środa, 10 października 2012

Przesilenie?

Od kilku dni jestem jak w amoku i usiedzieć na dupsku nie daję rady. 
Ciągle coś robię w domu albo latam jak kot z pęcherzem to tu,to tam.
Ale dziś wymiękłam,po prostu zabrakło mi sił.
Jestem jakaś bardzo zmęczona,mało skupiona i zakręcona na maksa a może po prostu się nie wyspałam? Nie wiem.
A może jesień doprowadza mnie do takiego stanu?
Bo niby jak można się dobrze czuć,skoro rano świeci pięknie słońce a 3 godziny później leje deszcz i wiatrzysko takie,że mało głowy nie urwie.
No ale do sedna...
 nic mi się dziś nie chce a mam kupę papierkowej roboty.
Poczeka(robota) bo nie ma wyjścia,może po południu jakoś zbiorę się w sobie :)

Poniżej moja wczorajsza radosna twórczość...
klosz z wazonu ;P
Czego to baba nie wymyśli,nie?? :)





I jeszcze słowo o tym jak jestem zakręcona...
malowałam ostatnio komodę z przedpokoju i po wyschnięciu patrzę a ona jakoś tak dziwnie wygląda.
Wyszła jakaś taka matowa i szorstka...
noooo dziwne nie jest,jak pomyliłam farby w słoikach i pomalowałam farbą emulsyjną do ścian i sufitów.
Teraz to trzeba będzie wszystko zeszlifować i pomalować na nowo ale na wiosnę,bo teraz mogę tego nerwowo nie znieść :)



Uciekam,bo i wena mnie opuściła...
do zobaczenia kochani

21 komentarzy:

  1. hejka laska:***
    Twoja radosna tworczosc bardzo mi sie podoba:P.............a z tym dziwnym samopoczuciem mam tak samo,tak jakby organizm nie mogl sie przestawic na jesien,lece bo u mnie tez wszystko wywalone a hrabia sie spieszy bo ma termin w szpitalu i jeszcze chce zeby z nim jechac,no nie wiem nie chce mi sie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w tej chwili pada deszcz a rano było piękne słońce.Jest tak ciemno,że w domu nic nie widać! Wnerwia mnie to strasznie,bo nie lubię takich ciemności.
      A co mu znów jest,że do szpitala pędzi,mam nadzieję,że nic poważnego :)

      Usuń
    2. u niego zawsze cos sie znajdzie bark go znowu boli,mial termin u specjalisty,godzina badan i wyniklo tyle ile wiedzielismy ze misien sobie podraznil przez skaknie na glowke do basenu.................no a z tymi ciemnymi dniami do d.........y calymi dniami czasem swiatlo mam zaswiecone zeby bylo razniej

      Usuń
  2. Na ten pomysl jeszcze nie wpadlam...wazon jako klosz ;)))
    Buzka :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak widać moja inwencja twórcza nie ma granic ;P

      Usuń
  3. hej Beti:)
    o kurcze no to żeś zaszalała z ta farbą! nie maco... szkoda wielka Twojej pracy i włożonego wysiłku... ale tak to czasem bywa. ach to przesilenie;) zawsze można na nie zwalić. człowiek jakiś taki roztargniony chodzi.
    a klosz świetny:)
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bywa,zwłaszcza jak się przelewa resztkę farby do słoika i nie przykleja kartki jaka to farba :)Za głupotę i roztargnienie trzeba płacić!

      Usuń
  4. hej
    ten klosz to fajny patent :) a komoda nie zając )

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. No pomysłowe niesamowicie z tym wazonem :-). Ja też ciężko znoszę ten początek jesieni: zmiany pogody, ciemnicę i perspektywę szarości i niestety też odbija się to na pracy.... :-(. Ale chciałam napisać o farbie, ja kiedyś nie doczytałam etykietki i kupiłam farbę akrylową do ścian i cóż trzeba było zużyć. Spokojnie malowałam nią drewniane powierzchnie jedynie właśnie jest strasznie chropowata i trzeba nakładać więcej warstw bo jest rzadsza, ale jak nie poprzestajesz na farbie to spokojnie możesz lekko oszlifować żeby wygładzić i polakierować mebelek i nie będzie żadnej różnicy. Nie robiłam tego na większej powierzchni niż stołki, ale wszystko co zrobiłam się trzyma do dziś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U właśnie u mnie nie bardzo się trzyma,bo komoda jest oklejona jakąś folią fabrycznie. Jak się wnerwię to kupię białą i będzie po sprawie. Co do pogody,to mam nadzieję,że ta cała nieprzyjazna aura szybko się skończy :)Pozdrawiam

      Usuń
    2. oj to trzeba by jednak oszlifować :-(

      Usuń
  6. Tak ja myślę, że to przesilenie koszmarne, mnie juz trzyma od kilku dni;(
    Pomysł z wazonem genialny, no podoba mi się strasznie bardzo;P
    Wpadka z farbą niefajna...ale jest powód by na wiosnę nadać jej świeżości;))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałabym,by ta świeżość mnie ominęła ;P
      Fakt,pogoda daje nam po nosie,bo wszyscy się zachwycali piękną jesienią,słońcem,ciepełkiem a tu zonk.Wyszło jak zawsze.

      Usuń
  7. Ja mam zawsze takie przesilenie jak nadchodzi godzina 13-sta. Pół biedy, jak mam dzień wolny, ale jeśli akurat jestem w pracy, to mnie taka senność ogarnia, że nawet czasem się zastanawiam, czy to co mówię w takim właśnie momencie ma jakikolwiek sens, hihi....
    Nie wiem, skąd to się bierze. Kawy nie piję, więc się w ten sposób nie rozbudzę. To jest mocno uciążliwe. A jak już wrócę do domu (wolno bardzo, bo nogi już iść nie chcą same), to zanim jeszcze zdejmę płaszcz, już leżę na kanapie i się ruszyć nie mogę.
    Lepszego rozwiązania dla wazonu bym nie wymyśliła, to jest genialne i jeszcze tak ładnie wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż, może z lat 80-tych to zostało- wtedy każdy o 13-tej miał przesilenia;))))- taki żarcik

      Usuń
    2. Myślę,że na Twój stan też duży wpływ ma zmęczenie a aura dokłada jeszcze. Chyba musimy jakoś się z tym pogodzić,bo jeszcze dużo dni upłynie nim ten stan się zmieni,bo do wiosny daleko. Musisz więcej wypoczywać i wcześniej się kłaść spać,może to pomoże :)

      Bea chyba trzeba wprowadzić taką przymusową przerwę o 13.00 na regenerację.Wszyscy rzucają swoje zajęcia i idą poleżeć,poczytać albo na spacer.To by było coś :)))

      Usuń
  8. szalejesz, szalejesz kobieto- pomysły ciekawe w główce ciekawe!

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo radosna twórczość. cudnie wyszło!

    OdpowiedzUsuń