wtorek, 6 listopada 2012

Wtorkowe przemyślenia


Witajcie w ten paskudny dzień.

Pogoda dziś nie rozpieszcza,jest pochmurno,od czasu do czasu pada deszcz i wieje bardzo zimny wiatr.
Nic mi się dziś nie chce a obiecałam sobie,że dziś wezmę się za prasowanie,którego unikam jak ognia.
No kurcze nienawidzę tego i już.

Czas leci a ja nawet deski nie wyjęłam i odwlekam to co nieuniknione.
Ale wezmę się...chyba haha







Tak siedząc i popijając kawkę...a właśnie,powiem Wam jaka niedorajda ze mnie.
Robiąc sobie kawę,po zasypaniu chciałam włożyć ją do szuflady i jakoś mi się smykła i pierdykło pół słoika kawy na podłogę. Bałagan taki się zrobił,że ho ho a ile szkła.
I robota dodatkowa rzecz jasna.

Właśnie wyszło słoneczko :)))

No ale wracając do tego,co chciałam Wam powiedzieć...
tak sobie siedząc i popijając ów kawę,pomyślałam,że może zakupię pokrowce na krzesła z myślą o tym,że zrobi się jaśniej.
Tylko nie wiem czy to dobry pomysł,biorąc pod uwagę,że mam w domu trójkę dzieci
(córka,mąż i pies)
i pewnie co dwa dni będę musiała te pokrowce prać a tak biorę wilgotną ściereczkę i przecieram moją "dermoszpankę" :)))
I wymyśliłam,nie?? hahaha 
Przemyślę jeszcze tę kwestię i zobaczę co z tego wyjdzie.





Kurka wodna czas leci a ja własnie sobie przypomniałam,że mam zakupy do zrobienia i muszę ogarnąć ten temat nim w sklepach zrobi się tłoczno i nim moje dziecię wróci ze szkoły.
W takim razie znikam pod prysznic,robię się na bóstwo i w drogę.
Tylko jeszcze nie wiem czy na nóżkach czy autkiem.
Ostatnio staram się więcej ruszać więc samochód chwilowo poszedł w odstawkę.






Ściskam Was ciepło i do później :)

właśnie zaczął lać deszcz!! Super,nie ma co :(




45 komentarzy:

  1. u nas pogoda też nie nastraja. normalnie ciemno szaro i wieje. ale wszystkie panie w sklepach są dziś wyjątkowo uśmiechnięte i rozgadane. moje zakupy sprawiły mi dziś ogromną przyjemność (nie licząc chwil między drzwiami sklepu a samochodu).
    co do pokryć na krzesła, ja bym sprawę przemyślała. dzieci to jedno, ale otwarta kuchnia to drugie. i jeszcze prasowanie (którego jeśli dobrze pamiętam bardzo nie lubisz).
    ale za to mógłby być efekt, hm hm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie panie niezbyt zadowolone i wszystkie twierdzą,że śpiące.Coś w tym jest,bo ja też ledwo stoję.
      No właśnie to prasowanie tych pokrowców najgorsze a pranie to pikuś.

      Usuń
  2. jak patrze na ten fotel z poduchami to zatopilabym sie tam i nie zeszla z niego przez caly dzien,moje prasowanie czaka na mnie juz od piatku,mialam wyjsc na spacer ale przeszla mi ochota haaa len mnie dopadl i tak tkwie w lenistwie przez ostatnie dni hiii,ja osobiscie nie lubie ubranek na krzesla,ale jezeli rozjasnilyby pokoj to jestem na tak,a o pranie sie nie martw,wrzusisz do pralki i gotowe:Precznie prac nie musisz:****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gwiazdkowe poduszki sa wyczesane ale fajnie na mojej kanapie by wygladaly:P

      Usuń
    2. a wiesz ze gdzies wyczytalam,ze szklany stol rozjasni kazde wnetrze:P

      Usuń
    3. Właśnie wróciłam i jestem tak wykończona,bo zrobiłam pieszo masę kilometrów,że z prasowania nici.Mam zamiar za chwilkę zrobić sobie kawę,uwalić się w tym fotelu i do wieczora nie ruszać,no chyba,że do lodówki ;P

