środa, 19 grudnia 2012

Bo do świąt tak blisko





Dzień dobry!!

Jak tam na froncie,pewnie walka na całego,co?

Ja wciąż na luziku...jeszcze!...ale już za chwilę,za chwileczkę wpadnę w trans gotowania więc z kuchni nie wylezę pewnie prędko. Co prawda wyjeżdżamy do moich rodziców ale wracamy w pierwszy dzień świąt więc trzeba coś przyszykować smacznego.

Wczoraj w południe ruszyłam na poszukiwanie mojej zielonej choinki.
I naiwna myślałam,że będzie tego mnóstwo...czekało na gwiazdę,taką jak ja
Taaaaa czekało...mało zawału nie dostałam jak zobaczyłam totalne spustoszenie.
Miała być w doniczce,niestety skończyło się na ciętej,bo z doniczkowych ostało się ledwo 5 i to takie,że szkoda gadać.
Z racji tego,że nie chciałam jej wkładać do zwykłego stojaka,wymyśliłam sobie,że swe miejsce znajdzie w doniczce i w wiklinowym koszu.
Pełna radości,że wreszcie dziś stanie w mym domku pojechałam po kosz...i co? I nico,bo koszy po prostu brak.Wykupili!!
 A jeszcze miesiąc temu,jak mój M. mówił żebyśmy kupili to ja mówiłam,że po co,przecież tyle ich jest.
No jest ale nie u mnie w domu w tym roku :(

Trzeba było więc opracować plan B i w efekcie końcowym choinka stanęła w białej ceramicznej donicy.
Nie jest to szczyt moich choinkowych marzeń ale źle też nie jest.


Żebyście nie myślały,że to już koniec wczorajszych atrakcji...oj nie,nieee
Choinka jest dość spora a miejsca u nas jak na lekarstwo i znalezienie dla niej kawałka podłogi okazało się niezłym wyzwaniem.
Nie mogła stać przy kaloryferze,bo mój kochany M. w zeszłym roku wpasował się w nią,gdy w nocy wstawał. Mało nie umarłam ze śmiechu :)))))
W tym roku wolę tego uniknąć,tym bardziej,że jest żywa.

Pół dnia jeździłam z choinką,później z meblami,fotelami,podnóżkami,stołem i mało nie wyszłam z siebie.
Ostatecznie stanęła w miejscu jednej komody.
Jest jak jest,lepiej już nie będzie...jak się chciało dużą choinkę trzeba teraz się męczyć ;)






Zielona tak jak mówiłam jest biało srebrna. No może nie idealna ale moja i bardzo pachnąca lasem...ponoć mazurskim  :)











I to na dziś tyle :)

Jutro pokażę Wam choinkę w całej okazałości.

W takim razie do jutra kochani :*






23 komentarze:

  1. jest boska i blyszczaca:P.........ja od kiedy mam choinke nic juz nie robie swietuje sobie heeee a dzisiaj nawet leniuchuje i mam zamiar do poniedzialku tak sie wylegiwac i podziwiac:P a moj hrabia sobie wymyslil ze w sobote jedziemy do miasta bo on chce isc do fryzjera haaaa,zycze mu powodzenia hiiii ale do miasta chetnie pojade i poplasam sobie tam i siam:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rzeczywistości jest dużo ładniejsza ale mój aparat w telefonie ma gdzieś to,że chcę by ładnie wyszło.Tam gdzie dużo światła fotki wychodzą całkiem całkiem a gdzie ciemno to beznadzieja. Ja ogólnie też się nie przemęczam,bo po co,to tylko święta i nie dajmy się zwariować.Zawsze się denerwowałam,stresowałam a teraz pełen luzik :)
      Jedź,pochodź,pooglądaj a może wpadnie Ci coś jeszcze w oko :D
      Mój ma fryzjerkę w domku...biorę maszynkę i jadę na 1 :)))
      Tulasek :*

      Usuń
    2. kochana widadac ze jest cudna swieza i wesola i uwidzialam moje gwiazdki tymi samymi obwiesilam swoja:Ptez nie bardzo umiem zdjecia zrobic tym bardziej ze cos przestawilam w aparacie i choinka na zdjeciach wyszla ciemna a jest oswietlona bialymi lampkami heeee......do miasta pojade z przyjemnoscia tym bardziej ze juz od ponad dwoch tygodni siedze w domu bo ostatnia sobote zrezygnowalismy z wyjazdu do miasta,oglupiec mozna tym bardziej ze tutaj zima nie ma za bardzo co robic chyba ze jest snieg to mozna sie przejsc na spacer po lesie:P

