poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Zakupy i sąsiedzkiej wojny ciąg dalszy!



WITAJCIE W PONIEDZIAŁEK!!

Jak nastroje?? Oj mój dzisiaj wojenny a wszystko za sprawą mojej "wspaniałej sąsiadki",której ostatnio przeszkadzało,że siedzimy ze znajomymi na tarasie. Miałyśmy dzisiaj delikatnie mówiąc spięcie.
Powiem Wam,że ja choć coraz starsza jestem to niczego się nie uczę i wciąż taka głupia i naiwna.
Mój M. od samego początku mówił,że ta sąsiadka ma z deklem coś nie tak...nie słuchałam.
Dziś jednak do mnie dotarło,że lepiej znajomości sąsiedzkie zakończyć na "dzień dobry"
Tego się teraz mam zamiar trzymać i sąsiadów omijać szerokim łukiem.



Dobra koniec z tymi wywodami,bo post nie o tym miał być.
Wczoraj byliśmy na delikatnych zakupach,bo wyjazd coraz bliżej a pewne rzeczy trzeba kupić.
Łaziliśmy,snuliśmy się po butikach...mój M. jak zawsze obkupiony a ja...w czarnej dupie.
Chciałam kupić jakieś sukienki...miały być jasne i przewiewne i co najważniejsze dobrze na mnie leżeć.
Przymierzałam,wymyślałam i żadnej nie kupiłam ;P
W każdym razie z pustymi łapkami nie wróciłam,bo kupiłam sobie kolejną parę butów,jasne spodnie cygaretki,chustę,która mnie urzekła jak tylko ją zobaczyłam i tunikę.
Jakby nie było wróciłam zadowolona :)

Buty są baaardzo wygodne i ładnie na nóżce leżą





Spodnie i tunikę pokażę Wam innym razem,jak zdjęcia zrobię,bo dziś nie dałam rady tak mi się z nerwów ręce trzęsły po wymianie zdań z panią sąsiadką.
Nawet zaczęłam się zastanawiać czy chcę tu jeszcze mieszkać...ale czy mam jak szczur uciec z mojego statku i dać jej satysfakcję??
To nie w moim stylu...


POZDRAWIAM 



20 komentarzy:

  1. Sliczne buciki!A sasiadka sie nie przejmuj!
    Pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)Trudno się babskiem nie przejmować jak ona wciąż kij w mrowisko wkłada

      Usuń
  2. Ciesz się zakupami, a sąsiadkę ignoruj, nie ma co sobie humorku psuć. Jak mnie coś denerwuje (np. złośliwe komentarze na stronach internetowych pisane przez ograniczonych umysłowo ludzi) zwyczajnie to omijam szerokim łukiem. Wolę mniej wiedzieć, ale nerwów sobie oszczędzić.
    Chusta jest rewelacyjna, choć nie mój kolorek (pomarańcz), to jednak wrażenie robi ogromne. Ja taką w gwiazdki w odcieniach szarości sobie upatrzyłam w stolicy, ale niestety jej nie kupiłam, bo nie wiedziałam, czy z funduszami wyrobię, a teraz żałuję.
    Ja z butami poszaleć nie mogę, bo mam wąską stopę, która mi we wszystkim się przemieszcza. Przeważnie chodzę w krytych sportowych, albo ciasno zapinanych skórzanych pantofelkach bez obcasów.
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za pomarańczem też nie przepadam ale z tą szarością bardzo mi się spodobała :)Kiedyś kupiłam sobie białą w czarne gwiazdki i bardzo ją lubię. Co do butów to ja też mam wąską i dlatego muszę wkładki żelowe wkładać by stopa nie zjeżdżała co widać nawet na foto. Jak kupuję kozaki to zawsze za szerokie w łydce :(

      Usuń
  3. Niestety sasiedzi potrafia uprzykrzyc zycie.Staraj sie nie zwracac uwagi na jej gadanie, byc moze jej sie znudzi jak stwierdzi, ze masz to "gdzies".
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację muszę wyluzować i odpuścić,bo to się nigdy nie skończy. Dziękuję,że jesteś :*

      Usuń
  4. Ja też jestem zdania, że z sąsiadami lepiej z daleka... I też nie raz dostałam kopniaka, jeśli chodzi o sprawy sąsiedzkie... Jak już Ci puszczą nerwy, to więcej o tym nie myśl, ciesz się świetnymi zakupami i wyjazdem:)
    Tylko się nie wyprowadzaj, hi hi:)

    Miłego wieczorku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Misia a nie chciałabyś zostać moją sąsiadką?? ;)))

      Usuń
    2. Nawet od dzisiaj, hi hi:)

      Usuń
  5. luzzzzzzz
    denerwowanie się to zemsta na własnym organizmie za głupotę innych :-)

    buty fajowe :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądrze mówisz Aniu. Postanowiłam wyluzować i udawać,że sąsiadka zniknęła :)

      Usuń
  6. Buty przesliczne,bardzo lubie buty zapinane w kostce.Co do sasiadki,to ja sie ciesze,ze Szwedzi,sa zdystansowani,my praktycznie swoich sasiadow nie znamy,mimo,ze laczy nas 'plot'.Jezeli chodzi o imprezy ogrodowe i grille,to pelna tolerancja,zawiadamiamy siebie wczesniej i mimo,ze czasami jest glosno to ani oni ani my nie robimy z tego problemu.Po prostu sie nie przejmuj,nie ma sensu tracic energi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to jak są zapinane mi się spodobało,bo te paski świetnie na kostce wyglądają.
      A widzisz! Wynika z tego,że Szwedzi to mądry naród i dają pożyć innym.Chyba pakuję walizki i do Ciebie się przeprowadzam ;P

      Usuń
  7. Uwielbiam kupować buty ;)
    Czasami trzeba sobie po prostu odpuścić i nie zwracać uwagi na takie osoby.
    Ściskam
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam,choć ostatnio się trochę opanowałam.Pewnie tylko i wyłącznie z tego powodu,że nie mam już gdzie ich trzymać hehe. Kiedyś kupując buty musiałam zakupić też do nich nową torebkę...teraz już mi przeszło :))

      Usuń
  8. Dzięki Bogu ja mam fajnych sąsiadów, chusta super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz fajnie i tylko módl się by to się nie zmieniło :)bo strasznie upierdliwi sąsiedzi potrafią być

      Usuń
  9. ale dobrałaś odcień butów i chusty ! Sąsiedzi byli i będą, najważniejsze, że wyjeżdżasz i wszystko zostanie za Tobą i jak w piosence: "daj se luz nie trać czasu na pierdoły" cmoki:****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz,że nawet nie pomyślałam o tym kupując je?? To był taki typowy spontan :)Buty wpadają trochę w niebieski,w zależności od światła.
      Sąsiadkę mam zamiar ignorować po całości.

      Usuń
  10. śliczna chusta:) i buciki też bardzo ciekawe:)))
    sąsiedzi niestety są rożni... u mnie też jest jedna taka Pani, której wiecznie przeszkadza:)))
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń