środa, 26 listopada 2014

CZARNE NA SZARYM, CZYLI PRZEDPOKÓJ

 
DZIEŃ DOBRY!
 
 
Przeglądając ostatnio pinterest, źródło pomysłów wszelakich, natchnęłam się na to zdjęcie.
 
 
 
 
 
I już nic nie było takie samo...bo nie mogłam przestać o nim myśleć :) Konkretnie rozchodzi mi się o tablicę. Zawsze chciałam taką mieć, jakąkolwiek ale na żadnej ścianie nie widziałam dla niej miejsca.
I nagle doznałam olśnienia, kiedy rama w przedpokoju spadła ze ściany.
Następnego dnia pojechałam do sklepu po płótno i tu zaczęły się schody. Stałam tam jak wmurowana, bo nie byłam już taka pewna czy ma być owe płótno czy lepiej zwykła tablica korkowa.
Płótno po namyśle okazało się zbyt "kruche" i mało odporne na częste wbijanie w nie szpilek.
Została mi tablica korkowa, nie do końca odpowiadająca i spełniająca moje wymagania.
Taki ot zwykły korek i rama w kolorze brzozowej kory. Wiedziałam, że będę musiała ją przemalować, bo bez tego ani rusz. Wybrałam rozmiar i biegiem do kasy.
Niestety w domu okazało się, że przesadziłam w wielkością i rama o takich gabarytach wygląda komicznie na tej ścianie.
Musiałam znów pojechać do sklepu i wymienić ramę na mniejszą.
No nie ma lekko!
Pomalowałam dwukrotnie akrylową czarną farbą i jest. Jeszcze pusta, niedopieszczona ale z biegiem czasu zapewne to się zmieni :)
 
 
 
 
 
 
 
 
Robiąc dzisiaj zdjęcia doszłam do wniosku, że tym modrzewiowym gałązkom koniecznie potrzeba do szczęścia butli po winie. Fajnie by się razem komponowały.
Uruchomiłam kontakty wszelakie :) i czekam...kto się zlituje.
Będzie zapewne ciężko, bo w każdej winko.
Apeluję: MOŻE BYĆ Z WINEM!! i tu sobie poradzę :))))
 
 
 
 
 
 
 
Zdjęcia nie są najpiękniejsze ale sorry po pierwsze przedpokój jest tak mały, że trzeba się nieźle nagimnastykować by cokolwiek ująć w kadrze. Po drugie na dworze szaro a w domu ciemno do tego stopnia, że nawet zapalone tutaj światło guzik daje.
 
 
To wszystko co mam Wam dzisiaj do pokazania. Robię się na bóstwo ;) i jadę po świece do stroika adwentowego. W niedziele rozpoczynamy świąteczny czas!
 
Paaaaaa!!!!
 


 
 
 

61 komentarzy:

  1. Wyszło całkiem fajnie...ja też tak czasem mam, że koniecznie coś muszę zrobić, bo inaczej padnę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślałam, że tylko ja mam takie skrzywienie :)

      Usuń
  2. Mówisz, że ta duża była za duża?, ja lubię duże rzeczy, hi hi hi hi. Ale może i masz rację, najlepiej to widać stojąc tam u Ciebie.
    Jednak tablica jest the best !!!!!! Wiesz, że lubię . Teraz możesz poszaleć, bo i świąteczne akcenty i wszystkie inne. I biel z czernią, super !!!!!! I kalendarz adwentowy w torebeczkach możesz przyczepić, np. w jednej torebce łakocie na cały tydzień, albo zabawne zadania dla ukochanego, np. wynosisz śmieci i robisz kolacje albo klękasz i mówisz jak bardzo mnie kochasz, hi hi hi. Chyba się rozpisałam nie na temat, całuski przesyłam pa pa pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była zbyt duża jak na tak małe pomieszczenie i na tak małą ścianę. Komicznie wyglądała ta tablica więc postanowiłam zamienić na mniejszą. Ona na zdjęciu wygląda na taką małą ale myślę, że 60/90cm wcale mała nie jest. Wczoraj już kombinowałam na niej trochę świątecznie i efekt był jak dla mnie super! W tym roku jednak podaruję sobie ten kalendarz adwentowy, nie lubię tak na ostatnią chwilę a nawet nie wiem co to by miało tak w ogóle być.