      Te jak to nazwałaś wyczesane poszeweczki zakupiłam po 1.99 za sztukę w zeszłym roku w Auchan :D Fajne,cio? ;P hahaha

      Usuń
    4. ja sie dzisiaj napracowalam haaaa,na spacer nie poszlan bo bylam zmeczona haaa a na obiad odgrzewam golabki:Pale od jutra biore sie w garsc....buziaki lece do kuchni bo czuje smrodek chyba cos sie przypala:P**********

      Usuń
    5. Ja oprócz zakupów też nic nie zrobiłam.Wróciłam tak zmeczona po tych zakupach,że ległam jak długa na krześle i zatopiłam się w czasopismach.Obiadu nie gotowałam bo miałam od wczoraj i dzień totalnego nieróbstwa zleciał :))
      Od jutra też się biorę za to prasowanie,bo szafa się nie domyka cholerka :/

      Usuń
  3. Myślę, że pokrowce to fajna odmiana a jak się pobrudzą to zdejmiesz i zowu będzie inaczej, założysz znowu jak Cię najdzie na ich prasowanie:), bo z praniem to nie problem. Ja nie prasuję, bo przeważnie prasowanie wywołuje u mnie migrenę więc mam świety spokój, tzn robię to jak już muszę i w małych ilościach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz,że ja jak prasuję to okropnie kicham i katar leje mi się ciurkiem? Dlatego poniekąd mam wstręt do prasowania :)

      Kwestia pokrowców wciąż w namyśle.

      Usuń
  4. Ja też nienawidzę prasować! To taka "robota głupiego". Stoisz w miejscu, machasz rękami, końca nie widać, rezultatu też nie, bo wszystko zaraz chowasz, a za chwilę znowu wszystko ląduje w koszu ... heh Ja zawsze się zmuszam, gdy w szafie zaczyna wiać pustką ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 100,nie w 1000% się z Tobą zgadzam!! Robota głupiego i tyle.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. hmmm, z tymi pokrowcami to faktycznie ciężki orzech do zgryzienia, bo niby rozjaśnią ale najlepiej jakby na nich nie siadać, hehehehe...zawsze możesz uprać i potem WYPRASOWAĆ:) też tego nie cierpię i też czeka sterta na mnie, ale obiecałam sobie że juz jutro muszę!
    Pogoda iście kanapowa, no ale jak mus to mus...mam nadzieję że nie zmokłaś;)
    Ściskam Kochana;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie,nie zmokłam ale zmarzłam i się zmęczyłam,bo jak zawsze nakupiłam więcej niż miałam.
      Biel ma to do siebie,że najlepiej jej nie "używać".Kiedyś miałam białe krzesła przy stole ale musiałam sie ich pozbyć,bo codziennie latałam ze ścierką i wycierałam plamy wszelkiego rodzaju.I po co mi to teraz?? Mało roboty chyba mam ;P

      Usuń
  6. hej Beti:)
    pokrowce na pewno dobra rzecz i piękna, ale jeśli chodzi o funkcjonalność to znasz odpowiedź:)
    ja tam bym prała najwyżej hehe:P
    u nas dziś wietrznie i średnio się chce czegokolwiek...
    pewnie teraz na zakupach jesteś:) Już jutro będzie u mnie konkurs, więc mam nadzieję że i humor będzie lepszy:)
    uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem,wiem. I chyba podaruję sobie ten "fantastyczny" pomysł.Może kiedyś się przekonam.

      U mnie właśnie zrobiło się bardzo ciemno i tylko patrzeć jak lunie deszcz :(
      Buziaki

      Usuń
  7. Ja tez mam ochote na biale pokrowce, ale moje krzesla sa jakies niewymiarowe ;))) Dzisiaj nareszcie widze u mnie sloneczko na niebie...ciekawa jestem jak dlugo.
    Buzki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zazdroszczę tego słońca bo u mnie w tej chwili totalna ciemność.

