piątek, 11 stycznia 2013

Styczniowy niedoczas









Witajcie po przerwie!!

Oj długo mnie nie było ale ostatni tydzień był dla mnie dość ciężki.
Podjęłam się nowych wyzwań,postanowiłam zrobić coś dla siebie i znalazłam sobie pracę,która jest bardzo absorbująca,przynajmniej na razie,bo nowa ;)
Chodzę nie wyspana,bo wstaję przed 6 rano,by na 7 zasilić szeregi a po powrocie ogarniam domowy bałagan i po części papierkową robotę z pracy mojego M.
Cały tydzień marzyłam by wreszcie nadeszła sobota,by móc się wyspać chociaż do 9 a tu nic z tego,bo jutro na 10 rano lecę do księgowej z papierami.
W każdym razie czuję satysfakcję,że jestem w stanie ogarnąć to wszystko,że poznałam fajnych ludzi,że będę miała dodatkowe pieniądze i wiele wiele powodów.


Plan na dziś jest tylko jeden! Muszę się zresetować ;))))
Więc dziś spotkanie z koleżanką,jakieś drinki,trochę ploteczek i coś słodkiego...w końcu zasłużyłam.
Jeśli chodzi o dietę nie jest lekko,bo ostatnio w ogóle mało jem,bo czasu brak a czytałam,że powinno się jeść 5 posiłków.Pytam kiedy,jak nie znajduję nawet czasu do 15.00 by spokojnie wypić kawę. Piję zimną i tylko po to,by przepłukać gardło.
Od lutego postanowiłam do pracy chodzić pieszo,bo mam nie daleko a w ten sposób rozruszam kości i zgubię co nieco (tak sobie wciskam przynajmniej hahaha)



W domu nic się nie zmieniło,wszystko bez zmian,poza bałaganem jaki tu ostatnio panuje ;P










Przepraszam,że mało do Was zaglądam ale nadrobię.Staram się wpadać choć na chwilkę każdego dnia ale nie zawsze mam czas by coś "skrobnąć"
Poprawię się,obiecuję!!!


Ściskam Was ciepło i dbajcie o siebie,bo zima przypomniała o sobie i zasypuje wszystko śniegiem.

Paaaaaaaaa



16 komentarzy:

  1. Powodzenia w nowej pracy :-) Ja też chodzę na piechotę i pewnie są to jedyne chwile, które zmuszają mnie do jakiejś aktywności. Czekam na wiosnę, bo póki zimno i ślisko, to nawet z psiakiem na spacery nie chodzę, żeby się na lodzie nie przejechać w razie pociągnięcia smyczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się z Twoich sukcesów...czasem chciałabym, tęskno mi za tego typu brakiem czasu...ale boje się jednoczesnie że nie podołam i chyba to mnie blokuje w znalezieniu pracy;-/
    Udanego wieczorku Kochana;**

    OdpowiedzUsuń
  3. trzymam kciuki i zycze Ci aby dalej szlo tak fajnie:P***
    ..........i ZAZDROSZCZE!!!:P***ja tez tesknie za zyciem w szybkim tempie ale na razie na tym zadupiu moge zapomniec,.......chyba ze bylaby przeprowadzka albo naucze sie w koncu tego niemieckiego i zrobie prawo jazdy:P..........chociaz wygodna tez juz sie troche zrobilam.................................buziaki kochana resetuj sie podjedz troche cukru ,to krzepi i zbieraj sily,od poniedzialku znow bedziesz miala zawrot glowy:P****

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje i powodzenia ♥ Zawsze przydadza sie dodatkowe pieniadze na babskie fanaberie.
    Zobaczysz, ze schudniesz i nawet nie bedziesz wiedziec kiedy ;-)
    Buzki

    OdpowiedzUsuń
  5. gratulacje jak ja bym poszła do pracy... ehhh a tu cóż lipa póki co :/
    dasz radę tylko musisz sie wprawić i na wszystko znajdziesz czas :)

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. udanego łikendu !!!!!! Na początku trochę zamieszania jest. Trudno pogodzić pracę z domem, ale ją w Ciebie wierzę. Dasz radę. Silna babka jesteś!!! :-D

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnej i relaksującej zabawy życzę. Ja nie pracuję jako tako , a i tak mam ciągłą bieganinę. Przedszkole, zajęcia po poudniu, tańce, balety, angielski, basen i tak w kółko, a drugie w domu też do ogarnięcia. Spokój i cisza około 22 godziny. Potem jeszcze dom do ogarnięcia, jakaś , gazeta, tv i blogerek i noc wita nas. Uf, dzień jak co dzień. Gratuluję pracy, czasami yślę , że spokojniej byłoby w pracy. buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję pracy!!! to na pewno nowe wyzwanie:) jak ja Ciebie rozumiem, że ciągle w biegu się coś robi...praca dom praca dom i tak w kółko:) dlatego czas dla siebie jest najważniejszy, więc życzę udanego weekendu!!!Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  9. Życzę Ci powodzenia i satysfakcji z tego co robisz! Nie zapominaj dbać o siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tez sie resetuje dzisiaj ale solo ... bo mi to bardzo potrzebne :) Juto rzonnie bedzie i gwarno :))
    Ajlowju Betii moja :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Och, wiem że na początku nie jest lekko to wszystko ogarnąć - praca, a po pracy drugi etat w domu :-) Ale, kto ma dać radę jak nie my? Pozrawiam i udanego resetu życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję nowej pracy!!! U nas też zmiany z początkiem roku...no ale kiedy jak nie teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Beti trzymam kciuki! zobaczysz wszystko będzie dobrze. na początku zawsze nie jest łatwo:* buziaki

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję Ci serdecznie.
    Trzymaj się , ten chaos będzie tylko na początku.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziewczyny bardzo Wam dziękuję za wsparcie!!
    Wiem,że dam radę,bo innego wyjścia nie mam hihi,zresztą ja jestem z tych co tak łatwo się nie poddają i lubię wyzwania ;)))
    Ściskam Was kochane!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzymam kciuki. Mocno. Nawet bardzo mocno :) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń