Witajcie moi mili :)
Długo mnie nie było ale od początku maja tyle się u mnie dzieje, że blogowanie odeszło w odstawkę.
Jak dobrze pamiętacie byłam na L4, niestety pół roku minęło szybko i trzeba było pomyśleć o pracy. Powrót do poprzedniej firmy nie wchodził w ogóle w rachubę więc musiałam poszukać czegoś innego. Z dnia na dzień, bez psychicznego nastawienia, bez załatwienia tego i owego podjęłam nowy etat. Praca zmianowa, średnio mi się widzi ale na razie musi być, byle by się gdzieś zaczepić, bo rachunki same się nie płacą. Także mój dzień znacząco się skrócił, odzwyczaiłam się też od szybkiej organizacji w domu, bo kompletnie nie panuję nad tym co się w nim dzieje i co trzeba zrobić.
Co poza tym? Po miesiącach ciemności w domu, bo rolety spuszczone prawie na maksa były, wreszcie odzyskałam taras!!! Tak, tak, wreszcie mogę na nim coś działać :) Niestety poza posprzątaniem z grubsza i postawieniu stelaża od pawilonu ogrodowego prace tarasowe stoją w miejscu.
Muszę się poprawić, bo wstyd, by o tej porze taki stan rzeczy panował.
Może jutro kiedy będę miała dzień wolnego coś tam porobię.
W domu w sumie bez zmian, dodałam tylko trochę różu i turkusu.
Maj w tym roku jest dla mnie bardzo szczęśliwy jeśli chodzi o wygrane candy. Mam na swoim koncie trzy zgarnięte nagrody!!! Ja, chodzący pech, wygrałam trzy razy candy!!!
Pierwsza wygrana u BEATY :)
Ta dziewczyna to chodząca dobra duszyczka i wspaniały człowiek, o czym nie raz miałam okazję się przekonać. Beatko bardzo Ci dziękuję!!!
Przyjechały do mnie w wielkiej paczce...
domek dla ptaszków
turkusowa świeczka...
szmaciane ptaszki, które od razu zwinęła moja córka :)
i dwa żywe kwiatki, duma Beaty :))
Niestety nie zdążyłam jeszcze ich wsadzić, jutro to uczynię!
Aaaa i jeszcze żabka dla mojej córki i ławeczka, stojak na doniczkę ale zapomniałam zrobić zdjęcia.
Pokażę przy poście z tarasu :)
Co wygrałam w dwóch kolejnych candy pokażę w kolejnym poście!
W każdym razie działo się a miesiąc się jeszcze nie skończył :))))
Mama kazała mi zagrać w lotto...może ma kobieta rację. Nie wiem tylko czy możliwe jest jeszcze większe szczęście.
Na dziś to tyle, mam nadzieję, że kolejny post ukaże się szybciej niż ostatnio
Ściskam Was wszystkich!!!








Powodzenia w nowej pracy i z nowymi wyzwaniami - poradzisz sobie bez problemu, nawet z tymi zmianami, jestem tego pewna.
OdpowiedzUsuńPieknie wygląda turkus w Waszym salonie.
Pozdrawiam cieplutko
dasz radę ze wszystkim ;-)
OdpowiedzUsuńpięknie przeplotłas wszystko delikatnym kolorkiem:-)
pzdr
Mam nadzieję, że znajdziesz pracę, która będzie Cie satysfakcjonowała i z której będziesz w pełni zadowolona :)
OdpowiedzUsuńPiękne kadry... Maj to piękny miesiąc, mój ulubiony :)
Powodzenia w nowej pracy, na pewno szybko się wciągniesz w nowe realia i wszystko świetnie sobie poukładasz :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne migawki z domu, ślicznie wygląda ten róż i turkus w morzu bieli :))
Gratuluję wygranej :))
Pozdrawiam cieplutko, Agness:)
Trzymam kciuki za nowe wyzwanie. Cieszę się, że odzyskałaś taras. Jego organizacja napewno sprawi Ci wiele radości i ukoi nerwy całodziennej gonitwy. Trzymam za Ciebie kciuki :))
OdpowiedzUsuńJak zobaczyłam tytuł posta to cichutko miałam nadzieję, że juz sobie panowie poszli, i hurrrrrraaaaaaaaaaaaaaaaaa, poszli !!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńUf odetchnęłam z ulga, jakby to na moim tarasie przesiadywali i denerwowali.
Tak czy siak możesz działać, chociaz u nas pogoda byle jaka i nie chce mi się takich działań czynić. Część kwiatków posadziłam , reszta czeka na ładniejszy dzień. Dzisiaj raz świeci, raz pada, ale zimno okropnie.
Gratuluje wygranych !!!!, może to nie koniec dobrej passy ?!, spróbuj w tego totka !!!!!!! ściskam cieplutko !!!!!!
A ja sie zastanawiałam co u Ciebie :) u mnie Panowie pewnie wejdą lada dzień :)Najgorszy ten brak prywatności :)
OdpowiedzUsuńbuźka
Faktycznie, spróbuj teraz grać totka jak masz takie szczęście. :)) Jestem ciekawa twojego tarasu. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Gratuluję:) I dobrze się stało:) Super pastelowe poduchy
OdpowiedzUsuńMam nadzieję ze w nowej pracy szybko się odnajdziesz, brakowało Cię tutaj ;) lubię Twój blog pisz jak najczęściej ;) buziaki Ania
OdpowiedzUsuńNo to oby ta szczęśliwa passa przeniosła się na wszystkie pozostałe dziedziny życia
OdpowiedzUsuńGratuluje wygranych. Ja gram i gram i na razie fiasko, ale nie rezygnuję :) Powodzenia w nowej pracy i odnalezieniu się w nowej rzeczywistości. Też mnie to czeka w październiku :/ Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńTy szczęściaro Ty!!!! Gratuluje Beatko, cuda wygrałaś:) A do pracy i jej godzin przyzwyczaisz sie, tylko daj sobie czas...
OdpowiedzUsuńBardzo przyjemny pokój podoba mi się ten kontrast czerni i bieli. Zazdroszczę nagród, w życiu nic nie wygrałam :)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, zebys trafila na firme ktora patrzy rowniez na swoich pracownikow, a nie tylko na zyski i w ktorej bedziesz sie dobrze czula :)))
OdpowiedzUsuńBuzka
Z własnego doświadczenia wiem, że praca zmianowa nie jest łatwa. Trzymam kciuki za Ciebie!:)
OdpowiedzUsuńOby w nowej pracy lepiej Ci się wiodło. Mimo, że zmianowa, ale nawet tak można się zorganizować :) Odrobina czasu i będzie ok. No i odzyskałaś tarasik do relaksu - szybko poszło :D
OdpowiedzUsuńGratuluję etatu!
OdpowiedzUsuńFajnie że odzyskałaś taras! Nie mogę się doczekać aż go urządzisz! Całusy!
Patti
Pierwszy raz dziś do Ciebie trafiłam i muszę przyznać, że bardzo u Ciebie przyjemnie ! Piękne wnętrze, piękne zdjęcia, będę częściej zaglądać
OdpowiedzUsuń