
Witajcie w czwartek!!
Pogoda dziś bardzo niezdecydowana,raz świeci słońce a za chwilkę już nie.
Najważniejsze,że jest ciepło :)
Mam nowego sąsiada...nasza znajomość nie zaczęła się dość miło...
Pan zajechał mi drogę jak odjeżdżałam spod bloku i nie chciał się wycofać.
Delikatnie dawałam mu do zrozumienia,że ma odjechać...nie chciał...tylko się głupkowato uśmiechał...
nie wytrzymałam...ZJECHAŁAM GO JAK PSA...
a on wciąż miał na twarzy ten głupi uśmieszek...
pomyślałam,że jakiś wariat
pomyślałam,że jakiś wariat
Dziś rano wychodzę na taras...w mojej nocnej koszulce...
zobaczyć pogodę i czy ciepło
a tu nagle...
DZIEŃ DOBRY!
DZIEŃ DOBRY!
Jak nie podskoczę...patrzę i co widzę?
O nie!! To niemożliwe!!
Zrobiłam się czerwona jak burak a on do mnie z tekstem:
ŁADNA KOSZULKA!
O nie!! To niemożliwe!!
Zrobiłam się czerwona jak burak a on do mnie z tekstem:
ŁADNA KOSZULKA!
Wydukałam tylko "dzięki" i dałam nogę :)
Wiedziałam,że mam niewyparzony pysk ale taka wtopa?
Zaszyłam się w kuchni...strach teraz wyjść na taras by nie trafić na sąsiada :)
Wiedziałam,że mam niewyparzony pysk ale taka wtopa?
Zaszyłam się w kuchni...strach teraz wyjść na taras by nie trafić na sąsiada :)
Ściskam Was mocno babeczki :)
P.S. Zanim kogoś zjedziecie dobrze się zastanówcie,bo nigdy nie wiadomo co będzie dalej hihi
P.S. Zanim kogoś zjedziecie dobrze się zastanówcie,bo nigdy nie wiadomo co będzie dalej hihi



Przygoda z sąsiadem super. Pewnie pomyślał, że go podrywasz. Faceci tacy już są- traktują kobitki z przymrużeniem oka - "niech się wygada ja i tak zrobię swoje". Nie chowaj się!!! Przecież jesteś u siebie. Wolnoć Tomku w swoim domku! I niech Cię przeprosi pierwszy, przecież od tego są chłopy jedne!!!
OdpowiedzUsuńTylko problem polega na tym,że to ja go od różnych wyzwałam, nie on mnie.On tylko siedział i się uśmiechał a ja jak nakręcona mu wywalałam.Ech,taki wstyd...
Usuńmoże miał hałasoodporne szyby i nie słyszał Twych inwektyw, myślał, że opowiadasz o pogodzie albo co. zresztą skoro się odezwał pierwszy to nie brał pod uwagę wcześniejszego spotkania. Nos do góry. możesz później przy piwie napotkąć o waszym pierwszym spotkaniu w formie żartu. Według niego pewnie nic się nie stało.
UsuńTeraz ja będę się uśmiechać :))i niech się dzieje co chce!
Usuńhaa ale historia:)
OdpowiedzUsuńprzynajmniej juz znasz swojego nowego sasiada:)
wychodz na taras i nie martw sie ze widzial Cie w pizamce......... i ze mu powiedzialas do sluchu.............teraz wie ze ma sie miec na bacznosci haaaaaa
teraz to on wie tylko jedno...ma nienormalną sąsiadkę ;P
UsuńMoże powinnam go przeprosić za to co wtedy powiedziałam? Sama nie wiem ;/
no co Ty oszalas,nie przepraszaj,powiedzialas bo sie nalezalo i kropka.......................,nie przejmuj sie :P
UsuńHey,zagladam czasami,ale nie komentuje,teraz po przeczytaniu tego posta,powiem jedno.Podobasz mu sie:)moja dobra kolezanka z PL w podobny sposob poznala milosc swojego zycia:-P pozdrawiam;)
OdpowiedzUsuńPodobać się mogę ale na tym koniec :) Nie ukrywam sąsiad robi wrażenie wizualne...ciemna karnacja,włosy tylko trochę niski...i z całą pewnością nie jest żonaty,bo obrączki nie ma i żadnej kobiety nie widziałam jeszcze.
UsuńJa mojego M. poznałam przez internet i wkurzał mnie jak mało kto...a jaki natrętny był,o matko!! Za to bardzo wytrwały :D
Przez 9 miesięcy dręczył mnie o spotkanie i uległam a potem to już poszło mu jak z płatka. Za uległa jestem chyba hihi ;P
Zapraszam częściej Madziu :)
to mamy cos wspolnego,ja bym to inaczej nazwala,nie za ulegla,tylko taki typ,o ktory trzeba sie dlugo starac,a to bardzo dobrze:)co do sasiada,to juz pewnie spodobalas sie jak byla 'akcja' z samochodem:)hhahahha,dobra jestes,juz tyle szczegolow zapamietalas:))))
OdpowiedzUsuńJestem bardzo spostrzegawcza ;P
UsuńSąsiadowi przejdzie jak mojego M. zobaczy,bo chyba jeszcze nie miał okazji z racji tego,że późno wraca do domu.
Widocznie zrobiłaś na nim wrażenie skoro po tym życzył ci miłego dnia. Ja bym sie tam nigdzie nie zaszywała...
OdpowiedzUsuńOjej - czyżby szykował się letni flirt ? :) :) pozdrawiam - Ania
OdpowiedzUsuńDiablice jedne do czego Wy mnie namawiacie?? :P
OdpowiedzUsuńJa zakochana w M. od wieków a Wy mnie w ręce sąsiada pchacie hihi
No tego to się po Was nie spodziewałam,oj nie :))