poniedziałek, 17 grudnia 2012

Święta bardziej magiczne

Foto:pinterest


Witajcie w ostatnim przedświątecznym tygodniu!!


Jak się czujecie,samopoczucie ok czy nie bardzo?
Zmęczone,zadowolone?

U mnie już dziś ok ale sobota była okropna.Kto jak kto ale mój M. potrafi wyprowadzić mnie z równowagi jak nikt i weź się człowieku nie denerwuj...taaaaa,jasne!
Ale do brzegu.

Kilka dni temu zostałam zaproszona do zabawy w moje magiczne święta.
Zaprosiły mnie Justynka i Ewelinka.
Dzięki dziewczynki moje kochane :***
 Myślałam nad tym i nie napiszę nic nowatorskiego,bo każda z nas chce by święta były cudowne,w gronie ludzi,których kochamy.I nie chodzi o te potrawy,kompoty z suszonych owoców ale właśnie o tych ludzi,bo bez nich NIC NIE BYŁOBY TAKIE SAMO!
Bardzo ale to bardzo kocham mojego M. i moją córkę...nad życie...i wiem,że bez nich ani te święta ani żaden inny dzień nie był by nic wart.
To ONI dają mi siłę,wiarę,nadzieję i miłość...napędzają do działania.
Święta zawsze spędzamy u rodziców albo moich albo u rodziców mojego M. i to już tradycja. Mam nadzieję,że przetrwa bardzo,bardzo długo i zawsze będzie wywoływać taką radość.
Tego sobie i Wam życzę...abyśmy zawsze byli razem...nigdy osobno i nie samotni...
Bycie razem to wielki dar...





Wiem,że jesteście bardzo zapracowane ale to tak miły i przyjemny temat,typowo świąteczny,że mam nadzieję,że z wielką przyjemnością weźmiecie udział w zabawie.

Do zabawy chciałabym zaprosić:


Ściskam Was mocno!!




24 komentarze:

  1. witaj slonko:P****
    dziekuje ze mnie nie olalas:*****
    ja dzisiaj od rana wisze na choince powiesilam jeszcze na niej pare srebnych gwiazdeczek tak ze 20 chyba hiii ale sie blyszczy ,ciekawe czy hrabia zauwazy ze dotykalam jego dzielo:Pnormalnie tak mnie kusilo i nie wytrzymalam:P..buuuuuuuuuziaczki:****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak mogłabym Cię olać,Ewelka? Cmok :*
      Hahaha no tak,kobieta zawsze musi po swojemu ;P Mój pewnie nie zwróciłby uwagi,no chyba,że wywaliłabym jego kolorowe bombki a zostawiła same białe i srebrne hihi :))))Wkurzyłby się się,nie ma co :) Na całe szczęście ja ubieram choinkę i jemu nic do niej,ooo...taka zołza będę... ;P
      Buzi buzi gwiazdeczko :****

      Usuń
    2. ty to masz fajnie,ja kiedys wypowiedzialam te wstretne zdanie-ty tez mozesz powiedziec co w domu Ci sie podoba a co nie-i to byl blad!!!!!teraz musze sie niezle gimnastykowac,ale wczoraj hrabia sam stwierdzil ze najlepiej sie blyszcza srebne ozdoby i odbijaja ladnie swiatlo:Pbo o to ze choinka ma byc kolorowa tez wojna byla,wiec mu powiedzialam ze moze sie wyprowadzic do domu starcow tam sa kolorowe choinki:P

      Usuń
    3. Widzisz słoneczko,bo nim do faceta cokolwiek powiesz,to trzeba się kilka razy dobrze zastanowić,bo może to zostać użyte przeciwko Tobie! Ja teraz analizuję każdą ważną dla mnie sprawę nim wyskoczę z głupotką jak Filip z konopi ;P
      Hahaha do domu starców?? Aż tak okrutna byłaś,niemożliwe ;))

      Usuń
  2. Ślicznie dziękuję za zaproszenie, u mnie już opisałam przy okazji zaproszenia od Agnieszki. Fajnie napisałaś o rodzinie. Piękne, prawdziwe słowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę do tyłu jestem,wybacz... ale nadrobię :)
      Prawdziwe i bardzo się wzruszyłam przy pisaniu,bo przez sekundę pomyślałam sobie,jak byłabym nieszczęśliwa gdybym ich nie miała...tfu,tfu...oby te słowa nigdy nie stały się prawdą
      Ściskam ciepło Sylwuś :*

