środa, 30 kwietnia 2014

Pełna mobilizacja


Maj powitamy już jutro więc zaczęłam poważnie myśleć o moim tarasie. 
Fajnie by było posiedzieć sobie na słoneczku na "nowych" krzesłach,no ale nie tak szybko.
Na pierwszy ogień poszły drewniane donice,które zakupiłam ostatnio w Auchanie.Od 2 maja będą w promocji za 49 zł gdyby ktoś chciał.
Wczoraj miałam wolny dzień więc od rana pędzel poszedł w ruch i nie tylko donicom się dostało :)
Mąż jak przyjechał do domu i zobaczył to się tylko za głowę złapał i nawet nie skomentował
Rezultaty mojej pracy pokażę Wam w następnym poście,bo jeszcze nie skończyłam. Jutro ciąg dalszy malowania :)




Teraz muszę dokupić jeszcze jeden winobluszcz,parę kwiatów,bo kilka doniczek wciąż pustych.




Za to mini bratki już mini nie są. To bratki giganty :))




A jak już wszystko pomaluję i posadzę to mam zamiar trochę przyjemności zaznać,by nabrać sił przed kolejnymi zmianami :))

Ściskam Was prawie weekendowo i życzę by ten czas był taki jaki sobie wymarzyliście :)




27 komentarzy:

  1. Brateczki pięknie się zagęściły. Powiem Ci szczerze, że te donice są rewelacyjne. A jak czytam o Twoim mężu to reaguje chwilami jak mój ...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajnie, ale się od razu jasno i przyjemnie zrobiło ! Nie ma to jak biały kolor !!!!
    Ale donic Ci zazdroszczę, przed tarasem 4 sztuk potrzebuję a takowy sklep daleko. I cena ładna, szkoda. W tym roku ograniczam do minimum kwiaty , za bardzo zaszalałam w ubiegłym roku. Czekam na dalsze relacje bo ładniutko u Ciebie, i te bratki cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słowo mobilizacja teraz kojarzy mi się ze wschodem ... bynajmniej nie słońca, na szczęście u Ciebie nabiera nowego kształtu i formy :) Te donice super, jeszcze jak to wszystko się porozrasta będzie idealnie, nic tylko odpoczywać. Majowego słoneczka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubię białe rzeczy :-) dodają świeżości :) a bratki śliczne!
    pozdrawiam i udanej majówki życzę Beti ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Super. Lubię takie metamorfozy :))) s.
    Ps. Kurczę, też się muszę zmobilizować!

    OdpowiedzUsuń
  6. Donice wyglądają super, teraz przy tej bieli zielone roślinki będą pięknie wyeksponowane:))))
    Szkoda że mam tak daleko, bo na pewno bym je kupiła i jeszcze w tej cenie..................:)))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale Ci bratki wyrosły! Metamorfoza zdecydowanie na tak!
    Pozdrawiam-D.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie ma to jak biel-super! Jak widzę tylko ja jestem w tyle z tarasowo-balkonowymi aranżacjami więc pędzę:-) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj, pięknie się zaczyna:)
    Ja też walczyłam z farbą i pędzlem, ale u mnie jest turkusowo.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. donice wygladaja rewelacyjnie,podobaja mi sie bardziej takie biale,jestem ciekawa co jeszcze malujesz ,tylko nie mow ze hustawke hiiii,my siedzimy w pradze od poniedzialku i jutro juz jedziemy do domu,nareeeeeeszcie,bo juz zdazylismy sie poklococ i jedno siedzi na tarasie drugie w pokoju ,tragedia haaa..................buziaki laseczka***

    OdpowiedzUsuń
  11. No to szalejesz Beatko:))) Ale zmiana piekna, biel jest tak lekka...cudnie to będzie wyglądało...

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak wiem że się powtarzam ale biel to biel...super takie jasne:-) bardzo udana metamorfoza :-)
    uściski Kochana:-*

    OdpowiedzUsuń
  13. Jednak co białe to piękne.. też mam tą słabość i do białego i do ciągłego "kombinowania"...
    Pozdrawiam

    Małgosia M

    Aby móc piękniej żyć... http://whitepinkinspirations.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziewczyny bardzo Wam dziękuję :) Niestety moje malarskie plany pokrzyżowała mi pogoda więc siedzę w domu pod kocykiem...i też jest ok :))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ekstra przemiana! A bratki rzeczywiscie giganty, wow piekne!
    Buziaczki:***

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj Beata,aż mi serce krwawi,bo ja też chciałam obsadzić,posadzić i nic z tego,siedzę w domu i nadrabiam blogowe zaległości,ponieważ jest tak bardzo zimno,że nie ma szans na pracę na tarasie a też chciałam malować,przygotować ogródek ziołowy,zasadzić kwiaty,powiesić dekoracje i kicha....humor mam do bani,tym bardziej,że to dla mnie bardzo smutny dzień i chciałam go w tym roku trochę odczarować,nie rozpamiętywać.Jutro niestety znowu w pracy i może jedynie w sobotę i niedzielę coś zrobię ale zapowiadają fatalną pogodę....szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  17. Beti wspaniale wygladaja ......ja tez biore sie do roboty ale najpier sypialnia !

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne skrzynki, dobrze,ze pomalowałaś na biało :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie Ci te bratki wyrosły!!! Donice tez się ładnie prezentują, czekam z niecierpliwością na efekt końcowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hehe usmialam sie z bratkow gigantow;) Kochana. Podziwam Cie ze zabralas sie za pedzel i malowanie bo ja mam w tej materii lenia ostatnio;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kwiaty rosna u Ciebie jak szalone ;))) Od tego czestego machania pedzlem, to chyba masz juz pieknie wyrzezbione ramiona :)))
    Buzka

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękna metamorfoza donic, bratki prześliczne:) U mnie też z mini zrobiły się maxi:) pozdrawiam cieplutko aga

    OdpowiedzUsuń
  23. Te wielkie donice za 49 zł?! Naprawdę??? Świetnie je przerobiłaś! Przepraszam ale zgapię na pewno!;) Czekamy na ukończenie dzieła;)

    pozdrawiam ciepło;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pomalowanie donic na bialo to rewelacyjny pomysl, wygladaja swiezo poprostu pieknie!
    Bratki rzeczywiscie wybujaly ale jak uroczo.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. świetna robota! pięknie wyszło.

    OdpowiedzUsuń