czwartek, 15 listopada 2012

Lek na wszystkie problemy?

Dziś będzie nudno i marudno więc jak ktoś nie chce się zdołować bardziej niż jest zdołowany to proszę o opuszczenie tego bloga !



Od jakiegoś tygodnia stan w jakim się znajduję przeraża mnie coraz bardziej.
Nic nie robię,ciągle tylko ziewam...by nie zasnąć wlewam w siebie kolejną kawę i tak dzień się kręci,
od kawy do kawy.
Trochę pooglądam czasopisma,pokręcę pilotem od tv,poczytam Wasze blogi,potem idę spać i od rana kolejna kawa itd. ...i tak dzień za dniem.
Nic mnie ostatnio nie cieszy,miałam tyle planów...że zrobię,że pojadę...i co? I nic!!!

Pogoda doprowadza mnie do szału,bóle głowy również .
Mam nadzieję,że to się szybko zmieni,bo sama ze sobą już nie wytrzymuję.
Szkoda mi czasu,który biegnie nieubłaganie...chcę wrócić na właściwy tor ale nie mogę,bo sił jakoś brak.

Czy jest jakiś złoty środek na jesienny "dół"??
Z całą pewnością nie są to słodycze...próbowałam!!
Skutki raczej odwrotne do zamierzonych.
Wino?
Pomaga tylko na chwilę.
Zakupy?
Nie chce mi się chodzić ;P

I tak to wygląda...
beznadziejnie!!












Trzymajcie się i nie dawajcie jesiennej depresji!!

Buziole



42 komentarze:

  1. u mnie tez jesienne lenistwo,troche wczoraj sie probowalam rozruszac cos porobic w domu,dzisiaj tez sciereczke wyciagnelam i ona teraz gapi sie na mnie.................jeszcze moj hrabia zgubil portfel,teraz to nawet gwiazdki by nie ucieszyly........jakos trzeba przeczekac ten brak energi,pociesza mnie fakt ze jutro juz piatek...........buziaki:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja ściereczka też się na mnie patrzyła wczoraj,od rana do samego wieczora. Jeszcze nigdy nie zgubiłam portfela,w zasadzie chyba nic nie zgubiłam...Pewnie miał wszystkie dokumenty w środku,co?? Kurde to trzeba być zdolnym ;P
      Piatek mówisz? Pewnie u mnie bedzie taki sam,jak reszta tygodnia,czyli nudaaaaa :)

      Usuń
    2. jutro piatek i koniec tego okropnego tygodnia,czesc dokumentow byla w domu na szczescie,
      Ja nie wiem on jest jakis nierozgarniety,juz mu pare razy z kieszeni wyciagnelam pieniadze a mi sie wydaje ze on nawet nie wie ze ,,zgubil,,ja tez jeszcze nie zgubilam porfela,ale maz juz zdazyl zgubic kiedyc moj dowod ,jak tutaj sie wprowadzilam jechal cos zalatwic i zgubil portfel z Moim dowodem!!!

      Usuń
    3. To nieźle roztrzepany jest ;P

      Usuń
  2. Pocieszam i przytulam!!! Nie daj się temu nastrojowi zmiażdżyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się jak mogę ale dziękuję kochana :**

      Usuń
  3. Są jeszcze zakupy przez internet - żart. Witamy w klubie. Ja dziś uczę się szydełkować pomiędzy robieniem spaghetti a żarciem czegokolwiek. Cmokam w smutniasty czas. W kupie siła!!! Monopol jest gut, ale niestety uzależnia :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja własnie wystroiłam się jak stróż na boże ciało,bo od rana w szlafroku siedziałam,zrobiłam sobie makijaż i zabieram się za piersi kurczaka w cieście francuskim :))
      Czas przerwać tą gównianą chandrę i wrócić do życia. Takie mam przynajmniej założenie ;P
      Kurde szydełka to ja od podstawówki nie miałam w ręce hehe
      Siedzenie na blogu też uzaleznia hahaha
      Całuję :**

      Usuń
    2. haaa ja dzisiaj jeszce nawet wlosow nie rozczesalam i siedze w pizamie..............chyba czas z niej wyskoczyc

      Usuń
    3. Się z przymusu ubrałam o 10 tej i weszłam na wagę X(

      Usuń
    4. Ja na wagę nie wchodzę,bo się boję ale założyłam dziś spodnie,które ostatni raz miałam latem i...lekko nie było się wcisnąć :(
      Całe życie się człowiek odchudza,katuje a efekty marne

      Usuń
  4. A może jakaś literatura motywacyjna? mnie zawsze daje kopa! Ale wiem, że nie wszyscy taką lubią. niezły wybór jest na zlotemysli.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację,poczytam sobie książkę,którą zakupiłam 3 tygodnie temu i nawet nie zajrzałam jeszcze do niej :))Miłego dnia!

