Obiecywałam,że będę częściej,niestety nie wyrabiam się i czasem bym chciała,by doba trwała dwa razy dłużej :) Na dworze bardzo zimowo z różnymi niespodziankami no ale "sorry,taki klimat" :))))
Dziś pierwszy raz od dawna zobaczyłam słońce i taka radość mnie przepełniła.
Słońce potrafi czynić cuda,prawda?
W domku ciepło i przyjemnie,choć ostatnio mało w nim bywam ale rozpieszczam się kolorami,kwiatami i dobrymi napojami...czasem nawet tymi z "prądem" :)
Zakwitły moje różowe hiacynty...
i dwie różowe azalie...
na kanapie różowe poduszki i na stole różowe świeczuszki :)
ale mi się zrymowało!
I tak różowo mamy!
Wpadłam w jakąś różową dziurę i mam różowe okulary,bo świat wydaje mi się jakiś inny niż zwykle...bardziej optymistyczny,mniej marudny...a może to ja się zmieniłam?
Może to ja przestałam narzekać,bo przecież cóż to marudzenie ma zmienić.Trzeba czerpać każdą chwilę,cieszyć się nią...zarażać ludzi uśmiechem,optymizmem,radością.
Czasem wystarczy jedno miłe słowo a ktoś może poczuć się lepiej...
Wciąż uczę się tego...być dobrą...traktować ludzi tak,jak sama chcę być traktowana...
bo ponoć dobro zawsze wraca...i tego się trzymam :)
Pewnie Was zanudziłam więc przepraszam ale to było takie spontaniczne.
Wiele uśmiechu kochani na nadchodzący weekend.
Ja mam od jutra dwa dni wolnego!! Normalnie szaleństwo hahaha :)))
Uściski




Wcale nie zanudziłaś :) Piękne zdjęcia i różowe okulary również ;) DOBRO WRACA ZAWSZE !!!
OdpowiedzUsuńTak trzymaj :-). Hiacynty pięknie zakwitły, ja z niecierpliwością czekam na swoje
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
przez różowe okulary świat jest cudny i słodki:)
OdpowiedzUsuńi tak trzymaj dalej kochana!!!
moj czas też biegnie za szybko:)
OdpowiedzUsuńu mnie na żółto:) pierwszy narcyz tej zimy już wygąda z pączka na świat:)
Faktycznie rózowo u Ciebie :)
OdpowiedzUsuńMiałam dziś także zaopatrzeć się w azalię, ale reki mi juz brakło hihi :D
Buźka !
BETUSIU ... ja tez juz rózowa jestem ..jak ta Barbie :))hahha ... ale co tam , dobrze mi z tym :)
OdpowiedzUsuńNapój z prądem też sobie wprowadze ... ale dopiero w sote wieczorem dla relaxu po ciezkiej pracy :))) Usciski i miłego rózowego dnia :)) Kisssss
No aki odcień róży plus słoneczko to cuda może zdziałać:-) Piękne kwiatuszki!!!
OdpowiedzUsuńA u mnie drugi dzień pięknie świeci. Jak miło , i z tego względu, że staną nam piec, słońce ogrzewa domek, kominek i grzejnik elektryczny w pokoju dzieciaków, hi hi hi , ale nie jest źle, masz rację lepiej optymistycznie podchodzić do życia. Już robią piec więc już niedługo będzie znowu cieplutko. A w nocy było chyba ponad minus 20.
OdpowiedzUsuńŚlicznie u Ciebie , tak kwiatuszkowo i różowo, podobno w tym sezonie kolor numer jeden, tak trzymaj, pięknie napisałaś , buziol
..aż zapach hiacyntów do mnie doleciał!!:)
OdpowiedzUsuńPięknie, tak świeżo i wiosennie:)
Tak tak, gdy posyłamy w świat dobro, w jakiejkolwiek by ono postaci nie było, powraca do nas pomnożone i to po wielokroć:) stokroć! tysiąckroć!!:) Zawsze powraca:)
Przyjemnych dni pełnych w przyjemne nastroje:)
Pozdrawiam cieplutko:)
Moje też zaczynają rozkwitać.Pozdrawiam http://pannazadziorna1.blogspot.com/ i zapraszam na Candy
OdpowiedzUsuńfajne te twoje różowe okulary ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Bardzo fajnie jest przeczytać takie optymistyczne słowa :) Różowego długiego weekendu!
OdpowiedzUsuńPożyczysz mi Betuś tych różowych okularów? U nas ostatnio jakoś "pod górkę". Przydadzą się.
OdpowiedzUsuńPs. muszę skoczyć po kwiaty .... zatęskniło mi się po Twoich różowych klimatach :)))) s.
Fajniutkie Beatko te Twoje okulary:))) Pięknie u Ciebie, tak wiosennie...i tak pięknie piszesz - jest dobrze:)))
OdpowiedzUsuńBeti ,podoba mi sie twoje nastawienie:P ja tez lubie roz i juz:P
OdpowiedzUsuńBeti ,laseczko:P***
Usuńnie wiem jak to bedzie z blogiem teraz,wreszcie dorwalam odpowiednie cwiczenia i plyte do niemieckiego,wiec jak mam czas to sie ucze ,cwicze ,powtarzam,na razie sporo czasu mi to zajmuje,trudno tak smej mi sie uczyc ale daje rade:Pjak to wszystko ogarne to pewnie wroce do radosnego blogowania haaaa:P
ale zagladac bede systematycznie i bez ociagania a do ciebie to juz na bank:P***
haa u mnie tez bety jeszcze rozwlone leza:P............a z mablami pojdzie szybko i gladko:Pzobaczysz:P u mnie bylo jak u ciebie jak juz mezusz sie zodzil to poszlo jak z platka,nawet czeknie mi sie nie dluzylo:P
UsuńBeti ,teraz jak mazus sie zgodzil pojdzie jak z platka:P,ja mialam tak samo,jak slubny powiedzial tak to juz nawet czekanie na te meble mi sie nie dluzylo:P,............cos mi dzisiaj net nawala,wywala mnie ciagle............
Usuńo widzisz dwa razy pisalam bo myslalm ze pierwszy komentarz gdzies wsiakl............
UsuńKwiaty pięknie zakwitły:)
OdpowiedzUsuńDobro zatacza koło i do nas wraca:)
Pachnie, pachnie, wiosna, wiosna.... pięknie u ciebie i tak trzymać trzeba czasami patrzeć przez różowe okulary;)
OdpowiedzUsuńbuziakiiii
różowo i pięknie- różowe okulary to najlepsze, co może być:)
OdpowiedzUsuńMoja droga! Akurat ta pora roku ma to do siebie, że wiele z nas szuka pocieszenia właśnie w kolorze różowym... Za oknem szaro-bura aura daje znaki do naszej psyche, że potrzebne jest nam światełko nadzieji, jakieś rozweselenie... Dlatego sięgamy po ta barwę, która jest kolorem optymizmu, naiwności, miłości... żeby przybliżyć sobie wiosnę... :)
OdpowiedzUsuńAch, jak wiosennie u Ciebie! :) Tylko ten śnieg za oknem wszystko psuje :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
roz ma to cos, ale jaki piekny ten bialy okragly wazon/doniczka?
OdpowiedzUsuńsorry ale taki mamy klimat chodzi za mna od kilku dni..;)
Ja tez nie mam czasu na blogowanie i rozumiem Cie dobrze. A roz...i jeszcze w wydaniu pastelowym nastraja ...szczególnie przed dniem zakochanych;)
OdpowiedzUsuńI takie pozytywne myślenie lubię:D Więcej różowego!! :)))
OdpowiedzUsuńhej Beti słoneczko:))))))) ale u Ciebie śliczne hiacynty! w pelnym rozkwicie:)
OdpowiedzUsuńbardzo pozytywny post i dziękuję Ci za niego...:))))))))))
Ech przydałby mi się takie różowe okulary...tylko gdzie ich szukać? hiacynt nie bywały Ci zakwitł, już nie mogę się doczekać mojego amarylisa;)
OdpowiedzUsuńUsciski;*
Oj pięknie u Ciebie.
OdpowiedzUsuńRóżowy prezentuje się cudownie.
Tylko pozazdrościć.
Pozdrawiam M.
Taki delikatny róż wygląda ślicznie tak świeżo i elegancko!
OdpowiedzUsuńbuziaczki;*
Sorry ale wiosna już tusz tusz:)))Róż ja też lubię:)Nie mówiąc o kwiatkach.A co do bycia dobrą....ja też się staram.Ale nie zawsze się udaje.Czasami wychodzi ze mnie wiedźma:)Buziaki kochana:)
OdpowiedzUsuńPięknie zakwitły kwiatki u mnie też rządzi róż w kwiatkach . Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPiękna jest tak Twoja różowa subtelność :))Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam hiacynty, szkoda tylko ,ze tak szybko przekwitają.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :-)
Kwiaty w domu to jest to, uwielbiam. Buziaki
OdpowiedzUsuńŚliczne tu u Ciebie! Hiacynty - uwielbiam ich zapach! ;) Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuń