piątek, 1 maja 2015

WIWAT 1 MAJ!

 
 
 
 
1 MAJ!
 
 
Kiedy byłam dzieckiem, ten dzień był wyjątkowy, można by rzec nawet uroczysty. Zaraz po śniadaniu mama ubierała nas w odświętne ubrania i szliśmy z białoczerwonymi papierowymi flagami na marsz. Patrząc za okno, zwłaszcza dzisiaj aż trudno uwierzyć ale kiedyś o tej porze zawsze było ciepło i słonecznie. Po marszu ludzie całymi rodzinami rozsiadali się na ławkach, na kocach w parkach i świętowali. Było jedzonko, oranżada, lody i cukrowa wata. Muszę Wam powiedzieć, że było super! Dziś ten dzień wygląda zupełnie inaczej. Każdy robi to co chce, jedni grillują inni malują, koszą trawę i co kto lubi :)
Ja dziś leniwie, pod kocykiem z kawą w ręce, bo tak mi dobrze. Może później, kiedy pogoda się zdecyduje czy ma nadal padać a może trochę odpuścić, wyjdę na spacer. Ogólnie nastawiona jestem na odpoczynek ale nigdy nic nie wiadomo.
 
 
 
 
 
W sumie mieliśmy wyskoczyć na jeden dzień nad morze, tak na rybkę i powdychać jodu ale jak rano otworzyłam rolety i zobaczyłam deszcz, wskoczyłam znów pod kołderkę i stwierdziłam, że to bez sensu. Innym razem :)
 
A Wy, macie jakieś plany na dziś? Odpoczynek czy zaległe prace?
 
To niesamowite ale właśnie przestało padać i wyszło słońce...na parę sekund. Może się rozpogodzi?
Oby, byłoby fajnie :)
 
 
Jakkolwiek będziecie dziś świętowali, życzę Wam miłego dnia!
 
Beti
 

24 komentarze:

  1. Ja rowniez takie marsze pamietam. Mozna powiedzieć, ze było to jedno z najważniejszych majowych wydarzen.
    Milego dnia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie pamiętam...na wsi inaczej płynął wtedy czas..:) Świetne wiosenne migawki. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak, mam takie same wspomnienia związane z 1 majem,,,! Bardzo radośnie spędzałam ten dzień :))
    A dzisiaj zaliczyłam rowerek stacjonarny,,,bo zimnica na dworze:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzisiaj tak właśnie tylko na parę sekund wychodzi słońce... dobrze, że zaplanowałam cały weekend bez żadnego szczególnego wyjazdu, bo ten deszcz niestety zepsułby plany :(
    Tak samo jak Ty rano gdy zobaczyłam ciemne chmury schowałam się jeszcze na trochę pod kołdrę ;)
    Przyjemnej majówki! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie byłam na pochodzie, ale dużo osób wspomina o nich z sentymentem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. My wyjechaliśmy, ale właśnie zaliczamy drugą burzę...więc siedzimy w domu ehhh co za pogoda;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rano byłam na spacerze z psem na krótki rękaw, w pięknym słońcu... Teraz jest czarno i zaraz zacznie padać... Oj losie.... Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Do 15 było pięknie ale ja walczyłam odgruzowaniem domu /pokoje dzieciaków i zabawki !/, a po obiedzie miałam wyskoczyć do ogrodu, wysadzić wszystkie cebulowe kwiatki i posiać marchewkę, pietruszkę i takie tam ale zaczęło wiać i padać. Teraz na chwilkę wyszło słońce ale znowu się zachmurzyło i pada więc nici z planów. Pójdę więc polakierować stół i pomalować resztę zaczętych rzeczy. Tak jak widzisz mój 1 maj nazywany świętem pracy pracowicie wykorzystuję. Ale jutro koniecznie robię sobie wolne, chociaż pół dnia, hi hi hi.
    Pamiętam pochody, maszerowałam w nich i pamiętam jak nikt nie chciał nieść flagi ale miło wspominam ten narodowy spęd, i stragany i piłeczki na gumce ale mimo wszystko wolę dzisiejszą wolność, wielka buźka, odpoczywaj , relaksuj się i za mnie też.
    Jutro koniecznie do ogrodniczego, bo mają być białe pelargonie a ja w tym roku stawiam na pelargonie chociaż i inne kwiatki będą też ! Kilka wczoraj kupiłam, miłego dnia Betuś !

    OdpowiedzUsuń
  9. a u nas pada z góry deszcz.
    zostało nam tylko jedno a raczej kilka butelek wina i koc.
    pozdrawiam majowo:*

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas też pogoda do niczego, rano pokazało się słońce, ale już po nim śladu nie ma. Chyba kanapa i kawka to najlepsza opcja na dziś :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam lenia na całego! Leżę i czytam cały dzień - nadrabiam zaległości:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A u nas po południu przestało padać i nawet było cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  13. Też pamiętam te czasy. Pochód, mnóstwo ludzi i wielkie świętowanie. A dziś... dziś to dla mnie dodatkowy dzień na nadrabianie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. I ja mam podobne wspomnienia z dziecięcych lat :))
    Piękna fotka z domowego zakątka ( ale mi się zrymowało ;))), uwielbia skalnice :))

    OdpowiedzUsuń
  15. U nas tez podobana pogoda, masakra, tak zimno ze nosa z domu sie nie chce wysunac....brrr,...

    OdpowiedzUsuń
  16. U nas wczoraj też od rana średnio było (ale my chyba niedaleko mamy do siebie?), ale koło południa mogłam już podziałać w ogrodzie. Dzisiaj niestety praca, ale jutro mała wycieczka rodzinna, ogród, grill - pełen relaksik :) Ja też pamiętam, że na pochód zawsze ciepło było (czasami aż za bardzo) ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. pięknie - a mnie wcięło w ogrodzie :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja troszkę w pracy, ale jeden dzień wykorzystałam na maksa;) O tym w nowym poście. A Tobie odpoczynku życzę;)

    OdpowiedzUsuń
  19. A u nas na zmianę grill i remont, grill i remont :) Wczoraj kleiłam listwy sufitowe na przykład :)
    Pogoda w kratę, więc tak latamy żeby wykorzystać słoneczko...
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie - Magda

    OdpowiedzUsuń
  20. Zimno i ponuro i u nas, aż nie chce się noska na pole wystawić ;-)
    Buziaki!!
    Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  21. Też tęsknię do tych czasów Beti.
    W ogóle uważam, że teraz dzieciaki mają smutniejsze życie od nas, chociaż mogą mieć "wszystko"
    :)s.

    OdpowiedzUsuń
  22. A Wiesz, że też sobie przypomniałam o tym, jak to było dawniej :) Ja akurat prałam dywany u mojej teściowej, więc świętowałam pracując ;) pozdrawiam cieplutko aga

    OdpowiedzUsuń
  23. cześć Beti, nadrabiam zaległości w podczytywaniu twoich postów bo trochę mnie nie było,miałam trochę na głowie i moja fantazja na moment gdzieś odfrunęła. świetne podpowiedzi balkonowe każdy coś znajdzie dla siebie!pozdrawiam cie gorąco!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej Beti warto żebyś dziś do mnie zajrzała :)

    OdpowiedzUsuń