środa, 24 lipca 2013

Mały biały stolik



DZIEŃ DOBRY

Jest moc,jest siła,bo jest lato,które rozpieszcza nas,jak już dawno nie rozpieszczało.
Uwielbiam kiedy jest taka aura za oknem i nie przeszkadza mi ten upał nic a nic.
A Wam,macie już go dość?


W miniony weekend byłam odebrać moje dziecię z wakacji...bo tęskniła a było tak fajnie...cisza,spokój i nikt nie marudził "nudzę się!" I tak przypadkiem w piwnicy moich rodziców zauważyłam mały stolik nocny
Był nawet biały,no może kiedyś był biały,teraz bardziej przypominał żółty ale czułam,że jestem w stanie nadać mu nowe,lepsze życie pod moim dachem. Zabrałam,wyczyściłam,oszlifowałam i w ostatnim momencie przypomniałam sobie,że nie zrobiłam Wam zdjęć PRZED

Stolik pomalowany został wyjątkowo i z całą pewnością ostatni raz,bo nie polecam w żadnym wypadku, farbą LUXENS,ponieważ mojej Śnieżki nie było.
Farba ta nie dość,że mało wydajna to jeszcze pozostawia po pomalowaniu na meblu tak jakby jakąś kaszkę,co widać na zdjęciu z gałką.
Nigdy więcej!






Nowa gałka,którą wygrałam u Lilli z Kokonu prezentuje się wspaniale :))



W ostatniej chwili przed rozłożeniem stolika na części pierwsze,przypomniało mi się,że fotek nie porobiłam więc na szybko uchwyt na podłodze ;P




I stolik przed malowaniem...



Kolejne miejsce do położenia duperelek,mąż się załamał jak zobaczył i zaznaczył,że jeśli raz coś przytacham,to mnie zamorduje hihi :)))
E tam....ile razy już to słyszałam ;P

Na tym malowanie się nie skończyło,bo malowałam wczoraj cały dzień...
co wymodziłam pokażę Wam w kolejnym poście

DO NASTĘPNEGO DZIEWCZĘTA!

Pięknego dnia :)









43 komentarze:

  1. Beti ten stolik wyszedl eksta,i ma fajna forme!!!!,do tego szuflada,ale ci sie udal!!.............mnie juz upal zaczal dokuczac,juz chyba dwa albo tzy tygodnie mamy okolo 3o stopni,czasem wiecej,kiedy siedzisz w domu to pikus ,ale kiedy trzeba wyjsc na to piekace slonce to juz nie jest tak weolo,nawet nad jeziorem nie moza wytrzymac ,tylko na troche plusku plusku i do domu
    ale jestem pewna ,ze jak juz ten zar sie skonczy,to za nim zatesknie haaaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie upał nie męczy ale jego brak.W domku mam chłodno,w aucie klima,tylko komary żrą tak,że się wszystkiego odechciewa :( Zawsze tak jest,że jak ciepło to źle a jak już zacznie gwizdać na całego to jest dopiero ból.

      Usuń
  2. A u mnie drugi dzień zimno, pogoda jesienna, wiatr 15 stopni. Czy my mieszkamy na pewno w tym samym państwie ? hi hi hi Szafeczka wyszła super ! Kształt i wielkość idealna !!! Śliczna gałka !!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bliżej zachodu to u mnie dlatego ładniejsza pogoda a przez środek jakieś tam zachmurzenia pokazywali ;P ale od jutra ponoć burze a tych nie lubię,choć nie ukrywam,że mogłoby popadać troszkę,bo susza okropna.

      Usuń
  3. I bardzo dobrze, ze go Beti przytachałaś (mój M tez mi tak zawsze mówi, a potem te staroście mi zabiera do siebie) Stolik wyszedł Ci cudnie i ta gałeczka .... Śliczna!!! z pozdrowieniami, s.
    Ps. Sorry za pisownię, ale pisze z IPada, a on robi co chce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój zawsze marudzi,taki typ a później przyznaje mi rację ;) Ten typ tak ma hihi

      Ty z ipada a ja z maleńkiego laptopa i wciskam po dwa klawisze na raz i strasznie mnie to denerwuje grrrr

      Usuń
  4. Stolik rewelacja! Jestem bardzo ciekawa, co tam jeszcze zmalowałaś ;-)
    Ja malowałam śnieżką właśnie, półtora tygodnia mi zeszło, ale boję się, że będą odpryski. Efekty już niedługo zaprezentuję u siebie, bo wczoraj jeszcze było malowanie, a dziś muszę to jakoś ogarnąć z końcówką sprzątania.
    U mnie lata nie widać, zimno i wietrznie. Mam nadzieję, że już niedługo taki stan potrwa, bo bym bardzo chętnie na słońcu się powygrzewała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic takiego ciekawego nie zmalowałam ale zawsze jakaś odmiana i coś się dzieje ;P
      Śnieżka jest super,bardzo wydajna i świetnie kryje i powiem Ci,że malowałam nią komodę z ikea pokrytą jakąś okleiną i nawet to pokryła i nie odpryskuje ale po pierwszych dwóch malowaniach zrobiłam tydzień przerwy i pomalowałam dwoma warstwami jeszcze i jest git. Nic się nie dzieje :)
      Pewnie malowałaś też mebelki,co? :D No to czekam na efekty Twojej pracy...a turkusowe dodatki będą? :)))
      U mnie pogoda jak na Saharze,tylko słońce i upał

      Usuń
    2. To ja pewnie za krótko czekałam na jakieś trwalsze efekty. Może powinno dobrze wyschnąć i nic się z tym dziać nie będzie złego. Na wszelki wypadek kolejne egzemplarze pomalowałam na początku bardzo śmierdzącą i lepiącą farbą ftalową, żeby jakaś baza była. Może to choć trochę uchroni przed uszkodzeniami. Ale nadenerwowałam się nieźle. Zaraz biorę się za sprzątanie i dekorowanie, a turkusy będą jak zawsze :-) Bez turkusów długo nie wytrzymam ;-).

      Usuń
    3. Akrylowa ze śnieżki schnie bardzo szybko i już po 3 godzinach możesz śmiało wałeczkiem kłaść drugą warstwę a kolejne dwie najlepiej na drugi dzień,te są już dla trwałości :)
      Jesssuuu ftalową farbą? Toś się ładnie nawąchała,przecież od niej można haluny mieć jak się człowiek dobrze nawdycha ;P
      No to jak turkusy będą to już widzę jak będzie ślicznie,zresztą u Ciebie zawsze mi się podobało z tymi turkusami :)))

      Usuń
    4. Ftalową malowałam w garażu przy otwartych drzwiach, a potem to jeszcze kilka dni schło zanim na to dałam dwie warstwy śnieżki. Troszkę się nawąchałam, ale pewnie będzie trochę trwalsze.
      A jeszcze mi napisz, jak to jest z myciem takich mebli pomalowanych śnieżką? Nic się nie ściera?

      Usuń
    5. To dobrze,że w garażu a nie w domu ;P

      Myłam już płynem do szyb i mleczkiem i jakimś tam środkiem w sprayu do mebli i nic się nie dzieje.Najlepiej miękką ściereczką albo ręcznikami papierowymi.Specjalnie uważać nie musisz,bo nawet jak gdzieś odpryśnie to weźmiesz wałeczek lub mały pędzelek i przelecisz ale nie sądzę by miało coś się dziać :) No jak u mnie się trzyma na okleinie papierowej to na wszystkim innym tym bardziej

      Usuń
    6. To mnie trochę uspokoiłaś, bo jak się zaczęły robić te odpryski, byłam lekko przerażona, że trzeba się będzie z tym obchodzić jak z jajkiem i uważać na każdym kroku, żeby nie zepsuć.
      Przed chwilą jeszcze na balkonie malowałam śnieżką koszyki wiklinowe, bo ich kolor za bardzo teraz odstawał od pozostałych elementów w pokoju. Może w weekend już posta wystosuję :-)

      Usuń
  5. Nadalas piekne, nowe zycie zapomnianemu mebelkowi :))) Maz nie powiniem marudzic przeciez to nic nowego i nie kosztowalo ani grosza...oprocz farby ;)))
    U mnie w sobote i niedziele tropiki 38stopni, ale rowniez nie marudze, chcielismy prawdziwe lato to mamy !!!
    Buuuziolki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowe bo wcześniej tego nie mieliśmy,zresztą on mówi,że u nas tłoczno jak na dworcu i nie ma się jak ruszyć hehe Faktycznie ostatnio jakoś tak ciasno ;P
      Tropiki i u mnie ale ja bardzo lubię,byleby była woda lub piwo i kawałek cienia :)

      Usuń
  6. Odnowiony stolik + gałeczka = cud, miód i orzeszki ;) Efekt fantastyczny ( bez dwóch zdań ). Pozdrawiam, słońca nie posyłam, bo go u mnie nie ma, na termometrze - 17 stopni ... M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Maszeczko!
      Skoro słońca u Ciebie brak,to ja posyłam ile tylko wlezie,bo u mnie go na pęczki :))))

      Usuń
  7. Stolik fajowy, w nowym miejscu prezentuje się naprawdę fajnie:) Piszesz, ze masz pęcherzyki po naniesieniu farby. Z mojego doświadczenia wynika, że to za sprawą niedobrego wałka powstają takie pęcherzyki. Ale może być też wina gęstej farby...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maluję wałkiem na gąbce tym co zawsze maluję meble i po śnieżce nigdy nie miałam takiego czegoś...no być może wałek też ma dość ;P Nie znam się aż tak na tych sprawach :) ale dziękuję za rady!

