piątek, 8 lutego 2013

Pewna figurka i nowe lampki





Witajcie w piątek!!

Wreszcie upragniony weekend,wreszcie mam czas dla siebie,z czego się bardzo cieszę.
Dziś wieczorem zero pośpiechu,stresu...tylko luz i wygoda...

Wczoraj był tłusty czwartek...i dziękuję Bogu,że już po,bo gdzie się nie udałam i nie pojawiłam,wszędzie były pączki i faworki.
Bez bicia przyznaję się,że zjadłam trzy...trzy tłuściutkie,mega kaloryczne pączusie a dziś...
czeka mnie jeszcze zrzucanie tych pysznych pączków.
Podjęłam decyzję i mam zamiar biegać(!!) ale co z tego wyjdzie to się okaże ;P

Miało być o figurce. Jakiś czas temu,będąc w moich rodzinnych stronach,odwiedziłam dom mojej babci,tej,która jakiś czas temu odeszła od nas do lepszego świata.
Chciałam mieć jakąś pamiątkę po niej,coś co będzie mi ją przypominało...
kiedy zobaczyłam tą figurkę,wiedziałam,że to właśnie TO.
Zawsze kiedy na nią patrzę,uśmiecham się,bo to tak jakbym miała babcię blisko siebie.
Mam wrażenie,że ta figurka nade mną czuwa...








Hiacynt kwitnie na całego a jego zapach daje po nosie hihi








Pojawiły się też dwie nowe lampki.Jedna stoi na stole i bardzo się przydaje,zwłaszcza wieczorami,kiedy grzebię w papierach lub przeglądam Wasze blogi a druga na parapecie.
Zastanawiam się nad jeszcze jedną...stanęłaby na komodzie i zajęła miejsce obecnej,tej srebrnej z czarnym kloszem.
Temat nadal w namyśle ;P







Z nowości to tyle,pewnie dlatego,że jakoś nic ciekawego mi się w oczko nie rzuciło.


Ściskam Was mocno i cudownego weekendu kochani!!

Uwielbiam piątki a Wy?? ;)











42 komentarze:

  1. Wspaniała figurka z cudownymi wspomnieniami...takie pamiątki sa bezcenne!czuwa, na pewno czuwa;)
    Lampeczki super,przydałaby się choć taka jedna do sypialni, którą mamy bez okna a i do wyłącznika światła daleko...
    A piątki? tak lubię, choć nie pracuję...NADAL...to nie ma to dla mnie większego znaczenia, lubię też niedziele za ciszę i brak pośpiechu!
    Kochana odpoczywaj, relaksuj się co sił;))
    Ściskam;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezcenna,bo jedyna jaką posiadam i wiem,że babcia bardzo ją lubiła.
      Justynko lampeczki kupisz w pepco,za grosze..sam klosz w sklepie kosztuje tyle co cała lampka :) Kiedy znajdziesz o ile chcesz tą swoją pracę,to uwierz,że każda chwila w domu to coś niepowtarzalnego...czeka się cały dzień,by móc usiąść w swoim ulubionym fotelu,napić się spokojnie herbaty,przeglądnąć magazyny i cieszyć się "zamieszkaniem"
      Buziole

      Usuń
  2. Też lubię piątki!
    Piękna pamiątka. Pozdrawiam.
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  3. Udanego weekendu w takim razie. Figurka z duszą...i to babciną. Bo sama figurka czuwać rady nie da. Trzeba babcinego wsparcia. Oby czuwała zawsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam nadzieję,że czuwa...wiem to :)

      Usuń
  4. Zaszalałaś z tymi pączkami że hoho ale i tak do mnie nie masz polotu bo ja zjadłam z 5 sztuk i 3 chrusty- dobra jestem co? (pączki i chrusty to wypieki mojej mamusi)
    Bardzo podoba mi się ta Twoja lampka na parapecie, świetna jest.
    A figurka jest cudowna, wspaniały wybór.
    Na pewno babcia nad Tobą czuwa.
    Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha ale dałaś czadu!! Pobić bym Cię pobiła ale sumienie mi nie pozwalało zjeść więcej ;P
      Buziak

      Usuń
  5. wspaniałego weekendu Beti! śliczna ta biała lampka no i hiacynty w szkle... :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. lubie takie lampy mam na ich punkcie bzika:Pmnie by sie przydala taka stojaca obok kanapy:P
    a wiesz ,ze w tym roku jeszcze nie kupilam hijacynta,chyba powinnam to nadrobic heee...................kochana laseczka super weekendu Ci zycze i mocno sciskam:**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam bzika na punkcie wielu rzeczy hahaha Oj tak,stojąca też mi chodzi po głowie i chciałabym by była zbliżona do tych świeżo zakupionych.
      Mój hiacynt powoli zacznie przekwitać więc będę musiała zakupić coś nowego :) Kup,kup,bo nieziemsko pachną!!
      Kissy

