czwartek, 5 lipca 2012

Good morning !



Witajcie w czwartek!! 

Pogoda dziś bardzo niezdecydowana,raz świeci słońce a za chwilkę już nie.
Najważniejsze,że jest ciepło :)

Mam nowego sąsiada...nasza znajomość nie zaczęła się dość miło...
Pan zajechał mi drogę jak odjeżdżałam  spod bloku i nie chciał się wycofać.
Delikatnie dawałam mu do zrozumienia,że ma odjechać...nie chciał...tylko się głupkowato uśmiechał...
nie wytrzymałam...ZJECHAŁAM GO JAK PSA...
a on wciąż miał na twarzy ten głupi uśmieszek...
pomyślałam,że jakiś wariat

Dziś rano wychodzę na taras...w mojej nocnej koszulce...
zobaczyć pogodę i czy ciepło
a tu nagle...
DZIEŃ DOBRY!
Jak nie podskoczę...patrzę i co widzę?
O nie!! To niemożliwe!!
Zrobiłam się czerwona jak burak a on do mnie z tekstem:
ŁADNA KOSZULKA!

Wydukałam tylko "dzięki" i dałam nogę :)

Wiedziałam,że mam niewyparzony pysk ale taka wtopa?

Zaszyłam się w kuchni...strach teraz wyjść na taras by nie trafić na sąsiada :)





Ściskam Was mocno babeczki :)
P.S. Zanim kogoś zjedziecie dobrze się zastanówcie,bo nigdy nie wiadomo co będzie dalej hihi



14 komentarzy:

  1. Przygoda z sąsiadem super. Pewnie pomyślał, że go podrywasz. Faceci tacy już są- traktują kobitki z przymrużeniem oka - "niech się wygada ja i tak zrobię swoje". Nie chowaj się!!! Przecież jesteś u siebie. Wolnoć Tomku w swoim domku! I niech Cię przeprosi pierwszy, przecież od tego są chłopy jedne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko problem polega na tym,że to ja go od różnych wyzwałam, nie on mnie.On tylko siedział i się uśmiechał a ja jak nakręcona mu wywalałam.Ech,taki wstyd...

      Usuń
    2. może miał hałasoodporne szyby i nie słyszał Twych inwektyw, myślał, że opowiadasz o pogodzie albo co. zresztą skoro się odezwał pierwszy to nie brał pod uwagę wcześniejszego spotkania. Nos do góry. możesz później przy piwie napotkąć o waszym pierwszym spotkaniu w formie żartu. Według niego pewnie nic się nie stało.

      Usuń
    3. Teraz ja będę się uśmiechać :))i niech się dzieje co chce!

      Usuń
  2. haa ale historia:)
    przynajmniej juz znasz swojego nowego sasiada:)
    wychodz na taras i nie martw sie ze widzial Cie w pizamce......... i ze mu powiedzialas do sluchu.............teraz wie ze ma sie miec na bacznosci haaaaaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz to on wie tylko jedno...ma nienormalną sąsiadkę ;P
      Może powinnam go przeprosić za to co wtedy powiedziałam? Sama nie wiem ;/

      Usuń
    2. no co Ty oszalas,nie przepraszaj,powiedzialas bo sie nalezalo i kropka.......................,nie przejmuj sie :P

      Usuń
  3. Hey,zagladam czasami,ale nie komentuje,teraz po przeczytaniu tego posta,powiem jedno.Podobasz mu sie:)moja dobra kolezanka z PL w podobny sposob poznala milosc swojego zycia:-P pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobać się mogę ale na tym koniec :) Nie ukrywam sąsiad robi wrażenie wizualne...ciemna karnacja,włosy tylko trochę niski...i z całą pewnością nie jest żonaty,bo obrączki nie ma i żadnej kobiety nie widziałam jeszcze.
      Ja mojego M. poznałam przez internet i wkurzał mnie jak mało kto...a jaki natrętny był,o matko!! Za to bardzo wytrwały :D
      Przez 9 miesięcy dręczył mnie o spotkanie i uległam a potem to już poszło mu jak z płatka. Za uległa jestem chyba hihi ;P

      Zapraszam częściej Madziu :)

      Usuń
  4. to mamy cos wspolnego,ja bym to inaczej nazwala,nie za ulegla,tylko taki typ,o ktory trzeba sie dlugo starac,a to bardzo dobrze:)co do sasiada,to juz pewnie spodobalas sie jak byla 'akcja' z samochodem:)hhahahha,dobra jestes,juz tyle szczegolow zapamietalas:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo spostrzegawcza ;P
      Sąsiadowi przejdzie jak mojego M. zobaczy,bo chyba jeszcze nie miał okazji z racji tego,że późno wraca do domu.

      Usuń
  5. Widocznie zrobiłaś na nim wrażenie skoro po tym życzył ci miłego dnia. Ja bym sie tam nigdzie nie zaszywała...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej - czyżby szykował się letni flirt ? :) :) pozdrawiam - Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Diablice jedne do czego Wy mnie namawiacie?? :P
    Ja zakochana w M. od wieków a Wy mnie w ręce sąsiada pchacie hihi
    No tego to się po Was nie spodziewałam,oj nie :))

    OdpowiedzUsuń