      Usuń
  2. I jest mega pieknie :-) :-) i jaki sliczny fotel.. :-) tez bym taki chciala.. bardzo przypomina mi jeden z rodzinnego domu.. z czasow kiedy bylam mala :-) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agatko :)Taki fotel marzył mi się baaaardzo długo aż w końcu w tajemnicy przed M. kupiłam sobie,co doprowadziło do awantury ;)Pozdrawiam

      Usuń
  3. a widzisz? czasami mąż ma racje- tylko nie mów mu tego za często. choineczka cudna, cały wystrój jest piękny. ja musiałam przestawić kanapę, wyjechać z fotelem i przesunąć stół, ale czegóż się nie robi dla choinki:))0
    i ciągle się zastanawiam kiedy mam kupić karpia piątek czy nie wiem kiedy? a w sobotę dzieciaki pieką ciasteczka już na luzie. tylko kiedy ja ubiorę prezenty gdy ciągle ktoś w domu biega? :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha,nigdy mu tego nie mówię,lepiej niech żyje w niewiedzy :P
      Oj to widzę,że nie tylko ja takie roszady meblowe robiłam dla panny zielonej.Najważniejsze,że już stoi i spokój,mam tylko nadzieję,że nie zostanie łysa do Wigilii,bo to już byłaby tragedia hehe
      Z karpiem Ci nie pomogę,bo nie wiem czy żywego chcesz czy już zabitego.Ja zwykle kupuję już zabitego i po porcjowaniu wrzucam do zamrażarki...To najgorszy czas dla tych biednych ryb...nie mogę patrzeć jak wrzucane są żywe do reklamówek i dręczone...Mam wtedy ochotę założyć taką reklamówkę kupującemu i też uderzać tak nim jak on tym karpiem.Coś strasznego!!!!
      Prezenty?? Ja najpierw muszę je jeszcze kupić hahaha

      Usuń
    2. tylko i wyłącznie zabitego, nie daję rady zrobić tego sama

      Usuń
  4. Choinka cudna!!!!
    W tym roku u mnie sztuczniak, bo w poprzednim 4 żywe choinki w donicach zeszły.....a miały przeżyć i rosnąć w ogrodzie więc w tym roku szkoda mi pieniędzy . Ja ze swoją tez pewnie będę jeździć po całym pokoju. Będzie kolorowa, wiejska , pstrokata........zeszłoroczna żywa z moim handemade, oszczędna w ozdobach niestety nie zdobyła uznania gremium..........nie znają sie i tyle. W tym zamazyłam o kremowej jednokolorowej, ale jak pomyślałam, że wszystkie ozdoby trzeba kupować od nowa to stwierdziłam że sobie podaruje.
    Poszłam dzisiaj rano do Pepco luknąc czy sa juz przeceny , jeszcze nie ma , zalazłam do Jyska a tam wielka wyprzedaż świątecznych i oczywiście nakupiłam niepotrzebnych rzeczy........ludzie mnie to na łańcuch i do kaloryfera , jak Boga kocham :))
    Bo na cholerę mi trzy metalowe wiaderka przewiązane kokardką w kratkę ( ale komplet tylko 15 zeta), po co koszyczek z wyściółką w kratkę ( a le tylko 10 zeta) , po co trzy słoje szklane ( 35 zeta ---zaraz , zaraz ale przecenione z 70 zł wiec się opłaca i będzie w sam raz na pierniczki---ale nie ma już gdzie tego stawiać!!!!) i jeszcze światełka ledowe za 12 zł .
    Wyszłam sama zła na siebie. I jak ja to teraz przemycę do domu????? Przecież muszę udawać że to zeszłoroczne!!! Ja się chyba zabiję!!! I tym akcentem żegnam się:)))
    Całusy Patti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli trzeba aż tyle wydatków by zmienić wszystkie bombki i zakupić żywą choinkę to pewnie też bym pozostała przy tym co mam.Ja bombki miałam,wystarczyło tylko zakupić choinkę i zgodzę się z Tobą,że te w doniczkach nie "dożywają" do wkopania w ziemię.Moim zdaniem one po prostu nie mają korzeni,są tylko włożone do doniczki tak dla picu.
      Widziałam te Twoje skarby i bardzo Ci zazdroszczę tych metalowych wiaderek,do tego stopnia,że będę musiała i sobie zakupić hihi
      Przemycić mówisz? A wiesz,że ja robię dokładnie tak samo :D
      i wciskam temu chłopu,że to już było...i że taki mało spostrzegawczy jest hahahaha
      Buziole