      Usuń
  3. Dziękuję za zaproszenie. Ciekawe kiedy znajdę czas na posta, ha ha ha Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdziesz,znajdziesz pomiędzy sprzątaniem,gotowaniem a chwilką na kawkę i pierniczka :)
      Cmokasy

      Usuń
  4. Beti gratuluję z całego serduszka:)
    u mnie dobrze, choć w weekend też było małe spięcie;) ach Ci faceci:P
    ściskam cieplutko i dobrego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba też trochę taki nerwowy czas,sprawy się piętrzą,pieniędzy ubywa i nikt zadowolony nie jest. Pamiętam,że moja mama zwykle w wigilię też "warczała" na tatę,bo ona biegała jak szalona by wszystko ogarnąć a on "kręcił pilotem"...z czasem to się zmieniło i bardzo teraz pomaga :))
      Aniu mniej tych kłótni niepotrzebnych a więcej radości i dystansu do pewnych rzeczy...tego Ci z całego serca zyczę...sobie też :)))

      Usuń
  5. gratuluję:)

    piękna donica na choinkę!! :D
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj piękna ale nie moja! Zdjęcie ze strony Pinterest :)

      Usuń
  6. ale superaśny żyrandol!!!!!
    a my w łikend grzeczni, no oprócz piątku -powiedziałam co myślę o jego zachowaniu, ale to się nie liczy.
    a niedziela- kino- "strażnicy marzeń"- odjazdowa bajka :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe to pomieszczenie bardzo mi się podoba,takie delikatne,bez zbędnego przepychu.
      Hihihi "my grzeczni" zabrzmiało jak wyznanie 4-latków ;P My tylko też w sobotę a tak grzeczni i w niedzielę byliśmy u znajomych podziwiać choinkę ;P To znaczy ja podziwiałam a mój ją opijał,co by do końca stycznia wytrzymała ;)
      Jejku jak my dawno w kinie nie byliśmy a kiedyś dwa razy w tygodniu :/
      Cmok

      Usuń
  7. Dziękuję Kochana za przyjęcie zaproszenia do zabawy;)
    A widzisz niby nic nowatorskiego nie wymysliłaś, ale ile kroć czytam takie słowa łza w oku się kręci...wzruszyłam się okrutnie;)
    Ja mimo iz niektórych rzeczy nie da się przeskoczyć, nie skupiam sie na gotowaniu, sprzątaniu(choc karpia sobie nie odpuszczę;)tylko właśnie na próbie nawet w okrojonym gronie spędzić święta tak jak być powinno! to będzie smutny czas, ale nawet choćbym miała go spędzić pod kocem oglądając po raz kolejny Kevina;) będę z moją córcią (mąż w pracy)
    Ściskam Cię Kochana;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko to ja dziękuję,że mogłam wziąć w tej zabawie udział...bardzo mnie wzruszyła...i się popłakałam...
      Kochana Ty moja,pomyśl,że spędzisz te święta wyjątkowo sama z córką,bo akurat tak los zdecydował ale będą inne,wspólne...bo nic się nie zmieniło,nadal jesteście rodziną ;)
      Tulam

      Usuń
  8. Beti nie ujęłabym tego lepiej niż Ty... pięknie napisałaś o wspólnych Świętach:) Myślę i czuję dokładnie tak samo, że najważniejsi są najbliżsi, z którymi spędza się ten wyjątkowy czas i oby tak zostało na zawsze!
    Buziaczki i ściskam Cię mocno:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to się mówi "w rodzinie siła" :)))
      Buźka Madziu :*

      Usuń
  9. Cudnie napisane, zgadzam sie z tym całkowicie:

    A Mężowie maja to do siebie że wkurzają okrutnie:))

    Pozdrawiam Patti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak,oni to potrafią ale i my,kobiety nie pozostajemy im dłużne :))))
      Ściskam Patulka :*

      Usuń
  10. Jak ciepło się robi na duszy... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Swieta to czas w ktorym zawsze uswiadamiamy sobie wartosc rodziny, a jest ona ogromna♥
    Masz racje, ze czas swiateczny to rowniez zawsze troche stresu dla zwiazku np.nadciagnicie budzetu . Wiadomo my chcemy dodatkowe dekoracje, a dla nich to zawsze zbedny wydatek.
    U nas na poczatku roku wszystkie ubezpieczenia musimy zaplacic , a ja lubie na przecenach zaszalec...hahaha.
    Buzki ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać,nic ująć Madziu :)
      A szalej kochana,szalej :D

      Usuń