Dzień dobry kochani :)
Nie wiem co się ostatnio dzieje ale nie wyrabiam się...z niczym! Nie piszę postów z taką częstotliwością jak kiedyś,nie wyrabiam z odwiedzaniem Was ale obiecuję,że się poprawię.
Wy też macie takie poczucie,że dni zbyt szybko uciekają? To jakiś obłęd!
Ale żeby nie było,że zaginęłam,to pojawiam się. Kolory zredukowałam do minimum,jakoś męczyły mnie,pozostały tylko pomarańczowe dynie,reszta w tonacji szaro-białej z dodatkiem brązu.
Witam serdecznie nowych obserwatorów,fajnie,że zostajecie :)))
W nowym tygodniu będzie candy,cieszycie się,prawda? hihi
Pięknego tygodnia z odrobiną słońca,bo u mnie pada od kilku dni niestety.





mustze tez przyciagnac jakies kwiatki do domu, lub nawet galazke;=
OdpowiedzUsuńmilej niedzieli
ps. gdzie kupilas te bialo-srebrne swieczniki? piekna sa!
UsuńAniu świeczniki kupiłam dość dawno w sklepie "Witex",były jeszcze czarne :)
UsuńWitaj, bardzo się cieszę że znalazłaś choć chwilkę żeby zajrzeć do bloga.
OdpowiedzUsuńU Ciebie jak zwykle ślicznie.
Biały kosz z kwiatami jest cudowny, pięknie się prezentuje.
Pozdrawiam i zapraszam do mnie na wymiankę.
M.
Dziękuję kochana :) staram się w każdej wolnej chwili wpaść do Was choć na chwulunię...
UsuńWpadnę,obiecuję!
no i tez fajnie się salon prezentuje;) mi się marzą dekoracje na stole które będą mogły leżeć i żadne z dzieci ich nie zrzuci, ani nie zacznie zajadać;P
OdpowiedzUsuńNo właśnie mając dzieciaki nie za bardzo sobie można pozwolić na jakiekolwiek dekoracje ale na pocieszenie powiem,że dzieci szybko rosną ;P
UsuńHej! pytasz o uciekające dni? Nie mam czasu na nic, nawet na zrobienie jesiennej dekoracji, mój blog poszedł w odstawkę. Od października znowu zaczynam studia(koszmar)więc..., nawet nie chce mi się już myśleć co wtedy będzie :( Beti dekoracja bardzo ładna, jak się nazywaję te białe kwiatki? Pozdrawiam cieplutko-D.
OdpowiedzUsuńOj to faktycznie lekko nie będziesz miała... życie zmusza nas do wyborów i nie zawsze są one takie jak byśmy chcieli.
UsuńKwiatki nazywają się dąbki :)tak mówiła pani w kwiaciarni :))
Buziaki
uwielbiam taki stonowany klimat z mnóstwem kwiatów;)
OdpowiedzUsuńbuziaczki;*
a u mnie różnie,choć dłużej z kolorami ciężko mi wytrzymać,po pewnym czasie zaczynają mnie drażnić...
UsuńBuźka Martulka
Cudnie. Spokojnie. Taki klimat mi odpowiada. Dlatego z chęcią do Ciebie zaglądam. Udanej niedzieli. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Kasiu :**
UsuńI Tobie zyczę miłego dnia
Pozdrawiam niedzielnie :)
OdpowiedzUsuńJa Ciebie też :)
Usuńo look b&w bardzo fajny do tego pomaranczowe dynki ,podoba mi sie ,ja juz tez dynki przywloklam hiii,jesiem wpuscilam do domu hee
OdpowiedzUsuńJesień to się ogólnie wszędzie panoszy!! Na dworze koszmar,leje i leje a tylko w domu jakoś wytrzymać można :) Herbatka się grzeje,kocyk ciepły jest,jakieś zaległe gazetki...tylko czasu jakoś ostatnio mam mniej i nie wiem dlaczego...
UsuńŚciskam ciepło
tutaj tez tylko deszcze i deszcze w kurtkach chodzimy bo zimno,czasem nawet czlowiek traci nadzieje ze slonce wyjdzie,jest tak jak mowisz ,herbatka ,kocyk swieczki i telewizor albo gazetka,nie wiem w tym roku wyjatkowo mi sie wydaje ze lato trwalo tylko miesiac .........