      Usuń
  5. Jest wspaniała, zywa, pachnąca, na ten czas może niech przyćmi wszystko no ale jak piszesz lepiej nie stawiać jej przy kaloryferze;) A że jest cięta? widać tak miało być;)...sama nie wierzę że to napisałam;))
    Popieram Twój luz, ja też zaczynam sobie odpuszczać, przecież nerwami i pośpiechem sytuacja się nie poprawi ba może sie pogorszyć!
    Miłego dnia bez pośpiechu, ściskam;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cięta czy nie,żywa zawsze zachwyca,nawet jak nic na niej nie ma :)
      Luz to podstawa,po co się niepotrzebnie denerwować przed świętami,psuć niepotrzebnymi błahostkami atmosferę.Wciąż powtarzam TO TYLKO ŚWIĘTA!! :))I masz rację nerwy tylko pogarszają wszystko i robota zamiast iść szybciej idzie jak krew z nosa.
      Ściskam

      Usuń
  6. Pieknie u Ciebie :)))
    Ja mam choinke kolo kaloryfera i juz sie sypie, chociaz kupilam stojak gdzie mozna choinke podlewac.Ach...jade do Polski, wiec mam to w nosie ;)))
    Ja jestem w transie pakowania...konca nie widac. Najgorsze to, ze myslalam, ze moj M. dostanie juz auto firmowe kombi...nie wypalilo.Jak ja mam to pomiescic do naszego "pyrdka" ???
    Buzki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe Twoje podejście mnie rozbroiło i masz rację Madziu,bo jakie to ma znaczenie,prawda? Żadne!! :)))
      O kurka,to coś Ty tam nabrała? Tyle prezentów,to czyste szaleństwo będzie :))))))
      Pakuj się,pakuj,jak trzeba będzie to przyduś kolankiem hihihi
      Cmokam :*

      Usuń
  7. ehhh jak pięknie u Ciebie u mnie choinka stoi w glinianej doniczce cięta- i EMILA cały czas przy niej stoi i ściąga wszystko co dostanie... znudzi się jej do Wigilii?? :D
    cmok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja córcia mała więc choinka cieszy ją tym bardziej.Moja już duża i wiecznie coś przy niej grzebie i wzdycha "jaka ona piękna" No co tu dużo pisać...magia świąt i tyle :)))
      Całuję Was dziewczynki

      Usuń
  8. No to obie mamy luzie i podobna kolorystyke

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta kolorystyka bardzo mi odpowiada,taka czysta,niewinna i bardzo świąteczna :)

      Usuń
  9. Bardzo mi się podoba ta Twoja choinka, fantastycznie że jest duża.
    Ja jeszcze po swoją się nie wybrałam, znając życie zrobię to w sobotę albo w niedzielę. W ostatnich latach robi się to u mnie tradycją. Już nie mogę się doczekać. Jak bym ją przytargała dzisiaj to pewnie już dzisiaj bym ją ubrała.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ważne kiedy zakupiona,obyś tylko zdążyła przed świętami :)Ja zwykle też ubieram choinkę w Wigilię,czasem dzień przed jak wyjeżdżam do moich rodziców ale w tym roku,ta mania świąteczna dopadła mnie już wcześniej i opanować się nie mogłam :)Buźka

      Usuń
  10. Jak pięknie. Na całą odsłone choinki czekam do jutra, parapet ślicznie udekorowany. Też mam choinkę ale wyboru wielkiego nie było. Też chciałam w donicy, bo w tym roku choinka wysoko osadzona ze względu na małego łobuziaka. Ale najważniejsze , że jest. I jaka by nie była będzie piekna bo to są magiczne święta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Ali,święta mają wielką magię w sobie i czasem mi się wydaje z własnego doświadczenia,że kobietom pada na głowę z tym dekorowaniem,kupowaniem,ustawianiem,przekładaniem ;)))) Ale jedno jest pewne...KOCHAMY TO!!! ;)))
      Ściskam ciepło

      Usuń
  11. Beti ślicznie u Ciebie z tą choineczką! ach jaki klimat i te światełka na parapecie:)))
    ściskam cieplutko i dobrego dnia Beti!:)

    OdpowiedzUsuń