Witajcie w poniedziałek!
Jak dobrze wiecie jakiś czas temu zmieniłam stół. I niby wszystko było dobrze ale nie dla mnie. Strasznie drażniły mnie krzesła...w sumie z wielu powodów. Po pierwsze przestały być ładne (w moim mniemaniu), po drugie chciałam coś wygodniejszego a po trzecie i najważniejsze nie były białe...ani czarne!
Postanowiłam to zmienić.
Wspomniałam coś tam mężowi ale on tylko popukał się w głowę i na tym temat się skończył.
Nie dla mnie!!
Uparta jestem i jak sobie coś w tej swojej głowie ubzduram to nie ma bata. MUSI BYĆ I JUŻ!!
Problem był ogromny z pozbyciem się starych krzeseł,bo na ogłoszenie nikt nie odpowiedział a upchnąć gdzieś 6 krzeseł to nie lada sztuka,zwłaszcza jak piwnica ma metraż ledwo 1m2.
Ale i to mnie nie zniechęciło,bo łatwo się nie poddaję!
Krzesła kupione,stare zapakowane i upchnięte w tej mini piwnicy jedno na drugim.
Teraz tam lepiej drzwi w kasku otwierać,bo nigdy nie wiadomo co na łeb człowiekowi poleci ;))))
Małż jak zawsze w przypadku wszelkich zmian wzięty z zaskoczenia...
dziewczyny to zawsze skutkuje!! POLECAM ;P
Był tak zaskoczony,że nawet wniósł mi je do domu i słowem nie pisnął
Później jak ochłonął,głową pokręcił i mówi do mnie tak :
"teraz to już mamy wszystko białe więc będzie spokój na wieki"
I tu Cię kochanie zmartwię! Nie wszystko :D
Na razie cicho sza. Dowie się w swoim czasie hihi :))))
Krzesło Ikea Henriksdal. Bardzo żałuję,że nie ma czarnych obić. Nie wiem czy kiedyś były czy nie ale pewnie szły by jak świeże bułeczki.
Na zmianę mam zamiar kupić jeszcze szare obicie.
Pewnie jak zauważyłyście krzeseł jest 5 a nie 6, ponieważ wzięłam ostatnie sztuki. Czeka mnie dokupienie jeszcze jednego,brakującego krzesła.
Teraz mogę śmiało stwierdzić,że jestem zadowolona :)
Dla przypomnienia kiedyś było tak :
i z nowym stołem tak:
Czyż nie jest lepiej?
Mnie się wydaje,że tak :)
Pogoda cudowna,mam nadzieję,że jeszcze październik taki będzie...w sensie,że taki słoneczny i ciepły. Ogólnie żyć nie umierać!
I tym optymistycznym akcentem się żegnam.
Dziękuję za wszystkie opinie,komentarze a przede wszystkim za życzenia :)))
Pięknego tygodnia!
Beti





JESTE ZDECYDOWANIE LEPIEJ! :)
OdpowiedzUsuńZmiana zdecydowanie na lepsze!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
O niebo lepiej! Jest cudnie, jasno i przytulnie, bajka! ps. chyba posłucham Twojej rady i swojego też wezmę z zaskoczenia, bo też mam fioła jak cos upatrzę a on czasem kręci nosem:-) Buziaki
OdpowiedzUsuńnooooooooooooo teraz jest jak w niebie!!:P
OdpowiedzUsuń"Teraz tam lepiej drzwi w kasku otwierać,bo nigdy nie wiadomo co na łeb człowiekowi poleci ;))))"
OdpowiedzUsuń"I tu Cię kochanie zmartwię! Nie wszystko :D"-słuchaj ubawiłaś mnie jak nie wiem :)) cały czas się śmieję jak to czytam :))) jets bardzo ładnie, ja też zamieniłam szklany na drewniany i bez porównania , pozdrawiam Monika
Bardzo się cieszę,że moje wypociny jeszcze kogoś bawią :))
UsuńBuźka
pięknie :)
OdpowiedzUsuńTak, tak, tak... jest pieknie Beatko. Musze sie przyznać , ze i ja myślę o zmianie stołu i krzeseł a mój maż nic o tym nie wie:)))Słuszną decyzje podjęłaś, czasem dobrze jest postawić na swoim...
OdpowiedzUsuńI może lepiej nich nie wie? Faceci mają to do siebie,że im nigdy nic do domu nie trzeba,bo przecież to co mamy jest ok. Gdybym czekała aż mój zechce coś nowego kupić,to my byśmy wciąż byli w epoce kamienia łupanego ;P
UsuńJednym slowem...CUDNIE!!! O tej chorobie "biel w mieszakaniu" to ja cos wiem, wlasnie maluje wszystkie futryny i drzwi na bialo i moj mezczyzna rowniez dal na luz, albo wymienic kobite, albo zaakceptowac biel ;))) Wybral to drugie ;)))
OdpowiedzUsuńJa znowu sobie cos w glowie ubzduralam, zeby przy stole miec mieszanke krzesel Tolix, Eames i jakies stare vintage i moj M. o jego szczesciu i moim pomysle nic nie wie...chyba musze z zaskoczenia ;)))
Usciski
No popatrz oświeciłaś mnie!! To choroba nie fanaberia hihi :)))) Zawsze mówię do mojego,że mógł trafić gorzej ;P
UsuńA wiesz,że też chciałam mieszać.Myślałam o eamsach ale są mało wygodne i po dłuższym siedzeniu zadek boli ;) Madziu Ty wolisz bardziej surowy styl więc u Ciebie będzie świetnie to wyglądało. Maluj kochana,będzie ślicznie!
Super przemiana, bardzo mi się podoba. Buźka
OdpowiedzUsuńZmiana zdecydowanie na lepsze :). Wszystko świetnie razem wygląda :)
OdpowiedzUsuńDziękuję dziewczyny! Dodajecie mi skrzydeł :)
OdpowiedzUsuńjest ślicznie:-) i chyba nabrałam ochoty na nowy stół z krzesłami i mąż pewnie też nie będzie zachwycony ;-)
OdpowiedzUsuńpzdr
Teraz jest super. Co tam jeszcze nie jest białe???
OdpowiedzUsuńBuziaki - D.
O matko święta !!!!! Czarodziejko łał !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńJest bosko !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wiesz co jeszcze możesz zrobić , pomalować glazurę farbą na biało , u siebie tak myślę, chociaż na razie myślę. Ale Kochana jest nieziemsko !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Stół cudny, krzesła, aż sama popatrzę w Ikei, jestem pod naprawdę ogromnym wrażęniem , !!!!!!!!
I co jeszcze planujesz zmienić ?????, wszystko jest the best !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A ja widziałam swoją witrynę i mam mieszane uczucia, kurcze, inaczej ją sobie wyobrażałam, ble, ale może w domu będzie jakoś wyglądała, ściskam Cię mocno i humor mi się poprawił jak widzę u ciebie takie zmiany i czuję twoją radość, buźka !!!!!!!!!!!!!!!!
Dziękuję Ci kochana!! Unoszę się po tych wszystkich komentarzach :)
UsuńJa już o malowaniu glazury myślałam ale nie mam jeszcze odwagi,może kiedyś ;P
To niemożliwe by wyszła "ble" jak to napisałaś. U Ciebie zawsze wszystko na medal to i witryna musi być ok. Poukładasz w niej,dopieścisz i zwali nas z nóg!! :)))
Kissy wtorkowe
hehe ten tekst Twojego męża o tym, że wszystko jest już białe i będzie spokój - jakbym słyszała mojego ;)
OdpowiedzUsuńA teraz jest zdecydowanie lepiej! :)
Oni tak wszyscy mają i powtarzają jak mantrę :)
Usuńjest PIĘKNIE!!!! Ślicznie to się teraz skomponowało, fakt tamte krzesełka były trochę za ciężkie, chociaż też ładne.
OdpowiedzUsuńPs. branie M z zaskoczenia rzeczywiście działa - potwierdzam z własnego doświadczenia ... hihihi. Do tej pory mi wypomina, że o sprzedawaniu mebli to on się dowiaduje, jak ... trzeba je wynosić, bo właśnie kupiec puka do bramki po odbiór.
Buziaki Betuś :))) s
Dziękuję kochana! Kiedyś miałam inną koncepcję,bardziej nowoczesną. Później gust mi się zmienił i koncepcja legła w gruzach. Teraz wiem czego chcę,czego pragnę...jeszcze żeby tak dom z gumy był,bo metraż mi się skończył na te moje "wymysły" :)))
UsuńPięknie!
OdpowiedzUsuńŁadnie :-). Ja bym się trochę obawiała białych, dlatego fotel do biurka wzięłam z czarną tapicerką i ... mam biały - cały w kocim futrze ;-).