      Właśnie moje też jakieś nie bardzo są wymiarem,bo jak pozyczałam od kumpeli pokrowiec z Ikea na komunię córki to na oparciu był za krótki.Musiałabym chyba poduszkę pod dupsko włożyć by podwyższyć. A kij z tymi pokrowcami,tylko roboty więcej ;P

      Usuń
  8. pokrowce odmienią zupełnie wnętrze ale za tego rafiaka ludwika to bym się dała pokroić i posolić :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahahaha swego czasu też bym się dała torturować by go mieć. Dziś bardzo go lubię ale w głowie mam nowe wizje :)

      Usuń
  9. Ja tam mam pranie na kanapie a w kuchni pokrycie z dermy i jest paskudne do mycia. Może dlatego, że jasne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam Justynie,że miałam kiedyś białe własnie z dermy i każdego dnia dostawałam szału,bo wszystko było na nich widać. Czyściłam cifem i jakoś wyglądały ale pewnego dnia pozbyłam się tego "balastu" Na ciemnych nic a nic nie widać i siadam bez stresu.
      Tej Twojej kanapy bardzo Ci zazdroszczę,bo marzy mi się taka zamiast narożnika ale raczej w szarościach niż w bieli. Bardziej praktyczne.

      Usuń
  10. Betiii, nie marudź !!!! masz piękne mieszkanko, leje za oknem a Ty w nim :) cudnie :) całuskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maruda jestem wiem ;P ale staram się to przezwyciężyć :))

      Usuń
  11. Dodatki świetne masz w swoim wnętrzu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudnie u Ciebie. a poduchy to bym chętnie ukradła :)

    P.S. Nominowałam Cię do zabawy. Zapraszam, może znajdziesz chwileczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję :*
      Oj to lecę zobaczyć :D

      Usuń
  13. Ja tak wczoraj zrobiłam masę kilometrów i ledwie do domu się doczołgałam.
    Pokrowce fajna sprawa, ale pranie i prasowanie już mniej ;-) Mnie czeka prasowanie zasłon i firanek z salonu, a dużo tego oj dużo...
    Poduch więcej już nie pokazuj, bo aż żałuję, że ja na takie tanie piękności nie trafiłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś obiecuję,że jak znajdę takie lub podobne to Ci kupię i wyślę :)))
      Własnie to prasowanie tych pokrowców mnie przeraża,bo prasowałam jeden na komunię mojej córki i to tragedia była. Leciały takie i owakie "cuda" z ust moich,bo z lnu były i nie szło tego cholerstwa wyprasować,bo mi z deski dodatkowo zjeżdzał. Ech,jak na razie to się chyba wyleczyłam,po wzięciu za i przeciw.

      Usuń
  14. A ja bym się skusiła na pokrowce, ale lniane i całe w falbanach i napewno nie białe @-}-- jak skończysz pracować to zapraszam do mnie- mam całą wanienkę do obrobienia :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorry maleńka ale nie licz na mnie ;P Ja nawet za swoje się dziś nie zabrałam,bo weny nie miałam hahaha
      Jedyny kolor jaki jeszcze wchodziłby w grę to szary albo beż :)

      Usuń
  15. Przytulnie u Ciebie

    Pozdrawiam

    Agga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,w takim razie zapraszam częściej :)

      Usuń
  16. zapraszam do mnie po wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo!! Przyjdę,przyjdę :)

      Usuń
  17. Wiesz, bardzo lubię do Ciebie zaglądać , bo jesteś na prawdę fajną babeczką.
    A jeśli chodzi o pokrowce to wydaje mi się to naprawdę fajny pomysł, przecież nie musisz ich mieć non stop i nie przeceniaj swojej rodzinki tak z tym brudzeniem. A to może być fajna odmiana zwłaszcza na chandrę.
    Pozdrawiam cieplutko i czekam na następnego posta.
    Molucha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że mój blog przypadł Ci do gustu i osoba moja również :) To bardzo miłe.
      Jak do tej pory więcej jestem na nie niż na tak.Nie wiem czy chcę sobie dodatkową robotę dokładać ;P

      Usuń
  18. Zapraszam po wyróżnienie, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo podoba mi się ta biała klatka, która jest na zdjęciu. gdzie zakupiona? :)

    OdpowiedzUsuń