      Usuń
  7. Takie rzeczy jak Twoja figurka są piękne i mają dużą wartość :D Co do tłustego czwartku to się nie przejmuj, jedyna okazja w roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim wartość sentymentalną ma dla mnie.
      Jak tu się nie przejmować,skoro waga zamiast w dół to uderza w górę :(( Ten co wymyslił wszelkie słodkości,powinien smażyć się w piekle ;P

      Usuń
  8. figurka urzekająca ....

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniale mieć choć drobiazg po bliskich , i choć w taki sposób czuć ich obecność .
    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Kasiu,szkoda,że po drugiej babci nic mi nie zostało,bo wszystkiego pozbył się mój kuzyn.Bardzo żałuję...

      Usuń
  10. udanego weekendu!a lampeczka mną zawładnęła;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniała figurka, cudowny klimat u Ciebie:). Wpraszam się do Ciebie na dłużej:)

    Zapraszam do mnie:)
    przesyłam ciepłe pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i serdecznie zapraszam :)

      Usuń
  12. Zapraszam na link party ;) Już trwa:
    www.speckled-fawn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Piątek o 16 to moja ulubiona pora:)
    Figurka piękna- uwielbiam pamiątki- po jednej babci mam jej zdjęcie ślubne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też,bo jestem już po pracy i mogę robić to,na co mam ochotę :))))
      Oj piękna,choć fanką takich nie jestem.
      Buźka

      Usuń
  14. Pięknie i stylowo :) na dodatek sentymentalnie i pamiątkowo - i dlatego niepowtarzalnie :) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja nie lubię świętych figurek, obrazów etc. Wierzę, katoliczką jestem, ale nie lubię, nie mogę się przekonać, wręcz czuję do nich wielkie NIElubienie ;) hehe ale zauważyłam, że cieszą się coraz większą popularnością niestety... ale jak to mówią: Wolność Tomku w swoim domku! :) Buziaki! :* p.s. pozostałe deko jak zwykle mi się podoba! :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też fanką takich rzeczy nie jestem ale kiedy ją zobaczyłam poczułam,że muszę ją wziąć :)
      Buziol

      Usuń
  16. Figurka jest cudowna. Jak to dobrze mieć gdzieś w świecie taki domek ze skarbami. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za wiele skarbów w tym domku nie ma,bo babcia raczej zbieraczką staroci nie była...szła z duchem czasu. Chętnie przeniosłabym się do takiej chatki ze skarbami...to jak wykopaliska w Egipcie hehe ;P

      Usuń
  17. Takie pamiątki rodzinne, które szczególnie kojarza nam sie z bliskimi to skarb...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I własnie ta figurka to taki mój skarb,bo jedyna pamiątka...

      Usuń
  18. Żałuję , że nie mam po swojej babci takiej pamiątki.
    Lampki ma też takie dwie, ha ha ha , i zastanawiałam się nad trzecią na taras na okno, ha ha ha , pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się nie zastanawiaj...ja też dokupuję trzecią,bo mi jakoś teraz tak dziwnie z tą jedną z "innej parafii". Jestem nimi zachwycona :))))

      Usuń
  19. Ta pewna figurka jest przesliczan.... a lamki cudne .
    Ściskam Ciebie mocno gwiazdeczko :)))) kisssssssssssssssss

    OdpowiedzUsuń
  20. Moje oczy...zawieszone na świecznikach...piękne :)
    Życzę jak najwięcej......piątków ;)
    Dziś...dopiero wtorek....ale to już tylko dwa dni do...weekendu ;)
    Pozdrawiam cieplutko...

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj Beti, oj dawno u Ciebie nie byłam, a tu tyle nowości i wiosna w powietrzu. Figurka jest jak talizman też mam takie pamiątki które sprawiają że czuje się obecność bliskich nam osób p.s.super świeczniki pozdr magda

    OdpowiedzUsuń
  22. Chcąc Ci podziękować za grafikę szepnęłam słówko o Tobie na moim blogu...zapraszam Ewa:))) http://shabby-shop76.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wizytę oraz miłe słowa i też rozgaszczam się u Ciebie:)))

      Usuń
  23. Też mam wiele rzeczy wygrzebanych na strychu u babci...takie przedmioty to jakby ciągłe połączenie między nami...

    OdpowiedzUsuń