      Usuń
  3. haaa wiesz Beti ,ze najpierw ogladnelam na szybko zdjecia, przeczytalam pierwsze zdanie i myslalm ze te wstystkie zdjecia to inspirki z pinteresu!!!
    swietna ta tablica,wlasnie tak sobie mysle ,czy taka tablica nie zakryc drzwiczek szpecacych mi przedpokoj:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W taki właśnie sposób, tyle że ramką ze zdjęciem zakryłam szafkę z bezpiecznikami. Zdecydowanie lepiej jak jej nie widać.
      Ewelinko a gdzie Ty się kochana podziewasz? Nie dalej jak wczoraj myślałam o Tobie, że chyba się na mnie obraziłaś. Nic się nie odzywasz tak samo jak Pati :(

      Usuń
    2. hii kochana przeprowadzalismy sie wiec w wolnej chwili zerkalam ,czytalam ale nie wszedzie gdzie chcialam mialam chwile skrobnac:P..............zadne obrazilas ,bylam i czytalam kazdy post,ostanie dni byly ciezkie ale teraz juz tylko luzik ,wykonczenia zostalay i pare drobiazgow jeszcze tylko :P***

      Usuń
    3. Ej i Ty nic się nie chwalisz? Kiedy uchylisz rąbka nowego M ?

      Usuń
    4. na blogu chyba nie ,ale na tym portalu co wiesz do starej galeri moge wkleic pare zdjec :Pjeszcze nie jest skoczone ale mam pare fotek to wkleje

      Usuń
    5. wkleilam,wiesz gdzie,do starej galeri,jak masz ochote mozesz sobie obejrzec,tam ci zaznaczylam od ktorego zdjecia jest na nowym:P

      Usuń
    6. Patrzyłam wczoraj i nic tam nie widzę, wszystko jakby w poprzednim mieszkaniu ;P

      Usuń
    7. no bo dokleilam do starego mieszania te fotki,bo nie chce roibic tam juz nowej gleri haaaa**

      Usuń
  4. Hej,
    tablica pierwsza klasa !
    Czarne na szarym to coś co mnie też ekscytuje i to do granic możliwości :)

    pozdrawiam
    Zoyka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. taka mała zmiana, a jaka odmiana. proszę proszę. świetny miałaś pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana tablica wyszła wspaniale dałaś mi super pomysł, bo też mam taką i wczoraj sobie powiedziałam, że nie mogę już na nią patrzeć w takim wydaniu jak jest czyli tym naturalnym a dziś Twój post nieprzyszło mi do głowy, że ten korek też można pomalować jesteś wielka w weekend malowanie tablicy może na biało zobaczymy a może czerń.....Ściskam Cię mocniutko i udanego dnia życzę.Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiedziałam, że go można malować ale pomyślałam, że raz kozie śmierć, najwyżej kupię jeszcze jedną ;P Cieszę się, że Cię natchnęłam :)))

      Usuń
  7. O wlasnie mi przypomnialas o farbie tablicowej, ostatnio ja odnalazlam po przeprowadzce ;))) Sprzedalam szafke z kuchni, ktora byla pomalowana na czarno i musze cos zmajstrowac ;)))
    Usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że mogłam pomóc...Ci przypomnieć hihi :))

      Usuń
  8. I ja przepadłam... mam tablice korkową ,więc pozostaje udać się po czarną farbe:-) dziękuję za inspirację:)pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie Ci wyszło, z czasem na pewno pojawi się więcej ozdób, ale tak też jest już bardzo ładnie! W końcu takie tablice są zbiorem wszelkich inspiracji gromadzonych na bieżąco, więc nie ma co się tłumaczyć;)) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całą pewnością się zmieni, u mnie wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie ;P

      Usuń
  10. Zdolniacha! Tablica bomba!:-) Ja juz swiece do stroika zakupiłam i główkuje nad aranżacją:-) Buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnóstwo aranżacji jak zawsze na pinterest, polecam!

      Usuń
  11. Bardzo fajnie. A ja przemalowałam kominek na czarno i też sobie po nim mażemy :-) Mam taką butlę na zbyciu, jakaś specjalnie wielka nie jest-25 cm wysoka, Jak chcesz to napisz maila- pośle ci zdjęcie i umówimy się co do wysyłki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu bardzo Ci dziękuję ale teściowa się zlitowała, muszę ją tylko odebrać

      Usuń
  12. WOW.. chciałam mieć tablice korkową w kuchni, ale brązowa do niczego mi nie pasuje, odpada tablica kredowa bo nic w nią nie wbije...a tu takie rozwiązanie mi podpowiadasz..dzięki...spróbuje..pzdr Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. dziękuje za namiary na netto. wyszłam dziś tak odkupiona :) normalnie przepadłam. też będę się chwalic zdobyczami na blogu...jestem bardzo pozytywnie zaskoczona asortymentem na święta, jaki można tam kupic...szał zakupowy mnie ogarnął :)