      Usuń
  5. Słońce, to ta pogoda... ja do niedawna też tak miałam, moje koleżanki w robocie też... wracałam z pracy i tylko kawa, komp, ew. tv i spanie... ani porządków, ani czegokolwiek... na szczęście teraz, jak jestem na opiece, to minęło i mogę poszaleć, bo chyba bym kota dostała! (Może to odpoczynek od obowiązków zawodowych dał mi kopa?)
    Myślę, że to samo Ci przejdzie... Trzymam kciuki, żeby jak najszybciej:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na temat pogody się nawet nie wypowiadam,bo to jakiś kiepski żart.Tak sobie myślę,że jakbym miała normalną pracę,gdzie musiałabym wyjść z domu do ludzi to też byłoby inaczej. Chyba sobie czegoś poszukam,żeby zabić nudę :))

      Usuń
  6. Ja mam sposób niezawodny: piszę sobie listę rzeczy do zrobienia i staram się ją zrealizować w ciągu jednego dnia lub tygodnia, jeśli lista jest dłuższa. Potem mam satysfakcję z realizacji i nic mi nie zalega. Postanowienie na dziś: mycie okien, trzepanie dywanu, zrobienie gofrów. I jeszcze na jutro muszę się przygotować do pracy i do tego właśnie najmniejszą mam motywację.
    Nie dawaj się zdominować przez lenistwo, choć z własnego doświadczenia wiem, jakie to trudne do zrealizowania ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nawet lista rzeczy nie pomaga,już próbowałam.Od kilku dni stoi na stole biała farba,bo mialam malować koszyczki i co? Nic ;P
      Ale masz plan na dziś,fiu,fiu,pełen szacun :)))

      Usuń
    2. Zamieszczaj listę na blogu, będziemy rozliczać ;-)
      Już umyłam szyby zewnętrzne i drzwi balkonowe, gofry też powstały i galaretki do bitej śmietany, ale owoców nie mam.
      Dywan musi poczekać do soboty.

      Usuń
    3. Ja pitole Aga,zadziwiasz mnie kobieto :))) Ja jakoś się ogarnęłam,bo chyba musiałam.Byłam u księgowej,na zakupach,kupiłam grudniową Werandę więc będę przegladać a i humor jakiś lepszy.To po części Wasza zasługa bo wiem,że nie jestem z tym sama. Dziękuję :****

      P.S. Podrzuć gofra...albo dwa,cio?? :)))

      Usuń
    4. Nie Aga ja, ale też może być ;-)
      Gofrów dużo, bo zrobiłam jeszcze drugą turę po umyciu okien. Jeszcze zdołałam do sklepu wyskoczyć po owoce do tych gofrów i bitej śmietany, a potem uprasowałam firanę, która jest ogromniasta. Teraz jeszcze przede mną ta najmniej interesująca część moich dzisiejszych założeń, a już nie mam siły.
      A widzisz, że trzeba się tylko zebrać w sobie? To wcale nie jest takie trudne ;-) Ja czekam na nowe "Cztery kąty" i nigdy nie wiem, kiedy wychodzą...

      Usuń
    5. Nie?? O kurde ale dałam plamę! :/ Bardzo Cię przeraszam,nie wiem skąd mi się to wzięło.

      Cztery kąty wyszły dzisiaj!! Mam,właśnie przeglądam :)

      Gofry to ja tylko jadam jak nad morze jadę,więc nie ukrywam,że to pewien rarytas :))Z owocami,bitą śmietaną...jesssu aż mi ślinka leci!
      Pracowita kobieta z Ciebie i to bardzo :)

      Usuń
    6. Pracowita tylko wtedy, gdy mam wenę na sprzątanie i gotowanie, a to się nieczęsto zdarza ostatnio. Ale jak już mnie pchnie do działania, to nie spocznę, dopóki nie zrobię wszystkiego.

