niedziela, 4 stycznia 2015

POŚWIĄTECZNA NIEDZIELA Z BELLE BLANC

 
 
DZIEŃ DOBRY!
 
Nie wiem jak Wy ale ja wciąż tkwię w świątecznym klimacie...w każdym razie jeszcze!
Dni wolne ciągną się jak flaki w oleju i szczerze przyznam, że czuję się już trochę tym zmęczona.
Córka, która ma świąteczną przerwę do 6 stycznia włącznie, też snuje się po domu z grymasem na buzi i słowami powtarzanymi jak mantrę  " nudzę się!"
Czekam zatem na środę, kiedy wszystko wróci wreszcie do normy i człowiek będzie mógł odpocząć od stołu suto zastawionego, od głupot w telewizji co roku powtarzanych aż do znudzenia i co najważniejsze od tej nudy, która zaczyna mnie wykańczać.
Zacznie się normalne życie na wysokich obrotach ale to właśnie mi odpowiada :)
 
Skoro jeszcze klimat świąteczny to pokażę Wam jeden z moich prezentów.
Książka Belle Blanc Merry Christmas.
Bardzo chciałam ją mieć i mam.
Jest fajna, fajne zdjęcia ale szczerze przyznam, że spodziewałam się czegoś bardziej WOW!
Wszędzie w sieci czytałam same ochy i achy i kiedy wreszcie wpadła w moje ręce poczułam rozczarowanie.
Nie wiem, może ja jestem inna niż wszyscy, może mam inny "próg piękna"
W każdym razie dupy nie urywa a tego właśnie oczekiwałam :))
 
Kilka zdjęć z tej książki
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
I co, szału nie ma? Też tak myślę!
 
 
I na sam koniec resztki świątecznej dekoracji, która stoi na stole. Zielone gałązki obsypały się więc trzeba było je wyrzucić.
 
 
 
I choinka, która ma czas do środy. Sypie się z niej okropnie więc i na nią przyjdzie czas. W sumie święta minęły więc nie ma co rozpamiętywać, pora zacząć NOWE.
Teraz mam ochotę na pastelowe kolory, bo szarość za oknem strasznie mnie męczy.
 
 
 
A u Was, jak długo stoją dekoracje świąteczne?
 
 
 
Chciałabym jeszcze podziękować wszystkim za życzenia świąteczne i noworoczne!!
To bardzo miłe, że pamiętacie.
Witam również nowe osóbki na moim blogu, serce rośnie jak człowiek widzi kolejną osobę, która ma ochotę czytać te moje wypociny :)
WSZYSTKIM BARDZO, BARDZO DZIĘKUJĘ, że jesteście!
 Bez Was ten blog by nie istniał!
 
 
Miłego dnia i słońca w duszy i na niebie :)
 
 


 
 
 
 
 
 
 
 

33 komentarze:

  1. Pastele ? No czekam z niecierpliwością ;) Ja troszkę dłużej pozostaję w świątecznym klimacie - uwielbiam po prostu ! Na choinkę pewnie też przyjdzie czas, bo najzwyczajniej w świecie zaschnie i straci swój urok. A książka ? Ja o niej marzę i nie dopuszczam do siebie myśli,że mogłaby mnie rozczarowąć. Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak mało koloru wokół, że pastele dobrze mi zrobią nim przyjdzie wiosna a bardzo mi się jej chce! Też uwielbiam deko BN ale raczej przed świętami niż po ;P Książka nie jest beznadziejna ale po wszystkich opiniach spodziewałam się czegoś zupełnie innego.
    Ściskam Maszko

    OdpowiedzUsuń
  3. :Pu nas jeszcze choina i wszystko stoi ,nie wiem kiedy sie tego pozbede,moze do przyszlej niedzieli po swiatecznym deco juz nic nie zostanie.................buziaki**

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie choinka też zaczyna już tracić igły, a szkoda bo liczyłam, że jeszcze troszkę naciesze nią oczy, u mnie w nocy dosypało śniegu i zrobiło się bardzo zimowo i przytulnie, więc jak na razie koniec z szarością za oknem :-) miłego dnia:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też ją chciałam pod choinkę, ale musiałam wybrać czy wolę podnóżek czy książkę, więc wybór był oczywisty :) Mimo wszystko jednak nadal będę o niej po ciuchu myśleć, bo chciałabym mieć taką półkę z książkami blogerek kulinarnych i wnętrzarskich :) uściski! :) P.S Podpowiedziałam Ci pod komentarzem u mnie gdzie możesz za free wypożyczyć sprzęt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nuda mówisz? a ja mam dla Ciebie pomysł- zrób swoją własną książkę ze zdjęciami z bloga- w końcu też masz super zdjęcia. Ot takie wyzwanie na 2015 roczek:)
    całuski na nowy roczek:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że ktoś też by mógł napisać, że dupy nie urywa haha :))

