niedziela, 7 października 2012

O żesz ty orzeszku!




Czas leci nieubłaganie,dopiero był piątek a tu już niedziela.
Ale wiecie co? Nic a nic mi to nie przeszkadza.
Leżę sobie,owinięta kocykiem,w ciepłych skarpeteczkach,mam kawkę,ciasto...
oj nie,nie! nie piekłam sama,kupiłam ;) 
Nooo i tak sobie podjadam,raz ciasteczko,raz orzeszek,potem kawusia,potem gazetka
gazetki nie zjadam,słabe zęby mam hihi ;P
a za oknem jesień pokazuje swoje mroczne oblicze,tak mroczne,że fotki nie szło zrobić,
bo tylko ciemność widzę ;P

Dziś mam wszystko w nosie,nic mnie nie interesuje,nic nie stresuje,kalorie?
Jakie kalorie a cóż to takiego?? :)))
tak,tak zobaczysz je jak staniesz za tydzień na wadze
Eeee tam!

Leżę dalej i tak mi się to cholernie podoba i nawet nie denerwuje.
Oj nieeee,nananana!

Niech wieje,niech leje,niech się wali i pali a ja będę sobie leżała pod moim ciepłym kocykiem
i niech nikomu nie przyjdzie do głowy mi ten cudowny stan zepsuć!!
Zrozumiano?? Nooo :)

Orzeszka? 
Sama zbierałam :D





Tak było rano,tak wiało,że mało mi peruki z łba nie urwało ;P

Za to teraz wyszło słoneczko,jupiii!







No i dobrnęliśmy do końca.
Macie dwa wyjścia...możecie ten dzień spędzić po mojemu albo po swojemu.
Technika dowolna,wolna amerykanka czyli róbta co chceta :))

Ściskam Was ciepło i z całego serca pozdrawiam
Do później,bo będę Was nawiedzać...to znaczy odwiedzać...na blogach :)))

25 komentarzy:

  1. wszystko super, ale gdybym po Twojemu spędziła niedzielę, to kto ugotował by obiad?
    zazdraszczam, że możesz się tak wylegiwać i nikt ci nie przeszkadza, cmoki :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nie jest aż tak kolorowo! Obiad też muszę ugotować, potem pozmywać ale i tak większość dnia spędzę leżąc :))
      Zresztą chyba nie dałabym rady tak cały dzień nic nie robić.

      Usuń
  2. A ja wlasnie leze na kanapie i czytam Twoj post,w kuchni pyka juz pomalutku miesko na obidek i spedze niedziele sam na sam z laptopem bo stary zajaz jedzie cos zalatwic,prawdziwa niedziela na luzie i na nudno:P.........buziaki leniwe:***********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też wzięłam się za obiad.Mięsko za chwilkę wrzucam,pieczarki się już podsmażają,suróweczka jest więc wszystko na najlepszej drodze do szybkiego leniuchowania :))
      Buźka

      Usuń
    2. normalnie wpuscilam Cie w maliny tak na nudno nie bylo,stary jechal interesy zalatwiac i zabral mnie przy okazji do ikei tralalalala,tak sie ciecze bo tutaj w niedziele sa sklepy pozamykane a dzisiaj byl dzien otwarty :P

      Usuń
  3. ja bym po Twojemu chciała ale cóż siła wyższa - 20 msc. rządzi:)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  4. hej Beti:) zjadłabym te Twoje orzeszki:)))
    ja też dziś po Twojemu choć byłam na moment butów na jesień szukać, ale jak zwykle nic z tego nie wyszło:)))
    zapraszam do zabawy w moim giveaway:***
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu przeważnie jest tak,że jak się czegoś szuka to nie ma.
      Kurcze ja też muszę sobie kupić jakieś buciki do latania wokół bloku ale jak znam siebie wrócę z kolejną parą na obcasie i będzie noszona raz w tygodniu w niedzielę :/

      Usuń
  5. odpoczywaj Beti po ciężkim tygodniu kochana :) takie orzeszki jadałam w dzieciństwie u dziadków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dzisiaj pobiłam wszelkie możliwe rekordy w nic nie robieniu :)))

      Usuń
  6. Ja przyłączam się do Ciebie, cały weekend leniuchuję, obijam się wręcz, o ile można przy trzylatce;) pogoda faktycznie nie nastraja do innego bycia;-/
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dziś jest tak zimno,że nawet nie chce się nosa z domku wystawiać,no ale pies sam się nie wyprowadzi. Wieje,pada...jesienna rzeczywistość

      Usuń
  7. mój dom też dziś leniuchował pod kocykiem.
    mąż mój mawia, że w niedzielę to kalorie nie działają, też odpoczywają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe fajnie by było,gdyby te kalorie sobie odpoczęły,nawet dłużej niż tylko w niedzielę :)

      Usuń
  8. A u mnie calkiem fajna pogoda :))) Dzisiaj sloneczko swiecilo.
    Ty mi lepiej o kaloriach nie przypominal, bo zima sie zbliza, wiec waga jak zwykle podskoczy ;)))
    Buzka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje kalorie to już od końca lata zaczęły szarżować.Właśnie dlatego nie lubię zimy,bo człowiek tylko siedzi i wpierdziela

      Usuń
  9. Ja też miałam dość leniwą sobotę jak na mnie :) I nawet obejrzałam z moimi kochanymi bajkę dość długą :) Tylko mojej córce w oczy koliło, że mama jakaś mało ruchliwa i co chwilę serwowała mi przymus zrobienia czegoś. :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci to chyba jakiegoś gps-a mają,bo u mnie dokładnie to samo.Jak sobie siądę to wiecznie coś a to mam przyjść,bo sobie nie radzi,to coś wywinie i trzeba chatę ratować itp. Lekko nie ma :)Pozdrawiam

      Usuń
  10. Oj Beti, troszkę ci zazdroszczę takie niespiesznego dnia. U nas ostatnio istny młyn i czasu brak na takie małe, drobne przyjemności;-)pozdraiwam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolka wiem jak to jest jak się ma małe dziecko,wieczny brak czasu.Moja pociecha już odchowana,samodzielna więc miewam czas na leniuchowanie.W takim razie życzę siły i choć odrobiny chwili dla siebie :)Buźka

      Usuń
  11. U mnie też dziś deszczowo (choć jeszcze kilka dni temu śniegiem sypało przez pół dnia :)) i dziś rozpieszczam się kocem i herbatą pyszną i czekoladą :/

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja z dziećmi w podróży w tą okropną pogodę-brrr.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzisiaj wszytskiego mi sie chce :) U Sylweczki makaronik a u Ciebie orzeszki....moje ulubione :)))
    Bardzo mi sie chce wiec ide do kuchni :)) po orzeszki oczywiscie :)
    Ostatnia fota doskonala....:))) kiss kiss malenka :)))

    OdpowiedzUsuń