Czas leci nieubłaganie,dopiero był piątek a tu już niedziela.
Ale wiecie co? Nic a nic mi to nie przeszkadza.
Leżę sobie,owinięta kocykiem,w ciepłych skarpeteczkach,mam kawkę,ciasto...
oj nie,nie! nie piekłam sama,kupiłam ;)
Nooo i tak sobie podjadam,raz ciasteczko,raz orzeszek,potem kawusia,potem gazetka
gazetki nie zjadam,słabe zęby mam hihi ;P
gazetki nie zjadam,słabe zęby mam hihi ;P
a za oknem jesień pokazuje swoje mroczne oblicze,tak mroczne,że fotki nie szło zrobić,
bo tylko ciemność widzę ;P
Dziś mam wszystko w nosie,nic mnie nie interesuje,nic nie stresuje,kalorie?
Jakie kalorie a cóż to takiego?? :)))
tak,tak zobaczysz je jak staniesz za tydzień na wadze
tak,tak zobaczysz je jak staniesz za tydzień na wadze
Eeee tam!
Leżę dalej i tak mi się to cholernie podoba i nawet nie denerwuje.
Oj nieeee,nananana!
Oj nieeee,nananana!
Niech wieje,niech leje,niech się wali i pali a ja będę sobie leżała pod moim ciepłym kocykiem
i niech nikomu nie przyjdzie do głowy mi ten cudowny stan zepsuć!!
Zrozumiano?? Nooo :)
Zrozumiano?? Nooo :)
Orzeszka?
Sama zbierałam :D
Tak było rano,tak wiało,że mało mi peruki z łba nie urwało ;P
Za to teraz wyszło słoneczko,jupiii!
No i dobrnęliśmy do końca.
Macie dwa wyjścia...możecie ten dzień spędzić po mojemu albo po swojemu.
Macie dwa wyjścia...możecie ten dzień spędzić po mojemu albo po swojemu.
Technika dowolna,wolna amerykanka czyli róbta co chceta :))
Ściskam Was ciepło i z całego serca pozdrawiam
Ściskam Was ciepło i z całego serca pozdrawiam
Do później,bo będę Was nawiedzać...to znaczy odwiedzać...na blogach :)))




wszystko super, ale gdybym po Twojemu spędziła niedzielę, to kto ugotował by obiad?
OdpowiedzUsuńzazdraszczam, że możesz się tak wylegiwać i nikt ci nie przeszkadza, cmoki :*****
Kochana nie jest aż tak kolorowo! Obiad też muszę ugotować, potem pozmywać ale i tak większość dnia spędzę leżąc :))
UsuńZresztą chyba nie dałabym rady tak cały dzień nic nie robić.
A ja wlasnie leze na kanapie i czytam Twoj post,w kuchni pyka juz pomalutku miesko na obidek i spedze niedziele sam na sam z laptopem bo stary zajaz jedzie cos zalatwic,prawdziwa niedziela na luzie i na nudno:P.........buziaki leniwe:***********
OdpowiedzUsuńJa właśnie też wzięłam się za obiad.Mięsko za chwilkę wrzucam,pieczarki się już podsmażają,suróweczka jest więc wszystko na najlepszej drodze do szybkiego leniuchowania :))
UsuńBuźka
normalnie wpuscilam Cie w maliny tak na nudno nie bylo,stary jechal interesy zalatwiac i zabral mnie przy okazji do ikei tralalalala,tak sie ciecze bo tutaj w niedziele sa sklepy pozamykane a dzisiaj byl dzien otwarty :P
Usuńja bym po Twojemu chciała ale cóż siła wyższa - 20 msc. rządzi:)
OdpowiedzUsuńbuźka
No tak,pamiętam jak to u mnie było :)
Usuńhej Beti:) zjadłabym te Twoje orzeszki:)))
OdpowiedzUsuńja też dziś po Twojemu choć byłam na moment butów na jesień szukać, ale jak zwykle nic z tego nie wyszło:)))
zapraszam do zabawy w moim giveaway:***
buziaki
Aniu przeważnie jest tak,że jak się czegoś szuka to nie ma.
UsuńKurcze ja też muszę sobie kupić jakieś buciki do latania wokół bloku ale jak znam siebie wrócę z kolejną parą na obcasie i będzie noszona raz w tygodniu w niedzielę :/
odpoczywaj Beti po ciężkim tygodniu kochana :) takie orzeszki jadałam w dzieciństwie u dziadków :)
OdpowiedzUsuńNo dzisiaj pobiłam wszelkie możliwe rekordy w nic nie robieniu :)))
UsuńJa przyłączam się do Ciebie, cały weekend leniuchuję, obijam się wręcz, o ile można przy trzylatce;) pogoda faktycznie nie nastraja do innego bycia;-/
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
U mnie dziś jest tak zimno,że nawet nie chce się nosa z domku wystawiać,no ale pies sam się nie wyprowadzi. Wieje,pada...jesienna rzeczywistość
Usuńmój dom też dziś leniuchował pod kocykiem.
OdpowiedzUsuńmąż mój mawia, że w niedzielę to kalorie nie działają, też odpoczywają!
Hehehe fajnie by było,gdyby te kalorie sobie odpoczęły,nawet dłużej niż tylko w niedzielę :)
UsuńA u mnie calkiem fajna pogoda :))) Dzisiaj sloneczko swiecilo.
OdpowiedzUsuńTy mi lepiej o kaloriach nie przypominal, bo zima sie zbliza, wiec waga jak zwykle podskoczy ;)))
Buzka
Moje kalorie to już od końca lata zaczęły szarżować.Właśnie dlatego nie lubię zimy,bo człowiek tylko siedzi i wpierdziela
UsuńJa też miałam dość leniwą sobotę jak na mnie :) I nawet obejrzałam z moimi kochanymi bajkę dość długą :) Tylko mojej córce w oczy koliło, że mama jakaś mało ruchliwa i co chwilę serwowała mi przymus zrobienia czegoś. :) Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńDzieci to chyba jakiegoś gps-a mają,bo u mnie dokładnie to samo.Jak sobie siądę to wiecznie coś a to mam przyjść,bo sobie nie radzi,to coś wywinie i trzeba chatę ratować itp. Lekko nie ma :)Pozdrawiam
UsuńOj Beti, troszkę ci zazdroszczę takie niespiesznego dnia. U nas ostatnio istny młyn i czasu brak na takie małe, drobne przyjemności;-)pozdraiwam cieplutko
OdpowiedzUsuńKarolka wiem jak to jest jak się ma małe dziecko,wieczny brak czasu.Moja pociecha już odchowana,samodzielna więc miewam czas na leniuchowanie.W takim razie życzę siły i choć odrobiny chwili dla siebie :)Buźka
UsuńDziękuję Kochana;-)
OdpowiedzUsuńU mnie też dziś deszczowo (choć jeszcze kilka dni temu śniegiem sypało przez pół dnia :)) i dziś rozpieszczam się kocem i herbatą pyszną i czekoladą :/
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
A ja z dziećmi w podróży w tą okropną pogodę-brrr.Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńDzisiaj wszytskiego mi sie chce :) U Sylweczki makaronik a u Ciebie orzeszki....moje ulubione :)))
OdpowiedzUsuńBardzo mi sie chce wiec ide do kuchni :)) po orzeszki oczywiscie :)
Ostatnia fota doskonala....:))) kiss kiss malenka :)))