      Usuń
  8. kawał dobrej roboty

    pięknie u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale masz szczescie :)
    Ja tez taki chce znaleźć, tylko ze w mojej piwnicy wszytsko oprócz takiego stolika :)
    Fajnie wyglada i ta gałeczka super :)
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama ma jeszcze taką konsolkę z dwoma szufladami...ale za nic w świecie nie chciała mi jej dać :/ bo jakąś tam sobie wizję z jej udziałem zrobiła :)

      Usuń
  10. Hm, jakby się uprzeć, to można powiedzieć, że ta kaszka to taki specjalny, smaczny efekt... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię kaszki...jak już by się tak upierać ;P

      Usuń
  11. A to nie była farba lateksowa? Ona ma taką strukturę. Moje szafki w sypialni specjalnie taką pomalowałam więc twoja mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie,nie to akrylowa ale taka beznadziejna,Nigdy więcej jej nie kupię,bo nie taki efekt chciałam uzyskać

      Usuń
  12. Super Kochana...biel jest bezkonkurencyjna!!! i wspaniale gałeczkę wykorzystałaś!!!
    Lata dosyć nie mam, tego upalnego, gorącego poproszę o jeszcze;)
    Chociaż przyznam że teraz gdym wieczory, noce i ranki jest chłodniej mi to bardziej odpowiada bo poddasze moje się wychładza;)
    Uściski;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Justyś,biel jest super extra chruper ;P Teraz pora na pomalowanie mebli w kuchni ale aż się boję do tego zabierać,bo to będzie wyższa szkoła jazdy :/ a tu musi być specjalna farba do PCV,bo są one pokryte jakąś plastikową powłoką.
      U mnie dziś nie ma słońca ale bardzo ciepło i niech tak zostanie :)

      Usuń
  13. Hej Beti! Nadaję z upalnej Chorwacji, (jechaliśmy 24 godziny z hakiem :\) Stoliczek jest śliczny, bez wątpienia udał się na tip top! Przesyłam gorrrrące całusy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej kochana!
      No to super,że dotarliście cali i zdrowi! My też mniej więcej tyle jechaliśmy(26godz.) z małymi przerwami ale my dalej mieliśmy. Rób zdjęcia,całe mnóstwo a potem pokazuj,katuj nas nimi hihi :)))))

      Usuń
  14. No i wyszło super .... kaszki nie widac specjalnie :)) wiec spoko gwiazdeczko :)
    Ja osobiscie polecam tikurille do malowania ...i do mebli , sklejek i do scian .... chociaz ostatnio sciany malowalam chyba duluxem bo kolor mi ;podpasował ..ale tak do mebli to tikurilla ... najlepsza ! no i wybór kolorów ogromny :) kissssss i ide soac bo miałam nocke z Antosiem hahahah

    OdpowiedzUsuń
  15. miało byc spać ... a wyszło jak zawsze u mnie :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alcia ale widać kaszkę,widać. Nigdy nie malowałam tikurillą i szczerze powiem,że każdy mówi co innego i każdy zachwala inną farbę ale kiedyś spróbuję,żeby mieć porównanie :)

      Dla takiego słodziaka jak Antoś,to można się poświęcić i odespać kiedy indziej ;))))

      Usuń
  16. Wow fantastycznie wyszło!
    i gałeczka cudna!
    buziole

    OdpowiedzUsuń
  17. no i super!!!
    kaszka? może tak musi być. ja maluję duluxem do drewna i metalu i nie narzekam. Każdy lubi co innego:)
    u Ciebie lawenda a u mnie bluszcz nie daje rady, ot ciekawostka:)
    udanego łikendu:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duluxem też jeszcze nie malowałam,jakoś przyzwyczaiłam się do Śnieżki ale dobrze,że mi napisałaś to sobie sprawdzę :)
      U mnie bluszcz wiecznie atakowały jakieś małe pajączki ale odkąd go raz w tygodniu zraszam pod prysznicem wodą to problem się skończył i rośnie na całe szczęście :)) Spróbuj!

      Usuń
  18. Super stoliczek stworzyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny stoliczek. Odmalowany, że aż miło się na niego spogląda. Nie za duży, nie za mały, w sam raz. A gałka w motywem zegara - mały szczególik, który powoduje, że zwykła rzecz staje się bardziej wyjątkowa :)

    OdpowiedzUsuń