      Usuń
    2. To bardzo proste wystarczy trochę chęci i farby :) Widziałam na Twoim blogu jak się obkupiłaś haha

      Usuń
    3. zaszalałam.... :)))
      ale nie mogłam się oprzeć, zresztą sama widziałaś jakie "skarby" znalazłam...a podusia CUDO na święta :)

      Usuń
  13. Świetny pomysł, tablica wpasowała się idealnie:) Bardzo ładnie u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Prosto i efektownie :) A ja cały czas kombinuję nad tablicą do pisania nad stołem w kuchni, może to jest rozwiązanie ? Buziaki - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tablica do pisania też fajna, tylko mnie by denerwowały resztki kredy spadające na podłogę ;P

      Usuń
  15. Oj wzruszylam się,bo zobaczyłam konika:)Cieszę się,że stoi sobie w takich pięknych okolicznościach:)Beatko tablica pierwsza klasa!!!Ja pamiętam swoją też musiłam zaadoptować:)Pisałam już u siebie zmieniłam adres teraz mam taki:attea70@wp.pl.Wiesz,ja chyba mam fajną butlę ale muszę ją poszukać i Ci prześlę zdjęcie,to zobaczysz czy taka może być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko konik jest uroczy więc dlaczego ma go nie być? Mam dobre wspomnienia z nim związane, bo wiesz...nie codziennie Mikołaj mi robi niespodziankę i wpada z zaskoczenia :))))
      Butlę już mam, tylko muszę odebrać od "mamusi" (czyt. teściowej) ;P
      Usiski

      Usuń
  16. ...hehe!
    Często tak mam, że coś zobaczę, pomysł przyjdzie mi do głowy i... latam!
    Latam po sklepach i szukam! Jak nie orginalnego obiektu pożądania, to przynajmniej jego odpowiednika...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślałam, że tylko ja mam takie "ataki" w głowie hihi

      Usuń
  17. oj ja czesto przegladam ale fotki na instagramie i juz mysle i juz kombinuje..obecnie zmieniam sypialnie..po raz....ostatni?;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znowu? Aniu Ty mnie nie przestaniesz zaskakiwać haha Jak Cię znam to zapewne nie ostatni ;P

      Usuń
  18. Beti, bardzo kreatywna dusza z Ciebie :) Świetny pomysł i piękne wykonanie!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie Ci dziękuję dobra kobieto :*

      Usuń
  19. Witaj, zaprosiłam Cię do zabawy Liebster Blog Award, jeśli masz ochotę to zapraszam na bloga po więcej informacji:) Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam i bardzo Ci dziękuję! Zaskoczyłaś mnie :)))

      Usuń
  20. Super jest taka tablica, to taka rzecz w domu, która z czasem staje się wręcz niezbedna :))
    Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  21. rewelacyjny pomysł z ta tablicą, ślicznie u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie…pięknie …coraz piękniej u Ciebie Betusiu :)))
    Tablica extra … :) Ja myślę o kawałku ściany w kuchni, żeby tak farbą tablicową machnąć:)))
    Może się jeszcze skuszę przed świętami… ?:)
    Uściski dla Ciebie:)) kisss

    OdpowiedzUsuń
  23. Rewelacja! Idziesz jak burza, też chcę taką tablicę.
    Pozdrawiam cieplutko-D.

    OdpowiedzUsuń
  24. Chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę tą ponurą pogodą i nie patrzymy już na zdjęcia pod tym kątem co latem, liczy się to, że pokazują to co piękne :) Oj bardzo podoba mi się Twoja tablica!
    W weekend czeka mnie zbieranie szyszek i w nast tyg też startuję powoli ze świętami :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem fanką tablic. Twoja jest cudna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Butli nie mam, ale wpisuję się żeby nie było że jestem tylko anonimowym podglądaczem zdjęć. Jestem zauroczona Twoim blogiem, pomysłami i czerpię z nich inspiracje. Bardzo ładnie mieszkasz, jest czysto, klarownie, przestrzennie, dziękuję że jesteś i dajesz nam mnóstwo pomysłow do dekorowania swoich 4 kątów. Z serdecznymi pozdrowieniami Monia :)))

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale fajnie, że się w końcu dowiedziałam jakie to gałązki... wstyd sie przyznać ale ja człowiek z "betonowego" miasta nie wiedziałam, że to modrzew :-) pozdrawiam, Zawstydzona :-)

    OdpowiedzUsuń