      Usuń
  7. Beti trzymam kciuki, aby aura , która Ciebie teraz otacza szybko zmieniła się na lepsze i abyś odzyskała energię!
    musisz iść do fryzjera , albo na zakupy - na pewno to pomoże:) pozmieniaj coś w domu, zrób coś kreatywnego no i jakieś witaminki łykaj kochana:)))
    trzymam kciuki za Ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba właśnie znów mam anemię i dlatego tak się czuję. Fakt,trzeba zakupić witaminy i się ogarnąć,bo tak dalej nie można.

      Usuń
    2. Ja na anemię piję szklankę wody z miodem zawsze z rana. Czy pomaga, to się pewnie za jakiś czas okaże.

      Usuń
    3. O tym nie słyszałam,że miód,wiem,że wątróbka na pewno ;P

      Usuń
    4. Miód jest dobry nie tylko na to. Moja babcia, która ma lat ponad 90, codziennie zjada po kilkanaście łyżek. Żadne poważniejsze zachorowanie jej się nie czepiło do tej pory, a sił i energii ma więcej niż ja :D

      Usuń
    5. Kiedyś czytałam,że miód jest bardzo zdrowy i że częste go stosowanie uodparnia na wiele chorób ale nie wzięłam tego na poważnie a szkoda.

      Usuń
    6. Ale nigdy nie jest na to za późno :-)

      Usuń
  8. Jejku Beti, miałam do niedawna to samo. Nawet mój mąż więcej w domu robił niż ja. Przychodziłam z pracy siadałam i wstać mi się nie chciało nawet do łazienki. Zaczęłam sie o siebie martwić. Przytyłam okropnie!!!!!!!!!!! Straciłam zapał totalnie, chociaż w pracy planowałam: wrócę d domu zrobię to,to,to,to i jeszcze 100 innych rzeczy. I nic nie robiłam. Tylko podstawowe, przymusowe rzeczy. Pomału zaczęłam się rozkręcać. I po woli wracam na właściwe tory. Tobie też minie, zobaczysz! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze to chyba jesienne zmęczenie "materiału",bo widzę,że wszyscy to przechodzą. Od jutra mam zamiar wziąć sie za siebie i odepchnąć te czarne chmury :)))

      Usuń
  9. U wiele osob panuje epidemia chandry ;))) A kysz zlym mysla ;)))
    Ja czuje sie bardzo dobrze...i niech tak pozostanie! Mam nadzieje, ze nie bedzie to u Ciebie dlugo trwalo.
    Buzki:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda z całego serca Ci życzę tego dobrego samopoczucia a ja się pozbieram.Wzięłam się po południu w garść i już jest lepiej :))

      Usuń
  10. Zbieraj się i nie daj się :)))

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak tu ewidentnie chodzi o pogodę,a może troszkę o nastawienie,ale jak mieć inne skoro za oknem jest co jest...ja też mam podobnie, ale zaciskam zęby i działam bo to jak "podaj dalej", najpierw ja potem mąż, mała też odczuwa...czasem popłaczę w łazience, pomaga!
    Kochana trzymam kciuki za Ciebie;*
    Tulę mocno!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie ta pogoda najbardziej mnie dobija,bo jak mieć radość w sobie,skoro od rana taka beznadzieja za oknem.Ja tam płacze w zasadzie dość często,bo strasznie się wzruszam hehe,im starsza jestem tym gorzej z tym.

    OdpowiedzUsuń
  13. też tak mam, dlatego wczoraj zrobiłam ajerkoniak:) nie daj się i nos do góry:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj! :) bardzo by mi było miło gdybyś dołączyła do nas na linkowej imprezie, wszystkie blogerki diy, wnętrzarskie, kulinarne itd mogą wrzucać linki do swoich najciekawszych postów dzięki czemu inni odwiedzający będą mogli je obejrzeć. Zapraszam! :)
    www.speckled-fawn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja tez tak czasami załapuje Betusia :))) minie ... zaraz minie ..zobaczysz .Jak nabierzesz rozpedu to nikt i nic Ciebie nie zatrzyma hah:))) Kiss pieknotko :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam ten stan, oj znam. Najlepiej działa sport (bikram joga?) i limit kawy do jednej dziennie - jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń