niedziela, 6 października 2013

Wysiadam!





Gdzieś mi uciekło kilka dni...wdarła się jakaś gonitwa,pośpiech,stres i wrażenie bezsilności.
Pomału czuję się zmęczona wszystkimi negatywnymi zdarzeniami jakie ostatnio miały u nas miejsce...wciąż się coś psuje,ktoś choruje,coś nas zalewa od sufitu i nikt nie wie skąd...
Później jakieś zakupy,fryzjer,apteka... urodziny,imieniny,...totalne szaleństwo w biegu.
Niech ktoś zatrzyma świat,ja wysiadam...!!

Chcę mieć spokój,by w ciszy wypić kawę a nie w samochodzie z kubka termicznego,bo trzeba pędzić i załatwić,...bo trzeba ratować męża,który spadł z drabiny i nie ma kto mu pomóc... a nie może nogą ruszyć...
...bo kumpela zaręczyła się na Malediwach i chce się wygadać,opowiedzieć i poradzić co,gdzie i kiedy...
a gdzie w tym wszystkim jestem ja??
NIGDZIE!

Wszystko w domu leży,pranie,prasowanie...o porządkach też nawet nie mówię...totalny chaos...
Dziś niedziela,myślałam,że odpocznę,nadrobię ale nie...bo mamy gości...
i najchętniej wsiadłabym w samochód i uciekła na koniec świata by być tylko sama ze sobą...



Przepraszam,że ja tak pesymistycznie...tak beznadziejnie,trochę płaczliwie ale muszę dać ujście złym emocjom,zmęczeniu i bezsilności...

Do napisania...




30 komentarzy:

  1. U mnie też zaczęła się gonitwa, ja na studia, mój chłop na studia, później do pracy, a do tego jeszcze musimy się wymieniać w opiece nad synkiem. Dokładając jeszcze domowe obowiązki to już czasu brak na chwilę odpoczynku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie chwile każdy ma, ale trzeba jakoś sobie radzić. O, widok tych Twoich kwiatów na tarasie już działa na mnie kojąco. U mnie słońce za oknem i już lepiej. Miałam wczoraj imprezkę , więc jeszcze wszechogarniający bajzel panuje, a mnie jakieś choróbsko bierze, gardło, katar, tylko do łóżka ale trzeba zawieść małą do kościoła, na chór, małego położyć spać, sprzątać. NIe mamy lekko kochana ale może dlatego nasze życie jest ciekawe, nie ma czasu na nudę, a jak jest to się nią delektujemy, buźka

    OdpowiedzUsuń
  3. Ogromnie Ci życzę, żeby w tej gonitwie udało się skraść chwiele dla siebie i z samą sobą. Niech zatrzymują w ostanich dniach, odreagowują stres i bedą dla Ciebie ukojeniem. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  4. Biedna jesteś, głowa do góry nie poddawaj się, dasz radę. Buziak na pocieszenie

    OdpowiedzUsuń
  5. Za to kwiaty masz cudne! Generalnie świat jest teraz zwariowany, czas niby odliczany tak samo, a jakoś tak szybciej biegnie. Najważniejsze, by nie dać się zwariować i znaleźć choć chwilę dla siebie - wyciszyć się, bo inaczej już tylko zwariować można.
    Pozdrawiam. Viola.

    OdpowiedzUsuń
  6. Beti :*** Nie daj sie :*** Kazdy z nas ma jakies troski, gorzej jak wszystko zwali sie w tym samym momencie na glowe i dochodza do tego dodatkowe codzienne monotonne obowiazki...wowczas zwyczajnie mamy dosc ;( Kazdy z nas potrzebuje oderwania od zwyklej szarej rzeczywistosci.
    Sciskam

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej Beti! Ja tez pędzę nie wiadomo za czym i w jakim celu. Doba to zbyt mało! Czasu jak na lekarstwo. 8 godzin pracy a gdzie reszta? Mam młyn i dzisiaj też mam gości :/ Wysprzątałam, przygotowałam wszystko tylko nie siebie. Trzymaj się!!!
    Ściskam-D.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jutro też zaświeci słońce...i będzie lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Buntujesz sie ... i dobrze ! Ty jestes najwazniejsza .... nie daj sie nikomu ! To rozkaz Beti :))))
    Usciski kochana :))) i odpoczywaj popijajac kawkę w ulubionej filiżaneczce :))) Kissss

    OdpowiedzUsuń
  10. oj ja miałam takie 3 tygodnie po powrocie z polandi :D
    Teraz na reszcie dychneliśmy, bo ile mozna tak w biegu ?
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  11. biedna Beti ,hooo ja cie przygrne u mnie spokoj ,cisza ,wszystko toczy sie leniwie i kawy sie napijemy i czegos na zdrowko tez:P***

    OdpowiedzUsuń
  12. Beatko doskonale Cię rozumiem. Czasami też tak mam. Ale to minie, zawsze po dołku jest górka:))) Głowa do góry!!!
    Buzia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak Cię znam, to jutro już będzie uśmiech od ucha do ucha, zobaczysz :))) uściski Betuś

    OdpowiedzUsuń
  14. cudne kwiaty :))) głowa do góry :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Beti a ja mam "wyjebane " wiem ze nie ładnie to brzmi ale lepiej tak niż się zadręczać ;)

    Ty wiesz ze ja wiem ze jak by co JEZDEM BUZI KOCHANIE

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana, czasem tak jest, że człowiek ma ochotę uciec na koniec świata. Ale wszystko się poukłada i będzie dobrze, zobaczysz!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak to mówią mądrzy ludzie, musi byc najpierw wielka burza, żeby po niej mogło zaświecic słońce... Tyle z optymizmu... Ale codziennośc czasami, a nawet często mało ma z optymizmu... Ale wązny, że ,asz chociaż komu wypisac... i te kwiaty masz cudne... Uszy do góry... Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Beti! pewnie ze takie rzeczy nas stresuja , ale to wszystko sklada sie na to ze czujemy ze zyjemy! Najgorsze jest to jak nam dni mijaja na niczym! Zrob sobie mala pauze na karuzeli i zycia i gnaj dalej!

    OdpowiedzUsuń
  19. będzie gut! przecież z gorszymi pierdółkami dawałaś sobie radę!!! cmoki :***

    OdpowiedzUsuń
  20. Beti kochana głowa do góry! będzie lepiej zobaczysz...daj sobie czas, odpocznij troszkę! :*** buziaki posyłam

    OdpowiedzUsuń
  21. nie daj się, głowa do góry! Trzy głębokie oddechy, chwila spokoju i powinno być lepiej. Jak czujesz, że wysiadasz to zwolnij, świat sobie poradzi, tylko męża ratuj najpierw;)

    OdpowiedzUsuń
  22. To ja uciekam z Tobą :))) Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uszy do góry.
    Wszystko się jakoś unormuje .
    Przyjdzie i czas dla Ciebie.
    A teraz korzystaj z chwili i żyj, zapomnij o porządkach i myśl o sobie.
    Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
  24. doskonale Cię rozumiem u nas podobnie, w tyg gonitwa, kołowrotek, praca, a w weekend nie ma kiedy odpocząć bo wizyty, dziadkowie chcą widzieć wnuczkę itd. ale....DAMY RADĘ :-) pozdrawiam cieplutko i dziękuję za wizytę u mnie na blogu :* już jesteś w moich linkach do odwiedzania :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Mnie też czasem trudno znaleźć siebie... A jeszcze lepiej, że kiedy przychodzi czas tylko dla nie mam wrażenie, że go marnuję... ech...
    Ale ładne koszy z kwiatami!
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  26. doskonale rozumiem Twój stan ducha ,często tak mam...chyba każda tak ma..

    Trzymaj się i pamiętaj ,że po burzy wychodzi słońce :)

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  27. a mój balkon taki pusty stoi, taki nietknięty żadnym akcentem jesieni - ależ mi wstyd!!!
    Twój prezentuje się rewelacyjnie :-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam nadzieję ze taki zly stan nie bedzie ci doskwieral zbyt czesto musze ci podac przepis na pyszna goraca czekolade ze spienionym mlekiem;) pomaga;)

    OdpowiedzUsuń