OdpowiedzUsuńAle u Ciebie jest zdecydowanie lepiej!!! A ja tak z zaskoczenia biorę domowników jeśli chodzi o pojawienie się w domu zwierzaków, skutkuje to akceptacją, na którą by ich nie było stać, gdyby dowiedzieli się przed faktem. Także dobrze kombinujesz ;-).
Jestem ciekawa, co tam jeszcze będziesz zmieniać na biało.
Hihi dlatego ja chciałam czarne obicia,bo pies czarny a sierści zostawia teraz na potęgę ale jak nie ma to trudno,przeżyjemy. Odkurzacz fajna rzecz i najlepszy przyjaciel kobiety ;P Trudno cokolwiek zrobić jak człowiek z zaskoczenia wzięty i chyba pozostawiony bez wyjścia!
UsuńNo zdecydowanie lepiej, biel jednak jest ponadczasowa i ponadprzeciętna i ponad wszystko w ogóle jest biel :)
OdpowiedzUsuńHihihi nic dodać nic ująć :))))
UsuńMoim zdaniem jest pięknie, świeżo i .. domowo co najważniejsze :)
OdpowiedzUsuńBeti ja choruje wlasnie na ten stol. U ciebie go wypatrzylam i truje o nim ciagle. Gdybym tylko miala Ikea pod domem..
OdpowiedzUsuńostatnio bylam w Warszawie i mowie do chlopowiusza, ze do Ikea chce jechac..to malo nie wyskoczyl przez okno..Dobra, dobra..musze wszystko sama...
Na dniach pojade do Gdanska...
Krzesla tez bede chciala, ale te ktore ja chce trzeba na zamowienie robic. Odkladam kase i tez sobie wybiele ( obecny stol tez brazowy..wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr)
No popatrz,mój też ma taki odruch ;) Od razu coś go boli,źle się czuje...Noż kurka wodna!! Takie słabe pokolenie tych facetów hihihi Aniu ja nie wyobrażam sobie co ja bym robiła gdybym nie miała ikea pod nosem. To sklep moich inspiracji...i tu wkracza mój małż i mówi: " i worek bez dna,gdzie zostawia się całą wypłatę" :)) Powiedz sama,jakieś przyjemności człowiek mieć musi!
UsuńSprzedaj stary stół,dołóż resztę i po sprawie...ja tak zrobiłam :)
tak. ja juz kochana kase na stol mam;) krzesla troche drozsze beda. ja do ikea mam 160km..
UsuńJeśli mogę podpowiedzieć to są firmy przewozowe co dostarczają towar z IKEY. Dostarczają towar zakupiony do domu.My z dalekich miejscowosci tak kupujemy. Pozdrawiam i życzę udanych zakupów.
Usuńhttp://www.eparcel.pl/
Usuńdzieki za podpowiedz
Usuńo rety pięknie jest :D
OdpowiedzUsuńZmiana na plus,zdecydowanie:))
OdpowiedzUsuńTeraz jest pięknie! Cudowny stół i krzesła :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :-)
Jest dużo jaśniej jak to z bielą. Bardzo podoba mi się stół. Ogólnie bardzo dobrze się prezentuje nowy układ Twoim w saloniku.
OdpowiedzUsuńHahaha fajnie to opisalas! :-) stół rewelacja i te białe krzesła tez cudne!
OdpowiedzUsuńJest SUPER! Z tym stołem i białymi krzesłami jest tak przytulnie i świeżo. Chyba zastosuję twoja metodę, bo też muszę zmienić krzesła w jadalni:)))
OdpowiedzUsuńBuźki!
Dziewczynki bardzo ale to bardzo dziękuję!! Serce rośnie :)
OdpowiedzUsuńKolosalna zmiana! Beti jest ekstra!!! ;*
OdpowiedzUsuńfaktycznie jaka różnica :) teraz jest jeszcze fajniej :)
OdpowiedzUsuńściskam mocno ;*
Lepiej, lepiej, zdecydowanie :-) Też mojego męża tak biorę z zaskoczenia- jak drobna zmiana to czasem zauważa dopiero po kilku dniach :-)) a tak- ile byłoby gadania!! Białą chorobę też mam, więc mąż czeka, czy może samo przejdzie, czy trzeba już leczyć :-))
OdpowiedzUsuńTe bieżniki bardzo ładne :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
zrealizowacmarzenia.blogspot.com
Hej!
OdpowiedzUsuńJest idealnie , po naszemu ..na biało :) Ja też wszystko teraz zmieniam na biało , nowy adres nowe miejsce zamieszkania :) i nawet stary -nowy mąż :) a dlaczego Nowy? bo stała się rzecz niesłychana w pełni chłopina zaangażował się w urządzanie nowego "obiektu" . Podobają mu się rzeczy , o których kiedyś tylko marzyłam ( bo cholera za nic się nie dała przekonać do moich wizji :). Wybiera biel, szarość, w Ikea czuje się jak ryba w wodzie:) sam wybrał kuchnię , oświetlenie, wszystkie meble - a ja stałam z rozdziawioną paszczą i nie wierzyła temu co widziałam :)
Także polecam patent na odmianę męża. Trzeba spełnić tylko jedno jego największe marzenie ( w moim przypadku była to przeprowadzka ze wsi do miasta) i chłop jak nowy uległy i z własnymi pomysłami. Zrobi wszystko co mu każesz a jeszcze będzie myślał , że sam to wymyślił :)
Z miesiąc przeprowadzka i zobaczymy efekty jego przemiany :)
Pozdrowienia Patti
ale oczywiście, że jest lepiej, jest po prostu cudownie, bardzo jestem ciekawa co dalej planujesz :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, Ania
Jest o niebo lepiej :)) Pięknie :) Jednak białe to białe.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
fiu fifu te krzesełka piękne i pięknie wyglądają :)
OdpowiedzUsuńTeraz to jest idealnie :-) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDla mnie bomba! Wersja jasna strasznie mi się podoba. jest rześko, przejrzyście i przytulnie:)
OdpowiedzUsuńciekawe za ile czasu to wszystko będzie żółte.
OdpowiedzUsuńProponuję zakupić sobie do domu parę białych rzeczy i sprawdzić,wtedy twoja ciekawość zostanie zaspokojona!
Usuńrewelacyjne pytanie!!!!!!
UsuńPodoba mi się:)
OdpowiedzUsuńJest pięknie...szalenie mi się podoba, jasno i świeżo;)...małymi kroczkami i czasem przez zaskoczenie;) a spełnisz swoje marzenia;)) przede mna jeszcze dłuuuuga droga;))
OdpowiedzUsuńUściski Kochana;*
Zmiana jest rewelacyjna:))) Uparta jestem i ja - i tez szykuje sie na kilka zmian :)))***
OdpowiedzUsuńPiekny jest i zdecydowanie bardziej pasuje do wnetrza :) Pozdrowionka :)
OdpowiedzUsuńBeti jest ślicznie i tak jak lubimy najbardziej :)))))))))))))))))))
OdpowiedzUsuństół jest obłędny:) wszystko wyglada fantastycznie
OdpowiedzUsuńCudowna ta wszechobecna biel. Wnętrze jest takie subtelne, lekkie, czyste i klarowne ale jednocześnie z klasą. Jestem zachwycona i ogromna zmiana in plus :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i polecam się również pomponowo :) ( także i w bieli :)
http://mysweetdreaminghome.blogspot.com/
Zmiana na duży plus :) Ja też mam upatrzone nowe - białe krzesła :) Ale właśnie najpierw muszę się pozbyć starych ;)
OdpowiedzUsuńStół jest, kolejny czeka na zmianę ;) Zapraszam na ostatni post :)
Pozdrawiam :)
Lepiej teraz, lepiej! Wspaniale wyglądają te krzesła! :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się, białe są o niebo piekniejsze! W ogóle jestem pod wrażeniem twoejgo mieszkania, niesamowicie mi się podoba!
OdpowiedzUsuńTeraz jest już idealnie :)
OdpowiedzUsuńPięknie mieszkasz.
Pewnie że lepiej. Kącik jadalniany nabrał lekkości-no i stół sam w sobie piękny-uwielbiam toczone nogi.
OdpowiedzUsuńBardzo ładne wnętrze i mój ulubiony stół :). Na jednym ze zdjeę zobaczyłam lampę białą, stołową na drewnianej nóżce, gdzie taką można nabyć, na taką choruję :) z góry dziękuję za odpowiedź :)
OdpowiedzUsuńLampka ma metalową podstawę a nie drewnianą i zakupiona była dość dawno temu w pepco
UsuńPozdrawiam
bardzo dziękuję za odpowiedź. :)
Usuń