
WITAJCIE W PONIEDZIAŁEK!!
Jak nastroje?? Oj mój dzisiaj wojenny a wszystko za sprawą mojej "wspaniałej sąsiadki",której ostatnio przeszkadzało,że siedzimy ze znajomymi na tarasie. Miałyśmy dzisiaj delikatnie mówiąc spięcie.
Powiem Wam,że ja choć coraz starsza jestem to niczego się nie uczę i wciąż taka głupia i naiwna.
Mój M. od samego początku mówił,że ta sąsiadka ma z deklem coś nie tak...nie słuchałam.
Dziś jednak do mnie dotarło,że lepiej znajomości sąsiedzkie zakończyć na "dzień dobry"
Tego się teraz mam zamiar trzymać i sąsiadów omijać szerokim łukiem.
Dobra koniec z tymi wywodami,bo post nie o tym miał być.
Wczoraj byliśmy na delikatnych zakupach,bo wyjazd coraz bliżej a pewne rzeczy trzeba kupić.
Łaziliśmy,snuliśmy się po butikach...mój M. jak zawsze obkupiony a ja...w czarnej dupie.
Chciałam kupić jakieś sukienki...miały być jasne i przewiewne i co najważniejsze dobrze na mnie leżeć.
Przymierzałam,wymyślałam i żadnej nie kupiłam ;P
W każdym razie z pustymi łapkami nie wróciłam,bo kupiłam sobie kolejną parę butów,jasne spodnie cygaretki,chustę,która mnie urzekła jak tylko ją zobaczyłam i tunikę.
Jakby nie było wróciłam zadowolona :)
Buty są baaardzo wygodne i ładnie na nóżce leżą
Spodnie i tunikę pokażę Wam innym razem,jak zdjęcia zrobię,bo dziś nie dałam rady tak mi się z nerwów ręce trzęsły po wymianie zdań z panią sąsiadką.
Nawet zaczęłam się zastanawiać czy chcę tu jeszcze mieszkać...ale czy mam jak szczur uciec z mojego statku i dać jej satysfakcję??
To nie w moim stylu...
POZDRAWIAM


Sliczne buciki!A sasiadka sie nie przejmuj!
OdpowiedzUsuńPozdrowionka:)
Dziękuję :)Trudno się babskiem nie przejmować jak ona wciąż kij w mrowisko wkłada
UsuńCiesz się zakupami, a sąsiadkę ignoruj, nie ma co sobie humorku psuć. Jak mnie coś denerwuje (np. złośliwe komentarze na stronach internetowych pisane przez ograniczonych umysłowo ludzi) zwyczajnie to omijam szerokim łukiem. Wolę mniej wiedzieć, ale nerwów sobie oszczędzić.
OdpowiedzUsuńChusta jest rewelacyjna, choć nie mój kolorek (pomarańcz), to jednak wrażenie robi ogromne. Ja taką w gwiazdki w odcieniach szarości sobie upatrzyłam w stolicy, ale niestety jej nie kupiłam, bo nie wiedziałam, czy z funduszami wyrobię, a teraz żałuję.
Ja z butami poszaleć nie mogę, bo mam wąską stopę, która mi we wszystkim się przemieszcza. Przeważnie chodzę w krytych sportowych, albo ciasno zapinanych skórzanych pantofelkach bez obcasów.
Pozdrawiam!!!
Za pomarańczem też nie przepadam ale z tą szarością bardzo mi się spodobała :)Kiedyś kupiłam sobie białą w czarne gwiazdki i bardzo ją lubię. Co do butów to ja też mam wąską i dlatego muszę wkładki żelowe wkładać by stopa nie zjeżdżała co widać nawet na foto. Jak kupuję kozaki to zawsze za szerokie w łydce :(
UsuńNiestety sasiedzi potrafia uprzykrzyc zycie.Staraj sie nie zwracac uwagi na jej gadanie, byc moze jej sie znudzi jak stwierdzi, ze masz to "gdzies".
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie
Masz rację muszę wyluzować i odpuścić,bo to się nigdy nie skończy. Dziękuję,że jesteś :*
UsuńJa też jestem zdania, że z sąsiadami lepiej z daleka... I też nie raz dostałam kopniaka, jeśli chodzi o sprawy sąsiedzkie... Jak już Ci puszczą nerwy, to więcej o tym nie myśl, ciesz się świetnymi zakupami i wyjazdem:)
OdpowiedzUsuńTylko się nie wyprowadzaj, hi hi:)
Miłego wieczorku!
Misia a nie chciałabyś zostać moją sąsiadką?? ;)))
UsuńNawet od dzisiaj, hi hi:)
Usuńluzzzzzzz
OdpowiedzUsuńdenerwowanie się to zemsta na własnym organizmie za głupotę innych :-)
buty fajowe :-)
Mądrze mówisz Aniu. Postanowiłam wyluzować i udawać,że sąsiadka zniknęła :)
UsuńButy przesliczne,bardzo lubie buty zapinane w kostce.Co do sasiadki,to ja sie ciesze,ze Szwedzi,sa zdystansowani,my praktycznie swoich sasiadow nie znamy,mimo,ze laczy nas 'plot'.Jezeli chodzi o imprezy ogrodowe i grille,to pelna tolerancja,zawiadamiamy siebie wczesniej i mimo,ze czasami jest glosno to ani oni ani my nie robimy z tego problemu.Po prostu sie nie przejmuj,nie ma sensu tracic energi.
OdpowiedzUsuńWłaśnie to jak są zapinane mi się spodobało,bo te paski świetnie na kostce wyglądają.
UsuńA widzisz! Wynika z tego,że Szwedzi to mądry naród i dają pożyć innym.Chyba pakuję walizki i do Ciebie się przeprowadzam ;P
Uwielbiam kupować buty ;)
OdpowiedzUsuńCzasami trzeba sobie po prostu odpuścić i nie zwracać uwagi na takie osoby.
Ściskam
K.
Ja też uwielbiam,choć ostatnio się trochę opanowałam.Pewnie tylko i wyłącznie z tego powodu,że nie mam już gdzie ich trzymać hehe. Kiedyś kupując buty musiałam zakupić też do nich nową torebkę...teraz już mi przeszło :))
UsuńDzięki Bogu ja mam fajnych sąsiadów, chusta super.
OdpowiedzUsuńTo masz fajnie i tylko módl się by to się nie zmieniło :)bo strasznie upierdliwi sąsiedzi potrafią być
Usuńale dobrałaś odcień butów i chusty ! Sąsiedzi byli i będą, najważniejsze, że wyjeżdżasz i wszystko zostanie za Tobą i jak w piosence: "daj se luz nie trać czasu na pierdoły" cmoki:****
OdpowiedzUsuńA wiesz,że nawet nie pomyślałam o tym kupując je?? To był taki typowy spontan :)Buty wpadają trochę w niebieski,w zależności od światła.
UsuńSąsiadkę mam zamiar ignorować po całości.
śliczna chusta:) i buciki też bardzo ciekawe:)))
OdpowiedzUsuńsąsiedzi niestety są rożni... u mnie też jest jedna taka Pani, której wiecznie przeszkadza:)))
pozdrawiam ciepło