro,że później...
ale nieeee!!! Czas z tym skończyć!!
ŻEGNAM SIĘ...
bo muszę...dłużej tak nie mogę...
BĘDZIE MI WAS STRASZNIE BRAK!!!
MOJE KOCHANE SŁODYCZE!!! :)))))

Do lata coraz bliżej a ja z każdym dniem,słodyczy jem coraz więcej :(
Przeraża mnie to,bo nie po to zrzuciłam w pół roku 15kg by wrócić do tamtej siebie.
NIE,NIE,NIE!!!
Sama siebie pytam "Beciu czy nie cudownie,kiedy tak wszyscy zaskoczeni patrzą na Ciebie i mówią: Ale schudłaś!","Jak to zrobiłaś?"
CUDOWNIE!!!!
 no to rusz tyłek,odstaw to paskudztwo i ...czekaj na efekty!!!

Od dziś słodycze jem raz w tygodniu i mówię to publicznie.
Ala dołączam do Ciebie i pilnuję się  :)) bo ponoć w grupie raźniej :)
Żegnam też kolacyjki po 20.00 i piwko...


I NIECH MI KTOŚ POWIE,ŻE FACET NIE MA LEPIEJ!!!



Noooo ,to trzymajcie za mnie kciuki a jak będę podjadała to dajcie w dupsko :)))))

Cmokasy dziubaski

a propo's dziubaska :) polecam filmik


7 komentarzy:

  1. O w mordę! Alez mnie wystraszyaś, że to z nami się żegnasz!!! Że nie będziesz więcej pisać!!! Dobrze, że to tylko słodycze ;) Faceci mają lepiej? No nie wiem.. u mnie w domu nie bardzo. Ja jestem sucha jak szczypiorek, a mój P. ...choć je tyle, co ja, niestety ma trochę nadmiaru ciałka tu i ówdzie.. Muszę znaleźć sprytny sposób, by z tym zawalczyć nie robiąc mu przykrości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinko ale facet nawet jak ma troszkę ciałka to fajnie,bo nie wiem czy przyjemnie byłoby położyć się lub przytulić do futerału na kości ;P
      Ja tam lubię misiowatych hihi ale nie grubych :)Lubię pobuszować po takim ciałku,nie mając przyjemności napotykania wystających żeber...Buziaczki szczypioreczku hihi

      Usuń
  2. haaa myslalam tak jak malinka:)))ze juz koniec i masz dosc bloga i takie tam haaaa

    moj maz wieczorami siedzi i obzera sie tymi slodkasciami a mi slinka leci...................szatan jeden
    nie jadam wieczorami wiec denerwuje mnie jego podjadanie i pozne kolacyjki macha i mi tym przed nosem a ja cierpie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo to widzę,że nie tylko mój wieczorami wciąga wszystko to co ja bym z miłą chęcią zjadła a nie mogę.Wkurza mnie jak zasiądzie przed tv i zajada się chipsami,ciasteczkami, batonikami,popijając piwem...a ty kobieto,bidulko przełknij cichutko ślinkę i udawaj,że nie robi to na tobie żadnego wrażenia.

      Usuń
    2. haaa dokladnie:)a do tego chudy jak przecinek haaaa

      Usuń
  3. Betinko oja kochana....jak Ciebie kocham ze T rzucasz to swinstwo !!! ja w takim razie od jutra bo juz wcaignelam z 5 czekoladek....niech to diabli wezmą....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się coś zdaje,że chyba lepiej by było na początku ograniczyć te słodycze i każdego dnia coraz mniej ich pochłaniać,bo całkowite rzucenie to mało prawdopodobne ale może się mylę.Trzeba się zapisać do anonimowych cukroholików :))

      Usuń