UsuńMożesz się śmiać ale ja już nawet kurtkę zimową wyciągnęłam i wieczorami jak idę z psem to zakładam,bo temperatury spadają poniżej 10 stopni.Wkurzam się,bo muszę pranie wieszać w domu a tego nie znoszę,ze względu na wilgoć. Mam jednak nadzieję,że jeszcze jakieś słońce zobaczę w tym miesiącu ;P
UsuńBuziaki
kryzysy się zdarzają, nie tylko Tobie kochana. zrobiłaś tak fajniutko w pokoju istny zen. nic tylko usiąść i popijać kawkę, ewentualnie coś innego. udanej niedzieli cmoki :***
OdpowiedzUsuńTaaa zen,tylko mnie nerwy coś szarpią ostatnio do tego stopnia,że lepiej mi w drogę nie wchodzić ;P Dziś to już jakieś apogeum a wszystko przez głupią suszarkę na pranie...Szkoda gadać!
Usuńdaj se luz, nie trać czasu na pierdoły :)))))
UsuńWiem,że powinnam wyluzować...staram się ;P
UsuńZdradź proszę gdzie kupiłaś taki ładny chodnik-dywan ?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :-)
Dywan kupiłam w Leroy Merlin
UsuńTwój dywan mnie zauroczył....wchodzę na Twojego bloga i zerkam :-)))
UsuńPewno dawno już go kupowałaś?
Twój dywan mnie zauroczył....wchodzę na Twojego bloga i zerkam :-)))
UsuńPewno dawno już go kupowałaś?
Jakoś na początku roku chyba,dokładnie nie pamiętam ;)
UsuńMasz śliczne poduchy, zwłaszcza ta biała puchata wpadła mi w oko:)
OdpowiedzUsuńCo do braku czasu - też tak mam, niestety, doba jakby się zbiegła w praniu.
Pozdrawiam
Gdybyś chciała to ta biała poducha jest z Pepco :)
UsuńAleż piękne te Twoje swieczniki!!!!
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :)
Usuńja ostatnio też nie wyrabiam... niby mam więcej czasu bo E. do przedszkola poszła a jakoś mniej rzeczy robię...
OdpowiedzUsuńpięknie u Ciebie
pozdrawiam
Nie wiem co się dzieje,bo widzę po komentarzach,że nie tylko ten problem nas dotyczy.To jakieś szaleństwo,świat pędzi jak szalony...a ja nie chcę...wysiadam!
UsuńJa też tak mam ... dni ociekają między palcami ...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Przykre to,prawda? Tyle rzeczy by się chciało zrobić a nie ma kiedy,bo dzień za krótki i noc również,by odpocząć.Świat zwariował!
UsuńU mnie to samo! Czas za szybko leci!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Żeby można tak było go zatrzymać,wtedy byłoby super :)
UsuńBetuś, odkąd mam dwójkę dzieci w szkole to "nie wiem jak sie nazywam" Najgorsze, ze młodszy musi być w szkole o 7.40, a żeby na ta godzinę wstał, to musi iść spać "z kurami". Dla mnie to organizacyjny dramat. Trzymaj sie cieplutko, s.
OdpowiedzUsuńDoba powinna trwać dwa razy dłużej,by to wszystko ogarnąć!
UsuńŚciskam
Wiesz, że ja ostatnie też nie ogarniam i nie wyrabiam ?
OdpowiedzUsuńTotalna masakra jak to młodzież mówi ;)
Na nic nie mam czasu, bo zawsze coś trzeba zrobić, gdzieś jechać, kupić nową kanapę ... no tak już za tydzień będziemy miały bardzo podobne kąciki wypoczynkowe hihi ;)
Buźka !
No Ciebie Kasiu to jeszcze mogę zrozumieć.Wesele,teraz nowe meble i bujanie w obłokach jak bedzie hihihi ;P Ja Ci powiem jak będzie...obłędnie kochana :)
UsuńTo jakis wirus z tym czasem bo mnie też ucieka przez palce... Pięknie jesiennie u Ciebie, świeczniczki cudne, ale ten dywan - jak ich nie lubię tak ten mnie zachwycił...
