czwartek, 9 sierpnia 2012

Czy to już koniec lata?



GOOD MORNING !!

Temperatura na dworze znacząco spadła,jest ledwo 20 stopni w dzień więc jak dla mnie zbyt mało.
Wczoraj wieczorem było na tyle zimno,że pozapalałam świece,wyciągnęłam koc i zrobiłam sobie herbatkę z miodem.
Jestem z tych ciepłolubnych więc jak tylko temperatura  spada czuję wielkie niezadowolenie.
Dziewczyny czy macie świadomość tego,że za chwilkę będzie po lecie??
Nie wiem jak Wy ale ja czuję się bardzo rozczarowana,bo oczekiwałam,że będzie go więcej a tu klops.
Zimno,pada,wichury,tornada,grad...aż wierzyć się nie chce,że to polskie lato.
Wczoraj złożyłam zamówienie urodzinowe...bo zbliżają się nieubłaganie.
Które?? Yyyyyy...18 ;P
Co to będzie,napiszę jak dostanę :))
Ale to musicie poczekać do 7 września




Bardzo lubię mój przedpokój wieczorową porą,wtedy podoba mi się bardziej niż w dzień.
Nad malowaniem jeszcze myślę ale bardzo dziękuję za Wasze rady i sugestie.
Upewniałam się,że szary to dobry pomysł :)





Zapomniałabym!!
Dostaliśmy wczoraj potwierdzenie z niemieckiego biura,że pokoje w Chorwacji na nas czekają a dziś że paszport Pauliny jest do odbioru.
No to cóż...jeszcze tydzień i witajcie dwu tygodniowe wakacje.
Bardzo się cieszę,że będę mogła pobyć z moją rodziną i znajomymi w fajnym miejscu :)


CUDOWNEGO CZWARTKU A JUTRO JUŻ WEEKEND!!




9 komentarzy:

  1. Ja dziś siedzę w polarze i nadal mi zimno przy otwartym oknie ;-) Ale choć jestem ciepłolubna, wolę takie ochłodzenie od upału, kiedy powietrze jest tak gęste, że nie ma czym oddychać.
    Jeszcze bardziej upału nie lubią moje psy. Trzy dni temu musiałam je podlewać konewką. Pies syberyjski najlepiej czuje się w zimie przy -20 stopniach zakopany w śniegu, więc cieszę się, że dziś jest dla niego w miarę znośnie.
    Lubię zimę, o ile nie ciągnie się za długo i nie jest taka jesienna z deszczem i rozpuszczającym się śniegiem. I oczywiście, jak jest cały czas ciepło w domu :-)
    Najbardziej odpowiada mi pogoda wiosenna, jest wtedy w sam raz :-)
    No ciekawa jestem prezentu ;-) Czyżby to miały być świecące cottony? Nowe zasłonki? ;-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zawsze właśnie żal mojego psa,jak jest gorąco,bo dyszy jak parowóz ale zdecydowanie bardziej wolę upały od zimna. Nie znoszę jesieni,no chyba,że jest ciepła a o zimie nie wspominam. Dla mnie lato mogłoby trwać cały rok.
      Prezent to nic specjalnego,ja jestem zodiakalną panną więc lubię rzeczy praktyczne więc będzie to coś do domu. Od dawna o tym myslę ale wciąż trzeba kupić coś innego :)

      Usuń
  2. wspaniałe zdjęcia wieczorową porą:)))) i ten motyl jaki cudowny jest!
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  3. gdy patrzę na zdjęcia jakoś takoś świątecznie mi się na serduszku zrobiło. Jest chłodniej to fakt, ale nie poczułam zbytnio- wracałam z zakupami obładowana jak wielbłąd cały kilometr na pieszo i weszłam do domu spocona jak po 35 stopniowym upale.
    też ciekawa jestem co to wróżka urodzinowa Ci przyniesie, cmoki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak,zakupy niesione piechotą potrafią dać w tyłek,zwłaszcza jak się w butach na obcasie pójdzie.Zwykle po takim "treningu" też jestem wykończona :)
      Mam nadzieję,że mój M. zrozumiał sugestię i nie wyskoczy mi z czymś innym :)

      Usuń
  4. U nas pogoda sie pogorszyla, ale nadal cieplo :)))
    Dla mnie moglby byc juz grudzien, nie moge doczekac sie Swiat i wyjazdu do Polski;)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja w 9 miesiącu ciazy i dziekuje Bogu ze nie ma juz upałów bo po prostu umieralam a teraz odczuwam ulgę;)bardzo fajne fotki .romantycznie i z nutka tajemniczości ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Udanego wyjazdu. Byłam w Chorwacji w zeszłym roku. Ślicznie było i bardzo gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć :)
    Masz racje jakoś tak faktycznie zimno się robi...nie mogę się doczekać aż przywieziesz fotki z Chorwacji :) uroczy ten biały lampionik domek :)
    Dziękuję ze jesteś - bo z Ciebie taka mała iskierka rozświetlająca właśnie te pochmurne dni :)
    pozdrawiam serdecznie Ania

    OdpowiedzUsuń