      Usuń
  7. U mnie dekoracje są do 2 lub 3 tygodnia stycznia.NA pewno będą do 21.01,ponieważ wtedy mam waznych gości .Podobają mi się Twoje biele,właśnie sie nimi inspirowałam robiąc dekorację na biurku u meża.Nawet znalazłam butlę na wino:)Chciałam ją Tobie wysłać,bo pytałaś się czy ktoś ma,a u mnei stała w szafie i nigdy nie miałam na nią pomysłu.Na szczęście napisałaś że dostałaś od teściowej butle a ja moją już miałam wyjętą i kombinowałam co z nią zrobić:)Bardzo chciałam mieć tą ksiażkę,niestety w tym roku przekroczyłam dwukrotnie budźet na dekroacje i nie mogłam znowu ją kupić.Tylko trochę zmartwiła mnie Twoja opinia i już nie wiem czy warto wydawać na nią kasę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie też jeszcze wszystkie świąteczne dekoracje są na swoim miejscu... Ale to z czystego lenistwa :) Zawsze fajnie się wyciąga i zawiesza, ale potem składać nie ma komu :)
    Pozdrawiam cieplutko i wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ubawiłaś mnie tą opinią ksiażki:))) Skoro "dupy nie urywa" to dam sobie z nią spokój:)
    Co do choinki to nasza trzyma sie pięknie, ale to gruby świerk i stoi w wodzie... mam nadzieję że jeszcze postoi... a co do dni wolnych to mnie też męczą. Boje sie ze leń mi sie zadomowi na stałe...

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie po 1 stycznia znikaja swiateczne dekoracje...tak niemieckim zwyczajem ;))) Nasza blogosfera napakowana jest pieknymi darmowymi inspiracjami, a wiec ciezko sprostac naszym wymaganiom. Jesli juz placimy to oczekujemy wielkiego...WoW, a tutaj prawie to samo co w necie, albo w katalogu wysylkowym ;)))
    Buzka

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie na szczęście jeszcze choinka się nie sypie, więc może pocieszyć oko ;) poza tym bez niej będzie jakoś tak pusto...
    Oj tak, już niedługo można wrócić do tego co było, będzie po Świętach, po uroczystościach, po wszystkim :)
    O i czekam na te pastele :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie stoi jodła więc się nie sypie ale już pierwsza tegoroczna czarna bombka spadła i się potłukła więc żywot choinki też powoli dobiega końca chociaż powiem Ci , ze jeszcze nie nacieszyłam się widokiem świątecznych dekoracji. Jakos szybko przeleciały mi święta.
    Co do książki to też chciałabym ją mieć , i tę Villa Wanilla, chyba tak się to pisze, i mówisz, ze nie jest to nie wiadomo co ? Może dlatego, że mamy tego wszystkiego w necie, że już się to opatrzyło ale kiedy dowiedziałam się , ze Villa Wanilla nie będzie już i zamyka blog to jednak zamarzyłam o tej książce.
    Stroik adwentowy już "rozebrany" , powoli pokolei będą znikały ozdoby. Ty myslisz o pastelach a mnie zachciało się czerwieni na święta i w pszyszłym roku chyba będzie na czerwono !!!!
    Buziaki rozsyłam i też już mam dość tego marazmu, siedzę długo, potem śpię do 9- 10 jakoś nieprzyzwoicie !!!! hi hi hi Czas wracać do normy. Zaraz ferie a potem ABY DO WIOSNY !!!!!!!!!! ściskam !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wypociny mówisz? uważam że ciekawie piszesz, miło się tu zaglada :-) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tobie też słoneczka życzę :) A książka faktycznie bez szału , dużo ładniejszych inspiracji można w sieci znależć :( Szkoda tylko kaski którą na nią wydałaś :( Na pociechę dołączam do obserwowanych , żeby ci otuchy dodać i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja na choinkę chętnie jeszcze trochę popatrzę :) lubię przy niej posiedzieć na kanapie, jakoś pozytywnie mnie nastraja :) Święta mi się nie przejadly, moze dlatego, że juz w sobotę po świętach byłam w pracy :) co do książki zdjęcia nie wyglądają źle ;) ale w sumie mają bardzo podobny klimat do zdjęć naszych rodzimych zdolnych blogerek, którymi wciąż możemy sycic oczy. Między innymi dlatego lubię zaglądać do Ciebie Beti:) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie już po świętach,wszystko pochowane. Byle do wiosny,pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  17. A my jeszcze swietujemy i bardzo mi z tym dobrze :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Zastanawia mnie, dlaczego tak szybko u niektórych kończy się czas świąteczny? Mamy przecież nasze cudowne, polskie zwyczje, po co naśladować inne kraje? W polskiej tradycji wszak świętujemy do Trzech Króli, liturgiczne świętowanie kończy zaś przyszyła niedziela Chrztu Pańskiego. Co prawda tradycja śpiewania i kolędowania trwa do 2 lutego, ale chowając już po Nowym Roku oznaki świąt trochę za szybko pozbawiamy sie tej niezwykłej atmosfery. Tak myślę! :)
    Pozdrawiam bardzo serdecznie,
    Aneta B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolnoć Tomku w swoim domku :) Jedni lubią długo a inni wolą krótko. Mnie trzymanie tego całego deko po świętach męczy, wolę przejść do nowego niż rozpamiętywać to co było!