OdpowiedzUsuńJa bym powiedziała,że to choroba ludzkości,największa zaraz po pracoholizmie :/ Ewunia świeczniki są ze sklepu WItex a dywan z Leroya :)
UsuńBuziaki
Brązy pasują doskonale do pory roku. Napisałam pod twoim komentarzem u mnie odpowiedź.Może uda się coś ustalić :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się,że brązy na tę porę roku idealne :)
UsuńKoszyk biały z kwiatkami śliczny. Fajnie tak mono kolorystycznie.
OdpowiedzUsuńTeż nie wyrabiam, czas pędzi jak szalony. Minęły dwa tygodnie szkoły a ja ciągle nie mogę skończyć córce biurka. Jest tyle innych rzeczy, które trzeba zrobić, pozdrawiam, a będzie jeszcze gorzej, zimno, krótkie dni, brr :)
Ali ja mam wrażenie,że Ty taka obrotna osóbka jesteś,że nie ma dla Ciebie rzeczy niemożliwych :)))A może po prostu zbyt wiele wzięłaś na raz na siebie?
UsuńNie strasz mnie tym deszczem...moj wyjazd za pasem ;)))
OdpowiedzUsuńUsciski
Nie straszę ale pogoda jest do bani.Nie wiem jak w innych regionach ale u mnie za ciekawie nie jest :(
UsuńTulasy
Mi też czas gdzieś miedzy palcami ucieka. Dobrze, że jeszcze są weekendy :)
OdpowiedzUsuńPiekny ten koszyk z kwiatami!
Pozdrawiam gorąco
Weekendy są zdecydowanie za krótkie,by wszystko ogarnąć i odpocząć ;P
UsuńA widzisz niby mała dekoracja a zupełnie inaczej i klimat jesienny jeść. Ja też się nie wyrabiam, robię wszystko w biegu, połowę zapominam ah... trzeba się zatrzymać usiąść wieczorem przy dobrej herbacie;) Zapraszam Cię do mnie;*
OdpowiedzUsuńPrzy takiej aurze to herbata musowo :) najlepiej z miodem i cytryną!
UsuńByłam u Ciebie,byłam i zostaję na dłużej :))
Ah Beti ! ja zasloikowalam się i czas mi ucieka może lepiej bo wiesz zresztą wszystko wiesz ;P
OdpowiedzUsuńA klimacik u ciebie cudny taki troszkę nostalgiczny ;P
BUZI
Ty słoiku :P Rób zapasy rób,bo niby ma być zima stulecia ;/
UsuńBuziole
Hallo wtorku;) Kochana już ja cos wiem o uciekających dniach, mam chwilę więc po dwóch tygodniach, o zgrozo...przed monitorem komputera usiadłam, a posta nie wiem kiedy naskrobę;(
OdpowiedzUsuńKolory są fajne ale faktycznie na chwilę, też tak mam...nie ma jak neutralne, biele, brązy, beże;)))
Cudownego dnia ;**
Justynko ale Ty pracujesz,mam dziecko i dom na głowie więc zrozumieć Cię mogę ale ja? No nie wyrabiam :P
UsuńMasz rację,beże i brązy wiecznie na czasie,niezależnie od pory roku :)
Tobie również pięknego!
heh mam to samo, nie dość, że w domu burdello bum bum, to jeszcze zimno i schorowałam się :( brrrrrrrr
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :) :****
Oj to zdrówka Ci Gosiu życzę! Teraz taka pogoda,że człowiek przeziębiony coraz bardziej,u mnie to samo,wszyscy kaszlą i smarkają :/
UsuńBurdello bum bum to i u mnie sie zdarza,zwłaszcza po weekendzie,jak wszyscy w domu ;)))
Ściskam ciepło
Beti ślicznie tam masz:*** a ja na nic siły nie mam... ach to choróbsko wstrętne;/
OdpowiedzUsuńKochana mnie też czas leci nieubłaganie i nie wiem kiedy a tu już następny dzięń w dodatku pada i dziecko mi się rozchorowało, więc wieczorem wizyta u lekarza błagam tylko, żebym żadnego świństwa nie złapała, bo to już będzie masakra. piękny jest u Ciebie ten biały kosz wiklinowy z kwiatami. Buziaki
OdpowiedzUsuń