      Usuń
  19. Świetny prezent, zazdroszczę i zapraszam na candy do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi też w tym roku choinka sypie się okropnie ! Wszędzie leżą igły .. Nie wiem , jak długo postoi , ale już szukam miejsca koło domu gdzie ja posadzić ! W zeszłym roku była sztuczna i stała do końca stycznia , teraz chyba będzie szybciej :-) I też czekam aż dzieci pójdą 7 do szkoły bo w końcu wpadnę w ten rytm , jaki mam zawsze :-) Pozdrawiam Cię w Nowym Roku :-))))) Dorota

    OdpowiedzUsuń
  21. ach cudne prezenty!
    książka dupy nie urywa ale popatrzeć to bym popatrzyła :D

    miłego wieczorku :-))

    OdpowiedzUsuń
  22. Najpierw czekamy na te chwile oddechu a potem zbytnie luz nas przytłacza. Ja nie wytrzymałam i wzięłam się za moje "robótkowo", a dzieciaki jak Twoja córa marzą o powrocie do szkoły i poukładanego dnia. Uczciwie się przyznam, że chętnie ubrałabym już dom w wiosnę:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nasza choinka już nie tylko gubi igiełki ale i bombki a nawet i lampki :)))) bidula.
    U nas to samo-czekamy codzienności....telewizor i kanapa gorące od naszych tyłków :) a w głowie siano !

    buźka

    OdpowiedzUsuń
  24. Łooo Matko! Beti, chowaj książkę Belle blanc, bo ci ją wykradnę ;-) czaję się i czaję na nią, ale po Twojej recenzji to chyba jeszcze się poczaję, myslisz, że nie warta ceny ? (dość wysokiej przy okazji). A co Ciebie konkretnie rozczarowało? Sciskam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze wiele ciekawszych zdjęć można znaleźć w sieci i za darmo :)

      Usuń
  25. Kochana u mnie dekoracje stoją długo, może dla tego, że choinka to sosna kanadyjska i się nie sypie, a pozostałe ozdoby, tam gdzie zielone to sosna z ogrodu, jednak są wytrzymałe:) Co do nudy, u mnie w tym roku wyjątkowo coś się dzieje cały czas, że dopiero dzisiaj ją odczułam:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mamo-nudzę się eh.... skąd ja to znam :-) Po tak długiej przerwie rzeczywiście trudno wrócić do normalności.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. faktycznie w sieci można teraz znaleźć bardziej oszałamiające fotki....no i jeszcze ta cena....

    OdpowiedzUsuń
  28. Betuś, nie znałam tego wydawnictwa. Piszesz, że "be" .... a fotki fajne.
    Może się jednak skuszę
    Ściskam :)))) s.

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajny blog i zdjęcia. Tak to już bywa nie tylko z książkami :)
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  30. aaa masz ją! super książka, pięknie wydana, jest z czego czerpać inspiracje, kiedyś też sobie ją sprawię ;) buziaczki Kochana i wszystkiego naj w Nowym Roku ;')

    OdpowiedzUsuń